07.06.14, 22:00fot. Marcin Janowski

Papież przyjął Lecha Wałęsę i powiedział do niego: "Czuj się pan jak u siebie w domu"

25 lat po pamiętnych wyborach do Sejmu i Senatu, które zmieniły na stałe panoramę polityczną w Polsce, na specjalnej audiencji Papież przyjął Lecha Wałęsę. Spotkanie trwało ok. 20 minut. Tuż po audiencji, jeszcze w Pałacu Apostolskim, były prezydent podzielił się z Radiem Watykańskim swoimi wrażeniami. W znakomitej atmosferze rozmawiano m.in. o istocie polskich przemian, a także o przyszłości Europy.

„Ojciec Święty powiedział mi: «Czuj się pan jak u siebie w domu”. Ja mówię, fajnie, tylko żeby bez sprzątania... Bardzo też mu to się podobało, a więc klimat był świetny. Poruszyliśmy wszystko, co jest na dzisiaj istotne w Europie. Ja zwracałem uwagę szczególnie na to, że Europa po komunizmie musi przejść na budowanie «Państwa europejskiego». Ale żeby budować, trzeba mieć fundamenty. Idzie wielki bój o to, czy fundamenty lewicowe, czy jednak bardziej prawicowe. I stąd trzeba ludzi patriotycznych, przywódców Kościoła, aby włączyli się bardziej w to budowanie. Aby zwracali uwagę, że zwycięstwa przychodziły właśnie przez wartości, przez Pana Boga, a więc kiedy budować się będzie na wyciągnięciu wniosków z tego wszystkiego, to nam się uda. A jak nie zauważymy tego wszystkiego, no to będziemy się mylić, tak jak wtedy, gdy nie dawaliśmy żadnej szansy na zwycięstwo. Sięgaliśmy po siłę, po dolary, po żołnierzy, a nie po wartości. I stąd nie było zwycięstw. Najpierw było Słowo, a Słowo staje się Ciałem. Jesteśmy w wielkiej dyskusji w Europie, jak to ma wyglądać” – powiedział laureat pokojowej nagrody Nobla.

Prezydent Wałęsa mówił także o wielkiej roli, jaką w obaleniu komunizmu na świecie odegrał Jan Paweł II.

„Tłumaczyłem, na czym to polegało, że komunizm nie pozwalał nam się zjednoczyć i mówił, że nas nie ma. Kogo my reprezentujemy? A nasz Ojciec Święty zorganizował nas. Zobaczyliśmy, jak dużo nas jest. Jeszcze powiedział: «Nie bójcie się, zmieniajcie oblicze ziemi». A więc znów najpierw było Słowo, a my to Słowo Ojca Świętego byliśmy w stanie zamienić w czyn. Co się nie udało na przykład na Kubie. Tam Ojciec Święty zrobił jeszcze lepszą robotę, ale nie było tego drugiego członu. A u nas był. Opozycja, która przejęła tę myśl. Przejęła budzenie narodu i poszliśmy do przodu” – powiedział prezydent Wałęsa.

SM/Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2014.06.7 23:07
E, chyba to "słowo" to małą literą. Bo jest "...najpierw było Słowo,( >na początku było Słowo<?) a my to Słowo Ojca Świętego byliśmy w stanie zamienić w czyn. "Słowo" pisane dużą literą, biblijnie oznacza Chrystusa (LOGOS) .Por. prolog Ewangelii wg. św. Jana. Tak to jest niestety dziwnie napisane jakby Ojcem Słowa, Logosu- Chrystusa, był...papież... A to kurtuazyjne życzenie papieża dobrze że gość nie potraktował dosłownie, bo by się dopiero działo... Jakby tak wprowadził na Watykanie jeszcze postulowany niedawno "dekalog świecki"...;-) @LadyAnn Nie widzisz, że Existenz to ciemność? Taki kolejny "dyżurny" po arbitrze. A może to nawet jego nowa "skóra"...?
anonim2014.06.7 23:22
Coś mój tekst został zmasakrowany... Napisałem: "...najpierw było Słowo, a my to słowo Ojca Świetego byliśmy w stanie zanienić w czyn". "Słowo", pisane dużą literą, w pojęciu biblijnym oznacza LOGOS- Chrystusa. Wychodziłoby zatem, że Ojcem Słowa-Chrystusa jest ...papież... Dlatego powinno być małą literą.
anonim2014.06.8 9:16
LadyAnn, dla Existenza to raczej kopa w D... bardziej by pomogło. Głowy bym już nie leczył. Za późno.
anonim2014.06.8 9:17
"fajnie, tylko żeby bez sprzątania..." - riposta iście godna prezydenta Polski, który obalił komunizm..., po reżimie też mu się nie chciało posprzątać, ale tu powodem było coś więcej niż zwyczajne lenistwo. Pan Bóg kiedyś osądzi nas wszystkich sprawiedliwie...
anonim2014.06.8 10:45
Obama o Lechu: "Dziękuję Panu za piękne przywództwo" Lech o Obamie: " W paru sprawach Go naprostowałem" O jego bufonadzie będą kiedyś w książkach uczyć....
anonim2014.06.8 10:51
W domu w którym rekomenduje się przyjęcie chipów RFID czułbym się bardzo obco!
anonim2014.06.8 16:29
Biedny Papież, pewnie się jeszcze nie zorientował, ze nasz Kukuniek notorycznie bredzi, zwłaszcza, że tłumacz miał z pewnościa kłopt z przetłumaczeniem jego gonitwy myśli na polski, a potem na język obcy. :(
anonim2014.06.8 20:53
"Czuj się jak u siebie". Każdy tak się tam czuje, w końcu to hotel! Daaa????