10.01.16, 15:29

O. Leon Knabit: A jeśli to wszystko prawda?

Cuda, cuda…

Bo rzeczywiście jakimś cudem było przywrócenie dnia świątecznego w uroczystość Trzech Króli (a taka jest potoczna nazwa święta Objawienia Pańskiego). W dobie powszechnej laicyzacji Europy, w Polsce rząd, bynajmniej nie moherowy, ustawowo przywrócił świętowanie Trzech Króli, jednego z najważniejszych świąt Kościoła Katolickiego, a jest to święto dość prowokacyjne.

Bo to już nie prości pastuszkowie (pastuchy!), których można nabrać na widzenie jakichś tam aniołów.

A niech sobie będzie i Dziecineczka w żłobie, i Jezus malusieńki. Wielu mówi zresztą, że to mit. A my mamy wiek XXI! Ale według tych starożytnych przekazów w grę weszli i jacyś Mędrcy, których z biegiem czasu uznano za Królów. Badający gwiazdy (astronomia? astrologia?). I wyszło im, że coś w tym jest. Nie żałowali trudów podróży i dotarli do Kogoś, kogo odkryli już przedtem według swojej ówczesnej nauki jako Króla Żydowskiego. I uznali, i uwierzyli.

A to prowokacja względem dzisiejszych VIP-ów. Nie wystarczy użeranie się o to, po czyjej stronie będą bezstronni sędziowie, czy w takt czyjej muzyki będą fikały kolejne gwiazdki medialne, bo to się skończy. A ja też jestem coraz bliżej końca, i co dalej? A jeśli to wszystko prawda? Czy zauważyliście miliony ludzi w orszaku Trzech Króli? To nie tylko folklor.

 

Leon Knabit OSB | Dziennik Polski

Komentarze

anonim2016.01.10 15:35
Bóg zapłać za Ojca zdrowy rozsądek i humor (oprócz szczerej wiary oczywiście)!
anonim2016.01.10 18:46
Ciekawy jest też problem zdrady - zdrady Judasza, który jako jedyny z uczniów świadomy zdrajca swego mistrza nie podniósł się więcej z upadku. Tak samo świadomi zdrajcy własnej ojczyzny skończą jak Judasz.
anonim2016.01.10 20:29
Wciąż można spotkać ludzi, którzy odkładają na później przyjęcie Pana Boga do swego serca. Niestety na starość może być jeszcze trudniej. Często Ci, którzy całe życie odkładali moment nawrócenia na starość są już tak zatwardziali, że nie są w stanie walczyć o niebo. Widziałem kiedyś starego, jak sądzę umierającego człowieka, który w stanie nieświadomości rzucał bluzgami. Straszny widok, straszna śmierć. Ciężko jest mieć świadomość, że być może ten człowiek, który jest obok rozpoczyna właśnie swoją wieczną wędrówkę przez piekło. Cieszę się, że w naszej ojczyźnie tak wielu ludzi wybiera Pana Boga, że tak wiele osób uczestniczy w Eucharystii. Cieszę się, że odzyskaliśmy świętowanie Objawienia Pańskiego. Cieszę się, że Pan Bóg na naszej drodze stawia takich ludzi jak Ojciec Leon.