18.09.13, 08:39Pornografia w sieci (fot. archiwum fronda.pl)

Gimnazjaliści rozbierają się w sieci za pieniądze

Dyżurnet.pl, zespół ekspertów Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej, od początku ubiegłego roku odebrał 50 zgłoszeń, dotyczących zamieszczania treści erotycznych w internecie przez osoby nieletnie. Zgłoszeń wciąż przybywa, tymczasem okazało się, że w umieszczaniu pornograficznych materiałów przoduje młodzież gimnazjalna.

Dzieciaki zamieszczają w internecie własne zdjęcia w seksualnych pozach, nagrania wideo prezentujące czynności seksualne oraz wypowiedzi tekstowe zawierające treści erotyczne lub pornograficzne. Najczęściej takie materiały wysyłają sobie wzajemnie nastolatki pozostające w związkach, ale zdarzają się również przypadki handlu.

Statystyki są przerażające. Według badań EU Kids Online, 3 proc. młodzieży w wieku 11–16 lat przyznaje się do przesyłania lub umieszczania w Internecie materiałów o treści erotycznej. Z badań przeprowadzonych przez NK.pl we współpracy z NASK wynika, że około 2,5 proc. z grupy badanych szesnastolatków (cała populacja liczy ok. 400 tys.), czyli ok. 10 tys., rozbierało się na wideoczatach, a 90 proc. zrobiło to za pieniądze.

Niepokojący jest także fakt, że aż 88 proc. zamieszczonych przez nastolatków materiałów erotycznych znajduje się poza pierwotnym miejscem publikacji, stając się pożywką dla pedofilów.

Ministerstwo Sprawiedliwości chce wprowadzić zmiany w kodeksie karnym, zgodnie z którymi karane byłoby nakłanianie małoletnich do prezentacji treści pornograficznych. Karze podlegaliby również widzowie takich „przedstawień" oraz osoby czerpiące z nich korzyści majątkowe. Jednocześnie nastąpiłoby podniesienie wieku ochrony małoletnich w kontekście produkcji i posiadania pornografii dziecięcej do 18 lat, teraz jest to 15 lat.

MBW/Rp.pl

Komentarze

anonim2013.09.18 9:50
gimnazja do likwidacji, ale czy to uzdrowi sytuację trudno powiedzieć.
anonim2013.09.18 11:34
To "normalne" zjawisko,ale złe.Wraz z dostępem do internetu to się będzie nasilać niestety.Myślę,że w naszej dzisiejszej kulturze wstyd nagości już nie działa-nie gorszy to co jeszcze 20lat temu gorszyło,nie rusza nikogo kryptoerotyka w reklamach itd.Czy kupowanie materiałów pornograficznych powinno być karane?Gdyby ludzie po to nie sięgali branża nie istniałaby-popyt tworzy podaż,ale toto nie jest moralne ani dobre.Nie wiem za bardzo co można z tym zrobić a nie jestem za bieganiem i karaniem.Samemu nie uczestniczyć w kulturze nieczystości i mieć w życiu prawdziwą miłość,w której sfera erotyczna będzie zintegrowana ze sferą osobową i ludzką na zdrowych zasadach-a to może przyjść tylko wtedy gdy ludzie na co dzień u siebie będą tym żyli.Nie wierzę w żadne regulacje,internetu się nie zatrzyma i z uwagi na inne jego funkcjonalności nie byłoby to dobre..Liczą się tylko małe indywidualne ludzkie wybory i to one tworzą w świecie dobro lub zło.Jakimś środkiem byłoby może powołanie ruchu społecznego,który ma pozytywny program i uczy ludzi czystego podejścia do życia przez pokazywanie im dobra i mobilizowanie do dobrych zachowań.Nie powinien to jednak być ruch w stylu "walczenia" z czymś(tak polacy lubią najbardziej ale to za bardzo nie działa)tylko raczej w stylu pokazywania dobra i porywania ludzi do większych rzeczy niż zło.Ruchy takie już istnieją np ruch czystych serc itp.Nie łudźmy się co tego,że miłość ofiarna będzie kiedykolwiek modna i trendy-krzyż to cierpienie,miłość to ofiarne zachowania-opieka,siedzenie przy łóżku chorego,banalne wspólne posiłki w rodzinie-to nigdy nie będzie modne bo nie tu czego pokazać,nie ma elementu widowiska.A seks-cóż-zawsze będzie pociągał ludzi i to nie jest problem.Problemem jest umieszczenie go w szerszym kontekście prawdziwej miłości i głębszej osobowej relacji.Takie relacje są trudne,wszytko co dobre kosztuje,dyscyplina kosztuje,ale też daje wolność wewnętrzną.Myślę,że wdrażanie ludzi młodych do samodyscypliny przez sport dałoby dobre efekty..usportowić polską i światową młodzież to najlepsza inwestycja,będą zdrowi i dłużej sprawni i szczęśliwsi i znajdą sobie drogę do czegoś większego niż erotyczny haj.
anonim2013.09.18 12:51
@Schikaneder "Nie podano też, dlaczego to zjawisko miałoby być "niebezpieczne". A przerażenie z powodu tego, że ledwie 3 proc"./ Nie rozumiesz durniu że to o 3% za dużo!!!!!
anonim2013.09.18 12:56
@Leunad napisał(a): [ usuńcie ten komentarz! ]Wrz 18, 2013, 10:54 rano "Kolejny dowód na porażkę polskiej, katolickiej rodziny." Kolejny dowód wpisu pożytecznego idioty!!!!Heheheheehe
anonim2013.09.18 15:58
Jak to swojego czasu śpiewał Mieszko z GO: ,,... a dzieci lubią misie jak w starej animacji/ lubią też blanty i seks w ubikacji''. Yep! Niestety sporo prawdy w tym jest. I całkiem możliwe, że takie ww. zjawisko będzie się nasilać. Z drugiej strony nie ma co biadolić niczym stado proszalnych dziadów spode młyna przy końcu sioła...Cóż to jest trzy procent? Inna sprawa, że gimbaza to poroniony pomysł, a gimbusy mają niezłą kaszankę w głowie.
anonim2013.09.18 16:12
Konsekwencje lewackiej moralności a nie katolicyzmu.
anonim2013.09.19 5:32
@revilok "Teraz sprawdźcie ile z pośród tych 3% chodzi na zajęcia z religii". Bez ciebie 0,01%!!!!.