04.10.18, 16:49zdj. Adrian Grycuk, CC BY SA 3.0, via Wikimedia Commons

O ministrach Tuska na 'taśmach Morawieckiego'

"On jest klasycznym przykładem gościa, który nie ma czegoś takiego jak kręgosłup. W jego ciele nie stwierdzono. On ma urządzenie, które stoi w pionie i to wszystko"-mówi o Radosławie Sikorskim Krzysztof Kilian na nagraniach z restauracji Sowa i Przyjaciele z kwietnia 2013, nazwanych przez dziennikarzy "Taśmami Morawieckiego".

Możemy tam usłyszeć m.in. wypowiedzi obecnego premiera, wówczas szerzej nieznanego opinii publicznej prezesa BZ WBK. Jak twierdzi TVP Info, serwis Onet, który ujawnił rozmowy z udziałem Morawieckiego, przemilczał fragment nagrania, gdzie rozmowa schodzi na temat Radosława Sikorskiego, ówczesnego szefa dyplomacji. A konkretnie tego, czy Sikorski ma kręgosłup moralny, czy też niekoniecznie... 

"On jest klasycznym przykładem gościa, który nie ma czegoś takiego jak kręgosłup. W jego ciele nie stwierdzono. On ma urządzenie, które stoi w pionie i to wszystko"- stwierdza szef PGE, Krzysztof Kilian. Mateusz Morawiecki odpowiada na to, że Sikorski ma natomiast "pełną elastyczność zachoowania". Kilian odpowiada, że ówczesny minister "każdemu zrobi loda", na co Morawiecki dodaje, że "nie tylko Niemcom". 

Ciekawy jest również fragment dotyczący innego ministra w rządzie Donalda Tuska, Aleksandra Grada. 

"Aleksander Grad mnie poprosił, żebyś go tam do jakiejś rady OFE wrzucił.  Ty nie masz jakiegoś OFE?"- pytał Krzysztof Kilian Zbigniewa Jagiełlę- prezesa PKO BP. Jagiełło twierdzi, że Grad nie nadaje się do OFE. Zastępczyni Kiliana, Bogusława Matuszewska dociska, by w takim razie dać ministrowi inną propozycję. 

"Przecież on ciągle narzeka i jęczy, to znaczy, że chce duże pieniądze"- stwierdza ówczesny prezes PGE. Później dodaje, że spółka może zapłacić Aleksandrowi Gradowi "cztery dychy" i nie więcej... 

Onet informował również, powołując się na zeznania kelnerów, że istnieje nagranie z Mateuszem Morawieckim, na którym obecny premier dyskutuje z nieznanym mężczyzną o zakupie nieruchomości na "słupa". Nie wiadomo jednak, kto może być w posiadaniu takiej taśmy. 

"Karty na stół. Są taśmy, to je pokażcie. A jak nie ma taśm, to przestańcie insynuować"-odpowiedziała dziennikarzom Onetu rzeczniczka PiS, Beata Mazurek na konferencji prasowej w Sejmie.

yenn/TVP Info, Onet.pl