06.02.20, 09:40Fot. policja.gov.pl

Nielegalne odpady w Polsce. Wrócą do Wielkiej Brytanii

Do Polski nielegalnie trafiły brytyjskie odpady, pod pozorem przeznaczenia ich do recyklingu. Zgodnie z ustaleniami pochodzą one z Anglii. Śledztwo mające na celu ustalić ich dokładne pochodzenie i przeznaczenie wciąż trwa. Sprawa ma charakter śledztwa i jest prowadzona pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Elblągu, przy współpracy ze służbą celną oraz służbami środowiskowymi z Polski oraz z Wielkiej Brytanii. Część nielegalnych odpadów z Wielkiej Brytanii jest już w drodze powrotnej spod Elbląga na Wyspy.

Sprawa sięga wiosny 2018 roku, kiedy to policjanci z Elbląga otrzymali informacje, że w podelbląskim Bogaczewie są prawdopodobne nielegalnie składowane śmieci. Zajęła się tym komórka zwalczająca przestępczość gospodarczą. Na miejscu stwierdzono 150 ton zmagazynowanych odpadów. Były to zmieszane i sprasowane śmieci komercyjne (pozostałości opakowań po napojach kartonowych, folia aluminiowa, fragmenty nakrętek, papier, itp). Te pozostałości po recyklingu nie nadawały się do dalszego przetworzenia i odzysku. Jednocześnie funkcjonariusze z Elbląga, przy współpracy z funkcjonariuszami służby celnej, zabezpieczyli w gdyńskim porcie 2 kontenery z podobną zawartością, które również miały trafić do Bogaczewa. Ustalili także, jakie kontenery zostały tam wcześniej rozładowane.

Kolejne działania doprowadziły do zatrzymania tira, który wjeżdżał na teren obserwowanej posesji. On również wiózł odpady z Anglii. W tej sprawie została zabezpieczona dokumentacja przewozowa. Wiele wskazuje na to, że została ona sporządzona w taki sposób, aby zmylić organy ścigania. W tym celu określano w niej kilka miejsc do złożenia tego samego transportu na terenie Polski.

Śledczy podjęli współpracę z Głównym Inspektoratem Ochrony Środowiska oraz The Environment Agency (EA) – brytyjską agendą rządową, zajmującą się ochroną środowiska na terenie Anglii i Walii. Odpady z Bogaczewa zostały poddane oględzinom przez polskie i brytyjskie służby. Dzięki tej współpracy do Wielkiej Brytanii wróciło już 70 ton odpadów spod Elbląga, a kolejne 150 czeka na transport. Za wysyłkę powrotną zapłacą Brytyjczycy.

Sprawa jest wielowątkowa. Sprawdzane są wszystkie okoliczności i informacje mogące potwierdzić, bądź wykluczyć udział w tym procederze podmiotów gospodarczych i osób zarówno z terenu Wielkiej Brytanii jak i Polski. Za nielegalny przywóz lub wywóz odpadów grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Policja.pl

Komentarze

KUBARY2020.02.6 19:25
A właściwie kto do tego dopuścił, to już nie ma kontroli kontenerów w Gdyni? Następnym razem będzie kokaina, haszysz, opium lsd etc. CO MÓWIĄ NA TO ODPOWIEDNIE SŁUŻBY, STRAJKUJĄ?
Saki Faki2020.02.6 13:56
Nielegalne odpady w Polsce: cedzidło, majestic i zerro.
Urszula2020.02.6 13:19
A co słychać u działaczy PiS, którym zarzucono udział w śmieciowej ośmiornicy? Lokalni działacze PiS z Dolnego Śląska mieli zarabiać lewe miliony na śmieciach. Jednym z nich jest aresztowany w piątek 15 lutego Sławomir Z. (42 l.), były szef zgorzeleckich struktur Prawa i Sprawiedliwości. A patronką jego błyskotliwej kariery przez lata była wiceminister edukacji Marzena Machałek (59 l.)! Sławomir Z. był jej asystentem. Dwa razy wspierała jego kandydaturę na burmistrza Zgorzelca. W 2010 r. ówczesny burmistrz Bogatyni z PiS Andrzej G. za wstawiennictwem Machałek mianował go wiceprezesem miejskiej spółki Gminne Przedsiębiorstwo Oczyszczania (GPO) odpowiadającej za składowanie odpadów." No i sie zaczęło https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/marzena-machalek-patronka-smieciowej-osmiornicy/9m71r0h Według ustaleń śledczych G. i Z. fałszowali dokumenty dotyczące przywozu śmieci, zaniżając opłatę środowiskową. Skarb Państwa miał stracić na tym oszustwie około 7 mln zł, z czego aż 5 trafiło do ludzi zamieszanych w proceder
Marx2020.02.6 11:31
Unijna Ekologia :)
Lupaszko2020.02.6 10:06
"Bić qurwy i złodziei, mości hrabio”
mona2020.02.6 12:30
Opętany debil.
OLI2020.02.6 9:59
Nareszcie.