18.11.15, 20:40

Matka Kurka: Mam nadzieję, że ułaskawienie Mariusza Kamińskiego jest początkiem opcji ZERO!

Zacznę od tego, co muszę napisać i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Ktokolwiek kiedykolwiek stał przed sądem RP III ten wie, że tam panuje sędzia i wykładnia, nie prawo. Parę dni temu pisałem, jak sędzia olał artykuł 492 k.p.k. i zrobił co mu się podobało, a jemu, poza ewentualnym wykluczeniem ze sprawy, nie można zrobić nic. Nie przyjmuje do wiadomości, że decyzja Prezydenta Andrzeja Dudy w państwie prawa jest do obrony. Niemal z odrazą czytałem wszystkie kazuistyczne wygibasy i przyglądałem się temu obłędowi w oczach panów prawników, którzy znaleźli w starych podręcznikach pasujące wykładnie i szyte na miarę doktryny.

 Zapamiętajcie sobie teoretycy prawa, że dopóki nie staniecie przed sądem, to możecie błądzić w podnietach kazuistycznych, ale co do zasady ma działać duch i litera prawa. Wykładnia i profesorskie „ekspertyzy” to najkrótsza definicja patologii „wymiaru sprawiedliwości”. Przed decyzją Prezydenta na 36 milionów Polaków, może 100 cwaniakom, którzy żyją z przerabiania „hejtera” na konia, przyszłoby do głowy, aby tę prostą treść: Art.139 Konstytucji RP „Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu” interpretować jako możliwość ułaskawienia OSKARŻONEGO. Przypomnę jednym i drugim uświadomię, że w procesie karnym mamy do czynienia z trzema etapami: podejrzany, oskarżony, skazany. Mariusz Kamiński do czasu prawomocnego wyroku nie jest skazany, tylko oskarżony i co więcej zgodnie z art. 5 k.p.k. NIEWINNY.

Stan wiedzy prawnej wśród Polaków jest tak marny, że większość uznaje ułaskawienie za uniewinnienie, co jest wierutną bzdurą. Ułaskawienie to zniesienie kary, wina pozostaje udowodniona, o ile wyrok jest prawomocny. Jeśli do art. 139 konstytucji zastosować literę i ducha prawa, ułaskawienie oskarżonego staje się niedorzeczne. Fakt, że w treści artykułu nie ma odniesienia do prawomocnego wyroku nie upoważnia do nadinterpretacji. W art. 139 nie ma też mowy o podejrzanym, a zatem spokojnie znajdzie się profesor, który udowodni, że ułaskawić można też podejrzanych i to jeszcze nie koniec. Kto powiedział, czy napisał, że prezydent ma jakieś ograniczenia, co do aktu łaski? Nigdzie to nie jest zapisane, czyli teoretycznie można w Polsce pozamykać sądy, ponieważ na każdym etapie postępowania i to prokuratorskiego, Prezydent RP jednoosobowo może zdecydować o prawnym losie wszystkich obywateli. Dajmy sobie zatem spokój z wygłupami i cytując klasyka „nie idźmy tą drogą”. Przedstawiona opinia i mam nadzieje, że w odbiorze głos rozsądku, to głos człowieka, który naprawdę wie, co pisze. Przed sądem stawałem wielokrotnie i straciłbym szacunek dla samego siebie, gdybym dokonał innej oceny prawnej.

Zupełnie inaczej rzecz się ma od strony politycznej. Mariusza Kamińskiego skazał człowiek, który nigdy więcej nie powinien założyć togi, był to wyrok na polityczne zamówienie i wiadomo od jakich „polityków”. Oni wcześniej do siebie mówili „towarzysze”, teraz mówią „kierowniku”. W dwóch innych postępowaniach sądy uniewinniły Mariusza Kamińskiego, co więcej skazały, jeszcze nie prawomocnie, uczestników tak zwanej „afery gruntowej”. Sprawa Mariusza Kamińskiego definiuje patologię wymiaru sprawiedliwości w pigułce. Sędzia karierowicz, polityczna sitwa z korzeniami esbeckimi i ich ofiara – uczciwy do bólu człowiek, osądzony za ściganie złodziei. Bezmiar tej zgnilizny jest olbrzymi i dzień w dzień komuś jakiś zbój w todze sędziego lub prokuratora łamie życie. Takiego stanu rzeczy mają dość prawie wszyscy, wyłączając przestępców i żyjących z przestępstw, ale ile można gadać, w końcu trzeba zacząć robić. „Opcja zero” to jedna i chyba jedyna recepta na oczyszczenie sądów i dlatego przy całej krytyce prawnej, uważam, że taki ruch był politycznie niezbędny. Nie wierzę też, że Andrzej Duda nie konsultował swojej decyzji z Kaczyńskim, nawet jestem pewien, że to był patent Jarka. I dzięki temu jednym ruchem Kaczor dał kilka matów.
Mariusz Kamiński jest jak Macierewicz, od samego nazwiska robi się porządek. Problem tkwił w tym, że Kamiński z wyrokiem był doskonałym celem i alibi dla sitwy sędziowskiej. Mówiąc krótko mafia mogła i już zaczęła szantażować apelacją, przecież dokładnie temu służyła prowokacja z przeniesieniem „sędziego” Łączewskiego do sądu apelacyjnego, który miał rozstrzygać odwołanie Kamińskiego. Czy nie dało się w takim razie postawić na urzędzie innego ministra? Dało się, tylko kto rozsądny i poważny negocjuje z terrorystami? Kaczyński ostentacyjne wsadził na ministerialne stolce: Macierewicza, Kamińskiego i Ziobrę, których zgniły „wymiar sprawiedliwości” nienawidzi i tępi ze wszystkich sił. By pozbyć się szantażu, Kaczyński z Dudą uderzyli drugi raz i pokazali całemu czerwonemu towarzystwu, że żarty się skończyły – nadchodzi opcja zero. To nie wszystkie złe wiadomości dla wrogów prawa i sprawiedliwości. Postawię dużą kasę, że z Trybunałem Konstytucyjnym, służbami i TVP będzie dokładnie tak samo. Żadnej dyplomacji, ale nahaj i nahajem. Z doświadczenia wiem, że wobec tego „środowiska” nic innego nie działa. Miałem takiego jednego na sali sadowej przed sobą i nadal mam, chociaż ostatnio podwija ogon i się nie zjawia – wezwany prawidłowo.

Jakakolwiek oznaka słabości wobec towarzyszy kończy się natychmiastowym ciosem w potylicę, sprzedanym zza węgła. Nie da się przeprowadzić oczyszczenia komunistycznej stajni bez takich spektakularnych pokazów siły. Wczoraj w kilku słowach napisałem, że ułaskawienie Mariusza Kamińskiego to jest temat szekspirowski. W życiu tak się nie zdarza, żeby sprawiedliwość wygrała z prawem, jednak tym razem się zdarzyło. Konkludując. Prawna obrona decyzji Prezydenta Andrzeja Dudy jest kompletnym nieporozumieniem prowadzącym do najbardziej niepożądanych zjawisk w wymiarze sprawiedliwości, ale paradoksalnie aspekt polityczny tej sprawy daje podwaliny pod normalność. Brzmią te słowa nieco cudacznie i zgrzyta pod każdą czcionką, jednak taka jest właśnie istota paradoksu. Warto podjąć odważną decyzję polityczną, nawet kosztem absurdu prawnego, żeby doprowadzić do porządku społecznego, prawnego i konstytucyjnego. Oczywiście cała nadzieja o kant tyłka się rozbije, jeśli PiS nie pójdzie za ciosem, tylko się zatrzyma na gierkach kazuistycznych, nie radzę jednak tego robić, bo to granica, za którą się nie wybacza.

Matka Kurka/kontrowersje.net

Komentarze

anonim2015.11.18 20:53
Zgadzam się ze to dopiero początek , następny w kolejce jest były Kaczyńskiej . Wasz prezydent ułaskawił obleśnego prowokatora i dręczyciela to ułaskawi tez pazernego złodzieja
anonim2015.11.18 21:03
@Wędrowny. "Fajny" jest ten "wymiar sprawiedliwości", w którym uczciwy człowiek nie może uczciwie wygrać swojego procesu - prawda ? Tylko kto tak naprawdę jest tu przestępcą ? - ten, który sądzi; czy ten, który jest sądzony ?
anonim2015.11.18 21:11
,,Ojej ,"Święty wyrok" sądu !! Nie ten kto uprawia korupcję tylko ten kto ją ściga jest przestępcą. Toż kwestionowane takowego "wyroku" to "fasziiizzzmmm" !!
anonim2015.11.18 21:26
Eh, ta sprawiedliwość ludzka.... Skażą i zapuszkują człowieka nie w pełni umysłowo sprawnego, który sprywatyzował wafelek za 99 groszy,a prawdziwi przestępcy, mający dobrych adwokatów, dla których nie sprawiedliwość, ani prawda się liczy, tyko interes klienta (erystyka!;-) potrafią obronić nawet prawdziwego przestępcę. Chwała Bogu, że Jego sprawiedliwość wszystkich dosięgnie...
anonim2015.11.18 21:32
Kto następny w kolejce, Dubieniecki, a może kolejny znajomy kota alika ? Tak, macie rację - to dopiero początek Republiki kolesi.
anonim2015.11.18 21:33
Nahajem tę czerwoną złodziejską sitwę. To samo z tv. Inaczej ta banda lewackich oszołomów wykończy naród.
anonim2015.11.18 21:37
"Prawna obrona decyzji Prezydenta Andrzeja Dudy jest kompletnym nieporozumieniem prowadzącym do najbardziej niepożądanych zjawisk w wymiarze sprawiedliwości" to najprawdziwsze zdanie w powyższym artykule.
anonim2015.11.18 21:40
"Cel uświęca środki", czyli mamy marksizm w realnej polityce PIS. Nie mamy państwa prawa i sprawiedliwości, czyli lekarstwo równie złe co choroba.
anonim2015.11.18 21:47
Dyskusja pozbawiona sensu. Prezydent skorzystał z przysługującego mu prawa. Kamiński jest ułaskawiony i może sprawować funkcje publiczne i tyle. Aferę gruntową nakręciła GW. Animozje platformy biorą się z dziecinnego żalu do społeczeństwa, że nie dostali większości. Zarzuty wobec narodu, że wybrał tak, jak wybrał, są dowodem na nietolerowanie woli narodu. Platforma nie mówi wprost, że nienawidzi naród i nie szanuje jego woli, ale to wynika z ich działań. Nadal to widać, tym bardziej teraz, po wyborach. Ci co są za platformą, przegrali te wybory. Jest jak jest i koniec. I dobrze. Kolejne zarzuty, że rząd jest zbyt silny, że to źle, że prezydent jest po linii rządu [teraz i senat :)] są bezpodstawne, bo taki jest wynik wyborów. Zasiedziałe drożdże z PO, same miały taki luksus. Ich pretensje są po prostu śmieszne. Kamiński gdyby został skazany, to by był ułaskawiony i tak. A jeżeli został by uniewinniony, to i tak by był niewinny. Nie ma znaczenia, kiedy go prezydent ułaskawił, bo kto ułaskawia, ten nie wini, więc wina, czy brak winy ułaskawianego, nie ma znaczenia. Prezydent może ułaskawić tak winnego, jak i niewinnego, a fałszywie oskarżonego i tyle. Prezydent ma prawo ułaskawiać i o co chodzi? Ma prawo ułaskawić zbrodniarza, jak i niewinnego oskarżonego przez jego wrogów, by ratować uczciwego człowieka. Ma też prawo nie ułaskawiać, ale to zależy od prezydenta. Jakie ma znaczenie, jaki jest Kamiński? Taka jest demokracja.
anonim2015.11.18 22:12
Wałęsa ułaskawił Słowika. Kwaśniewski - kasjera lewicy i mordercę Vogla. Komorowski - 5 zabójców. Duda - Kamińskiego
anonim2015.11.18 22:19
Prezydent może na każdym etapie postępowania dokonać aktu łaski... Akt łaski nie ma nic wspólnego z prawem. Łaskę okazuje prezydent AUTORYTATYWNIE. Jeśli ktoś ma z tym problem, to jego sprawa... Nie może zarzucać Prezydentowi łamania prawa, bo łaska jest ponad prawem.
anonim2015.11.18 22:26
Pozwolę sobie nie zgodzić się, co do oceny prawnej... Prezydent może na każdym etapie postępowania dokonać aktu łaski... Akt łaski nie ma nic wspólnego z prawem. Łaskę okazuje prezydent AUTORYTATYWNIE. Nie może też zarzucać Prezydentowi łamania prawa, bo łaska zawsze stoi ponad prawem. A Kamińskiego należało oczyścić w trybie natychmiastowym, pokazując UB-ecji, że z nimi już koniec! Że są ludzie, którzy się ich nie boją, że drugiego smoleńska nie będzie! I tu się zgadzam, Z komuchami i ich spadkobiercami należy: za mordę i o ziemię... Oni tylko taki język rozumieją. Na miłosierdzie przyjdzie czas. ...I na akty łaski też.
anonim2015.11.18 22:29
"Mam nadzieję, że ułaskawienie Mariusza Kamińskiego jest początkiem opcji ZERO!" - jak to opcja zero skoro rezultatem jest ułaskawiony przestępca? Nie niewinny człowiek tylko przestępca? Gratuluję samopoczucia :-D
anonim2015.11.18 22:57
Panie Wielgucki (Matko Kurka) - chapeaux bas. Szkoda, że nie startował Pan w wyborach.
anonim2015.11.18 23:03
Czerwone bydło.
anonim2015.11.18 23:21
Duda bardzo dobrze zrobil,widac to po reakcji choloty,juz wija sie jak padalce a przeciez Kaminski nawet jeszcze nie zaczal ich scigac.To pokazalo totalna panike PO.
anonim2015.11.18 23:52
To pokazało tylko i wyłącznie że jesteście bolszewikami ale Polska kolejny raz wstanie z kolan.
anonim2015.11.19 7:38
"Nie mamy państwa prawa i sprawiedliwości, czyli lekarstwo równie złe co choroba"....Mamy prawo brak "Sprawiedliwości". Wystąpić do Szwecji o oddanie p. Stefana Michnika. Doświadczony, zaprawiony z doświadczeniem..........
anonim2015.11.19 8:47
Homo Sovieticus wciąż żywy i trwa mać...Mojżesz błąkał się 40 lat po pustyni, żeby niewolnicy stali się narodem ludzi wolnych. I to tyle.
anonim2015.11.19 9:03
Prezydent nie jest władcą feudalnym.Co prawda może udzielić łaski komu zechce,ale jak ma to zrobić określa kpk i z tego co wiadomo to prawdopodobnie nie zostałą dopelniona ta procedura...Sąd który dysponuje aktami sprawy Kaminskiego stwierdził że nawet nikt z kancelarii nie zażądał wglądu w te akta,to wszystko wygląda bardzo dziwnie
anonim2015.11.19 9:09
http://niezalezna.pl/73035-prezydent-duda-ulaskawil-kaminskiego-nad-kim-litowali-sie-komorowski-kwasniewski-walesa
anonim2015.11.19 10:18
Jak Komorowski,Kwaśneiwski i Wałęsa łamali albo naginali prawo,to oczywiście usprawiedliwia Dudę...a co,niech se też nagnie prawo,jak inni...nieźle się zaczyna
anonim2015.11.19 10:24
Poza tym to nie chodzi o to KOGO ułaskawił tylko KIEDY i JAK....
anonim2015.11.19 12:34
Przykład z Kamińskim pokazuje czym była różowa III Rzeczpospolita. Komunistycznych zbrodniarzy przez 25 lat nie potrafili osądzić. Ba nie potrafili, nie chcieli ich sądzić, bo to przecież " bohaterowie" którzy łaskawie zgodzili się rozmawiać przy okrągłym stole a przecież mogli nas wystrzelać. Kiedy przyszli po Blidę a ta sama strzeliła sobie w łeb cały czerwono-różowy salon piał z oburzenia, ale nie oburzało ich to, że minister mogła być powiązana z mafią węglową tylko to, że ktoś chciał tą mafię w ogóle ruszyć. Różowo-czerwona władza niczym ryba w wodzie świetnie czuje się w korupcyjno-machlojkowym jeziorku dlatego człowieka, który walczył z tym jeziorkiem szybko postanowili wyeliminować w stylu stalinowskim czyli po przez wyrok polityczny. Dobrze, że taki człowiek jak Kamiński wrócił do służb.