16.09.16, 17:12

Polska w remoncie: KONIEC z gimnazjami! Minister Zalewska przedstawia plan

Dzieci urodzone w 2004 r. nie pójdą już do gimnazjum, za to ukończą ośmioklasową szkołę podstawową, następnie mogą iść do czteroletniego liceum lub pięcioletniego technikum. Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska przedstawiła dziś założenia reformy edukacji, która wejdzie w życie już za rok.

"System z 1999 roku się nie sprawdził. Mam wrażenie, że przez kilka lat budowaliśmy ten system, a później bez końca go poprawialiśmy. Po raz pierwszy weryfikujemy prawie sto razy zmienianą ustawę o systemie oświaty"- stwierdziła szefowa MEN na dzisiejszej konferencji prasowej. Zalewska tłumaczy, że zmiana struktury nie przewiduje fali zwolnień nauczycieli. Ten aspekt budzi największe obawy w związku z zapowiadaną od dłuższego czasu likwidacją gimnazjów.

"Gimnazja nie wyrównują szans edukacyjnych, nie podnoszą jakości nauczania. W praktyce powstały gimnazja lepsze i gorsze."-powiedziała Zalewska. Szefowa MEN tłumaczy, że- według najnowszych badań-„częsta zmiana szkoły i grupy rówieśniczej, sześcioletnia szkoła podstawowa, trzyletnie gimnazjum, trzyletnie liceum powoduje nie tylko obniżenie jakości (kształcenia), ale przeszkadza w edukacji i ogranicza motywację ucznia”.

Resort kierowany przez Annę Zalewską chce również przywrócić cykliczność etapów szkolnych. "Chcemy powrócić do liceum ogólnokształcącego zamiast kursu przygotowawczego do matury"- zapowiedziała minister.

MEN planuje również dokonać zmian programowych. Na stronie resortu pojawi się projekt ustawy, który trafi do konsultacji i uzgodnień. Dodatkowo będzie można zapoznać się także z zakładką dotyczącą podstaw programowych.

Nowa reforma nosi nazwę "Prawo oświatowe". Towarzyszy jej bardzo obszerna ustawa, gdzie przewidziane są niemal wszystkie ewentualności możliwe po wprowadzeniu zmian w edukacji. Według szefowej MEN, reforma jest przemyślana, odpowiedzialna oraz rozłożona na wiele lat. Ponadto szkoły zawodowe zostaną zastąpione dwustopniowymi szkołami branżowymi, a uczniowie będą mieć bliżej do szkół.

"To, na czym nam bardzo zależy i interesuje rodziców, ale również i samorządowców, to zmniejszenie obwodów i ograniczenie dowożenia dzieci. To pierwsza oszczędność dla samorządowców."- dodaje Zalewska, informując, że w niedalekiej przyszłości powstaną kolejne ustawy: o egzaminach zewnętrznych, o wspieraniu rozwoju dziecka i ucznia oraz nowe zasady finansowania systemu oświaty.

JJ/Fronda.pl