25.01.20, 09:53(fot. flickr/papist)

Papież: Chrońmy nasze serce przed robakiem zazdrości

„Bądźmy uważni na robaka zawiści i zazdrości, który prowadzi nas do złego osądzania ludzi, do wchodzenia w rywalizację w rodzinie, sąsiedztwie oraz w pracy - «To ziarno wojny»” – powiedział Papież Franciszek podczas Mszy w Domu św. Marty. „Plotkowanie to rodzaj gadania z samym sobą, które zabija drugiego. Nie ma ono żadnej zawartości i kończy jak «bańka mydlana»”.

 

Ojciec Święty nawiązał do dzisiejszego pierwszego czytania (1 Sm 24, 3-21), które mówi o zazdrości Saula o Dawida oraz o tym jak ulega ona rozbrojeniu. „Niepokój zazdrości” jest jak robak, który trawi od środka. Zazdrość niesie w sobie przestępstwo i prowadzi do zabijania. Tym, którzy mówią: „tak jestem zazdrosny, ale nie jestem mordercą”, Franciszek odpowiada: „tak, teraz”, ale „jeśli będziesz tak kontynuował, to może źle się skończyć, ponieważ łatwo można zabić zarówno językiem, jak i oszczerstwami”. Zazdrość rośnie, kiedy rozmawia się z samym sobą, interpretując sprawy w jej kluczu. Ona przychodzi poprzez plotkowanie ze sobą. Człowiek zazdrosny nie jest w stanie dostrzec rzeczywistości i jedynie bardzo silny wstrząs może otworzyć oczy. Tak więc w wyobrażeniach Saula, zazdrość doprowadziła go do przekonania, że Dawid był mordercą i wrogiem.

Papież – plotkowanie z samym sobą

„My także, kiedy opanuje nas zazdrość i zawiść tak robimy. Każdy z nas sobie myśli «Dlaczego ta osoba jest dla mnie nie do zniesienia? Dlaczego nie chcę tego drugiego nawet widzieć? Każdy z nas myśli – dlaczego? Tyle razy pytamy o to i przekonujemy się, że są to nasze fantazje – stwierdził Papież. Fantazje, które jednak rosną poprzez plotkowanie z samym sobą. W końcu przychodzi łaska Boża, kiedy zazdrosny zderza się z rzeczywistością, jak wydarzyło się w przypadku Saula: zazdrość pęka jak bańka mydlana, ponieważ zazdrość i zawiść nie mają w sobie zawartości.“

Ojciec Święty podkreślił wielką szlachetność Dawida w przeciwieństwie do zazdrości Saula. Warto spojrzeć na swoje postępowanie, szczególnie na sytuacje, kiedy jesteśmy dla kogoś nieprzyjemni. Zapytajmy wtedy: „co we mnie siedzi? Czy aby nie rośnie we mnie robak zazdrości, bo on ma coś, czego nie mam ja, czy nie pojawia się we mnie ukryty gniew?” Powinniśmy chronić nasze serce przed tą chorobą, przed tym plotkowaniem z samym sobą, które powoduje, że ta bańka mydlana rośnie, nie ma zawartości, ale może uczynić wiele zła.

Papież – zawiść i zazdrość ziarnami wojny

„Bądźmy uważni, ponieważ to jest robak zazdrości, który wchodzi w serce nas wszystkich – nas wszystkich! I prowadzi nas do osądzania ludzi, ponieważ w środku pojawia się rywalizacja: on ma coś, czego nie mam ja. W ten sposób rozpoczyna się rywalizacja – podkreślił Franciszek. Prowadzi nas do odrzucania ludzi, prowadzi do wojny: wojny domowej, wojny środowiskowej, wojny w miejscach pracy. Jest początkiem, ziarnem wojny: zawiść i zazdrość.“

Ojciec Święty na zakończenie wezwał do czujności, aby nie podejmować plotkowania z samym sobą, które prowadzi do złego myślenia o innych, do tworzenia tej bańki mydlanej.

Papież – prośmy o przejrzyste serce

„Prośmy Pana o łaskę przejrzystego serca jakim było serce Dawida - modlił się Papież. Przejrzystego serca, które szuka jedynie sprawiedliwości, szuka pokoju. Przyjazne serce, serce, które nie chce nikogo zabić, ponieważ zazdrość i zawiść zabijają.“

 

 bz/Krzysztof Ołdakowski SJ – Watykan/vaticannews.va

Komentarze

A2020.01.26 6:51
Ludzie czy wy jesteście już tak zniewoleni przez szatana, że nie widzicie, że to już nie jest papież nigdzie i nigdy się tak nie podpisał jest heretykiem ze swoimi herezjami, a to oznacza, że sam się ekskomunikuje , a wierni nie powinni go naśladować. To jest niszczenie K K, a nas prowadzenie do piekła Wszyscy egzorcysci do Watykanu to szatan szybciej ucieknie teraz będzie się działo
Grażyna2020.01.25 15:45
Bardzo podoba mi się nauczanie Papieża Franciszka. Zawsze tak wyobrażałam sobie prawdziwego Duszpasterza. Uwielbiam Go słuchać, czego niestety nie zawsze mogę powiedzieć o polskich Biskupach...Ale nie mnie krytykować. Może się mylę....Tylko ,że przez 68 lat mojego życia zazwyczaj intuicja mnie nie zawodziła. Kochany Papież Franciszek.
taro2020.01.25 11:28
chronmy nasze serca, dzieci, rodziny przed biskupami niemieckimi.
Prawda nas wyzwoli2020.01.25 15:15
Duchowieństwo w Niemczech rzeczywiście przoduje w niszczeniu Kościoła, ale są też uczciwi biskupi.
KATOLIK2020.01.25 10:47
Chrońmy nasze serca i umysły przed fałszywymi prorokami, pachamamą, chorymi pomysłami na podważanie nauki Kościoła w sprawie cudzołożników, homoseksualistów, interkomunii z heretykami, decentralizacją. Zajmowanie się plotkami, zawiścią i zazdrością w sytuacji gdy Kościół Katolicki rozpada się na naszych oczach to jakiś absurd i odwracanie uwagi od problemów.
Zgoda buduje2020.01.25 11:19
Masz rację, ze KK przeżywa kryzys, ale to nie oznacza, że głoszenie Ewangelii przez papieża jest absurdem.
KATOLIK2020.01.25 12:03
Głoszenie wybiórczej Ewangelii jest nie tylko absurdem ale zdradą Jezusa.
Prawda nas wyzwoli2020.01.25 15:12
W komentarzu odnoszę się do zamieszczonego wyżej artykułu, do fragmentu Ewangelii cytowanego wyżej i nie dostrzegam w nim niczego wybiórczego.
darek2020.01.25 10:36
Czy zawsze zazdrość jest zła? Nie mówię o zawiści, które przeradza się w czyny. Sytuacja z życia wzięta. Dwoje kolegów razem dorastało. Jeden w miarę przystojny, zdolny, dobra rodzina. Zakochała się w nim dziewczyna, z wzajemnością. Wzięli ślub, mają dwójkę dzieci. Normalna rodzina. Problemy są, ale mają przyjaciół, rodzinę, dzieci. Ten drugi za młody często wyśmiewany przez kolegów za swoje wady fizyczne. Starał się w miarę uczyć, ale doszły problemy psychiczne. Dzieciństwo koszmar. Rodzina kiepska, bez większego oparcia. Dorosły, bez rodziny, bez przyjaciół, z obciążeniami genetycznymi. Ledwo utrzymuje kolejną pracę. Wegetacja. Widuje z daleka tego pierwsze i z trudem powstrzymuje łzy, w sercu pragnie takiego życia: żony, dzieci, pracy, ludzkiego szacunku. Nie chce zabrać tamtemu, nie życzy mu złego, ale zazdrości mu życia. Czy to ciężki grzech?
Emma2020.01.25 10:57
Jak sam zauważyłeś zazdrość nie jest budującym uczuciem, nic dobrego ze sobą nie niesie. W jego przypakdu zazdrość sama w sobie nic mu nie daje, nie motywuje go do zmiany tylko dołuje jeszcze bardziej, utwierdza w mylnym przeświadczeniu że jest gorszy i ze nic się nie zmieni. Wyniszcza wiec człowieka jak grzech. Uwierz, że można wyjść z największych problemów psychicznych, koszmarnego dzieciństwa. To jest ogromna walka ale trzeba szukać terapii, otworzyć się na ludzi, na pomoc drugiego człowieka. Na około jest mnóstwo ludzi po różnych przejściach z masą różnych problemów psychicznych którzy "robią ze sobą porządek" tylko trzeba podjąć tę walkę. P.S. Warto też pamiętać, że to co nam wydaje się z zewnątrz idealne wcale nie musi takie być. To często są tylko pozory. Sami nawet nie wiemy często czego tak naprawdę zazdrościmy.
Zgoda buduje2020.01.25 11:20
Myślę podobnie jak Emma. Zazdrość jest destrukcyjna głównie dla osoby, która zazdrości.
darek2020.01.25 14:22
Zgadzam się. Dlatego "zadrośnik" ma podwójnie pod górkę w stosunku do osoby której zazdrości: raz, że ma dobra, którego pragnie, a dwa że zazdrości.
Gamberro2020.01.25 19:00
Tak po ludzku to jasne ,że szkoda chłopaka. Ale po katolicku to grzech ciężki. Tyle w temacie , pozdrawiam.
darek2020.01.25 19:57
Co jest ciężkim grzechem? Zazdrość? A zawiść czym zatem jest? Super ciężkim? Przykład od mnie. W pracy był gość w moim wieku, zdolny, wszystko mu łatwo przychodziło. Zero nadgodzin, wyrabiał się przed czasem, wyższe zarobki. Nie wkładał w to dużo trudu. Geny etc. Pracowałem dłużej od niego, uczciwie i rzetelnie, w domu uczyłem się do pracy. Zazdrościłem mu. Przyszła raz okazja, aby podłożyć mu świnię. Nie skorzystałem. Nawet gdybym miał z tego profity, nie zrobiłbym tego. Czy zatem też miałem grzech ciężki, że pragnąłem być tak dobry jak on?
JS2020.01.25 10:09
Franciszek piękne słowa nam mówi o Ewangelii, w prostocie, zrozumiale. Ale dlaczego ma tylu tak złych doradców wokół siebie ? Nie można dwom panom służyć. Im więcej będzie w nim ducha świata tym mniej będzie Ducha Świętego. Watykan stanie się siedziba antychrysta. Ale tylko na krótką chwilę. Prośmy Boga za Franciszkiem aby zrozumiał swoje błędy, kuszenie i obietnice garstki najbogatszych tego świata, którzy za plecami chowają antyludzkie plany zniszczenia 93% ludzkości do 2045 roku. Króluj nam Chryste Pozdrawiam
wiem2020.01.25 10:37
Pytam serio, bez złośliwości. Skąd takie wyliczenia? Tzn te 93%?