16.08.11, 10:54

Popierajmy małżeństwa, także studenckie

Wypowiedź prof. Hanny Świdy – Ziemby w „Wysokich Obcasach”, w której stwierdziła, że z jej doświadczenia wynika, iż małżeństwa studenckie były zwykle nieudane, przypomniała mi się podczas niedawnego wakacyjnego spotkania przyjaciół z okresu studiów, jakie kończyliśmy 36 lat temu. Okazało się, że w tym gronie są trzy małżeństwa zawarte w okresie studiów, które dobrze się mają i jedno po doświadczeniu rozwodu. Nie należy zatem generalizować i twierdzić, że z reguły małżeństwa studenckie są skazane na niepowodzenie.


Nie znam badań, które potwierdzałyby tezę Pani Profesor i ona sama na takie się nie powołuje. Główny Urząd Statystyczni nie dostarcza danych na temat rozwodów par, które pobrały się w okresie studiów. Podaje natomiast dane o wieku rozwodzących się małżonków i okazuje się, że największa ich liczba dotyczy wieku w przedziale 40-49 lat (w 2009 r.), a więc daleko po ukończeniu studiów.


Procesy dezintegracji rodziny obejmują obecnie wszystkie generacje małżeństw - zarówno młodych, jak też par o dłuższym okresie wspólnego pożycia. Coraz rzadziej przeszkodą do rozwodu jest wychowywanie małoletnich dzieci.


Wiek zawierania związków małżeńskich systematycznie rośnie zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Nie jest to korzystne zjawisko, jeśli spojrzymy na to z punktu widzenia prokreacji i zapaści demograficznej, w jakiej się znajdujemy. Te względy powinny zachęcać do takich działań by stwarzać młodym, ale dojrzałym już ludziom, możliwości zawierania związków małżeńskich także na studiach. Sprzyjałoby temu tworzenie odpowiednich warunków mieszkaniowych i stypendialnych. Warto tworzyć takie warunki także dlatego, by dawać młodym realne możliwości wyboru swojej życiowej drogi.

 

Antoni Szymański

Komentarze

anonim2011.08.16 11:56
<p class=\"NormalnyWeb2\" \"margin: 1.2pt 0cm 1.2pt 18pt;\"><span \" : &quot;Times New Roman CE&quot;; mso-bidi- : Arial;\"><span \"font-size: small;\">Młodym nie jest dziś łatwo o stabilizację materialną - świat się zmienił, większe są potrzeby konsumpcyjne (niekt&oacute;re słuszne inne niekoniecznie). Rozum dyktuje, że na to wszystko powinno się reagować elastycznie - bez sensu jest np m&oacute;wienie przez rodzic&oacute;w \"mnie nikt nie pomagał, to ja wam też nie pomogę - sami sobie radźcie\". Zatem starsza generacja powinna wspierać młodych także materialnie - i nie robić z tego problemu. Co zresztą ma miejsce - młode babcie opiekujące się wnukami zamiast niań czy żlobka to duuuża pomoc, czy nie? </span></span></p> <p class=\"NormalnyWeb2\" \"margin: 1.2pt 0cm 1.2pt 18pt;\"><span \" : &quot;Times New Roman CE&quot;; mso-bidi- : Arial;\"><span \"font-size: small;\">A z drugiej strony młodzi zbyt rzadko rozumieją podstawową rzecz: że małżeństwo jest miejscem, gdzie prawdziwa miłość dopiero ma szansę powstac i się wzmocnić. Wcześniej jest zauroczenie, hormony, etc. Niestety, młody/a kt&oacute;rym do głowy nawet nie przyjdzie, że wsp&oacute;łmałżonek jest drugim człowiekiem, kt&oacute;ry, tak samo jak ja, ma swoje własne oczekiwania, kt&oacute;rym trzeba wyjść naprzeciw; no więc tacy młodzi skazani są na rozw&oacute;d po pierwszym konflikcie. </span></span></p> <p class=\"NormalnyWeb2\" \"margin: 1.2pt 0cm 1.2pt 18pt;\"><span \" : &quot;Times New Roman CE&quot;; mso-bidi- : Arial;\"><span \"font-size: small;\">Zatem na pytanie: pobrać się czy czekać? odpowiedź jest, moim zdaniem, dość prosta. Zdrowy rozsądek każe widzieć, że wczesne małżeństwa mają większą szansę na powodzenie, bowiem lepiej wchodzić w życie wsp&oacute;lnie (taka wsp&oacute;lna podr&oacute;ż jest potężnym spoiwem na resztę życia), niż jako doświadczone single o ukształtowanych przyzwyczajeniach i egoizmach. </span></span></p> <p class=\"NormalnyWeb2\" \"margin: 1.2pt 0cm 1.2pt 18pt;\"><span \" : &quot;Times New Roman CE&quot;; mso-bidi- : Arial;\"><span \"font-size: small;\">To są refleksje neutralne religijnie - z pktu widzenia osoby wierzącej jest dylemat: długa abstynencja u boku narzeczonego/ej albo ślub. Sądzę, że szybki ślub jest znacznie lepszym wyborem.</span></span></p>
anonim2011.08.16 12:17
<p><span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">\"tworzenie odpowiednich warunk&oacute;w mieszkaniowych i stypendialnych\"</span></p> <p>ciekawe kto będzie płacił za te socjalistyczne pomysły?</p>