29.12.17, 15:45

Poseł Dziuk o skandalicznych praktykach władz samorządowych

 

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Miasta toną w długach. Czy zgaśnie wkrótce światło?

Barbara Dziuk, Klub Parlamentarny PiS: Na 2478 gmin 2376 ma długi, a jedynie 102 gminy nie są zadłużone. Zatem rośnie zadłużenie gmin, powiatów i województw- bardzo często gminy zadłużają się w parabankach. Problem jest ukrywany m.in.  w spółkach komunalnych. 

Czy samorządy zadłużają się celowo i świadomie w związku z nadchodzącymi wyborami?

Zadłużone miasto musi spłacać dług, zatem znacznie wzrosną opłaty za wywóz śmieci czy wodę. Propagandowo wyglądać będzie to tak: rządzi PiS i jest znacznie drożej, faktycznie zaś wzrośnie obsługa długu zaciągniętego przez samorządy opanowane przez PO. Drugie dno tkwi w „zabezpieczeniu” się finansowym przez władze, które przewidują swoją przegraną. Dopływ gotówki zostanie wstrzymany, zatem na poczet chudych lat trzeba podnieść sobie pensje, premie i nagrody do niebotycznych sum. Skąd to wziąć? Z zaciągniętego kredytu.

Skąd Pani podejrzenia?

Bytom - W latach 2015-2016 zaciągnięto zobowiązanie z tytułu obligacji i pożyczek na łączną kwotę ponad 65 mln zł. Na koniec września br. miastu pozostało do spłaty 216 mln zł zobowiązań długoterminowych(http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-11-03/urzednicy-z-bytomia-bez-pensji-przed-swietami-miasto-w-trudnej-sytuacji-finansowej)/  Wstrzymano pensje urzędnikom- kreatywna księgowość przesunęła wypłaty na dzień 10, następnego miesiąca, ale nie władzom. Te same władze w trudnej sytuacji finansowej miasta wydały 142 tysiące na świąteczne oświetlenie i jeszcze parę innych rozrywek. Czyli pieniądze są. Długi miasta nie ograniczają apetytu władz miejskich na zaspokojenie potrzeb własnych, czyli diet dla radnych i wynagrodzeń dla prezydentów.  W tym samym czasie w Zabrzu zadecydowano o wzroście długu do wysokości miliarda – indagowana o cel tego zadłużenia prezydent miasta nie potrafiła go wymienić. Radni bez informacji o celu zadłużenia, na wiarę, przegłosowali podwyżkę długu o 330 milionów. Co ciekawe dane przekazane ministerstwu mówią o zadłużeniu Zabrza w kwocie 541 393 906 zł, co oznacza, że nie podano ministerstwu długu w wysokości 330 milionów przegłosowanego 13 listopada 2017 roku!

W najbiedniejszym mieście regionu (48., ostatnie miejsce w rankingu miast w kraju) Świętochłowicach wiceprezydent ma pensję w wysokości ok. 266 tysięcy, zaś zadłużenie miasta według najnowszych danych wynosi 87 007 566 zł. Jeśli to prawda, bo skoro Zabrze o nowym zadłużeniu nie poinformowało ministerstwa, to czy reszta gmin nie rozminęła się z prawdą nie wiemy…

Z czego jeszcze wynikają te długi? Gdzie mają swoje źródło?

Długi wynikają też ze wzrostu zatrudnienia w instytucjach samorządowych. Na przykład Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego na poczet rozrostu biurek zakupił olbrzymi budynek Uniwersytetu Śląskiego (za jedyne 20 milionów!)  i przenosi (koszt przystosowania jest ogromny) Wydział Filologiczny (2000 studentów) do budynku …Instytutu Fizyki, gdzie będą likwidowane pracownie badawcze, zaś Wydział Fizyki przeniesiono do …Chorzowa. Poczynione kroki nie zostały dość głośno upublicznione i oprotestowane w mediach, a podjęte w tempie ekspresowym, po to by środowisko naukowe   nie mogło silnie i wyraźnie zaprotestować. Koszty tego zabiegu spadną na obywateli, a są bardzo wysokie, znacznie przekraczające 20 milionów– za to urzędnicy będą mieli komfort i jeszcze więcej biurek kosztem obywateli. Studenci zostali wygnani na prowincję i skazani na margines. Najważniejszy jest urzędnik. (http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C414813%2Cuniwersytet-slaski-przenosi-instytut-fizyki-z-katowic-do-chorzowa.html).

Czy mogłaby Pani podać konkretne przykłady zadłużonych miast?

W województwie śląskim długi gmin (podaję tylko kilka przykładów) wynoszą: Katowic -  642 531 391 zł,  Gliwic -  273 267 621, Chorzowa - 163 895 490 , Jaworzna -  132 134 299, , Bytomia -  239 311 988, Tychów -  157 923 048 , Dąbrowy  Górniczej -  306 678 946 zł. Dla przykładu średniej wielkości miasto Tarnowskie Góry planowane zadłużenie na koniec 2017 roku 44 999 999zł (w tym kredyty to 19 177 500, pożyczki 5 822 499 i obligacje 20 000 000). Tarnowskie Góry planują deficyt budżetu w 2018 roku w kwocie 19 991 071zł w tym kolejny kredyt na 14 000 000 zł.

(dane za: http://samorzad.pap.pl/depesze/redakcyjne.praca.akty/179872/Zadluzenie-na-mieszkanca-wg-danych-ze-sprawozdan-z-wykonania-budzetow-JST-po-3-kw--2017-r)

Należy dodać, że na skutek uszczelnienia podatków do kas miejskich wpłynęły znacznie większe pieniądze niż w latach poprzednich rządów – pytanie brzmi: na co zostały przeznaczone? 

Przy tej polityce samorządowej należy zadać pytanie, kto będzie tym ostatnim, który zgasi światło. Na pewno nie obecne władze. Przyszłe władze dostaną po wyborach w pakiecie zrujnowane i zadłużone regiony i miasta ze wskazaniem palcem kto jest winny. Pytanie brzmi: czy my się na to zgadzamy?   

Dziękuję za rozmowę.