05.02.14, 17:26Fot. Sxc.hu

Poselska interwencja ws. Kokowicza!

Sprawę aresztowania Kokowicza opisał gliwicki klub Frondy TUTAJ. W obronie pracownika Muzeum na Majdanku stanął poseł PiS, Andrzej Górski, który zwrócił się z pytaniami do prokuratora generalnego Andrzej Seremeta. Poniżej publikujemy jego list.

Pan Andrzej Seremet Prokurator Generalny

Szanowny Panie Prokuratorze!

Otrzymałem w ostatnim czasie za pośrednictwem poczty elektronicznej liczne prośby od obywateli, abym wykonał interwencję poselską na rzecz aresztowanego na 3 miesiące 51-letniego Krzysztofa Kokowicza, inwalidy II grupy, zasłużonego pracownika Muzeum na Majdanku, autora artykułów na prawicowych portalach, którego oskarżono - jak piszą media - o współdziałanie w Lublinie z "gangiem nawołującym do nienawiści" na tle narodowościowym. Panu Kokowiczowi miał zostać postawiony zarzut "nawoływania do nienawiści, a także podżegania do popełnienia przestępstwa" przez ewentualną pomoc w wytworzeniu "antysemickich" plakatów na służbowej drukarce (biegły miał stwierdzić, że rzeczone plakaty "mogły być drukowane" na drukarce obsługiwanej przez Kokowicza, gdyż "znał zatrzymanych na rozlepianiu plakatów").

Plakaty, które miał ewentualnie wytworzyć podejrzany, były krytyką działalności lewicowej "Bramy Grodzkiej - Teatru NN". Ten swoisty protest wobec komercyjnego wykorzystywania Holokaustu przez Teatr NN przedstawiał twarze liderów Bramy Grodzkiej na tle gwiazdy Dawida, w czym ja antysemityzmu nie dostrzegam. Jak czytamy na forum Rebelya.pl "Za tę 'zbrodnię' prokurator zażądał 3-miesięcznego aresztu i straszył zagrożeniem wieloletnim wyrokiem. Jest to sankcja absolutnie nieproporcjonalna do zarzucanego czynu. (...) Jako uzasadnienie sankcji aresztu prokuratura wskazała obawę mataczenia. Przepis ten wprowadzono, by zapobiec zastraszaniu świadków przez poważnych przestępców kryminalnych (porwania, zabójstwa, narkotyki). Użycie go w przypadku podejrzenia o rozpowszechnianie plakatów jest ewidentnym naciąganiem prawa".

Według internautów "w oczy rzuca się nierównoważność działań prokuratury i sądów w tej sprawie, a w sprawach dotyczących znieważania Polski i Polaków, np. zbezczeszczenia pomnika Żołnierzy Wyklętych w Lublinie. Wówczas prokuratura podjęła działanie dopiero pod naciskiem społecznym, nie doprowadzając do żadnych wyników, nie mówiąc nawet o postawieniu zarzutów sprawcom, którzy chwalili się swoim wyczynem na facebooku. Wskazuje to na działanie prokuratury 'na pokaz' i odgórne zamówienie". Wobec życiorysu i dokonań Pana Kokowicza, który jako długoletni pracownik Muzeum na Majdanku istotnie przysłużył się do upamiętnienia Holocaustu, także publikacjami na temat ofiar nazizmu, otrzymał m.in. nagrody za zdjęcia obozu zagłady, brał udział w szkoleniu w Yad Vashem - zarzut o antysemityzm wydaje się absurdalny.

Zgadzam się z opiniami internautów, że sankcja wniesiona przez prokuratora jest absolutnie nieproporcjonalna do zarzucanego czynu, zaś obawa mataczenia przez Pana Kokowicza jako powód długości aresztu - całkowicie nieadekwatna. Sprzeciw budzi także straszenie zatrzymanego przez prokuratora "wieloletnim wyrokiem". Wobec wcześniejszych działań i zaniechań lubelskiej prokuratury, pojawiły się podejrzenia o "działanie prokuratury 'na pokaz' i odgórne zamówienie", a także zarzut "ewidentnego naciągania prawa" przez prokuratora. Internauci uważają, że prokuraturą mogła posłużyć się lewacka Antifa, która od dawna piętnuje Kokowicza za prawicowe poglądy.

W związku z powyższym zwracam się do Pana Prokuratora z prośbą o zainteresowanie się sprawą i polecenie skontrolowania dotychczasowych czynności prokuratorskich, w tym o wyjaśnienie, dlaczego prokurator nie umorzył sprawy, jeżeli miał ku temu podstawy, i czy w tym celu "naciągał prawo" i działał na "odgórne zamówienie". Wnoszę także o objęcie postępowania nadzorem służbowym, by uniknąć w przyszłości krzywdzącego, niesprawiedliwego i nieprofesjonalnego działania prokuratury, które, jak się wydaje, w odniesieniu do Pana Kokowicza miało miejsce. Będę wdzięczny za informację o stanowisku Pana Prokuratora w powyższej sprawie i o podjętych działaniach. Z wyrazami szacunku,

Artur Górski
Poseł na Sejm RP

Oprac. Beb

Komentarze

anonim2014.02.5 19:18
Z takiego postępowanie Prokuratora Generalnego widać, że wstąpił do bracctwa braci masonów, skoro próbuje już jawnie szkodzić interesom państwa Polskiego i Jego obywatelom, tj prześladuje patriotów Polskich. Zapomniał jak przysiągał w momencie obejmowania, tego jednego z najważniejszych Urzędów stojących na straży praworządności Prawa Polskiego, że Prawa RP będzie przestrzegał. Ale niech pamięta, że przynależność do lóż masonskich została zakazana Dekretem Prezydenta RP Mościckiego. Podlega więc karze z tego tyt tzn. Nie może dalej pełnić obowiązków Prokuratora Generalnego RP - ponieważ przynależność Urzędników Państwa Polskiego ma być wolna od skażenia przynależności do tajnych antypaństwowych organizacji powstałych w tym celu aby państwa narodowe - pozbawić możliwości wolnego działania na forum międzynarodowym. Dlatego proponuje rzeczonemu Prokuratorowi aby zrzekł się dobrowolnie pełnionej funkcji Prokuratora Generalnego RP tzn. podał się do dymisji!
anonim2014.02.5 23:30
@Częstochowski - czytaj ze zrozumieniem "ewentualna pomoc w wytworzeniu "antysemickich" plakatów". Ewentualna. Już nawet nie chodzi o to, co te plakaty przedstawiają. Czy to jest powód, żeby gościa aresztować na 3 miesiące? Czy nawet, jeśli te plakaty przedstawiały "antysemickie" treści, to konsekwencją powinien być wieloletni wyrok? Nie wystarczy grzywna? Gdzie my żyjemy? Aby na pewno w demokratycznym państwie? A poza tym, jest ten plakat w artykule, do którego jest link, opisany. Zadaj sobie trochę trudu i przeczytaj.
anonim2014.02.6 6:26
Co na to Femene i inni otwarci na KK???? Żyda nie wolno POkazac, a Polaka można POniewierac?????........gdzie jest ten antyżydowski plakat?????
anonim2014.02.6 7:47
Prawnicy w Polsce w dużej liczbie zaczynają sięgać dna. Czy to sędziwie, czy prokuratorzy czy adwokaci. Naciąganie prawa, dyspozycyjność wobec władzy, dyspozycyjność wobec lewackiego i żydowskiego lobby. To co zaczyna się dziać to w wielu przypadkach czasy komunizmu. Widać resortowe dzieci wracają do źródeł. Z drugiej strony brak symetrii w interpretacji prawa jest tak jaskrawa, że zaczyna przypominać zorganizowaną akcję przeciwko środowisku prawicowo-katolickiemu. Bluźnierstwa, akty wandalizmu ośrodków kultu religijnego, nawoływanie do marginalizacji Kościoła, pobicia kapłanów to jedynie drobne wykroczenia. Prowadzenie strony internetowej "anty-Komor", publikowanie w prawicowych mediach, plakaty pro-life, krytyka homoseksualizmu, lewactwa to zbrodnie! Działalność zorganizowanych grup przestępczych. Jednym słowem fashyssm! A wiadomo, że fashyssm nie przejdzie!!!!!!!!!!!!! Zwłaszcza w POlsce, by żyło się lepiej!