25.04.13, 10:43Fot. Wikimedia Commons

Papież ostrzega przed Bożym sądem. Pierwszy raz Franciszek mówi o ekskomunice!

Zdaniem Papieża współcześni chrześcijanie często o tym zapominają i w konsekwencji nie są przygotowani na spotkanie z Panem, stają się ospali w wierze. A przecież życie chrześcijan ospałych jest smutne. My tymczasem powinniśmy być szczęśliwi, mieć w sobie radość Jezusa. Nie bądźmy ospali – apelował Franciszek. Tak jego katecheza została streszczona po polsku:

„Wraz z Wniebowstąpieniem Syn Boży zaniósł do Ojca nasze człowieczeństwo i chce przyciągnąć wszystkich do siebie. Jest jednakże „czas pośredni” – między pierwszym a ostatnim przyjściem Chrystusa. Jest to czas, kiedy musimy podtrzymywać ogień w lampach wiary, nadziei i miłości. Czas, w którym trzeba mieć serce otwarte na dobro, piękno i prawdę. Oczekiwanie na powrót Pana jest czasem działania, w którym należy sprawić, by zaowocowały dary Boże – nie dla nas samych, lecz dla Niego, dla Kościoła, dla innych. Jest to czas pomnażania dobra w świecie. Gdy Pan przyjdzie powtórnie, będzie sądził wszystkich ludzi, żywych i umarłych (por. Mt 25, 31-46). Będziemy sądzeni z miłości, z tego, jak miłowaliśmy Chrystusa obecnego w naszych braciach, zwłaszcza najsłabszych i potrzebujących”.

Rozwijając tę ostatnią myśl, Papież zaznaczył, że owa miłość do braci powinna być bardzo konkretna zwłaszcza dzisiaj, w czasie kryzysu. W Rzymie na przykład powinna się ona wyrażać w trosce o licznych tu obcokrajowców.

Dzisiejsza katecheza stała się też okazją do kolejnego dialogu Franciszka z młodzieżą.

„Na placu widziałem wielu młodych. Gdzie są ci młodzi? Was, którzy jesteście na początku drogi życia, pytam: Czy pomyśleliście o talentach, które dał wam Bóg? Czy pomyśleliście, jak służyć nimi innym? Nie zakopujcie talentów! Zainwestujcie je w wielkie ideały, te ideały, które poszerzają serce, które sprawią, że wasze talenty wydadzą owoc. Życie nie zostało nam dane po to, byśmy go zazdrośnie strzegli dla nas samych, lecz byśmy je dawali. Drodzy młodzi, miejcie wielkie serce! Nie lękajcie się marzyć o wielkich rzeczach!” – powiedział Ojciec Święty.

sm/Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2013.04.25 11:00
Marek 22 czytaj ze zrozumieniem Cyt, za Radiem Watykańskim: "100 tys. wiernych, którzy przybyli dziś na Plac św. Piotra, usłyszało pierwszą w tym pontyfikacie „ekskomunikę”: „Chrześcijanin, który zamyka się w sobie i ukrywa dary otrzymane od Boga, nie jest chrześcijaninem” – powiedział Ojciec Święty".
anonim2013.04.25 11:10
Jakie mądre słowa Papieża. Dzisiejszy świat uczy nas tego, aby u progu dorosłości porzucać ideały i zacząć "twardo stąpać po ziemi", dostosować do powierzchownego pragmatyzmu. Albo, co gorsza, żeby swoim idealizmem służyć Szatanowi i dać się złapać na przynętę "nowoczesnej świętości", która każe np. miłość bliźniego rozumieć, jako pozwalanie na to, aby robił on wszystko, czego pragnie.
anonim2013.04.25 11:24
@ henryczek Gruba kreska na to pozwala, żeby tacy jak ty łeb podnosili !
anonim2013.04.25 12:55
A Marek22 dalej nie kuma o co biega....i kombinuje jak koń pod górkę by tylko wyjśc na swoje. Szkoda, że w tym przypadku "swoje" znaczy "głupie"
anonim2013.04.25 13:41
Dlaczego katecheza została STRESZCZONA? To jakaś nowa maniera jezuitów z rv, pomagająca maskować niewygodne ustępy? Jak interepretować słowa papieża, w których ogłasza komunistę Napolitano swoim wzorem? Świat staje na głowie.
anonim2013.04.25 15:37
Nie wiem dlaczego niektórym jest tak trudno pojąć tak oczywiste wypowiedzi Papieża? Gdy mówi, że "Chrześcijanin, który zamyka się w sobie, który ukrywa to wszystko, czym obdarzył go Pan, nie jest chrześcijaninem", to znaczy że jest poza wspólnotą chrześcijańską...czyli extra comunio(łać). Ipso facto sam się z niej wykluczył. A zatem jest ekskomunikowany. Ekskomunikę mozna sobie samemu zaciągnąć albo zostać ekskomukowanym i basta!!!! Brawo panie Terlikowski. Niech się Pan nie zniechęca. Niktórzy tu komentują w sposób taki, że trudno zakładać iż mają minimum dobrych intencji
anonim2013.04.25 18:02
O jakich "wielkich rzeczach" tu marzyć? Wszystko już odkryte, wszystko zbadane a do wolontariatu trzeba mieć specyficzne usposobienie. Podobnie, jak trzeba być Matką Teresą, żeby iśc na ulicę i całe swoje życie oddac ubogim. jak tu talent rozwijać, kiedy kilkadziesiąt procent młodzieży w ogóle nie widzi żadnej przyszłości oprócz tej związanej ze śmiercią głodową? Eeeee, gadanie w środku rozp...y o ideałach i jeszcze grożenie ekskomuniką za nierealizowanie ich - to jest po prostu denerwujące. I tak każdy robi, co może. Najpierw trzeba przeżyć a dopiero potem zastanawiać się, jak by tu naprawić świat. A faktyczna ekskomunika, to jest zarezerwowana, ale dla tych, co zbyt otwarcie nazywają sodomię grzechem i zbyt często odmawiają "Pater Noster" zamiast "Ojcze Nasz".
anonim2013.04.25 19:21
FRONDO PROSZE NIE NADUZYWAĆ ..a robicie to kolejny raz w artykułe odnosnie słów FRANCISZKA...po co tak mieszacie i wzbudzacie sensacje..to jest złe...MÓWCIE TAK TAK NIE NIE...i nie dorabiajcie do pieknego WPROST FRANCISZKA swojej ideologi..UMIEMY SŁUCHAĆ
anonim2013.04.25 19:25
POKRĘĆ ...nie kręć , tylko napiszo o co TOBIE CHODZI JAK NIE W SERCU TO W GŁOWIE POZDRAWIAM Z ochota odpowiem
anonim2013.04.25 22:31
Ekskomunika czy nie, ja zwróciłbym uwagę na coś innego. Papież mówi o czekaniu na powrót Pana. Nikt nie może przewidzieć kiedy się to stanie, ale jedno jest pewne. Nasza cywilizacja europejska UMIERA. Postępowcy, lewacy i antyklerykałowie wyznaczają główny nurt postępowania. Na ich miejsce wchodzą muzułmanie, którzy są równie wrogo nastawieni wobec chrześcijańskiej kultury i tradycji. Wartości takie jak Bóg, honor, ojczyzna, rodzina są dzisiaj nic nie warte, a liczy się hedonistyczny seks, kasa, przyjemność, bez cierpienia i obowiązków. Polecam stronkę intronizacja.pl gdzie można przeczytać o idei nadania tyłułu Króla Polski Jezusowi Chrystusowi. " Czuwajcie zatem, bo nie znacie dnia ani godziny Mt 25, 13
anonim2013.04.26 1:02
Co to znaczy ukrywac dary ?
anonim2013.05.7 22:34
Taaa, marzyć ma prawo każdy, nawet taki @Thorgal
anonim2013.05.19 21:00
Jedna ważna uwaga: Pomijając definicję DIALOGU rozumianego jako sposób porozumiewania się pomiędzy ludźmi polegający na tym, że jedna osoba mówi, a druga słucha, ewentualnie kiwając głową z aprobatą lub oklaskując mówcę to ten sposób porozumiewania się Papieża z wiernymi nazwałbym MONOLOGIEM. Osoba, która prowadzi wykład ex cathedra nie dialoguje, ale MONOLOGUJE :) Papież prowadzi monolog lub inaczej mówiąc, łagodnym językiem wydaje rozkaz. Nigdy nie słyszałem o tym, aby ktoś ze słuchających wstał i głośno powiedział: Wasza Świątobliwość, a ja uważam inaczej i proponuję inne rozwiązanie. Rzecz jasna, że mając w sobie co nieco pokory raczej bym nie śmiał zaproponować publicznie Ojcu Świętemu innego rozwiązania danego problemu. Zresztą obawiam się, że gdybym dorwał się do mikrofonu to mógłbym zostać zastrzelony. Nawet Kardynałowie nie DIALOGUJĄ ale grzecznie i w POSTAWIE ZASADNICZEJ przyjmują ROZKAZY JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚCI zwane dla niepoznaki duszpasterskimi zaleceniami, poparte jednak konkretną groźbą w razie ich nie wypełnienia: Ekskomuniką. Niech jeno Jego Świątobliwość Franciszek uważa co mówi, bo Kościół Prawosławny znowu może rzucić anatemę na Kościół Rzymskokatolicki...i odwrotnie. Ps. Proszę nie wpadać w panikę, na ekskomunikę to trzeba sobie też zasłużyć w innym wypadku DIALOGOWANIE nie miało by racji bytu:)
anonim2013.05.23 1:48
@Gryf. Poza ostatnią uwagą w PS, która jest celna, pozostałe wywody opisują raczej stan teoretyczny. Od kilku dekad ekskomunika nie istnieje, a biskupi robią, co chcą, łącznie z głoszeniem przez niektórych herezji, i włos nikomu z głowy nie spada. Watykan od dawna stosuje jedynie upomnienia, apeluje itd. i jedynie w najbardziej rażacych sprawach przenosi lub najwyżej suspenduje. Ostatnie ekskomuniki dotyczyły Bractwa Św. Piusa X, odwołane zreszta przez Benedykta XVI. A tu nagle masz, bach! Ekskomunika dla biernych (wg Frondy i radia VA). Masakra. Z Bogiem.
anonim2013.05.23 13:08
Problemem Kościoła są instytucje kościelne i prywatne firmy "katolickie", które zazdrosne o monopol myślą głównie o swoich przywilejach i – bądźmy szczerzy – kasie. Spróbujcie wyjść z oddolną inicjatywą – szybko się okaże, że ktoś o ustabilizowanej pozycji sprowadzi cię do odpowiedniego poziomu. W polskim Kościele żyje się dobrze, proboszczom starcza ta ich mała stabilizacja. Mam nadzieję, ze papież wstrząśnie tymi ludźmi.