05.11.13, 16:46Śp. Tadeusz Mazowiecki (fot. nah/Wikipedia)

Premier Mazowiecki sam wychował trzech synów

Niewielu Polaków wie, że nie miał łatwego życia i że w tych trudnych dla niego i Polski czasach Tadeusz Mazowiecki był także ojcem samotnie wychowującym trzech synów.

Pierwszy polski premier w niekomunistycznym ustroju nigdy nie był bogaty, mieszkał w małych mieszkankach. Miał dwie żony. Pierwsza, Krystyna Kuleszanka zmarła na gruźlicę zaledwie rok po ślubie. Druga żona, Ewa, która urodziła mu trzech synów, zmarła w 1970 roku. Najstarszy syn Wojciech miał wówczas 13 lat, Adam - siedem, a najmłodszy Michał tylko trzy.

Wprawdzie w wychowaniu synów pomagała mu rodzina, ale to na niego spadł cały ciężar obowiązków.  Kiedy go internowano, najmłodszy syn miał zaledwie 13 lat. Jak relacjonują przyjaciele Mazowieckiego, poza pracą i domem, nie miał on życia prywatnego. Podobno od śmierci swojej żony Ewy w 1970 r. aż do listopada 1989 r., kiedy w Moskwie poprosił do tanga "la Cumparsita" Małgorzatę Niezabitowską, nie zatańczył z żadną kobietą. Gdy został premierem i wiele czasu spędzał w Urzędzie Rady Ministrów, synowie składali mu tam częste wizyty, starsi synowie pomagali mu przy pisaniu jego exposé.

Tadeusz Mazowiecki spoczął obok żony Ewy na cmentarzu w podwarszawskich Laskach.

ED/se.pl

Komentarze

anonim2013.11.5 16:58
@nieproszony A święty Piotr trzy razy zaparł się Pana Jezusa. I co z tego Twoim zdaniem wynika?
anonim2013.11.5 17:05
Primo - nie premier, a pan Mazowiecki wychowywał synów. Ustrój zmienił się za Rakowskiego. W Polsce nie było komunizmu, był polo-socjalizm. O tym jak wychował synów można się przekonać słuchając najstarszego. Syn przerósł ojca.
anonim2013.11.5 17:06
Nieproszony Mistrzem młodości Mazowieckiego był Piasecki a zgadnij czyim bohaterem jest on w czasach dzisiejszych
anonim2013.11.5 17:25
3 synow samemu? yebany... dal rade. szacun
anonim2013.11.5 17:49
Nieproszony jak coś cytujesz to nie rób tego bezmyślnie "Mazowiecki był członkiem PAX-u w latach 1946-1955"
anonim2013.11.5 18:10
@nieproszony Lee van Cleef? A w życiu! Z Mazowieckim też nie masz racji. To był porządny, uczciwy człowiek, zasłużony dla Polski, zwłaszcza w latach 80, ale także jako premier. Nawracać zaś każdy z nas powinien się codziennie, czego święty Piotr dobrym przykładem.
anonim2013.11.5 18:44
A co on robił w Moskwie w listopadzie 1989?
anonim2013.11.5 19:16
@ Bitwapodhastings "A co on robił w Moskwie w listopadzie 1989?" No co robił?
anonim2013.11.5 19:18
warto sobie tan stary film po prostu przypomnieć historia sam asię broni fakty , zdjęcia, czas jest nieubłagany dla tych któzy myśleli że zawsze będą bezkarni niech im ziemia lekką będzie i do nieba trafią Odkryć prawdę - Alina Czerniakowska http://youtu.be/m5axZmvsb7c
anonim2013.11.5 19:46
Bardzo źle wychował syna Wojciecha. Wśród dziennikarzy trudno o kogoś bardziej chorego z nienawiści do PiS i Kaczyńskiego. Dorównuje Niesiołowskiemu i Kuczyńskiemu (też przydupasowi Mazowieckiego notabene)
anonim2013.11.5 19:55
Młody mężczyzna, na starcie życia, doszedł do wniosku, iż Związek Radziecki będzie trwał wiecznie, w związku z tym warto zainwestować w kolaborację z tym ustrojem, w którym przyszło mu żyć. No i "żółwik" - jak go określiła moja kuzynka - wskoczył w nurt poszukiwaczy antykomunistycznej kontrrewolucji tudzież podpisywaczy różnych listów protestacyjnych. Ale on człowiek musiał mieć świadomość, że w tamtych czasach złożenie podpisu potępiającego jakiegoś duchownego o szpiegostwo na rzecz Zachodu było równoznaczne z tym, że obarczał się potencjalną współodpowiedzialnością za karę śmierci dla niewinnego człowieka. A mimo to zdecydował się na taką drogę. Mazowiecki był jednym z wielu dupowłazów ówczesnej władzy; wychwalana pod niebiosa Szymborska była taką samą kanalią. Ale, jak to mój śp. Dziadzio powiadał, niech z Panem Bogiem spoczywa. I teraz będzie najważniejsze. Chociaż tak krytykowany przez niego Kościół poprzepraszał wszystkich kogo się dało, on aż do śmierci nie przeprosił za swoją działalność w czasach głębokiej, by nie rzec, stalinowskiej komuny. Po prostu według wszystkich "niezależnych" merdiów poszedł bez rozgrzeszenia do nieba, bo mu się to należało. Bezczelność animatorów tej napompowanej, wymuszonej kampanii apologii kolaboranta zbrodniczego systemu nawet nie tyle wzbudza niesmak, co po prostu poraża... Z Czterech Jeźdźców Apokalipsy został już jeden, ale oficjalne gloryfikowanie przez najwyższe władze państwowe tych co ostatnio zmarli, a zwłaszcza ogłoszenie żałoby narodowej po kimś takim jak Mazowiecki (nawet w swojej telewizji logo zrobili se na czarno) to śliczny dowód na to, że nie żyjemy w "wolnej Polsce", tylko w zakamuflowanej Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Ciekawe czy po ojcu Rydzyku też władze PRL-bis kiedyś ogłoszą żałobę narodową.
anonim2013.11.5 20:24
Bogart prawda - zaparł się trzy razy, ale potem gorzko zapłakał, żałował, przepraszał, aż w końcu dla Jezusa poniósł śmierć męczeńską. Mazowiecki do końca poprzestał na etapie "zaparcia się" - dalszych rzeczy nie było do końca.... Dostrzegasz różnicę?
anonim2013.11.5 20:52
Mazowiecki to nie był "zniewolony" umysł : działał z rozmysłem i był wykonawcą przestępczych dyrektyw wobec Polski iNarodu Polskiego.
anonim2013.11.5 21:09
Najstarszy synek mu się nie udał niestety. Wojciech Mazowiecki - dziennikarz G-wna to wyjątkowy cham i gbur, wystarczy go posłuchać lub poczytać, zgadzam się z przedmówcami że dorównuje Niesiołowi i palikociarskim burakom, ma zresztą takie same poglądy.
anonim2013.11.5 21:18
@nieproszony Ale co tu czytać?. O tym, że w latach 50 PAX był paskudny a paxowcy często jeszcze gorsi to wiedza powszechnie znana. A co do reszty wypowiedzi dyskutantów głównego nurtu... Inaczej oceniam pozostałe lata życia świętej pamięci premiera. Wedle mnie pod wieloma względami stanowi wzór prawego człowieka, dobrego Polaka i katolika. Tym zrobił później, sto razy odpokutował rok 1953.