06.09.14, 12:28(fot.Wikipedia)

Prof. Kieżun: Armia Czerwona przyniosła nam jedynie zniewolenie

Prof. Kieżun w rozmowie z portalem Stefczyk.info podkreśla, że monument zakłamuje historię, bo znajduje się na nim napis, że Armia Czerwona przyniosła Polsce wolność.

Armia Czerwona niszczyła nasz kraj, grabiła. Kilkadziesiąt tysięcy Polek zostało zgwałconych przez sowieckich żołnierzy. To, jak Sowieci zachowywali się wobec Polaków, szczególnie na Pomorzu, było straszne. Napis na pomniku jest nonsensowny, miejsce jest nonsensowne. Sprawa pomników wdzięczności Armii Czerwonej to absurd, w tym przypadku, szczególnie duży – przekonuje profesor.

Były żołnierz Armii Krajowej uważa, że pomnik powinien zostać przeniesiony na teren mauzoleum przy ulicy Żwirki i Wigury w Warszawie.

Prof. Witold Kieżun jest jednym z sygnatariuszy listu otwartego przeciwko powrotowi pomnika „czterech śpiących” na plac Wileński w Warszawie.

ed/ Stefczyk.info.pl

Komentarze

anonim2014.09.6 12:48
Najlepiej pól Warszawy rozpierniczmy bo przecież w PRLu była odbudowywana.
anonim2014.09.6 12:55
Wnioskuję że dużo masz do czynienia z gnojem a widły to pewnie do łóżka ze sobą zabierasz.
anonim2014.09.6 13:09
@Częstochowski Nie wierzę... Jak można funkcjonować w oparciu o tak zerową świadomość i wiedzę z zakresu historii?????? Doprawdy... Jesteś na tyle głupi, by uważać, że bez ekspansji Sowietów na Polskę Hitler nie zostałby zwyciężony???? Zestawiasz dżumę z cholerą - w dodatku zupełnie bezpodstawnie i bez jakiegokolwiek oparcia w faktach historycznych.... Wybitnie żałosne...
anonim2014.09.6 14:04
@man.of.Stagira Jestem pewien , że i na to przyjdzie czas... Jak na Sobór Newskiego...
anonim2014.09.6 15:14
Ależ Armia Czerwona nas "wyswobodziła"!
anonim2014.09.6 16:01
A czy nikt nie pomyślał aby postawić stary pomnik z nową tablicą na której nie było by kłamstw?
anonim2014.09.6 16:11
@Tomcat Jesteś na 100% pewny, że niemieckiej hydrze łeb nie odrośnie? Bo ja nie...
anonim2014.09.6 16:17
Tego pomnika chcą tylko komuchy. Uczciwy Polak, niezależnie od poglądów politycznych, nie może się na coś tak hańbiącego zgodzić. W dodatku usunięcie tego monumentu nikogo nie obraża! Admin: to forum miało kiedyś przyzwoity poziom merytoryczny. Tymczasem ta dyskusja sięga dna. Proszę wykasować wszystkie posty zawierające wulgaryzmy oraz trolling!
anonim2014.09.6 17:25
@Tomcat ------------------------------------------------------------------------------ "zakladajac ze Armia Czerwona zwyciaza Wehrmacht przepedza Niemcowze swojego teryorium I zatrzymuje sie na granicy z Polska, wymien prosze sily zbrojne ktore bylyby w stanie zwyciezyc Wehrmacht na terenach okupowanej Polski." ------------------------------------------------------------------------------------- Ad. 1 Ech... Let's assume... :DDD ------------------------------------------------------------------- Ad. 2 O czym, Przyjacielu, w ogóle piszesz?? ;)) Wróćmy już choćby do "początków"... Agresja Sowietów na Polskę z 17 września... ZSRR od początku wojny zapewniał o swej neutralności, w mocy był nadal pakt o nieagresji z 1932 (w 1934 przedłużony do końca 1945). Po wkroczenie wojsk czerwonych do zniszczonej Warszawy, po pozostanie na terenach Polski przez dłuuuugi okres 50 lat...
anonim2014.09.6 17:32
@Tomcat Zresztą... Nawet przyjmując Twe założenie, przy jednoczesnym zachowaniu biegu wydarzeń, a więc "założeniu", że ZSRR aktywnie działa przeciw Niemcom ramię w ramię z aliantami, to Hitler i tak prędzej, czy później zostałby zwyciężony. W zasadzie losy wojny rozstrzygnęły się nie tyle po wystąpieniu ZSRR przeciw Niemcom, co po przystąpieniu USA do walk... Wiemy doskonale na bazie źródeł, że praktycznie całe dowództwo niemieckie (poza skrajnymi fanatykami z najbliższego otoczenia Hitlera, oraz oczywiście poza nim samym) od dłuższego czasu chciało zakończenia wojny, wycofania się. To Hitler za wszelką cenę realizował swe fanatyczne dążenia. Stąd po upadku Wodza, po jego śmierci, oddziały niemieckie, prawdopodobnie same, bez większych oporów opuściłyby tereny Rzeczpospolitej.
anonim2014.09.6 17:49
@Tomcat Dlatego też o żadnym "wyzwoleniu" ze strony Sowietów nie może być mowy. Mieliśmy do czynienia jedynie z działaniami podejmowanymi w ramach frontu wschodniego II WW. Tak akurat ów front walk przebiegał. Wczesną wiosną 1944 Armia Czerwona, owszem, zaczęła wypierać Niemców ze wschodnich kresów Rzeczypospolitej. Jednak na tym się nie skończyło... Dalej mieliśmy po prostu do czynienia z "wycieczkami krajoznawczymi" Rosjan... W lipcu 1944 Sowieci przekroczyli sobie Bug wstępując na tereny współczesnej Polski. W sierpniu front ustabilizował się na Wiśle. Gdy w Warszawie trwało powstanie, Sowiecie wybrali się z "wycieczką krajoznawczą" na Węgry i Bałkany. A w okresie od stycznia do marca 1945 Armia Czerwona opanowała obszar między Wisłą, a Odrą. Opanowała, zdaje się, w swym mniemaniu, na dobre... Mieliśmy do czynienia nie z "wyzwoleniem", a z cyniczną grą. Spryt Stalina dobitnie ukazał nam się w okresie walk PW. 17 stycznia 1945 do wyludnionej, zniszczonej Warszawy wkroczyła dumnie Armia Czerwona. Plan Stalina się powiódł: rękami niemieckimi osłabił on polskie podziemie niepodległościowe, a polskimi - armię niemiecką. Mieliśmy wkrótce po tym do czynienia z kolejną okupacją - radziecką. Stąd też nie powinno być miejsca dla jakichkolwiek pomników wyrażających "wdzięczność" Sowietom. Pozostać powinny jedynie mogiły... Nic więcej.
anonim2014.09.6 19:13
Widzę że ten cały Tomcat to faktycznie troll.
anonim2014.09.6 23:33
Ja misle ze wladza polska jak sie zgadza postawic pomnik dla sowiecki soldat to ja mysle ona ma sie zgodzic postawic pomnik dla niemiezki soldat tez. Niemiecki soldat musial isc na wojne i umierac przeciw sowieckich soldatow. niemicki soldat byl powiew europejskij cywiliazcie. Zeby polacy i niemcy byli przyjacieli.
anonim2014.09.6 23:48
@Tomcat Udzieliłem odpowiedzi... Wskazałem, że wg. wielu współczesnych źródeł ta "pomoc" wcale nie była konieczna, gdyż Niemcy w zasadzie i tak "kwiczały" oraz "leżały", a Hitler zostałby zwyciężony. Po upadku Wodza oddziały niemieckie siłą rzeczy opuściłyby terytorium Polski, gdyż nikomu poza Hitlerem i jego najbliższym otoczeniem prowadzenie dalszych działań wojennych nie było miłe... Stąd, wg. wielu współczesnych ustaleń, wcale nie potrzeba było takiej, czy innej "siły", takiej, czy innej "bratniej pomocy", takiego, czy innego "wyzwolenia". To, iż akurat m.in. tutaj przebiegał front wschodni jest zrządzeniem historii, losu... A to, iż alianci nie przyszliby z pomocą, jak i nie przyszliby dziś, jest oczywistością powszechnie znaną. ;)) To, iż Stalin nie uczynił z Polski jednej z republik radzieckich "zawdzięczamy" nie tyle jemu, co bohaterstwu naszych rodaków, którzy złożyli ogromną daninę krwi, choćby w walkach PW. Stalin przekonał się, że sowietyzacja Polski spotka się z oporem społeczeństwa, co mogło mieć decydujący wpływ na zaprzestanie dążeń do przekształcenia Polski w republikę radziecką. Z tą kulturą, językiem, narodowością to bym jednak nie przesadzał... Mieliśmy do czynienia apropo's kultury z wszechobecną CENZURĄ, z represjami (dzieci żołnierzy wyklętych np. nie mogły liczyć na jakiekolwiek stypendia naukowe, często nie mogły podjąć nauki na uczelniach wyższych etc. ; prześladowana była opozycja i każdy, na którego znalazł się "donos"). Jeśli o języku mowa, to proszę też pamiętać, że tak język, jak i kulturę tworzy historia. W szkołach o wielu faktach historycznych nie wolno było po prostu wspominać. Cenzurowano przedstawienia teatralne, sztuki, dzieła literackie będące kwintesencją polskości. Z narodowością też bym był ostrożny. Nie istniała Polska - istniał twór polityczny. Twór z podyktowaną, narzuconą, wybiórczo potraktowaną historią, systemem sprawowania rządów (jednowładztwo), krwawym terrorem wobec obywateli tej rzeczonej "narodowości"... Fakty są takie, że ci, którzy za swą narodowość, w imię obrony Ojczyzny przelewali krew (opozycjoniści, żołnierze AK) w rzeczywistości tworu politycznego PRL byli prześladowani, represjonowani, MORDOWANI. Z taką oto narodowością mieliśmy do czynienia. Bardziej adekwatnym byłoby określenie, iż w spadku po PRL odziedziczyliśmy ogólnie uznane TERYTORIUM.... Niekoniecznie narodowość. Raczej chaos, mętlik, propagandę radziecką w głowach... Wreszcie... Jeśli nawet przyjąć to, co głosisz, i masz sporo racji, że Polska miała "swoją" Moskwę, a Berlin, czy Londyn "swój" Waszyngton... Obserwuję Amerykanów, ich kulturę, znam dość dobrze historię tegoż narodu. I szczerze... Jeśli nie byłoby wyboru, ucieczki, to o ileż lepiej byłoby się znaleźć pod butem amerykańskim niż sowieckim... To tak, jakbyś porównywał więzienie umiejscowione w Wietnamie, z ekskluzywnym "hotelem" w jakim przebywa Pan Mariusz T. (tudzież więzieniami amerykańskimi). I najlepiej uwidacznia się to w stopie życiowej mieszkańców wymienionych wyżej społeczeństw (niemieckiego, angielskiego). :)) Odnosząc się zaś do Twojej odpowiedzi wobec @Genesis... Nie zrozumiałeś myślę jego przekazu. Idzie o to, że nieważne na jakim poziomie funkcjonowała polska gospodarka przed wojną. Mogę dodać jedynie, iż jesteś Kolego w błędzie, i był to poziom wysoki, wbrew pozorom, naprawdę wysoki. Kraj dynamicznie się rozwijał, poczynił niewyobrażalne postępy w 20 lat wolności. Mieliśmy elity, zasoby ludzkie, jak w mało którym okresie naszej historii. Masz rację - zasadniczo wszystko przerwała wojna. Ale faktem jest, iż gdyby nie "prowadzenie" Moskwy, radzieckie mechanizmy działania, to dziś bylibyśmy na znacznie bardziej zaawansowanym poziomie rozwoju, a ten potencjał jaki polska gospodarka przedwojenna w sobie zawierała, nie zostałby zaprzepaszczony. A został... I to przepotężnie... Co pozostało po PRL?? Owszem, ogólnie uznane terytorium państwowe, dość wykształcone społeczeństwo, spory dorobek kulturalny i już znacznie mniej wartościowe dziedzictwo gospodarcze.
anonim2014.09.7 2:10
@Nowakowska Zanim w 1939 roku sowieci przyszli RAZEM z niemcami to - w porównaniu z powojennymi czasami - błogostan był.
anonim2014.09.7 2:13
@Tomcat - jesień 1945, zima 1946 kilka amerykańskich bomb atomowych na Berlin, Monachium, Duesseldorf, Kolonię, Dortmund, Wiedeń, Hamburg, Bremę i wojna kończy się bez krasnoarmiejców na polskiej ziemi.
anonim2014.09.7 7:07
"Żołnierze Armii Czerwonej grabili, niszczyli, zabijali, gwałcili. Jest oczywiste, że pomnik ku jej czci nie powinien stać w Warszawie" – mówi Prof. Witold Kieżun. *** Profesor dobrze wie co mówi - jak wyglądało "wyzwalanie Polski" i późniejsze szarogęsienie się ruskich, w Polsce widział na własne oczy.
anonim2014.09.7 7:14
Tomcat napisał: " dlatego powinnismy bardzo dobrze zyc z Rosja bo jesli niemieckiej hydrze leb odrosnie a my bedziemy zle zyc z Rosja to bedziemy mieli Pakt Ribentrop-Molotow part two. " Hasło z czasów komuny - ZSRR gwarantem polskich granic zachodnich. Nie rozśmieszaj ludzi, co najmniej tych, którzy urodzili się przed rokiem 1980.
anonim2014.09.7 16:30
@Sylabariusz "wielu współczesnych źródeł ta "pomoc" wcale nie była konieczna, gdyż Niemcy w zasadzie i tak "kwiczały" oraz "leżały", a Hitler zostałby zwyciężony" Wiele "współczesnych źródeł" bardziej niż rzetelną analizą zajmuje się wynajdowaniem nieskalanych spojrzeniem na mapę i do liczb uzasadnień dla niezbyt mądrych tez. I nie chodzi tylko o takie skrajności jak Zychowicz i okolice. Na Froncie Wschodnim zginęło ponad 5 milionów Niemców. Na Froncie Zachodnim niecały milion. Aliantów nieco więcej niż Niemców. Bez udziału ZSRS w wojnie Hitler miałby więcej czasu i środków do zajęcia Bliskiego Wschodu z całą jego ropą. Gdyby to zrobił, Niemcy by jeszcze długo nie leżały i nie kwiczały, kwiczałaby Wielka Brytania. Może broń atomowa by coś tu zmieniła, ale też tego nie wiemy, wierchuszka NSDAP święcie wierzyła w "Zwycięstwo albo śmierć". Czy atomówka by to zmieniła? Diabli wiedzą. "Po upadku Wodza" Dlaczego miałby upaść? Zamachy się jakoś nie chciały udawać, w dodatku samo podjęcie najbardziej znanej próby było skutkiem niepowodzeń wojennych. Kiedy Niemcy zaczęliby przegrywać gdyby nie ZSRS? "Stalin przekonał się (…) zaprzestanie dążeń do przekształcenia Polski w republikę radziecką." Których to dążeń zaprzestał lata przed PW. Prorok jaki czy co? "wcale nie potrzeba było takiej, czy innej "siły", takiej, czy innej "bratniej pomocy", takiego, czy innego "wyzwolenia"." Nawet jeśli same mocarstwa zachodnie dałyby radę zmusić Niemcy do kapitulacji, to skąd wiemy na jakich warunkach? I kiedy? Czego by złego o latach 1945-89 nie mówić, trzeba jednak pamiętać, że przez cały ten okres w Polsce Sowieci i nadana przez nich władza zamordowała mniej ludzi niż pod niemiecką okupacją ginęło średnio w miesiąc. Pomnikom dla Sowietów jestem przeciwny, to że mniej mordowali to jakby niewystarczający powód by stawiać im pomniki. Ale nie opowiadajmy, że ich udział w tej wojnie był właściwie niepotrzebny.
anonim2014.09.7 17:56
@Igor- Tyle tylko, że gdyby nie Stalin to wojny najprawdopodobniej by nie było.
anonim2014.09.7 18:44
@cox No jasne, Hitler nie miałby kogo zapytać o zgodę :-)