02.06.14, 22:38Dominik Feliks (fot.YouTube)

Licealista masakruje rządzących w Sejmie! ZOBACZ SAM!

Co powiedział młody człowiek z mównicy sejmowej? "Wmawia się nam, że możemy mieć wpływ na nasz kraj". I że "cały ten projekt Sejm dzieci i młodzieży to szopka zorganizowana przez rządzących!". Posłuchaj bo warto. Widać, że praca organiczna jednak przynosi owoc w postaci świadomych, normalnych młodych ludzi! BRAWO!

Philo/YouTube

Komentarze

anonim2014.06.2 22:46
Krótko i z sensem. Brawo.
anonim2014.06.2 22:50
Brawo!
anonim2014.06.2 22:54
Krótko, jasno i na temat... eurokomuna wita swoich niewolników...
anonim2014.06.2 22:56
Hit sezonu!
anonim2014.06.2 23:18
Odważny młody! Tylko jakoś "demokratyczne media wolnej Polski "tego nie pokazały.
anonim2014.06.2 23:25
Brawo? To typowy pryszczaty korwinista,który w życiu się żadną pracą jeszcze nie skalał,więc nie wie co mówi.Oaza wolnosci jaką jest wg Wojciecha Ceyrowski Ameryka zawdzięcza swoją potegę publicznej edukacji,narzuconej całemu społeczeństwu.W Europie biedota nie miała takiego dostępu do szkolnictwa ,to i nędza była potworna A trzeba pamiętać ,że młode ,amerykańskie społeczeństwo ze względu na brak systemu emerytalnego było najbardziej skorumpowanym społeczeństwem na świecie.publiczna edukacja wyniosła Amerykanów na szczyt etyki i co się z tym wiąże powszechnej zamożności ''Jest to system wyborny, dzięki któremu w całych Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza w młodym pokoleniu, nie ma człowieka, który by nie umiał czytać, pisać, rachować, nie rozumiał się na polityce, słowem: który by nie był mniej więcej przygotowany do zawodu obywatelskiego. Jest także równie niepłonna, jak uzasadniona faktami nadzieja, że szkoły takie i nauczycielki wpłyną również na rozbudzenie się uczciwości obywatelskiej i sumienia publicznego, którym teraz chyba młode koty tu się bawią. Szkół podobnych do wyżej opisanych jest mnóstwo. Gdzie tylko w pustyni powstaje kilka farm, tam wśród Indian jeszcze, bawołów, niedźwiedzi, "gryzli", jaguarów i grzechotników powstaje natychmiast i szkoła, do której dzieci chodzą czasem o kilka mil odległości codzien- nie. Żadne państwo nie wydaje tyle na wychowanie, ile Stany Zjednoczone, ale żadne też nie osiągnie w niedalekiej przyszłości tak znakomitych z wychowania rezultatów. Wychowaniem młodzieży, zwłaszcza elementarnym, zajmują się prawie wyłącznie kobiety''[isty z podróży do Ameryki] Młody pryszczatek chce leczyć syfilis rzeżączką,więc nie ma się czym podniecać
anonim2014.06.2 23:34
mówi korwinem;)
anonim2014.06.3 0:26
brawo dla młodego człowieka!
anonim2014.06.3 3:36
dobrze powiedział
anonim2014.06.3 7:05
"Wasz poklask dla elementarnego braku wiedzy na temat działania państwa uświadamia mi dobitnie z kim mam tutaj do czynienia." Oto elementarna wiedza o działaniu państwa: "Państwo to wielka fikcja, dzięki której każdy usiłuje żyć kosztem innych." Frédéric Bastiat
anonim2014.06.3 8:26
25 lat po drugij wojnie światowej ,a 25 lat po okrągłym stole . pierwsze ćwierć wieku to odbudowa przez Naród zniszczonego kraju , drugie ćwierć wieku to rozkradanie majądku Narodowego ! Nazwa - demokracja - pasowuje do kapitalizmu jak i socjalizmu ! Wyzysk człowieka już nie .
anonim2014.06.3 10:56
Co racja to racja.
anonim2014.06.3 11:16
przecież on tego tekstu nawet nie umie przeczytać!
anonim2014.06.3 12:13
Dziarski chłopak!
anonim2014.06.3 12:27
Co za świr...
anonim2014.06.3 13:07
Korwiniątko jakieś.
anonim2014.06.3 15:08
Dobrze chłopak powiedział, skończmy z państwem opiekuńczym i nakazowo - zakazowym.
anonim2014.06.3 18:17
Proste, jasne. Dobrze powiedział.
anonim2014.06.3 18:19
Tylko, zęFronda takie poglądy tępiła poprzez niesłuszne posądzanie Korwina. KOleś ma wady, ale jeszcze większe mają przedstawiciele innych frakcji. Jak ktoś myśli, to zauważy, że Mikke jest bardziej przeciw aborcji niż Kaczyński.
anonim2014.06.3 18:20
@oktawian Ludzie mogąbyćszczęśliwiu nie znając pisania i czytania i oświeceniowego modelu edukacji.. TO dla mnie żaden wskaźnik
anonim2014.06.3 18:22
@perfectstranger NIe trzeba tu żadnych konkretów. ZAgłuszyłby istotęsprawy. Tu wszystko jest powiedziane. MOżę ktośkto jest przyzwyczajony do erystyki i mydlenia oczu chce, zęby mu je mydlić . Ale to mijanie sięz prawdą
anonim2014.06.3 18:23
@Fascination.Phoenix W dzisiejszych czasasch młopdzi ludzie biorąoddech po liceum, bo jużnigdy nie przeżyjączegośgorszego.
anonim2014.06.3 20:44
Brak wolności i pozory demokracji widzą nawet dzieci, ale Polacy nie mają jednomandatowych okręgów wyborczych, referenda nie są ogłaszane mimo milionowych wniosków. Uzurpatorzy, czyli w większości samowładni liderzy partyjni pasożytują na Polakach.
anonim2014.06.4 1:16
Chcący ''TO dla mnie żaden wskaźnik''\ Nie mówiłem o Tobie a o młodym pryszczaku i Wojciechu Ceyrowski powołujących się na wolną od państwa Amerykę W XIX w do którego chce cofnąć Europę wbrew woli jej mieszkańców, kabareciarz Mikke,niepiśmienni byli niezwykle szczęśliwi.Sienkiewicz tak ich opisywał '' zatem o biedzie w znaczeniu europejskim, która jest synonimem głodu, tu nawet mowy być nie może. Mówią mi n zatem o biedzie w znaczeniu europejskim, która jest synonimem głodu, tu nawet mowy być nie może. Mówią mi np. w Anaheim, że mr Brown lub Harrison, lub Down, jest człowiek bardzo biedny. Cóż to się znaczy? Pójdźmyż zobaczyć tego biedaka! Idziemy, i oto przed nami porządny dom otoczony tamaryndami, drzewem pieprzowym, winogradem, brzoskwiniami; w korallu przy domu krowa, koń jeden lub dwa; dalej widać stogi kukurydzy, jęczmienia itd. Wreszcie drzwi się otwierają i amerykański biedak wychodzi na nasze spotkanie. Prawda, ma na sobie tylko spodnie, buty i koszulę, ale tu nikt nie chodzi inaczej. - Hallo! gentlemen! - mówi gospodarz i zaprasza nas do środka. - Hallo! - odpowiadamy i wchodzimy. W domu izb kilka. W jednej dostrzegam, że cała podłoga, według obyczaju amerykańskiego, okryta jest dywanem, stoi stół, krzesła na biegunach i inne jakie takie sprzęty; w następnych statki gospodarskie, łóżko zajmujące pół izby, na którym cała rodzina pomieścić się może: bieda jakoś nie kole w oczy. Czy ten człowiek nie ma co jeść? Ale gdzie tam! Jada trzy razy na dzień mięso i pija przy tym wino, bo to najtańszy tu napitek. Dlaczegoż więc mówicie, że biedny? Bo nie ma ani stu dolarów leżących pieniędzy. Mój Boże! iluż ja znam w Warszawie literatów, adwokatów, doktorów, iluż wreszcie po wsiach obywateli wiejskich, którzy nie mają stu talarów gotówki ! Ale u nas nie to nazywa się biedą, a przynajmniej nie to nędzą. Nędza mieszka w suterynach; jada raz na dzień lub dwa; nie widuje mięsa, chyba przez szybę w wystawach rzeźniczych; nędza u nas kłapie zębami z zimna, puchnie z głodu, żebrze, kradnie, rozbija: pokażcie mi taką nędzę!. w Anaheim, że mr Brown lub Harrison, lub Down, jest człowiek bardzo biedny. Cóż to się znaczy? Pójdźmyż zobaczyć tego biedaka! Idziemy, i oto przed nami porządny dom otoczony tamaryndami, drzewem pieprzowym, winogradem, brzoskwiniami; w korallu przy domu krowa, koń jeden lub dwa; dalej widać stogi kukurydzy, jęczmienia itd. Wreszcie drzwi się otwierają i amerykański biedak wychodzi na nasze spotkanie. Prawda, ma na sobie tylko spodnie, buty i koszulę, ale tu nikt nie chodzi inaczej. - Hallo! gentlemen! - mówi gospodarz i zaprasza nas do środka. - Hallo! - odpowiadamy i wchodzimy. W domu izb kilka. W jednej dostrzegam, że cała podłoga, według obyczaju amerykańskiego, okryta jest dywanem, stoi stół, krzesła na biegunach i inne jakie takie sprzęty; w następnych statki gospodarskie, łóżko zajmujące pół izby, na którym cała rodzina pomieścić się może: bieda jakoś nie kole w oczy. Czy ten człowiek nie ma co jeść? Ale gdzie tam! Jada trzy razy na dzień mięso i pija przy tym wino, bo to najtańszy tu napitek. Dlaczegoż więc mówicie, że biedny? Bo nie ma ani stu dolarów leżących pieniędzy. Mój Boże! iluż ja znam w Warszawie literatów, adwokatów, doktorów, iluż wreszcie po wsiach obywateli wiejskich, którzy nie mają stu talarów gotówki ! Ale u nas nie to nazywa się biedą, a przynajmniej nie to nędzą. Nędza mieszka w suterynach; jada raz na dzień lub dwa; nie widuje mięsa, chyba przez szybę w wystawach rzeźniczych; nędza u nas kłapie zębami z zimna, puchnie z głodu, żebrze, kradnie, rozbija: pokażcie mi taką nędzę!''