30.07.15, 13:59

Lisicki: Kopacz idąc cynicznie na lewo popełnia seppuku

„Późno, bo późno, ale jednak stało się to, na co przez lata czekały liberalne salony. Ewa Kopacz postanowiła wydać wojnę Kościołowi i konserwatywnej prawicy. Najpierw ustawa o in vitro, następnie o uzgadnianiu płci, wybór na rzecznika praw obywatelskich znanego ze wsparcia dla homoseksualistów Adama Bodnara, wreszcie przyspieszenie prac nad prawem o mowie nienawiści. Nie można mieć wątpliwości, że Platforma ostro skręciła w lewo” – pisze Paweł Lisicki w felietonie dla „Wirtualnej Polski”.

Jego zdaniem skutki tej ofensywy „są jednak dość wątpliwe” – to właśnie przez lewacki kierunek środowiska PO zdaniem Lisickiego w wyborach przegrał Bronisław Komorowski. „Wygląda na to, że w jego ślady z radością i konsekwencją podąża liderka PO. W zamian za kilka ciepłych komentarzy feministek z Gazety Wyborczej gotowa jest stracić władzę i ponieść klęskę” – ocenia autor. „Doprawdy, aż trudno uwierzyć, jak silne może być ideologiczne zaczadzenie” – dodaje. Jego zdaniem nie ma bowiem żadnego wielkiego elektoratu lewicy, żadnej rzeszy lewackich radykalnych wyborców. To wszystko mit. „Wszystkie badania społeczne mówią, że społeczeństwo polskie jest konserwatywne; inaczej niż w krajach zachodnich również polska młodzież wybiera tradycję i ceni odziedziczone wartości. Mimo to szefowa rządu pcha swoją partię w lewo” – pisze Lisicki.

Jego zdaniem to dokładnie inna taktyka niż ta, którą miał Donald Tusk. Ten co chwilę „kokietował liberałów, uśmiechał się do nich, obiecywał i przyrzekał”, ale… żadnego z tych przyrzeczeń nie spełniał. „Zręcznie lawirował między wąskimi grupami młodych z wielkich miast, a szerokimi rzeszami społeczeństwa, które żadnej rewolucji i wojny ideologicznej nie chcą. Dzięki temu przez lata wygrywał kolejne wybory, nie dopuszczając do śmiertelnie niebezpiecznego, z jego punktu widzenia, sojuszu konserwatywno-prawicowego i centrowego elektoratu. Kopacz kilkoma pociągnięciami ten sojusz zbudowała” – uważa Lisicki.

„Cudowna broń PO – wojna ideologiczna – nie skutkuje. Dwoją się wprawdzie i troją wszelkiej maści rzecznicy postępu, wyśmiewają i wyszydzają pobożność Andrzeja Dudy, przed polskim Talibanem i polskimi ajatollahami przestrzegają, wszędzie wokół widzą czający się zaścianek i obskurantyzm, jednak, szczęśliwie, bez rezultatów. Jakoś ten strach mało komu się udziela, jakoś przerażenie nie chce wybuchnąć. PO i jej pomocnikom nie udaje się wywołać antykościelnej i antyprawicowej histerii, mimo że z uporem forsuje kolejne projekty obyczajowych zmian” – przekonuje.

„Partia, którą oskarżałem o nadmiar instynktu samozachowawczego, dokonuje spektakularnego seppuku. Dość to jednak groteskowe” – dodaje pod koniec Lisicki.

bjad/Wirtualna Polska 

cały felieton czytaj TUTAJ

Komentarze

anonim2015.07.30 14:19
Kopacz przegram wszystko jedno czy pójdzie na lewo, czy na prawo. Polacy nigdy jej nie zapomną kłamstwa smoleńskiego, a dowiemy się wkrótce o bardziej odrażających czynach szajki do której należała i nawet jej przewodziła.
anonim2015.07.30 14:47
Sufrażystki z początku XX wieku miały idee ,racje,poglądy oparte o doświadczenia,feministki to ich wynaturzone pociotki,mentalnie zafiksowane jak hunbejwini.Ciotki rewolucji
anonim2015.07.30 15:51
A mnie konserwatystę cieszy skręt PO w lewo :) Po pierwsze, PO przestanie w końcu być uznawana za partię centro-prawicową za którą ją niektórzy uważali. Jeszcze kilka decyzji ideologicznych i o Platformie nawet ciężko będzie powiedzieć, że jest partią centrową (co najwyżej partią władzy). Po drugie na prawej stronie sceny politycznej robi się wolne miejsce. To nie przypadek, że PIS w niektórych sondażach ma ponad 40% głosów. Po prostu część ludzi głosująca na PO nie popiera działań premier Kopacz i zaczyna się rozglądać za innymi alternatywami. Mam nadzieję, że na prawicy wyrośnie jakaś rozsądna konkurencja dla PIS-u. PO trzecie, skręt PO jest zabójczy dla SLD. Platforma zaczyna podkradać wyborców SLD co powoduje, że partia Millera będzie miała problem by dostać się do sejmu. Idiotyczna decyzja o starcie SLD z Palikotem i Zielonymi będzie tylko gwoździem do trumny. O ile koalicja lewicowa miałaby szansę uzbierania 5% to na 8% na szczęście jak na razie nie mają szans :)