10.03.15, 17:08Obrońcy "praw" zwierząt grożą, że otrują małe dzieci! (fot. media)

Obrońcy "praw" zwierząt grożą, że otrują małe dzieci!

Sprawa z Nowej Zelandii to ewidentny przykład na całkowite szaleństwo i barbarzyństwo radykalnych „ekologów”. Grupa obrońców „praw” zwierząt z Nowej Zelandii zagroziła, że zatruje produkty mleczne dla dzieci. Szantażyści poinformowali w anonimowym liście, że produktów nie zatrują tylko wówczas, jeżeli nowozelandzki rząd zaprzestanie używania pestycydów do kontroli liczby dzikich zwierząt do końca tego miesiąca.

Przeprowadzone dotąd testy nie potwierdziły obecności trucizny w produktach dla dzieci. Największe firmy zapewniają, że nie ma powodu do niepokoju i ich wyroby cały czas są kontrolowane i nie ma możliwości ich zatrucia.

Obrońcy „praw” zwierząt domagają się zaprzestania użycia środka chemicznego 1080, który stosowany jest do kontroli populacji dzikiej zwierzyny. Sprzeciwiają się tej praktyce liczne organizacje, w tym Światowa Liga Ochrony Zwierząt. Ich zdaniem środek powoduje bardzo powolną i bolesną śmierć zwierząt, a co więcej istnieją też obawy co do jakości wody pitnej w miejscach, gdzie 1080 się stosuje.

I nawet jeżeli tak właśnie jest, to jeszcze nie powód, by grozić zatruciem małych dzieci. Jest prawdopodobne, że radykałowie wcale nie chcieli dokonać takiego czynu, a po prostu straszą, by zwrócić uwagę na problem. Jednak nawet w takim wypadku metoda, jaką wybrali, jest po prostu obrzydliwa i pokazuje jasno degenerację tych środowisk. Ludzie ci dopuszczają bowiem myśl, jakoby życie dzieci było warte tyle samo, co życie dzikich zwierząt. Oto bezmiar upadku liberałów!

pac/bloomberg

Komentarze

anonim2015.03.10 18:07
Bo Zieloni mają zielono w głowie.
anonim2015.03.10 18:09
ot, lewacka "logika", - jak już truć - to prawdziwych winowajców; a nie kolejne niewinniątka ;)
anonim2015.03.10 19:02
I takich można już nazwać eko-terrorystami
anonim2015.03.10 20:56
"Kontrolowanie przy pomocy pestycydów liczby dzikich zwierząt" - uważacie takie rozwiązanie za zgodne z naturalnym porządkiem rzeczy? Zywe stworzenie powstało po to, aby człowiek je ze skrajną bezmyślnością zniszczył - w sposób, który nie przynosi zadnych racjonalnych korzyści, a jedynie straty (zatrucie środowiska)? To już nie da się tego robić w sposób taki, jak robiły to setki pokoleń przed nami? Ustrzelić - a mięso i skóra niech zostaną jakoś wykorzystane! Jako karma dla zwierzat domowych chociażby... Kiedyś najzwyklejszy polski chłop widział w naturze ślad swiętości Dłoni, która ją stworzyła - i szanował żywinę... Naturalnie my jesteśmy już dziećmi Oswiecenia - wystarczająco "mundrzy", by bić czołem wyłącznie przed Techniką i Skutecznością... Nic dziwnego, ze taka pełna bezmyślnosci pycha rodzi reakcję w postaci patologii kolejnej - czyli grożenia śmiercią dzieciom przez "obrońców przyrody"...
anonim2015.03.10 21:39
Pycha przez was przemawia. Skąd wiecie których zwierząt życie jest warte więcej w oczach Boga? Czy tych niewinnych zwierząt żyjących zgodnie z naturą, czy tego zwierzęcia pełnego pychy i nie dbającego ani o naturę ani o dobrostan braci mniejszych?
anonim2015.03.11 9:01
pac kolejny raz odlatuje, można napisać też psychicznie chory katolik groził, że zasztyletuje dziecku bo jak twierdzi Bóg mu kazał, to ewidentny przykład na całkowite szaleństwo i barbarzyństwo radykalnych „katolików”
anonim2015.03.11 14:18
Z zielonymi terrorystami jest tak jak z obrońcami pokoju. Tak długo będą walczyć o pokój, aż nie zostanie kamień na kamieniu... Tak to już jest z fanatykami.