19.12.16, 18:45

Michał Dworczyk dla Frondy: Działania opozycji mogą doprowadzić do tragedii

Fronda.pl: Co opozycja chce osiągnąć okupacją sali plenarnej Sejmu?

Michał Dworczyk, poseł PiS: Bez wątpienia opozycja od piątku stara się eskalować napięcie i prowadzić do destabilizacji państwa. Wyprowadzanie ludzi na ulice, namawianie do wypowiedzenia posłuszeństwa władzom, manipulowanie przekazem medialnym to skrajnie nieodpowiedzialne działania, które mają coraz mniej wspólnego z demokracją. KOD, PO i Nowoczesna zachowują się tak, jakby zapomnieli, że mamy w Polsce demokratycznie wybraną większość parlamentarną. Po kilku godzinach spędzonych w tłumie protestujących przed sejmem mogę powiedzieć, że jestem bardzo zaniepokojony poziomem emocji i agresji kierowanych pod adresem PiS. Ten język nienawiści, porównywanie Prezesa J. Kaczyńskiego do Hitlera, w pewnym sensie dehumanizacja polityków Prawa i Sprawiedliwości już raz, w 2010 roku, doprowadziły do nieszczęścia. Były działacz PO zabił pracownik biura poselskiego PiS – Marka Rosińskiego, drugiego zaś ciężko zranił. Obawiam się, że to co dziś robią działacze KOD i PO może doprowadzić do jakiejś kolejnej tragedii. Dlatego tak bardzo potrzebna jest nam deeskalacja napięcia.

Jak długo jeszcze opozycja będzie mogła trzymać się hasła walki o demokrację?

Mam nadzieję, że wkrótce nastąpi jakaś pozytywna refleksja. To co się dzieje w ostatnich dniach wyszło poza standardową walkę polityczną pomiędzy większością parlamentarną, a opozycją. Spór polityczny jest właściwy dla każdej demokracji. Natomiast ostatnie wydarzenia, to coś znacznie więcej. To próba podżegania do otwartej konfrontacji. Dziś już nie jest kwestią to, czy jedna czy druga partia poniesie straty czy zyski polityczne. To co się dzieje jest po prostu szkodliwego dla Polski. Zarówno dla sytuacji wewnętrznej jak i dla wizerunku państwa polskiego zagranicą.

Czy ten chaos w Polsce jest na rękę innym państwom?

Jedno jest pewne, że informacje, które są zniekształcane i przekazywane przez media, wspierające KOD, PO i Nowoczesną, są powielane przez wiele mediów w Europie Zachodniej. Najlepszym przykładem jest prowokacja jaka miała miejsce przed Sejmem RP z piątku na sobotę. Jeden z aktywistów związanych z „Krytyką Polityczną” udawał osobę poszkodowaną przez policję, kładąc się na ulicy. Na szczęście całe zdarzenie zostało zarejestrowane na czyimś telefonie komórkowym. Wiemy więc jak to wyglądało, ale zdjęcie sugerujące, że to osoba pobita, błyskawicznie zostało wykorzystane w materiale propagandowym PO. To z kolei zostało powielone jako przykład brutalnej walki z opozycją przez zagraniczne media – m. in. we Francji i w Niemczech.

Czyli działania opozycji szkodzą Polsce? W jaki sposób?

Bez wątpienia tego rodzaju działania szkodzą Polsce budując obraz kraju niestabilnego, w którym demokracja jest zagrożona. Przedstawiają fałszywy wizerunek państwa i procesów, które w nim zachodzą. Opozycja nie potrafi przekonać Polaków do swojej wersji wydarzeń, bo zwróćmy uwagę, że te protesty nie są masowe. W kraju w ciągu ostatniego roku zdarzyło się zbyt wiele dobrego (500 Plus, bezpłatne leki dla seniorów, obniżenie wieku emerytalnego) aby Polacy dali się nabrać na fałszywą narrację opozycji. Niestety nie mogąc przekonać Polaków PO, Nowoczesna i KOD starają się od wielu miesięcy na arenie międzynarodowej zaszkodzić naszemu państwu i wywoływać presję ze strony niektórych krajów UE. Najpierw były to działania na forum Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Teraz zostały włączone do tego na dużą skalę zagraniczne media. To oczywiście bardzo niedobre dla Polski.

Dziękujemy za rozmowę.