07.08.21, 13:11Fot. via: Pixabay

Odmawiajcie różaniec. Codziennie! To ratunek Maryi

„Jeśli bowiem na początku trzeciego tysiąclecia chrześcijanie mają być tymi, którzy kontemplują oblicze Chrystusa, a wspólnoty Kościelne stać się prawdziwymi szkołami modlitwy, to różaniec stanowi drogę maryjną — a przez to uprzywilejowaną — do osiągnięcia tego podwójnego celu” – mówił w 2003 roku św. Jan Paweł II.


św. Jan Paweł II

29 X 2003 — Audiencja generalna w Watykanie

1. W październiku kończy się Rok Różańca. Jestem głęboko wdzięczny Bogu za ten czas łaski, w którym cała wspólnota Kościoła mogła pogłębić refleksję nad wartością i znaczeniem różańca jako modlitwy chrystologicznej i kontemplacyjnej.

«Kontemplować z Maryją oblicze Chrystusa» (Rosarium Virginis Mariae, 3). Te słowa, zaczerpnięte z Listu apostolskiego Rosarium Virginis Mariae, stały się niejako «mottem» Roku Różańca. Wyrażają one syntetycznie autentyczne znaczenie tej modlitwy, prostej, a zarazem głębokiej. Jednocześnie uwypuklają związek między wezwaniem do modlitwy różańcowej a drogą, jaką wskazałem Ludowi Bożemu w moim poprzednim Liście apostolskim Novo millennio ineunte.

2. Jeśli bowiem na początku trzeciego tysiąclecia chrześcijanie mają być tymi, którzy «kontemplują oblicze Chrystusa» (Novo millennio ineunte, 16), a wspólnoty Kościelne stać się «prawdziwymi 'szkołami' modlitwy» (tamże, 33), to różaniec stanowi «drogę maryjną» — a przez to uprzywilejowaną — do osiągnięcia tego podwójnego celu. Kościół, który pragnie coraz lepiej odzwierciedlać «misterium» Chrystusa, medytuje «tajemnice» Jego Ewangelii w szkole Maryi. Jest to «droga Maryi» (Rosarium Virginis Mariae, 24), droga, na której zrealizowała swą wzorcową pielgrzymkę wiary, jako pierwsza uczennica Wcielonego Słowa. Równocześnie jest to droga autentycznej pobożności maryjnej, całkowicie skupionej na więzi łączącej Chrystusa i Jego Najświętszą Matkę (tamże).

3. Na ten rok chciałem polecić Ludowi Bożemu dwie doniosłe intencje modlitwy: o pokój oraz za rodzinę. XXI w., który rozpoczął się pod auspicjami wielkiego jubileuszowego pojednania, niestety odziedziczył także liczne i wciąż jeszcze niewygasłe zarzewia wojen i przemocy. Wstrząsające zamachy z 11 września 2001 r. i wszystko, co później wydarzyło się w świecie, sprawiło, że napięcie wzrosło na całej planecie. W obliczu tych niepokojących sytuacji odmawianie różańca nie jest ucieczką w życie wewnętrzne, lecz świadomym wyborem wiary: kontemplując oblicze Chrystusa, który jest naszym pokojem i pojednaniem, pragniemy wybłagać u Boga dar pokoju przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny. Ją prosimy o siłę, potrzebną, byśmy stali się budowniczymi pokoju, poczynając od życia codziennego w rodzinie.

Rodzina! To właśnie komórka rodzinna powinna być pierwszym środowiskiem, w którym przyjmuje się, pielęgnuje i chroni pokój Chrystusa. Jednak w naszych czasach bez modlitwy coraz trudniej jest rodzinom realizować to powołanie. Dlatego właśnie byłoby dobrze powrócić do pięknego zwyczaju odmawiania różańca w domu, jaki panował jeszcze w poprzednich pokoleniach. «Rodzina, która modli się zjednoczona, zjednoczona pozostaje» (Rosarium Virginis Mariae, 41).

4. Zawierzam te intencje Maryi, aby strzegła rodziny i wyjednała pokój dla wszystkich i dla całego świata. Życzę, aby wszyscy wierzący pod opieką Najświętszej Dziewicy zdecydowanie szli drogą świętości, patrząc na Jezusa i medytując na modlitwie różańcowej tajemnice zbawienia. Będzie to najcenniejszy owoc tego roku, poświęconego modlitwie różańcowej.

Do Polaków uczestniczących w audiencji generalnej:

Dzisiejsza katecheza ma szczególny charakter, bowiem zamyka kończący się w październiku Rok Różańca Świętego.

Był to czas łaski, w którym Kościół miał okazję pogłębić istotę modlitwy różańcowej, jako modlitwy chrystologicznej i kontemplacyjnej. Przewodnią myślą tego Roku były słowa z Listu apostolskiego Rosarium Virginis Mariae: «kontemplować z Maryją oblicze Chrystusa» (n. 3). Z Maryją odkrywaliśmy wartość modlitwy różańcowej: prostej i głębokiej.

Na progu trzeciego tysiąclecia każda wspólnota wierzących jest wezwana, by kontemplować oblicze Chrystusa, by stawać się szkołą modlitwy. Maryjną drogę wiary i modlitwy wskazuje nam różaniec. Na tej drodze przewodzi nam Matka Zbawiciela, Ta, która nosiła w łonie Bożego Syna.

Rok Różańca Świętego był szczególną okazją do modlitwy o pokój w świecie i w intencji rodziny. Niepokojące zamachy terrorystyczne, mające miejsce 11 września 2001 r. w Stanach Zjednoczonych, które zrodziły nowe zagrożenie w świecie, mogą być powstrzymane przez modlitwę różańcową i błaganie w intencji pokoju. To właśnie Wspólnota wierzących pragnie uczynić przede wszystkim poprzez modlitwę rodzinną. Wspomniany List Rosarium Virginis Mariae podkreśla: «jako modlitwa o pokój, różaniec był też zawsze modlitwą rodziny i za rodzinę. (...) Rodzina, która modli się zjednoczona, zjednoczona pozostaje» (n. 41).

opoka.org.pl

Komentarze

abc2021.08.8 21:27
Rodzina, która modli się zjednoczona, zjednoczona pozostaje. Do tego przestrzeganie tylko 10 przykazań, niby tak mało a tak dużo. W każdym razie w świecie tak różnych wyborów nikomu nie powinno przeszkadzać bycie chrześcijaninem. Jakoś świat tego wyboru nienawidzi. Dlatego warto się modlić, o ochronę przed złem.
rebeliant2021.08.8 16:46
I to jest kolejny przykład świadczący o tym dlaczego ta religia powinna być dozwolona od lat osiemnastu. Nie powinno być przyzwolenia na zaczadzanie młodych umysłów krępacją niebiańsko piekielną, bo to jak widać ma kontynuację: "jak nie będziecie robić skłonów tak jak pokazuje wielebny Ben, to precz sprzed oblicza!!!". Zamiast posyłać kilkulatki na porażanie psychiki diabłami i aniołami - lepiej jest uczyć je powoli pływać w dostrzegalnej rzeczywistości, a nie avada kedavra 100 razy.
Anonim2021.08.8 12:21
Można odmawiać, ale potem zawsze trzeba splunąć przez lewe ramię - lepiej pomaga.
you2021.08.26 11:08
Sekciarzu ! Bóg splunie tobą za plucie na Matkę - każdą.
waldeberg2021.08.8 6:56
" Szef śląskiej mafii Janusz T. ps. "Krakowiak" gdy jakiś napad czy zabójstwo poszły po jego myśli, brał swoich najbliższych współpracowników i jechał do Częstochowy, pod święty obraz. Żeby podziękować Matce Boskiej za pomyślność. To był jego stały rytuał. "
Anonim2021.08.8 9:36
jeżeli to prawda,to jest to świadectwo najwyższej wiary i skutecznosci modlitwy krakowiaka...grzesznik zawołał,a Pan go wysłuchał ... ajjejuja ajjejuja
JPIII2021.08.8 3:34
Ta qooorwa gówno pomoże bo dawała dooopy staremu pedopilowi bogu.
ccc2021.08.26 11:09
Żałosny idiota jesteś.
Anonim2021.08.7 16:38
dziwne ,bo do wynalezienia przez zakonników niemieckich rózanca w średniowieczu Matko Boska nic o paciorkach nie mówila w objawieniach,widać sie spodobało
Anonim2021.08.7 13:37
Klepcie paciorki, katolki, , żeby zająć czymś mózg, i nie zacząć, o zgrozo, mysleć! 😁😁😁
Anonim2021.08.7 13:28
Nie zaszkodzi . Ale znacie takie słowa ? ZA PÓŹNO ?
Krzysztof2021.08.7 16:21
Oczywiście że nie zaszkodzi. Tak samo jak nie zaszkodzi modlić sie do kapusty albo zielonego groszku.Skutek taki sam.
Anonim2021.08.7 16:36
Oooo. Tu się mylisz chłopcze . Za późno nie znaczy bezskutecznie . Zależy jak kto się modli .
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.08.7 13:18
obracanie plastikowych kuleczek i mamrotanie katolskich zaklęć ma taki sam skutek jak głaskanie krzesła i śpiewanie do niego piosenek! wiara to choroba psychiczna