18.07.19, 10:35Fot. Lukas Plewnia via Wikipedia, CC 2.0

Ministerstwo Sprawiedliwości dementuje doniesienia GW i żąda sprostowania

W związku publikacją <<Gazety Wyborczej>> z 18 lipca 2019 roku pt. <<Gdzie wetkną palce aresztowanym>> Ministerstwo Sprawiedliwości informuje, że nieprawdą jest, jakoby proponowane zmiany w kodeksie karnym i karnym wykonawczym wprowadzały nowe metody kontroli osobistej w więzieniach i aresztach śledczych” - pisze w oświadczeniu Rzecznik Prasowy Ministra Sprawiedliwości Jan Kanthak.

Jak dodaje:

Opisane w nowelizacji zasady kontroli są od wielu lat sankcjonowane prawem i stosowane na podstawie aktów wykonawczych w szczególnych przypadkach związanych z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa w aresztach śledczych i zakładach karnych. Celem projektu jest nadanie stosowanym przepisom rangi ustawowej, aby dostosować je do wymogów Unii Europejskiej i jednocześnie zapewnić kontrolowanym większą ochronę prawną. Ma im przysługiwać prawo składania zażaleń do sądu”.

Poniżej pełna treść oświadczenia Rzecznika:


 

Oświadczenie

 

W związku publikacją „Gazety Wyborczej” z 18 lipca 2019 roku pt. „Gdzie wetkną palce aresztowanym” Ministerstwo Sprawiedliwości informuje, że nieprawdą jest, jakoby proponowane zmiany w kodeksie karnym i karnym wykonawczym wprowadzały nowe metody kontroli osobistej w więzieniach i aresztach śledczych.

 

Opisane w nowelizacji zasady kontroli są od wielu lat sankcjonowane prawem i stosowane na podstawie aktów wykonawczych w szczególnych przypadkach związanych z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa w aresztach śledczych i zakładach karnych. Celem projektu jest nadanie stosowanym przepisom rangi ustawowej, aby dostosować je do wymogów Unii Europejskiej i jednocześnie zapewnić kontrolowanym większą ochronę prawną. Ma im przysługiwać prawo składania zażaleń do sądu.

 

Nieprawdą jest również, że kontrole osobiste mają być dokonywane przez osoby innej płci. Kobiety są i będą kontrolowane przez funkcjonariuszki Służby Więziennej, a mężczyźni – przez mężczyzn. Odstąpienie od tej zasady jest i pozostanie możliwe wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach związanych z zagrożeniem życia i zdrowia albo wymagających niezwłocznego działania, np. w związku z podejrzeniem zamachu terrorystycznego.

 

Analogiczne rozwiązania funkcjonują w przepisach innych służb, jak Policja, Straż Graniczna czy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a także za granicą, m.in. w Niemczech i we Francji. Są niezbędne zwłaszcza w przypadku Służby Więziennej, która zajmuje się najgroźniejszymi przestępcami. Mają gwarantować bezpieczeństwo funkcjonariuszy, a także innych osadzonych.

 

Potrzeba stosowania rygorystycznych kontroli wynika z rosnącej liczby prób przemycania na teren zakładów karnych niebezpiecznych przedmiotów i narkotyków. Tylko w tym roku właśnie dzięki skrupulatnym kontrolom odkryto ponad 750 przypadków przemytu, m.in. heroiny i amfetaminy.

 

Ministerstwo Sprawiedliwości od ponad trzech lat podejmuje wiele działań na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa w aresztach śledczych i zakładach karnych. Służy temu poprawa uzbrojenia i wyposażenia funkcjonariuszy m.in. w urządzenia do prześwietlania, sprzęt do wykrywania narkotyków oraz nowoczesne wykrywacze telefonów komórkowych.

 

W związku z publikacją „Gazety Wyborczej” Ministerstwo Sprawiedliwości wystosowało do redakcji żądanie sprostowania. Prosimy Państwa Dziennikarzy o niepowielanie sprzecznych z prawdą i nierzetelnych informacji, które opublikował ten dziennik.

 

Jan Kanthak

 

Rzecznik Prasowy
Ministra Sprawiedliwości


dam/informacja prasowa


Komentarze

michu2019.07.18 12:22
He he. Jak więźniowie demoralizują siebie nawzajem i tworzą dziwne subkultury to wg naszych resocjalizatorów jest ok. Ale jakby mieli pracować dla kraju i bliźnich w kamieniołomach i nie mieli czasu na głupoty, to by urągało ich człowieczeństwu ;).
Jezus2019.07.18 10:56
Kanthak to polskie nazwisko? ;) :P
anonim2019.07.18 11:15
Piotr Nowak to ps. agenta jakiego kraju?