18.01.15, 16:49Karykatura współczesnych ateistów: Dawkinsa i Hitchensa (fot. Bob Row)

Oto prawdziwe przyczyny antyintelektualnego ateizmu!

Ateiści, agnostycy i różnego rodzaju sceptycy domagają się racjonalnych argumentów wskazujących na istnienie Boga. Aby im pomóc, ludzie wierzący powinni przede wszystkim za nich się modlić, otaczać ich troskliwą miłością i dawać im przykład życia wiarą na co dzień.

Nie mogą się wymówić od winy

W artykule Wiara i rozum, opublikowanym w nrze 3-2011 „Miłujcie się!”, zostały zaprezentowane argumenty wskazujące na fakt, że rozum ludzki ma zdolność oraz moc poznania istnienia Boga. Cała stworzona rzeczywistość mówi o istnieniu niewidzialnego Boga. Harmonijny ład, piękno, dobro, celowość całego stworzenia jest dla człowieka księgą mówiącą o istnieniu Stwórcy.

„Czyż rozum ludzki – pyta się bł. Jan Paweł II – który z tak wielkim trudem zmierza do określenia budowy i zasad  działania cząsteczek materii, nie skłania się może ku temu, by szukać ich początku w najwyższym Rozumie, który dał początek wszystkiemu? W obliczu tych wspaniałości, które można by nazwać niezmiernie małym światem atomu i niezmiernie wielkim światem kosmosu, umysł człowieka odczuwa w pełni, że wszystko to przekracza jego twórcze możliwości, a nawet wyobraźnię, i pojmuje, że tak wspaniałe i wielkie dzieło wymaga Stwórcy, którego mądrość przewyższa każdą miarę, a moc nie zna granic” (katecheza z 10 lipca 1985 r.).

Jest zatem cały szereg racjonalnych przesłanek do uznania konieczności istnienia Boga. „To bowiem, co o Bogu można poznać – czytamy w Piśmie św. – jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy” (Rz 1,19-20). Okazuje się, że nie brak racjonalnych dowodów, tylko przywiązanie do grzechu prowadzi do odrzucenia wiary. Święty Paweł stwierdza, że nie mogą się wymówić od winy ci niewierzący w Boga, którzy „przez nieprawość nakładają prawdzie pęta” (Rz 1,18). Świadome i dobrowolne trwanie i upodobanie w grzechu sprawia, że ludzka wola oraz umysł ludzki zostają tak zaćmione i zniewolone, że człowiek jest zamknięty na przyjęcie prawdy o istnieniu Boga Stwórcy. 

Istnieją także inne przyczyny ateizmu. Są ateiści, którzy odrzucają takiego boga, jakiego rzeczywiście nie ma, jakiego sami sobie wymyślili. Słusznie, że negują istnienie takiego urojonego boga, ale nie zwalnia ich to z obowiązku poszukiwania prawdy. Doświadczenie ateizmu połączone z wytrwałym poszukiwaniem prawdy zawsze prowadzi do głębokiej wiary w prawdziwego, żyjącego Boga. W wielu wypadkach ateizm rodzi się z powodu braku wiedzy, którą objawił nam Jezus, na temat istnienia zła i niezawinionego cierpienia w świecie. W swoim nauczaniu Kościół katolicki uświadamia nam, że „nie są wolni od winy ci, którzy dobrowolnie usiłują bronić Bogu dostępu do swego serca i unikać zagadnień religijnych, nie idąc za głosem swego sumienia; jednakże i sami wierzący ponoszą często za to pewną odpowiedzialność (…), o ile skutkiem zaniedbań w wychowaniu religijnym albo fałszywego przedstawiania nauki wiary, albo też braków w ich własnym życiu religijnym, moralnym i społecznym, powiedzieć o nich trzeba, że raczej przesłaniają, aniżeli pokazują prawdziwe oblicze Boga i religii” (Gaudium et spes, 19).

Światło rozumu wlane nam przez Boga

W każdym człowieku istnieje wrodzony zmysł moralny, który mu mówi, co jest dobre, a co jest złe. Ten uniwersalny moralny zmysł wskazuje na istnienie stałego wzorca obowiązującego wszystkich ludzi, który mówi o istnieniu największego Autorytetu, czyli Boga.  We wszystkich kulturach istnieje podstawowy zestaw norm moralnych, które mówią, że złem jest zabójstwo, kradzież, kłamstwo, zdrada i tchórzostwo. Najwięksi zbrodniarze, kłamcy, złodzieje i rozpustnicy wiedzą, że postępują źle, ponieważ z całą pewnością sami by nie chcieli, aby ktoś inny pozbawił ich życia, oszukał ich, okradł czy zdradził. Sami postępują niesprawiedliwie, ale chcą, ażeby wobec nich odnoszono się sprawiedliwie. Czyny ludzkie są oceniane i potępiane jako złe w oparciu o uniwersalne prawdy moralne, które określa się jako prawo naturalne. Święty Tomasz z Akwinu podkreśla, że prawo naturalne „nie jest niczym innym jak światłem rozumu wlanym nam przez Boga. Dzięki niemu wiemy, co należy czynić, a czego unikać. To światło, czyli to prawo, Bóg podarował nam w akcie stworzenia”.

Stwarzając człowieka na swój obraz i podobieństwo (Rdz 1,27), Pan Bóg sprawia, że „treść Prawa wypisana jest w ich sercach” (Rz 2,15). Prawo naturalne jest faktem, który można empirycznie sprawdzić. Istnienie tego prawa wskazuje na niewidzialną obecność Najwyższego Prawodawcy – czyli Boga, który kierując się bezinteresowną miłością, pokazuje człowiekowi drogę dojrzewania do pełni szczęścia, do doskonałości. Błogosławiony Jan Paweł II przypomina nam, że „sam człowiek został powierzony własnej trosce i odpowiedzialności. Bóg pozostawił go »w ręku rady jego« (por. Syr 15,14), aby szukał swego Stwórcy i dobrowolnie dochodził do doskonałości. Dochodzić – znaczy własnym wysiłkiem budować w sobie tę doskonałość. Istotnie, podobnie jak rządząc światem, człowiek kształtuje go wedle własnego rozumienia i woli, tak też spełniając czyny moralnie dobre, potwierdza, rozwija i umacnia w sobie podobieństwo do Boga” (Veritatis splendor, 39). Błogosławiony Jan Paweł II podkreśla, że „podporządkowując się wspólnemu prawu, nasze czyny budują prawdziwą komunię osób i z pomocą łaski Bożej szerzą miłość, która jest »więzią doskonałości« (Kol 3,14). Kiedy natomiast wyrażają lekceważenie prawa czy choćby tylko jego nieznajomość, zawinioną lub nie, naruszają komunię osób ze szkodą dla każdego” (VS 51).

Prawo naturalne, czyli uniwersalne normy moralne, które obowiązują wszystkich ludzi, zawarte są w 10 przykazaniach, które otrzymał Mojżesz od Boga na górze Synaj. Poprzez to prawo Bóg pokazuje człowiekowi, co jest dobre, a co jest złe, wytycza mu drogę do szczęścia i życia wiecznego – drogę do nieba.   II Sobór Watykański uświadamia nam, że „najwyższą normą ludzkiego życia jest samo prawo Boże, wieczne, obiektywne i uniwersalne, którym Bóg, wedle planu mądrości i miłości swojej, porządkuje, kieruje i rządzi całym światem i losami wspólnoty ludzkiej. Tego to prawa uczestnikiem czyni człowieka Bóg, aby za miłosiernym zrządzeniem Bożej Opatrzności mógł on coraz lepiej poznawać niezmienną prawdę” (Dignitatis humanae, 3).

[koniec_strony]

Błogosławiony Jan Paweł II przypomina, że posłuszeństwo prawu naturalnemu pogłębia i umacnia ludzką wolność: „Ukształtowana na wzór wolności Bożej, wolność człowieka nie zostaje zniesiona przez jego posłuszeństwo Bożemu prawu. Wprost przeciwnie: jedynie dzięki temu posłuszeństwu trwa w prawdzie i w pełni odpowiada ludzkiej godności, jak stwierdza wyraźnie Sobór: „godność człowieka wymaga, aby działał ze świadomego i wolnego wyboru, to znaczy osobowo, od wewnątrz poruszony i naprowadzony, a nie pod wpływem ślepego popędu wewnętrznego lub też zgoła przymusu zewnętrznego. Taką zaś wolność zdobywa człowiek, gdy uwalniając się od wszelkiej niewoli namiętności, dąży do swego celu drogą wolnego wyboru oraz zapewnia sobie skutecznie i pilnie odpowiednie pomoce” (Gaudium et spes, 17). 

W swoim dążeniu ku Bogu, który „jeden tylko jest Dobry”, człowiek powinien dobrowolnie czynić dobro, a unikać zła. Aby to jednak było możliwe, musi umieć odróżniać dobro od zła. Dokonuje tego przede wszystkim dzięki światłu naturalnego rozumu, które jest w człowieku „odblaskiem Bożego oblicza” (Veritatis splendor, 42).

Nakładają prawdzie pęta

Dlaczego pomimo istnienia uniwersalnego prawa naturalnego ludzkość pogrążona jest w nieporządku moralnym? Święty Paweł wyjaśnia, że ludzie „choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. Podając się za mądrych, stali się głupimi” (Rz 1,21-22). Świadomy i dobrowolny wybór grzechów, trwanie w nich przesłania oraz zaciemnia ludziom ich zdolność rozpoznania prawdziwego Boga i oddawania Mu czci. Stwórca szanuje wolny wybór ludzi i „dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy” (Rz 1,24-25). 

Z punktu widzenia Boga, jak pisze św. Paweł, ateizm nie rodzi się na poziomie intelektualnym, ale na poziomie woli i serca człowieka. To przez nieprawość ludzie nakładają prawdzie pęta (por. Rz 1,18). Jeśli ktoś ma upodobanie w grzechach, tkwi w nich i nie chce się z ich niewoli wyzwolić, to wtedy lekceważy Boże przykazania, odrzuca je, a w końcu zaprzecza nawet istnieniu Boga. Ateizm jest więc konsekwencją upartego kroczenia własną drogą życia, wbrew racjonalnemu prawu moralnemu, które Bóg wyrył w sercu każdego człowieka. Dlatego też ludzie wierzący powinni przede wszystkim modlić się za ateistów oraz otaczać ich troskliwą miłością, dając im przykład życia wiarą na co dzień. W Dzienniczku św. s. Faustyny jest prośba Pana Jezusa, abyśmy modlili się o nawrócenie grzeszników koronką do Bożego Miłosierdzia: „zachęcaj dusze do odmawiania tej koronki, którą ci podałem. Przez odmawianie tej koronki podoba Mi się dać wszystko, o co Mnie prosić będą. Zatwardziali grzesznicy, gdy ją odmawiać będą, napełnię dusze ich spokojem, a godzina śmierci ich będzie szczęśliwa. Napisz to dla dusz strapionych: Gdy dusza ujrzy i pozna ciężkość swych grzechów, gdy się odsłoni przed jej oczyma duszy cała przepaść nędzy, w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się rzuci w ramiona mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki. Dusze te mają pierwszeństwo do mojego litościwego serca, one mają pierwszeństwo do mojego miłosierdzia. Powiedz, że żadna dusza, która wzywała miłosierdzia mojego, nie zawiodła się ani nie doznała zawstydzenia. Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci mojej. Napisz: Gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny” (Dz. 1541). „Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie, i daję im, czego pragną” (Dz. 1728). To jest największa kara za grzechy: doświadczenie ich prawdziwych konsekwencji, a ostateczną konsekwencją odrzucenia Boga przez człowieka jest piekło.

Pan Jezus mówi, że ktokolwiek otworzy się i zaufa Mu, i będzie odmawiał koronkę do Bożego Miłosierdzia, „dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci. Kapłani będą podawać grzesznikom jako ostatnią deskę ratunku; chociażby był grzesznik najzatwardzialszy, jeżeli raz tylko zmówi tę koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia mojego. Pragnę, aby poznał świat cały miłosierdzie moje. Niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają mojemu miłosierdziu” (Dz. 687).

ks. Mieczysław Piotrowski TChr

Tekst ukazał się na łamach dwumiesięcznika "Miłujcie się!"

 

Komentarze

anonim2015.01.18 16:55
encedem i...18 stron.
anonim2015.01.18 17:24
Cały artykuł opiera się na założeniu, że istnienie prawa naturalnego wymaga istnienia Boga. Założenie to jest oczywiście fałszywe, ponieważ tzw. prawo naturalne jest wypadkową instynktów biologicznych i stosunków społecznych. Wiele osób zostało ateistami po tym, jak uświadomili sobie, że we wszystkich religiach chodzi tylko o kasę i władzę.
anonim2015.01.18 17:31
w swych nędznych wynurzeniach ateiści przyznają jednoznacznie że są niestety antyintelektualnymi zagubionymi jednostkami.
anonim2015.01.18 17:38
Nowakowska Ależ ja doskonale rozumiem że są ludzie niewierzący! Co więcej, coraz lepiej rozumiem jak ogromną głupotą jest odrzucenie Boga, którego dopuszczają się niektórzy ludzie.
anonim2015.01.18 17:50
@grzechol Św. Maksymilian Kolbe...Pewnie słyszałeś. Teraz tak... Instynkt biologiczny, stosunki społeczne, kasa czy władza kazała mu iść na śmierć - wyjątkowo okrutną, z głodu - czy może choroba psychiczna?
anonim2015.01.18 17:52
Ateizm jest typową ideologią wymyśloną przez ludzi, których cechą charakterystyczną są nie tylko braki w wykształceniu, ale przede wszystkim cechy mentalne i ograniczenia w mózgu, które uniemożliwiają racjonalne, kompleksowe, perspektywiczne oraz przekraczające granice utartych schematów, twórcze i rozwijające intelektualnie myślenie.
anonim2015.01.18 17:52
Dlaczego nie można zrozumieć, że są ludzie niewierzący, ateiści? Ano dlatego, że ateizm jest nieracjonalny, a wie przekreśla to co jest istotą człowieczeństwa- ratio. W miarę uczciwy człowiek musi się zatrzymać na pozycji agnostycyzmu, chociaż i tę w oparciu o słowa św. Pawła trudno obronić. @grzechol Nie wyciągaj ze śmietnika historii jakiś starych marksistowskich pierduł, bo my tu na Frondzie to jesteśmy ludźmi Prawdy i mądrości, i na takie stare spleśniałe plewy nas nie nabierzesz Marksizm to zacofanie i przeżytek...
anonim2015.01.18 17:53
grzechol Cały ten artykuł opiera się na tezie że nie tylko istnienie prawa naturalnego, ale także istnienie świata oraz istnienie człowieka absolutnie domaga się istnienia Boga. :)
anonim2015.01.18 18:18
Ja bym jednak nie naśladował charliowców na tym forum, kiedy uświadomiliśmy sobie, że z głębokich uczyć ludzkich, a ktos może przeżywać swój ateizm jako głeboko swoją treśc zycia i przekońań, nie powinno się urządzać satyry. Chodzi mi o tę tytułową ilustrację. Wyrzeknijcie się na tym forum swojego, a nie tylko francuskiego charlizmu. ............. A co do źródłem ateizmu - to jest zapewne jakoś sprawa wolitywna, czyli w porządku chcenia. Dochodzi do niego najczęściej już na etapie poznania Boga i podstaw wiary, jej uzasadnień. Decyzja zaś może być pozytywna i świadoma (nie chcę się tym zajmować, albo: zajmę się raczej jakimś antybóstwem, bo tak mi będzie lepiej), albo negatywna i nieświadoma (gdy np. ktoś jest tak zajęty swoją pasją, jako bóstwem, że nie ma ani czasu na refleksję, ani zdolności do niej. Niezaleźnie od przyczyny - zawinionej czy nie - ateistą się... jest. A z tego nie urządza się satyry. I tego samego oczekujemy od niektórych wojujących tu ateistów.
anonim2015.01.18 18:30
@Maksym Cześć! Dobrze kombinujesz. Ty mi odpowiedz.
anonim2015.01.18 18:56
@AirWolf "Boga nie ma". Udowodnij to.
anonim2015.01.18 19:04
@swojski_lewak Zaraaa... To helikopter z Pyrowa postawił tezę, to niech udowadnia...
anonim2015.01.18 19:15
@SaraL Postawiłaś, udowodniłaś, upokorzyłaś...Nie wiem czy usnę w nocy... Wczoraj dwie noce przez Ciebie nie spałem... A na poważnie. Sobotnia impreza była udana?
anonim2015.01.18 19:18
"SaraL:"Po pierwsze na jakiej podstawie uważacie, że bardzij prawdopodobne jest istnienie odwiecznej, bezgranicznie inteligentnej istoty niż samoistne powstanie materii? " - - - Bo widzisz, siedem miliardów ludzi przez siedem milionów lat (od czasu Sahelantropusa) nie poznało ani jednej siedmiomiliardowej części mądrości kosmosu. A widać na nim ślady inteligentnych praw JEDNEGO projektanta. Ty nie widzisz? No to nie dobieraj się do tematu Boga! "drugie nawet gdyby taka istota istniała skąd wniosek, że była by żydowskim Yahwe? " - - - A kto Ci opowiedział, że te projektant siemiomiliardowej mądrości świata musi miec imię? Zupelny defekt myślenia o Bogu! "dekalog i "prawo naturalne" są mocno subiektywnymi ideami." - - - Tylko zdefektowane umysły nie wiedzą, że : nie wolno zabijać człowieka, nie wolno kraść, nie wolno cudzołożyć czyli chaotycznie uczestniczyć w czymś, co dotyczy powoływania człowieka do istnienia, że nie wolno kraść, że nie wolno kłamać i zniesławiać itd. Tylko zdefektowani mają "własną" czyli "subiektywną" moralność. "(Prawa antyreligijne) Narzucają model realizowania siebie w sferze sexualnej i miłości," - - - Jako lesbijka możesz faktycznie nie wiedzieć, że seksualna sfera nie jest dla realizowania SIEBIE i dla zabawy z partnerką; lecz że ma zadanie tylko społeczne - dla istnienia ludzkości. I tylko dzieki temu istniejesz. "dodatkowo przywiązuje się wielką wagę niby do dobroci w stosunku do ludzi kompletnie ignorując dobro zwierząt." - - - No, to pan Richard Dawkins głosi, że nie jesteś ważniejsza, niz pająk na suficie. Czy myślisz, że zgodzisz się, gdy ktoś, znając Twoje poglady i upodobania, potraktuje ciebie jako pajaka na suficie - mówiac najłagodniej miotłą albol Rajd-sprajem? "Podstawą uniwersalnej moralności są dzisiaj Prawa Człowieka stworzone przez człowieka i dla człowieka." - - - Uważasz, że w chrzescijańskim dekalogu i w Ewangelii nie ma podstawowych praw cłowieka (z wyjątkiem praw feministek do aborcji)? No i patrz, co wart jest Twój, rzekomo intelektualny, ateizm!
anonim2015.01.18 19:25
@SaraL Siostrzenica lub bratanica. Można się dogadać... Po co ruszać za trudne sprawy :)
anonim2015.01.18 19:43
@Przeciw_gender Jaką masz pewność, że jestem chłopem?
anonim2015.01.18 20:02
Ateizm jest ideologią zła, prowadzi do odhumanizowania człowieka i przekształcenia go w bezwolne bydlę. Takie bydlę np. nie jest odpowiedzialne, więc trzeba o nie dbać, aby sobie i innym nie wyrządziło krzywdy. Dlatego wprowadza się wciąż nowe nakazy i zakazy, odchodząc od podstawowej zasady cywilizacji łacińskiej "volenti non fit iniuria" (chcącemu nie dzieje się krzywda). Pod płaszczykiem bezpieczeństwa i tolerancji, robi się z ludzi niewolników, którzy nie mogą posiadać broni, aby sobie i innym nie zrobili krzywdy, przypina się ich pasami bezpieczeństwa, obowiązkowo, na siłę ubezpiecza, odbiera się ponad 80% ich zarobków, ponieważ sami nie wiedzą, jak należy je sensownie wydawać, odbiera się im dzieci ponieważ nie potrafią się nimi opiekować, a poza tym i tak dzieci są państwowe, indoktrynowane w szkołach, nie według wartości, które chcieliby wpoić im rodzice, ale tych, które rządzący uważają obecnie za właściwe. Mógłbym wymieniać w nieskończoność różne formy zniewolenia, jakie narzuca ludziom ateizm, liberalizm i modernizm, zmuszający społeczeństwa do określonych postaw, czynności i myślenia, i to nie w formie dobrowolnego wyboru, lecz pod groźbą sankcji karnych, skarbowych, pracowniczych i innych, nie ma jednak potrzeby wymieniania ich wszystkich, ponieważ ludzie myślący widzą je na co dzień, a indoktrynowani, ograniczeni i leniwi umysłowo i tak nie przyjmą ich do wiadomości, oni już czują się bezwolnym bydłem.
anonim2015.01.18 20:07
@Przeciw_gender To nie tak, że nie jestem. Po prostu przyzwyczaiłeś się do tego, że osoba o nicku marekwu to facet... Tak samo ludzkość przyzwyczaiła się do tego, że pomimo ciągłego podważania Bożych Praw dalej istnieje, pioruny nie walą w każdego kto grzeszy. Czasami wręcz przeciwnie...Potem ktoś napisał, że Bóg zanim zaczął być Bogiem był Szatanem. Potem jakaś paniusia napisała "Frankensteina", czyli, że można z kawałków zwłok coś tam pozszywać, podłączyć do prądu i...To żyje! Wniosek, dusza nie istnieje. Potem coś tam - teza, synteza i antyteza, czyli lawirowanie po omacku... Parę innych zdobyczy "mądrości ludzkiej' - która " jest głupstwem w oczach Pana" i mamy całkowicie atrakcyjny ateizm, na którego końcu jest głucha pustka, rozpacz i nicość...
anonim2015.01.18 20:17
ateizm to grzech śmiertelnym i z nauką nie ma nic wspólnego to zgubna ideologia na podstawie ewolucyjnych farmazonów które nigdy nie zaistniały. Jak można XXI wieku gdzie każdy z łatwością jest wstanie zweryfikować dyrdymały pseud idoli atestów upierać się że ewolucja się odbyła a Bóg to wymysł do kontrolowania ludzi.zupełnie lewaki i inni liberałowie zgłupieli z nadmiaru wyborczej i tvn.
anonim2015.01.18 20:22
@Hitch Zabawny jesteś w swojej bezradnej niewierze - stąd twoje kłopoty z logicznym myśleniem oraz niemożność wygramolenia się z ateizmu. Wiarę i Boga można rozpatrywać jedynie w przestrzeni filozoficzno-logicznej, a więc w oderwaniu od materii. Bóg podobnie jak każda istota myśląca jest podmiotem sprawczym. Thomas Tracy uważa osoby (ludzkie i boskie) za podmioty sprawcze zdolne do działania intencjonalnego. Osoby ludzkie pojmuje jako sprawcze organizmy, ciała zdolne do działania intencjonalnego. Chociaż każdy cielesny podmiot sprawczy (taki jak osoba ludzka) musi być jednością psychofizyczną (nie zaś sumą odrębnego ducha i odrębnego ciała), to nie każdy podmiot sprawczy musi być cielesny. Żaden argument antydualistyczny nie dowodzi, że cielesność jest warunkiem koniecznym bycia podmiotem sprawczym, ponieważ warunkiem bycia podmiotem sprawczym jest po prostu zdolność do działania intencjonalnego. Tracy zauważa, że Bóg jest podmiotem sprawczym, którego każde działanie jest intencjonalne. Mówić o Bogu jako o bycie osobowym, to mówić o nim jako o sprawcy działań intencjonalnych. Brian Leftow wskazał, że idea Boga istniejącego poza przestrzenią i czasem jest zgodna ze szczególną teorią względności. Zgodnie zatem ze szczególną teorią względności, wszystko, co istnieje w czasie, istnieje zarazem w przestrzeni. Jest po prostu czterowymiarowym kontinuum. Żaden teista nigdynie uważał, że Bóg istnieje literalnie gdzieś w przestrzeni. Jeżeli nie istnieje w przestrzeni, a jednocześnie wszystko, co istnieje w czasie, istnieje zarazem w przestrzeni, to Bóg nie istnieje w czasie. Gdy już przetrawisz te wywody (o ile je zrozumiesz), to porównaj je ze swoim śmiesznym wyobrażeniem Boga i zastanów się jakich "dowodów" potrzebujesz :)
anonim2015.01.18 20:22
W Francji tępa feministko demoralizacja społeczeństwa i wszechobecne plugastwo nie przesłonią żadne oferowane pieniądze za które jak widać jesteś wstanie sporo zrobić i wyrzec się Boga. taki pusty kraj bez wiary w Boga gdzie w Kościołach wywłoki ateistyczne pokazują swe wymiona nie jest warty zamieszkania i pobierania dodatków socjalnych w celu spełniania prymitywnych materialnych zachcianek.
anonim2015.01.18 20:23
enrque111 filmiki na youtube z ateistami ogląda to czego Ty od takiego pustaka wymagasz może jeszcze ci jakiś cytat wklei bo sam nie potrafi na logiczne argumenty odpowiedzieć.
anonim2015.01.18 20:29
@Saral Trudno jest mi polemizować z osóbką, która ma rozum jak orzeszek, zdeprawowana jest przy tym hedonistyczną tresurą i lewacką ideologią. Twoja Francja znajduje się w stanie agonalnym, czego symptomy widać nawet z perspektywy Polski, ale czego sama ona jeszcze nie dostrzega - tak jak ludzie na "Titaniku" śmiali się, tańczyli, byli dufni i butni aż ..... uderzyli w górę lodową :)
anonim2015.01.18 20:38
@SaraL::"Z tego, że czegoś nie rozumiemy nie wynika, że nalezy to złożyc na karb boga." = = = A kto Ci kazuje nie myśleć io nie poznawać świata? Jeżeli sie masz za ateistkę myślącą, to pokaż, że rozumiesz tekst pisany. Pisałem bowiem o tym, że przed Toba, jeśli chcesz dorównać Bogu, to obowiazek poznać rzeczywistośc siedmiu miliardów wszechświatów. Pan Bóg to wszystko zaprojektował i zna. A więc do dzieła, do nauki! SarahL! " Z takim podejściem nauka ogóle by się nie rozwijała. Można spocząć na laurach niczym Netwon i powiedzieć, że dziwny ruch Merkurego to anomalia, w ramach której bóg przypomina nam o naszym istnieniu. Nie zgodził się z nim jeden z trzech najsłynniejszych ateistów Albert Einstain i tłumaczac chaotyczną orbitę tej planety przy okazji stworzył ogólną teorię wzgledności. Należy szukac odpowiedzi, na pytania na które jej nie znamy, a nie sprowadzać to do czegoś nadprzyrodzonego, czegoś, co nas przerasta. Ludzkość była by dzisiaj znacznie dalej, gdyby nie takie warunkowane religijnie poglądy. = = = A kto mnie i Tobie, czy innym zabrania pozwania swiata? O czym Ty bredzisz? Chrześcijaństwo przez dwa tysiące lat zakladało szkoły i dziś taże zaklada i prowadzi szkolnictwo wszelkiego typu - wiec jakie masz pretensje.? Przed chrześcijaństwem człowiek współczesny istnieje podobno, jak obliczył F. Mendez i zespół z Arizony (podobno nie bez mojego udziału) 338.000 lat. Kto tej przedchrześcijańskiej ludzkości zabraniał korzystać z rozumu i poznawania świata i pisania bardzo mądrych ksiag przed chrześcijaństwem? A kto Afryce, np. środkowej czy poludniowej, gdzie misjonarze pojawili sie dopiero niewiele ponad 100 lat temu, zabraniał rozwoju nauki, tworzenia uniwersytetów i dać Eurpie (chrześcijańskiej?) rozwiązaie wszystkich problemów i pytań naukowych? A dlaczego niechrześcijańska Japonia i Chiny, nieskępowane żadnymi kościelnymi rzekomymi ograniczeniam, dopiero wtedy postąpiły do przodu, gdy od Europy przejeły (czasem na zasadzie kradzieży) całą naukową mądrość? Z co robily przez poprzednie 338 tysięcy lat? Widzisz, jakie Twoje logiczne ateistyczne myślenie? Fabrykowanie bezsensownych antychrześcijańskich argumentów! "Dale, jeśli bóg nie oznacza Yahve, to skąd wyniesienie 10 przykazań do rangi wyższych i bardziej prawomocnych od ustaleń innych religii?" = = = Dekalog w sensie prawa naturalnego, wpisanego w serca ludzi, istnieje tak dawno, jak współczesny człowiek, któremu Bóg podał imię w ostatnim czasie, tylko dla odróznienia od bogów wymyślonych, bo faktycznie Bogu imię niepotrzebne. ""Prawo Naturalne" to nie tylko dekalog, a i w dekalogu narzucane są formy współżycia społecznego uważane za jdyna dopuszczlną normą i deprecjonujące w ten sposób inne. Stąd ninawiść do odmiennych orientacji czy stylów życia." = = = Więc postępowanie wbrew dekalogowi: Nie zabijaj, Nie cudzołóą, Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu, Nie kradnij, Czcij ojca i matkę - to nazywasz "odmienną orientacja istylem zycia"?. To ja dziękuję. Nie chciałbym znaleźć się w Twoim towarzystwie z taką... "orinetacją" i takim... "stylem". Takich zamykaja w kryminałach albo. leczą... "Dla mnie etyka i dobroć wynikając z wrodzonej empatii i nie wykreślają granicy miedzy traktoaniem ludzi i zwierząt. Bdąc dobrą staram się nie krzywdzić, czyli daję zwierzętom prawo do życia i komfortu. na prawdę chciałbyś byc psem pana Terlkowskiego? :)" = = = Więc wolabym nie znaleźć sie w Twoim mieszkaniu. Nienawidze pająków nad głową, na suficie i w zupie. Nie lubię szczurów ani mysz... "Sprawa aborcji to zderzenie dwóch wielkichwartości - prawo do wolności i decydowania o sobie zderza się tutaj ze świętością życia. Jak dla mnie jeśli kobieta postanowi potraktować rozwijający się płód jak pasożyta to nie czuję sie kompetentna do zmuszania jej do rodzenia i robienia z niej w ten sposó bezosobowego inkubatora. ważam jednak, że po okresie programowania komórek nie wiadomo z czym mamy do czynienia i problem jest bardzo wątpliwy etycznie. żadnym wypadku nie dotyczy to zygot ani zbiorów komórek macierzystych - tu nie ma niczego nieetycznego, nie m krzywdy. = = = A jeżeli ktoś uzna za swoje prawo nie miec tego sasiada lub sasiadki, tego brata lub siostry? Tego dziecka nieporadnego w szkole... No i co? Ile jeszcze praw sobie jeszcze przypiszesz? Dlaczego tylko wobec dziecka nienarodzonego? A może wobec matki staruszki - nie łaska, a wobec partnerki Twojej? A może wolbec denerwującego Cię polityka? No przypisuj sobie te prawa - skoro taki Twój "intelektualny" ateizm!
anonim2015.01.18 20:46
@Hitch Domyślałem się, że nie ogarniesz tych wywodów swoim małym rozumkiem. Przyjmuję twoje usprawiedliwienie i nie naciskam na wysiłek umysłowy, któremu nie jesteś w stanie sprostać. To wyjaśnia w pełni dlaczego jesteś prymitywnym ateuszem :) @Saral Codziennie modlę się aby Polska ustrzegła się "zbliżenia się do poziomu Francji w jakimkolwiek zakresie" - szczególnie w zakresie moralnego upadku :)
anonim2015.01.18 20:52
@SaraL:"Polsce Wy pojęcia nie macie co to znaczy opieka społeczna. We Francji jest taki socjal, że matka z dzieckiem może żyć w porówaniu z warunkami polskimi jak księżniczka. Narkomani oprócz tego, że mają stałe zasiłki moga w każdej chwili, kiedy tylko chcą otrzymac płatna pracę od żądu. Dodatkowo istnieją spcjalne jadalnie, w których moga jeśc ile chcą, bo pieniądz by przecpali, a rząd i obywatele Francji nie chcą, zeby obywatle głodowali. o jest to liberalne zło ;) Tak się w tych bezboznych krajach dba o ludzi - straszne, prawda?" = = = Saro, jak Polska wejdzie w posiadniae połowy, jak Francja, Afryki, wyeksploatuje jej bogactwa i zrobi sobie tam stały po wieczne czasy rynek zbytu na własne produkty, to zobaczysz, Polska wszystkich takich, którzy praktyczne kpiny z dekalogu uważają za styl życia, zaopatrzy w chłodziarki, żeby im w piekle było OKEY! Będzie Polskę na to stać!
anonim2015.01.18 20:58
@Hitch Mogę podać nawet cały legion - weź "żywoty świętych" - tam je znajdziesz.
anonim2015.01.18 21:21
@enrque111 Bez sensu...
anonim2015.01.18 21:23
SaraL Co ty dziewucho takiego szczególnego osiągnęłaś, pieniądze i sławę, a może sama się pochwal jaki profity uzyskałaś z odrzucenie Boga i przyjęcia próżnej postawy egzystencjalnej opartej o zbrodniczą Francuską rewolucję która jest skazą na dziejach świata i przynosi stale straszliwe następstwa. Do feministek to się nadajesz niby jesteś Kobietą przynajmniej się za takową podajesz lecz sposób w jaki komentujesz przypomina farmazony środy czy inne zwolenniczki mordowania bezbronnych dzieci jesteście zagrożeniem dla cywilizacja, a nauką sobie pyska nie wycieraj istoto zakłamana co najwyżej ideologia jest po twojej stornie.
anonim2015.01.18 21:25
@Hitch Nie wiem co ci dolega, że faktycznych świętych uznajesz za fikcję ? Ale, to już twój problem. Żądasz "wzorów matematycznych" na co ? Na wyłonienie się Wszechświata z nicości ? Na samoistne ożywienie materii ? Na powstanie człowieka z małpy ? A, może na istnienie Boga ? Roy Abraham Varghes na przykładzie świadomości dowiódł, że nie można jej wiązać jedynie z działaniami fizycznymi. Przez minione trzysta lat nauka empiryczna odkryła tak ogromny zasób wiadomości o świecie fizycznym, jakiego nasi przodkowie w ogóle nie potrafili sobie wyobrazić. Wiedza ta obejmuje głębokie zrozumienie sieci genetycznych i neuronowych, które są podłożem życia, świadomości, myślenia i jaźni. Chociaż indywidualni naukowcy próbują wyjaśniać te zjawiska jako przejawy materii, w żaden sposób nie da się dowieść, że moje rozumienie tego zdania jest jedynie szczególnym oddziaływaniem w moim układzie nerwowym. Twierdzenie zatem, że dana myśl jest określonym zespołem oddziaływań nerwowych, jest tak niedorzeczne jak sugestia, że idea sprawiedliwości jest jedynie określonego rodzaju śladami atramentu na papierze. A więc przypuszczenie, że świadomość i myślenie są wyłącznie oddziaływaniami fizycznymi, jest sprzeczne wewnętrznie.
anonim2015.01.18 21:38
@Saral Nie wiesz, co ja uważam za normę, więc się na ten temat nie wypowiadaj. Francja, którą stawiasz tu za wzór, jak już napisałem jest w stanie rozkładu, tylko o tym jeszcze nie wie. Za 10-20 lat obudzisz się ze świadomością, że żyjesz na Bliskim Wschodzie. Już teraz nie masz prawa wstępu do wielu dzielnic w dużych miastach Francji, a do innych boisz się wyjść na spacer po zmroku. W szkołach większość, to "Francuzi" o ciemnej karnacji skóry, mówiący po arabsku i nienawidzący francuskiego państwa, tacy co to np. w trakcie meczu Francja-Algieria kibicują tym drugim. Zatem przestań mi tu zachwalać to bankrutujące państwo, które z Francją - kolebką chrześcijaństwa, źródłem kultury, finezji, blichtru i elegancji, potęgi, siły i dumy cywilizacji europejskiej, nie ma już nic wspólnego.
anonim2015.01.18 21:44
SaraL odrobinę kultury można od Ciebie wymagać bezbożnico bo kler jest zwrotem rynsztokowym którym operują rewolucyjne chamy a ty podobno jesteś w świecie obyta lecz twoje sformułowania dementują twe perfidne kłamstwa.
anonim2015.01.18 21:45
@Maksym Zniżę się do twojego poziomu kretyna, aby oznajmić ci, żeś zasłużył sobie na brak rozumu i dlategoś ateista. Niestety jest to choroba (ateizm), którą trudno wyleczyć, ponieważ wymaga myślenia, a u niektórych pacjentów jest ona już w takim stadium rozwoju, że utracili zmysły, co uniemożliwia terapię. Ty właśnie jesteś takim przypadkiem :)
anonim2015.01.18 21:49
SaraL Nie rozumiesz dlaczego Boga odrzucasz, a twierdzisz że inteligencja jest twoją mocną stroną dzięki czemu zostałaś w szpitalu salową:)
anonim2015.01.18 21:50
@enrque111 W kwestii badań nad osobowością, znamienne jest to, że ludzki organizm wymienia cyklicznie co kilka lat wszystkie komórki na nowe. Dotyczy to też komórek mózgu... I tu zagwozdka... Jak to się dzieje, że przez całe życie zachowujemy pamięć i tożsamość?
anonim2015.01.18 21:52
Hitch chamstwo to z waszych wypowiedzi jak szambo po tej poświęconej stronie się rozlewa.
anonim2015.01.18 21:57
@Hitch Jeśli masz na to jakieś dowody, to je szybko przedstaw - może dostaniesz Nobla :))) Coraz więcej uczonych powątpiewa w ewolucjonizm, a ty jak widać dalej tkwisz w przesądach :)
anonim2015.01.18 22:02
@Hitch Ateizm jest chorobą, czy ci się to podoba, czy nie. Ta choroba stawia blokadę dla logicznego, twórczego, nieograniczonego dogmatami myślenia, która sprowadza pacjenta do roli tępego, bezwolnego manekina.
anonim2015.01.18 22:10
@Saral To co ty uważasz za normę jest właśnie patologią, która prowadzi do upadku. Nic zatem dziwnego, że już wkrótce Francję przejmą muzułmanie, skoro zamieszkują ją tacy zdemoralizowani osobnicy jak ty :) @Hitch Nie ośmieszaj się. Nauka jak dotąd nie zdołała potwierdzić twoich przesądów - ani powstanie Wszechświata, ani życia, ani człowieka, pomimo armii naukowców jest wciąż polem do spekulacji i hipotez, a coraz więcej uczonych wręcz odżegnuje się od TE :)
anonim2015.01.18 22:13
Nie wiem czy bardziej mi się nie chce czytać tego tekstu, czy odpowiadać na ignoranckie komentarze z obu stron (choć nie da się ukryć, że ateiści znów "wygrywają").
anonim2015.01.18 22:24
@Hitch Jedno pytanie. Co to jest życie? Tylko bez Ryśka Riedla bo ja to śpiewałem przy piwku już jakieś trzydzieści lat temu...
anonim2015.01.18 22:35
@SaraL To tak jak z teorią Darwina... Jeszcze nie została w pełni potwierdzona, choć znane już są z grubsza pewne ogólne prawidłowości...Więc jak naukowcy rozgryzą, to coś napiszą... Póki co mogą napisać tylko NIE WIEMY!!!
anonim2015.01.18 22:38
@SaraL PRZYJEDŹ W 2016 DO KRAKOWA, ZOBACZYSZ NIEDOBITKI ! Miliony niedobitków. Ja też będę z całą rodziną...
anonim2015.01.18 22:44
@Hitch Dawaj co chcesz. Zniesę wszystko.
anonim2015.01.18 23:01
@Hitch To nie "powrót do przeszłości" Nie odpowiedziałeś na proste pytanie CZYM JEST ŻYCIE?
anonim2015.01.18 23:03
Maksym niby o co że Srala łże jak najęta a ci się to podoba, kłamstwo macie wpisane w waszą podłą naturę.
anonim2015.01.18 23:06
Hitch raczysz żartować moje wpisy nie zawieraj znamion chamstwa są w porównaniu do waszego ordynarnego jęzora łagodną formą wypowiedzi.
anonim2015.01.18 23:08
nieMy powiedz to ateistom którzy jak małe dzieci się zachowują ale trudną jak to ująłeś niech sobie tupią dalej.
anonim2015.01.18 23:12
SaraL a co masz ciekawego do powiedzenia bezbożniaco, jakie argumenty przedstawiasz wyłącznie paplanie rodem z Francuskiej Rewolucji po której ten kraj dziczeje wszechobecne zezwierzęcenie w którym z braku wyższej kultury się odnajdujesz.
anonim2015.01.18 23:17
@ Hitch Jak skończysz gimnazjum, to pogadamy... Nauka dość dobrze opisuje tysięczne części sekundy po wybuchu, jest natomiast całkowicie bezradna wobec tego co było przed i w trakcie. Na marginesie dodam, że teoria Wielkiego Wybuchu, póki co jest teorią...Każdy uczciwy naukowiec mówi - Nie wiem! Podobnie jest z życiem. Po prostu nie wiemy. Kilkakrotnie przeczytałem "trylogię" Ditfurtha i parę innych książek...Doszedłem do wniosku, że jedyna uczciwa odpowiedź brzmi - NIE WIEMY CZYM JEST ŻYCIE, SKĄD SIĘ WZIĘŁO I JAKA JEST JEGO NATURA. Bombardowanie "pierwotnej zupy" elektrycznością i stworzenie aminokwasów to jest trochę za mało, jak na mój gust... Jedynie Biblia daje spójne i satysfakcjonujące odpowiedzi.
anonim2015.01.18 23:18
Hitch i bez formułki wiadomo że chamstwo ci weszło w nawyk, wstydź się człowieku że Mnie pomawiasz.
anonim2015.01.18 23:20
@Saral W 2016 będą w Krakowie Światowe Dni Młodzieży z papieżem Franciszkiem.
anonim2015.01.18 23:27
@marekwu " CZYM JEST ŻYCIE?" Podanie ścisłej definicji życia jest bardzo trudne, ale można wymienić kilka cech, które charakteryzują żywe organizmy na Ziemi. Te cechy to zdolność do replikacji, umiejętność utrzymywania w swoim wnętrzu stałych warunków odmiennych od warunków środowiska, wymienianie z otoczeniem materii i energii oraz reagowanie na bodźce i zdolność do uczenia się. Ale Tobie nie o to chodziło, prawda? Jeśli zmierzasz do pokazania, ilu to rzeczy nauka jeszcze nie wie, to ułatwię Ci zadanie: oprócz tego, że nie wiemy, jak powstało życie, nie wiemy również jak powstał Wszechświat i jak dokładnie jest zbudowany, nie wiemy, jak powstały galaktyki, nie wiemy, z jakiem materii zbudowane są gwiazdy neutronowe, czy na pewno istnieją czarne dziury, dlaczego proton i elektron mają równe ładunki elektryczne i wielu, wielu innych rzeczy. Ale powiem Ci też, że w żadnym wypadku nasza niewiedza nie jest argumentem na rzecz teizmu. Stwierdzenie "nie wiemy" oznacza - musimy dalej badać, nie zaś zrobienie miejsca na pseudo-wyjaśnienia w rodzaju powoływania się na ingerencję bytów, co do których istnienia nie mamy cienia dowodów.
anonim2015.01.18 23:28
@SaraL Pliz. Napisałem wyraźnie - "dość dobrze opisuje", Naucz się czytać ze zrozumieniem.
anonim2015.01.18 23:39
Www.Mimj.pl O.Daniel Galus ,Jezus Żyje, dla tych co nie znają miłości Boga.
anonim2015.01.18 23:42
Jezus uzdrawia, uwalnia,daje swojà miłość i Ducha tak jak 2000lat temu.Pojedź i sam zobacz.www.mimj.pl
anonim2015.01.18 23:44
 A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata»
anonim2015.01.18 23:46
@NCDM Przynajmniej nie ściemniasz jak gimbusy, co to udają, że wiedzą i na trzech innych kartach szybciutko sprawdzają definicje... Otóż to. Nie wiemy. I to jest uczciwe postawienie sprawy. Prawdopodobnie istnieją potężne obszary nauki, do których się nigdy nie zbliżymy. I nie zamierzam tworzyć boga dziur. Wiem tylko, że w Biblii, ale też wczasach współczesnych istnieje mnóstwo niewytłumaczalnych zjawisk związanych z religią, które można rozumieć dwojako. Albo nauka jeszcze nie posiada narzędzi potrzebnych do ich wyjaśnienia, albo Bóg subtelnie i z właściwym sobie poczuciem humoru robi coś niewytłumaczalnego dla nas, aby zadawać nam pytanie - Czy jesteś w stanie i chcesz w to uwierzyć?
anonim2015.01.18 23:50
SaraL wy oboje z tym swoim liberalizmem tylko psujecie osoby które dają się nabrać na tendencyjne slogany wolność, równość, braterstwo.
anonim2015.01.18 23:52
@janos URJ pozostaje jedyną deską ratunku dla szukających szybkich i pewnych odpowiedzi:) Jego niewątpliwą zaletą jest brak spisanych objawień i natchnień, tudzież innych sprzężeń z rzeczywistością, na podstawie których można by sfalsyfikować jego właściwości, czy nie daj bóg(????) istnienie:)
anonim2015.01.18 23:53
porównanie ze stworzeniem świata wg Biblii i wg naukowców: Przykazanie pierwsze czytelnika Biblii: NALEŻY JĄ TRAKTOWAĆ SYMBOLICZNIE. Wspomniane przeze mnie wyżej dni trzeba traktować nie dosłownie, jako dni, lecz jako pewien długi okres czasu. Jako ery, okresy, etapy. Wówczas uda się pogodzić fakty naukowe z przekazem biblijnym. Jak? Proste: 1 dzień - powstanie światłości. A co charakteryzuje naukowy wielki wybuch? Światłość, jasność, gorąco! Ale słowo "dzień" trzeba potraktować symbolicznie. Dalej: 2 dzień - Stworzenie planety i kosmosu. Według nauki: Utworzenie się skupisk materii, czyli planet i przestrzeni kosmicznej. 3 dzień - ląd i morze. W obu przypadkach. I znowu powtórzę: dni symbolicznie! 4 dzień, 5, 6 - tak samo. 7 dnia - udoskonalenie. Na tym już zakończę ten aspekt porównywań. Teza o tym, że można naukę pogodzić z religią, została udowodniona. A Biblia traktowana symbolicznie jest o wiele bardziej zrozumiała.Tak więc autor Ks.Rodzaju nie mògł mieć wiedzy o kolejności stworzenia, co jest dowodem że Bòg jest autorem tej Św.Księgi.Naukowiec jakiś może się pomylić, natomiast Bòg w swoim słowie nigdy.
anonim2015.01.18 23:55
Hitch widzimy tylko że się miotasz i Mi zarzucasz chamstwo które je dostrzegalne w twych prymitywnych wynurzeniach. w jaki sposób do profesor Pawłowicz się odnosicie lebiegi już nie bądź takim wielkim obrońcą Sraly.
anonim2015.01.18 23:57
Hitch wstyd i rozum ci odebrało w momencie gdy ateiso zostałeś przykra sprawa że zdurniałeś.
anonim2015.01.18 23:58
@hitch Czytaj ze zrozumieniem.
anonim2015.01.19 0:01
AirWolf ideologiczne dyrdymały dla ogłupiałej gawiedzi tym są Francuskiej Rewolucji hasełka propagandowe
anonim2015.01.19 0:01
@AirWolf Teoria WW została stworzona w oparciu o efekt rozszerzania się wszechświata. OK. Puścili film wstecz i doszli do punktu. OK. I nikt matole nie wie co to było. Właśnie o to mi chodzi. Cała teoria bez punktu startowego jest teorią, nie tylko w nazwie. Udowadnia się tezę, którą wygłosiłeś. I osoba podnosząca tezę - jakąkolwiek - ma obowiązek ją udowodnić. Dobrze o tym wiesz. Nigdy nie twierdziłem, że wiem czym jest życie. Chciałem wykazać, wbrew przeświadczeniom tych, którzy myśleli, że wiedzą, że nikt nie wie.
anonim2015.01.19 0:05
@hitch Żyje, uzdrawia, uwalnia tam gdzie się Go kocha.Moją żonę uzdrowił z nowotworu głowy w Sanktuarium O.Pio u O.Daniela .Pojedz albo zajrzyj na www.mimj.pl że tak samo działa jak 2000lat temu.Z Polski wyjdzie iskra ktòra przygotuje świat na Sąd Ostateczny-Św.Faustyna.
anonim2015.01.19 0:06
@marekwu Trochę już dyskutowaliśmy, wobec tego pewnie się spodziewasz co napiszę. „Jedynie Biblia daje spójne i satysfakcjonujące odpowiedzi.” Satysfakcjonuje Cię biblijny opis stworzenia? Ten Adam i Ewa w ziemskim raju którego nigdy nie było. Te bóle rodzenia, trud życia i śmierć jako kara za odwrócenie się od Boga, to ma być satysfakcjonująca prawda? Czy może satysfakcjonuje Cię obraz Boga błogosławiącego Abrahamowi za to, że nie odmówił mu ofiary z dziecka? A może podoba Ci się i satysfakcjonuje Cię prawo mojżeszowe, rzekomo powstałe z boskiej inspiracji? „Wiem tylko, że w Biblii, ale też wczasach współczesnych istnieje mnóstwo niewytłumaczalnych zjawisk związanych z religią, które można rozumieć dwojako.” W każdych mitach istnieją takie zjawiska. Wszyscy wierzący, wszystkich religii, powołują się na mistyczne lub cudowne doświadczenia. Taka jest nasza ludzka natura, że dostrzegamy związki przyczynowo – skutkowe, sens i cudowność nawet tam, gdzie ich nie ma.
anonim2015.01.19 0:07
Hitch panie profesor Pawłowicz w odróżnieniu od ciebie lebiego dyskretnie jadała i nie możesz tak bezpodstawnie obarczyć kogoś określeniem Cham gdyż chłoptasiu posługujesz się odrażającymi sformułowaniami że na miano cham własnymi komentarzami sam zapracowałeś.
anonim2015.01.19 0:10
SaraL gdy wkroczyliście na tą stronę chat został zaśmiecony
anonim2015.01.19 0:13
Hitch błędy czasem się zdarzają dzięki Bogu możemy się na nich uczyć, lecz wy tego ze względu na ateistyczne mylne osądy nie potraficie.
anonim2015.01.19 0:14
SaraL weryfikuj zanim paszkwil z przypadkowej strony internetowej wkleisz i apeluje abyś nie zaśmiecała chatu./
anonim2015.01.19 0:24
@janos " brak dowodu na cos nie jest rownowazny dowodowi na nieistnienie tego czegos." Ale musisz przyznać, że właśnie ze względu na niefalsyfikowalność twierdzeń o istnieniu, żądanie "udowodnij, że boga nie ma" staje się perfidne - bo tego zrobić się po prostu nie da. Natomiast, jako że twierdzenia o nieistnieniu są jak najbardziej falsyfikowalne, w żądaniu dowodu na istnienie boga nie ma nic złośliwego, czy też dziwnego:)
anonim2015.01.19 0:25
@saraL myślisz że szatan nie wiedział jak został stworzony świat? Bàdź poważna, przecież on ma doskonałe poznanie materii.
anonim2015.01.19 0:26
@NCDM Parę lat już mam na karku. W życiu robiłem dużo głupot i jak mówił mi spowiednik - to cud, że żyję... To jest dla mnie dowód. Parę dni temu byłem na pogrzebie wuja. W kościele, w którym byłem ze czterdzieści lat temu ministrantem. I tam w głównym ołtarzu jest płaskorzeźba - kiedyś myślałem, że to owca na drezynie kolejowej - A to jest Baranek leżący na zwoju Księgi Objawienia z siedmioma pieczęciami... Taka jest nasza ludzka natura, że szukamy odpowiedzi. Jak ją znajdziemy i uwierzymy to zrozumiemy...
anonim2015.01.19 0:29
Jeżeli ktoś nie wierzy w diabła to niech pojedzie do O.Daniela (nazywany drugim O.Pio.)www.mimj.pl.
anonim2015.01.19 0:41
Bóg ma 6 miliardów możliwości dotarcia do każdego człowieka, nawet do takich, którzy twierdzą, że Go nie ma...Nie nazywam się Kowalski.
anonim2015.01.19 0:49
@airwolf oczywiście że się da, symbolika 1i3 dnia są spòjne, tak samo 2 i 4 , oraz 3 i 6.
anonim2015.01.19 10:08
@AirWolf „Przede wszystkim zaś nielogiczne.” Zgadza się. Bo to żądanie niemożliwego. @janos „Na przyklad do tezy, ze wypowiadanie sie z absolutna pewnoscia o niestnieniu bogow jest rownie niemadre, co wypowiadanie sie z absolutna pewnoscia o ich istnieniu?” Ale na procesie poszlakowym dotyczącym istnienia czy nieistnienia boga, adwokat ateistów miałby masę dobrych argumentów. A adwokat teistów...No cóż, byłby w dużo trudniejszej sytuacji.
anonim2015.01.19 10:15
@marekwu Świadectwo z osobistego doświadczenia, psychologiczna pewność i opacie jakie daje religia to jest zapewne bardzo wiele . Nie zamierzam Cię też przekonywać, że Bóg na pewno nie istnieje, z tego prostego powodu, że w tej kwestii pewności nie mam. Ale sam chyba rozumiesz, że takie doświadczenie religijnej pewności czy odmiany życia pod wpływem religii są doświadczeniem wielu ludzi – i są one związane nie tylko z religia chrześcijańską. Ludzie nawracają się na Islam. Pod wpływem tego czasem również odmieniają swoje życie pod pewnymi względami na lepsze – zrywają z nałogami, zaczynają prowadzić lepsze życie rodzinne itp. Czy to dowodzi prawdziwości Islamu? SaraL która tu pisze, też pewnie nie urodziła się jako Wiccanką, tylko te wierzenia kiedyś przyjęła i mogę się założyć, że towarzyszyły temu silne przeżycia religijne. Poza tym, nawet pod wpływem bardzo silnych emocji nie tracimy przecież całkowicie rozumu, a przynajmniej nie powinniśmy. Mam wobec tego takie pytanie. W jaki sposób baranek na zwojach i siedmiu pieczęciach sprawił, ze znikły dla Ciebie, czy stały się nieistotne wszystkie problemy i sprzeczności związane z wyznawaną przez Ciebie religią? Bo te problemy niestety są istotne. Nie jest niestety bez znaczenia (negatywnego) twierdzenie, że Tora to słowo boże, a biblia to święta księga. Ty i większość współczesnych chrześcijan filtrujecie jej treść i w efekcie nie żyjecie według tego co jest tam zawarte (nie żyjecie również według wskazań Nowego Testamentu, to też dobrze). Ale upadek niestety jest możliwy. Kiedyś ludzie mogą nie wykazać tyle intelektualnego wyrafinowania i potraktować biblię poważnie. To się już zresztą stało – tak powstał Islam, z szariatem który jest reaktywacją prawa mojżeszowego. Dlatego właśnie twierdzenia o świętości biblii są szkodliwe i niebezpieczne.
anonim2015.01.19 10:41
@~ Wszyscy tutaj obecni jesteśmy wierzący. Jedni w Boga Abrahama...w innych bogów, siły życiodajne, boga filozofów, Wielki Intelekt, naukę, neopogaństwo, miks poszczególnych wierzeń, siebie, itp. itd. Jeśli ktoś nie wierzy w nic, to znaczy , że jest ....(każdy niech dopowie co chce) i chyba wszyscy się zgodzimy ze sobą ;-) Życzę Tobie (i sobie), byś dążył do prawdy bez uprzedzeń, dając świadectwo tego w Kogo (co) wierzysz. Każdy niech osądzi najpierw siebie samego.
anonim2015.01.19 10:54
@hitch hehehe ty wiesz lepiej kto uzdrowił, ps.nie wzięła nawet jednej tabletki
anonim2015.01.19 10:55
Pomału się uczycie, że nie ma ziemi niczyjej.
anonim2015.01.19 12:00
NCDM Chciałem przez taką a nie inną ilustrację pokazać, że do wiary należy dojrzewać. I tak właśnie traktuję moje miejsce na ziemi. Póki co, pomimo przeciwności losu, azymut jest w miarę constans...I nadal jest to dla mnie wielka tajemnica, porównywalna do niemożności wykazania w stopniu satysfakcjonującym, przez naukę faktu istnienia, bądź nieistnienia Stwórcy. Są wartości, dla których warto oddać życie. Dla mnie taką wartością jest wiara. Bez znaczenia w tym systemie jest fakt, że ludzie tego nie rozumieją...Jest jeszcze inny aspekt - Nadzieja. Tutaj ateizm ma do zaoferowania antytezę jedynie. Dla mnie nie do przyjęcia.
anonim2015.01.19 12:07
NCDM Przyszło mi coś do łba... W jaki sposób za pomocą logiki, można argumentować misję Chrystusa, która była absurdalnie alogiczna?
anonim2015.01.19 12:14
Dlatego ludzie wolą "wierzyć" w coś co rozumieją. Ale cóż to wtedy za wiara ? ;-)
anonim2015.01.19 12:21
@AirWolf „Kiedyś z Hitchem postulowaliśmy wydanie Biblii na kolorowych kartkach...” Oj, nie byłaby to zielona książeczka:) @janos „Na tymze procesie adwokat teistow mialby najpewniej, jego zdaniem, dowody niepodwazalne.” To na pewno:) Tyle tylko, że okazałoby się, że ich niepodważalność polega jedynie na tym, ze on sam jest mocno przekonany do tezy, której chce bronić. „Zmierzam jedynie do tego, ze autorytarne wypowiedzi o istnieniu czy naturze bogow, jak i o ich nieistnieniu, sa, delikatnie mowiac, naciagane.” Pod tym się oczywiście wszystkimi kopytkami podpisuję:) Ale też nie udawajmy, że stanowiska teistyczne i ateistyczne są równoważne. Za ateizmem przemawia obecnie więcej argumentów. Co oczywiści nie dowodzi jeszcze, że na pewno jest prawdziwy:)
anonim2015.01.19 12:37
@marekwu „Przyszło mi coś do łba... W jaki sposób za pomocą logiki, można argumentować misję Chrystusa, która była absurdalnie alogiczna?” A nie może być tak, że jej alogiczność wskazuje na to, że nie była ona taką, jak przedstawia ją Chrześcijaństwo? Może w ogóle nasz obraz życia i działalności Jezusa jest wypatrzony? Może nawet on nie istniał? Mit o Bogu który umiera i odradza się tym samym dając nadzieję na życie wieczne jest obecny w wielu religiach. To jest akurat mit bardzo piękny i nie zadaje gwałtu logice. Problem pojawia się, gdy ten bóg ma być jednocześnie stwórca świata, ma być wszechmocnym, wszechwiedzący, dobry i ma być naszym odkupicielem. Bo taki bóg odkupicielem nie może być – bo on sam jest odpowiedzialny za wszystko co na świecie się dzieje, łącznie z grzechem i złem. Jak więc może być odkupicielem, będąc moralnym bankrutem? Może co najwyżej próbować odpokutować swoje winy – ale tu wymagana byłaby większa skuteczność. Jak wiesz, ofiara Jezusa, nawet jeśli miała miejsce, nie usunęła zła ze świata. Ale jeśli nie będziemy się upierać przy boskiej wszechwiedzy, czy wszechmocy – to wtedy pomysł ofiarowania się boga przestaje być alogiczny.
anonim2015.01.19 12:55
@PietroW „Wszyscy tutaj obecni jesteśmy wierzący.” Jeśli wierzyć oznacza „pokładać w czymś zaufanie”, to mogę się z tym zdaniem zgodzić. Tylko widzisz, czym innym jest pokładać zaufanie w oparciu o dobre przesłanki, czym innym bez przesłanek, a jeszcze czym innym wbrew nim. Dlatego też stawiani na równi zaufania do nauki, przyjaciół, siebie z zaufaniem pokładanym w Bogu czy bogach jest poważnym nadużyciem
anonim2015.01.19 13:02
NCDM "Może nawet on nie istniał?" To jest nadużycie. Przez dwa tysiące lat, by to jednoznacznie wykazano. Poza tym, monolog Hamleta - wiem, nie ta bajka - pokazuje w arcyboleśnie prosty sposób istotę sporu. Brak pewności, co jest po drugiej stronie. Stąd postulaty o eutanazję, następny punkt w programie ateizmu. Skoro, żyję byle jak - choć wolałbym, aby było przyjemnie - i mnie robale zeżrą, to przynajmniej nie chcę cierpieć, jak już będę stary, lub chory. Zaiste kompleksowa dogmatyka oparta na widzimisię i naukowe dowody...
anonim2015.01.19 13:06
@NCDM "Jak wiesz, ofiara Jezusa, nawet jeśli miała miejsce, nie usunęła zła ze świata." Nie taki był cel. I tak wyszło na moje, bo za moment 18 strona...HI,hi Patrz wpis nr.1
anonim2015.01.19 13:15
Wasze argumenty rozpływają się jak wiatr przed mądrością Boga.Cieszę się że już Pan Jezus działa przez Nową Ewangelizację, niedługo każdy Go zobaczy.szatan już wie że jego czas się kończy.Wielu widziałem opętanych, ktòrzy bardzo cierpią,a świat mòwi że diabeł to mit.
anonim2015.01.19 13:18
@nieMy Skąd czerpiesz bezwzględną pewność, że Twój rozum i zdrowy rozsądek Cię nie okłamują?
anonim2015.01.19 13:36
@nieMy Nie o to pytałem.
anonim2015.01.19 14:49
@nieMy To jest odpowiedź na proste pytanie... Przeczytaj cały artykuł. Tam, właśnie pisze.
anonim2015.01.19 14:58
Dobiliśmy, więc prostuję - jest napisane.
anonim2015.01.19 15:31
@nieMy Jak widać na podstawie artykułu, są ludzie, którzy nie chcą widzieć... Ostatnia analiza patologów w Sokółce, dla mnie jest dowodem nadprzyrodzoności, dla Ciebie niesprawności metodologicznej, czy warsztatowej. I tak już zostanie. I na to właśnie wskazuje artykuł. Na czynnik wolitywny w fundamencie postrzegania Bożego stworzenia.
anonim2015.01.19 17:42
@janos „Istnienie i nieistnienie sa, IMO, rownie prawdopodobne tak dlugo, jak dlugo rozwazamy konstrukt myslowy pod umowna nazwa "bog", abstrahujac od jakiejkolwiek religii.” No cóż, jeśli dopuścimy ultratranscendencje to również pozostaje mi się zgodzić z równoważnością argumentów przemawiających za istnieniem i przeciw niemu:) Jednak podejrzewam, że teistyczny adwokat broniłby raczej jakiejś oddziałującej ze światem transcendencji – jako bardziej interesującej dla większości śmiertelników:)
anonim2015.01.19 17:50
@Maksym Brawo!!! Można dwutorowo dojechać do celu. To właśnie głosił Chrystus i nie mam wątpliwości, że J. Korczak jest wśród błogosławionych. To jest właśnie zew miłości zaszczepiony w ludzkich sercach. Niewielu to pojmuje.
anonim2015.01.19 18:02
@nieMy „bóg dał każdemu wolną wolę” Nie mówiąc o tym, że jest bardzo wątpliwe, czy coś takiego jak wolna wola w takim ujęciu które jest w stanie choćby częściowo rozwiązać problem teodycei może w ogóle istnieć @marekwu „To jest nadużycie. Przez dwa tysiące lat, by to jednoznacznie wykazano.” Już tu nieco było o wykazywaniu nieistnienia...Nie ma obecnie dowodów które dawały by 100% pewność, że Jezus jest postacią historyczną. Jeśli chodzi o sferę intelektualna, to Ty również nie możesz mieć pewności co do istnienia Boga i tego co jest po drugiej stronie. Bo ta intelektualna pewność wymaga dowodów. Co do postawy emocjonalnej, to oczywiście nie wątpię, że pewność psychologiczną posiadasz. Ale uwierz mi, ja również ją mam – tyle, że dotyczy ona nieistnienia bogów i „tamtej strony”. Ale związków bezpośrednich teizmu czy ateizmu z postawą wobec samobójstwa czy pomocy przy nim nie widzę – nie wiem czemu dobry bóg miałby mieć pretensje do człowieka o to, ze w niektórych okolicznościach uznał on za konieczne skrócić własne życie. „Nie taki był cel.” No widzisz, a według mnie celem dobrego Boga powinna być właśnie walka ze złem – a jeśli jest on wszechmocny, to powinna być ona szybka i zwycięska. „I tak wyszło na moje, bo za moment 18 strona...HI,hi Patrz wpis nr.1” Ale popatrz przy jak skromnym moim współudziale. Inni udzielali się o wiele bardziej:)
anonim2015.01.19 18:11
@marekwu "Skąd czerpiesz bezwzględną pewność, że Twój rozum i zdrowy rozsądek Cię nie okłamują?" A dlaczego zakładasz, że musimy mieć bezwzględna pewność? Ja nie mam 100% rozumowej pewności, ze bóg/owie nie istnieje/ą. Tak jak nie mam 100% pewności, że nie żyję w jakimś matriksie, a wszystko, czego doświadczam, nie rozgrywa się jedynie w mojej głowie. Jednak widzę, że zarówno stanowisko o istnieniu obiektywnej rzeczywistości, jak i ateizm mają lepsze oparcie w argumentach.
anonim2015.01.19 18:11
@marekwu "Skąd czerpiesz bezwzględną pewność, że Twój rozum i zdrowy rozsądek Cię nie okłamują?" A dlaczego zakładasz, że musimy mieć bezwzględna pewność? Ja nie mam 100% rozumowej pewności, ze bóg/owie nie istnieje/ą. Tak jak nie mam 100% pewności, że nie żyję w jakimś matriksie, a wszystko, czego doświadczam, nie rozgrywa się jedynie w mojej głowie. Jednak widzę, że zarówno stanowisko o istnieniu obiektywnej rzeczywistości, jak i ateizm mają lepsze oparcie w argumentach.
anonim2015.01.20 10:27
@Maksym Tajemnica zbawienia z definicji jest tajemnicą... @NCDM Argumenty również muszą zostać zinterpretowane przez rozum. I właśnie o to mi chodzi. Tego dotyczy wartość mądrości... Ks. prof. Waldemar Chrostowski - niedawno uhonorowany nagrodą im. Józefa Ratzingera - Porównał to, do bezprzewodowej łączności z "Głównym Rozumem". Kwestia dotyczy jakości połączenia a czasami braku łączności i oparciu się na tylko ustawieniach startowych... Tak w skrócie. Nie zamierzam wdawać się w szczegółową kazuistykę i rozpracowywać zdanie po zdaniu. Zwyczajnie mi się nie chce. Poza tym nie mam narzędzi. Uczciwie. Wystarczy mi jak poczytałem Twoje potyczki z Gandalfem. Było tego, jak sam wiesz sporo... Nawet nauczenie się tekstów z Biblii na pamięć, bez fundamentu jakim jest wiara prowadzi donikąd. Prowadzi tylko do porównań z innymi "mitami", zauważeniem naturalnej tęsknoty gatunku ludzkiego za transcendencją i próbą szukania argumentów przeciw niej. Łaska wiary z definicji jest łaską. Całkowicie za darmo. Warunek jest jeden, podstawowy. Trzeba chcieć.
anonim2015.01.20 10:57
Amen.
anonim2015.01.20 12:10
@marekwu Marku, narzędziami poznania jest rozum ( który pozwala nam min. przewidywać konsekwencje, interpretować, i znajdować sprzeczności), ale tym narzędziem jest również bezpośredni ogląd rzeczywistości, przy użyciu zmysłów min. zmysłu moralnego. Moje potyczki z Gandalfem dotyczyły albo epistemologii, czyli tego jakie są narzędzia poznania, czym jest wiedza itp., albo konkretnych zagadnień związanych z biblią. W tym drugim przypadku ja bardzo często powołuje się nie tylko na argumenty logiczne, ale przede wszystkim te natury etycznej (tu narzędziem poznania mówiącym co jest właściwe, jest zmysł moralny, który jeśli wolisz możesz sobie nazwać sumieniem). Piszesz o fundamencie jakim jest wiara. A wiesz jak ja czasem widzę w praktyce tą wiarę? Ano tak, że gdy się wykaże już wierzącemu, że jakaś treść w którą powinien wierzyć jest sprzeczna z rozumem i moralnością, to on i tak będzie się upierał, że ta treść to prawda. Dlaczego? Bo to słowo boże, natchnione, potwierdzone autorytetem kościoła, a on bogu, kościołowi i autorytetom wierzy. A jak coś się nie zgadza, to pewnie nasz rozum jest za słaby. Albo owa wiara, albo jedno i drugie. Widzisz tu pewne niebezpieczeństwa? Wyobraź sobie Muzułmanina, bardzo wierzącego, który naprawdę uważa, że za odstępstwo od wiary słuszną karą jest śmierć. Jeżeli ten człowiek za każdym razem będzie odrzucał to co mówi mu sumienie i rozum, jeśli tylko jest to sprzeczne z zasadami jego wiary, to będzie to prawdziwa tragedia – on jest stracony, nie da się go przekonać i odwieść od złego. Bo widzisz Marku, wiara (obojętnie czy nazwiesz ją głębokim przekonaniem, czy pokładaniem zaufania), nawet nazywana łaska nie staje się dobrym narzędziem poznania. Wiara czy religia niestety nie zawsze jest za darmo. Właściwie prawie nigdy nie jest. Religie wymagają ofiar. I niestety nie zawsze jest to tylko krowa, czy kozioł złożony na ofiarę. Czasem ludzie ofiarują sumienie i rozum. A ja mówię – tyle ofiarować nie wolno.
anonim2015.01.20 12:27
@NCDM Jak mówiłem. Nie jesteś w stanie prawidłowo ocenić Ofiary Chrystusa, która jest soczewką (szkłem kontaktowym jak wolisz) rozumienia całej Biblii, jako procesu przygotowywania ludzi na Cud Wcielenia... Tyle w temacie, bo można jeszcze pisać następne18 stron. A kto będzie je moderował? Ja wymiękam...
anonim2015.01.20 14:15
@marekwu Ale jak mi zarzucasz, że czegoś nie rozumiem, to chyba mogę się do tego odnieść? Po pierwsze, co ma być niezrozumiałego w idei ofiary? Jest oczywiste, że jeśli się kogoś kocha, to się jest w stanie dużo dla tego kogoś poświęcić -jeśli trzeba to i życie. Nie to tu jest przecież problemem. Ofiara powinna być skuteczna – jej celem nie powinna być widowiskowość, czy przekonanie siebie samego o własnej gotowości do spektakularnej pomocy, ale dostarczenie temu kto potrzebuje, tego co potrzebuje. Człowiek cierpi na skutek zła – zarówno tego fizycznego (chorób, bólu, śmierci), jak i tego moralnego, które istnieje na skutek złych skłonności które są w ludzkiej naturze, na skutek słabości i na skutek ograniczeń które nakłada życie w takiej, a nie innej fizycznej rzeczywistości. Przez ofiarę na krzyżu te problemy ani nie znikły, ani nie stały się mniejsze. A wszechmocny Bóg mógł przecież każdy swój cel osiągnąć jedynie aktem woli. Poza tym, te problemy nie są winą ludzką – nie stworzyliśmy świata w którym żyjemy, ani swojej natury. Czy ten Bóg który się ofiarował jest stwórcą świata i jest wszechmocny? W takim razie oskarżam go o to, że jest przyczyną zła i wobec tego wszelka jego ofiara to nie ofiara, a zadośćuczynienie. A dodatkowo oskarżam go o nieskuteczność – najpierw niech naprawdę naprawi to zło którego jest przyczyna, a potem spektakularnie sam się każe. Ale jeśli Bóg jest ograniczony w swoich możliwościach, to wtedy inaczej patrzę na całą sprawę. I jego ofiarę mogę uznać za piękną – przede wszystkim może ona wtedy być prawdziwie ofiarą. I wtedy nie przeszkadza mi jej nieskuteczność, na dobra sprawę może ona być jedynie wyrazem boskiej miłości , solidarności i bezradności wobec ludzkiego cierpienia, to mi wystarcza. Czy możesz też Marku wyjaśnić w jaki sposób głupie i złe prawo mojżeszowe miało przygotowywać ludzi do spotkania z wcielonym Bogiem, który jak wierzysz, jest miłością? W jaki sposób błogosławieństwo którego Bóg udzielił Abrahamowi do tego przygotowuje? Albo obraz Boga jaki daje księga Hioba? A może po prostu jest tak, że w ten ST to naprawdę głupie i złe w większości mity? A NT opisuje mit inny – dużo lepszy, ciekawszy i mądrzejszy. Tylko nie dopasowany do wcześniejszych hebrajskich wierzeń. A czy ten mit mógł stać się rzeczywistością to jest już zupełnie inna kwestia.
anonim2015.01.20 14:58
@NCDM Problem leży w tym, że Ty wiesz co powinien zrobić Bóg a ja nie wiem.
anonim2015.01.20 16:36
@marekwu A mi się wydaje, że ja po prostu ufam swojemu sumieniu i rozumowi. I myślę sobie, że każdy powinien tym swoim zdolnością poznawczym zaufać - a zwłaszcza swojemu zmysłowi moralnemu. Coś o Bogu jednak powinniśmy wiedzieć. Inaczej skąd wiadomo, że warto dążyć do spotkania z nim? Zresztą sam zdajesz się wiedzieć, że Bóg jest miłością. A to również znaczy, że chyba wiesz coś na temat samej miłości:) Sporo wobec tego już wiesz. Może wobec tego nie jest nadużyciem twierdzić, że się wie, że dobry Bóg, sama miłość, pewnych rzeczy zrobić czy powiedzieć nie mógł, a inne powinien?
anonim2015.01.20 16:36
@marekwu A mi się wydaje, że ja po prostu ufam swojemu sumieniu i rozumowi. I myślę sobie, że każdy powinien tym swoim zdolnością poznawczym zaufać - a zwłaszcza swojemu zmysłowi moralnemu. Coś o Bogu jednak powinniśmy wiedzieć. Inaczej skąd wiadomo, że warto dążyć do spotkania z nim? Zresztą sam zdajesz się wiedzieć, że Bóg jest miłością. A to również znaczy, że chyba wiesz coś na temat samej miłości:) Sporo wobec tego już wiesz. Może wobec tego nie jest nadużyciem twierdzić, że się wie, że dobry Bóg, sama miłość, pewnych rzeczy zrobić czy powiedzieć nie mógł, a inne powinien?
anonim2015.01.21 21:48
Ateizm IVRP (wejście przez google)
anonim2015.01.23 3:42
my tu nie mówimy o wolności, a o przymusie. tylko jeśli uwierzysz, tylko jeśli przyjmiesz Prawdę, będziesz zbawiony. podobno wg mitologii judeo-chrześcijańskiej, Bóg dał człowiekowi wolną wolę, lecz co to za wolna wola, skoro tylko jedno wyjście jest dobre, inne skazuje cię na przegraną! mówią, ok możesz wybrać inaczej, ale jest dobre wtedy, kiedy dojdziesz do Prawdy inną drogą. czyli nie masz wyboru, czyli nie masz wolnej woli. to jak w toksycznej rodzinie, jesteś wolny, rób, co chcesz, ale co byś nie zrobił i jak nie chciał żyć, to i tak jeśli zrobisz coś przeciw naszym planom, jesteś przegrany! pozbyliby się chrześcijanie oznak hipokryzji, gdyby choć raz powiedzieli: nie ma wolnej woli, tylko my mamy Prawdę, tylko wyznając ją, jesteś dobry. a przepraszam, Oświecenie was tego pobawiło!