07.02.14, 16:13

Przodek Niesiołowskiego negocjował... pod Grunwaldem

Stefan Niesiołowski twierdzi, że jeden z jego przodków negocjował przed bitwą pod Grunwaldem z krzyżakami w imieniu króla Jagiełły.

„To jest sprawa, którą powinni zająć się medycy, a nie historycy” – komentuje twierdzenia Niesiołowskiego Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS.

„To jest herb Korzbok. Stary, bo z XIII w., trzy karpie. Na niektórych tarczach jesiotry, ale prawidłowo: trzy karpie na złotym tle. Herb wywodzi się ze Śląska. Piotr Korzbok był negocjatorem w imieniu Jagiełły. Negocjował z wielkim mistrzem pokój. Wynegocjował rozejm, tylko jak wiadomo, wojna w końcu wybuchła” – powiedział poseł Stefan Niesiołowski reporterowi „Superstacji”.

Niesiołowski wyznał też, co zrobiłby na miejscu swojego przodka. „Raczej negocjowałbym. Użycie siły jest ostateczną rzeczą i to w końcu jednak krzyżackie postępowanie zajęcie Żmudzi, czyli napaść na polskiego sojusznika, doprowadziła do wojny. Ja jestem zawsze za tym, żeby wojnę traktować jako ostateczność” – wyznał szef komisji obrony narodowej.

„Współczuję bardzo panu Niesiołowskiemu, bo widać, że jego sytuacja osobista się pogarsza z miesiąca na miesiąc albo nawet i z dnia na dzień” – stwierdził w rozmowie z „Superstacją” Mariusz Błaszczak.

„Jak widać Stefan Niesiołowski najadł się szczawiu i postanowił zostać szlachcicem, tylko mu podstawić konia pod Sejm i stworzyć sytuację, że wszyscy posłowie przed wejściem będą mu się kłaniali do nóg. Jeżeli miałbym poszukać jakichś ciekawych przedmiotów, które mogłyby się znaleźć w jego herbie, to na pewno byłby to kaftan bezpieczeństwa” – skomentował dla „Superstacji” Patryk Jaki, rzecznik prasowy Solidarnej Polski.

Pac/niezależna.pl

Komentarze

anonim2014.02.7 16:33
I TAKĄ TEN PRZODEK SKŁADAŁ PRZYSIĘGĘ! Ja, obywatel Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, stojąc w szeregach Wojska Polskiego, przysięgam narodowi polskiemu, być uczciwym, zdyscyplinowanym, mężnym i czujnym żołnierzem. Wykonywać dokładnie rozkazy przełożonych i przepisy regulaminu, dochować ściśle tajemnicy wojskowej i państwowej, nie splamić nigdy honoru i godności żołnierza polskiego. Przysięgam służyć ze wszystkich sił Ojczyźnie, bronić niezłomnie praw ludu pracującego zawarowanych w konstytucji, stać nieugięcie na straży władzy ludowej, dochować wierności rządowi Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Przysięgam strzec niezłomnie wolności, niepodległości i granic Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej przed zakusami imperializmu, stac nieugięcie na straży pokoju w bratnim przymierzu z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami, a w razie potrzeby nie szczędzić krwi ani życia, mężnie walczyć w obronie Ojczyzny o świętą sprawę niepodległości, wolności i szczęścia ludu.Gdybym nie bacząc na tę moją uroczystą przysięgę, obowiązek wobec Ojczyzny złamał, niechaj mnie dosięgnie surowa ręka sprawiedliwości ludowej.
anonim2014.02.7 16:36
W genealogii kogoś takiego mógł p. Niesiołowski mieć. Traktując to poważnie, nie wiadomo, od którego z licznych rycerzy tego herbu pochodzi. A mniej poważnie: obyczaje p. N. sugerują, że jakaś jego praprababka pod nieobecność męża lubiła fornali.
anonim2014.02.7 17:54
Teraz rozumiem dlaczego sukces grunwaldzki nie został wykorzystany politycznie.
anonim2014.02.7 17:56
Niesiołowski coś powiedział o genealogii swojej rodziny, mniej lub bardziej można na ten temat fachowo dyskutować. Zastanawiać się jakie to dziś ma znaczenie, czy może być prawdą i czy nią jest. Wykluczyć nie można że jest prawdą. Niemniej podobnie jak w przypadku rozważań, czy Cesarz Austro-Węgierski miał prawo nadawać tytuł hrabiowski i czy nadając ten tytuł nadał go w sposób skuteczny (Komorowski) wychodzą jakieś kompleksy z komentujących. Żyjemy w kraju, gdzie równie łatwo znaleźć wśród przodków fornali, zaściankową szlachtę, jak i uszlachconych za konwersję na katolicyzm żydów. Można również i wśród przodków odnaleźć znacznego rycerza z XV wieku? W czym problem? Prawo do takich „wyróżnień” z przeszłości ma tylko żoliborska inteligencja…
anonim2014.02.7 18:53
nadmiar mirabelek uderzył mu do głowy?
anonim2014.02.7 19:19
A może jest pan Napoleonem?
anonim2014.02.7 20:31
A jeśli tak rzeczywiście było, to dlaczego nie ma się tym pochwalić. Ja też mogę, ale co to zmieni?
anonim2014.02.7 21:25
No to widać jak negocjował, że wojna wybuchła... normalnie DYPLOMATA URODZONY.. jak pra pra pra .... wnuczek
anonim2014.02.7 22:19
JA tez pamiętam jak to było pod grunwaldem.... Przyjechało dwóch na kuniach, byli w białych cienkich płaszczach z czarnym krzyżem, cienkie bo to lato było, dziwilim się z wszyscy, ja i mój , i kuń mój, i kuń giermka mego i Kaźmirz co kunie nasze trzymał. Nagle tym zakutym w zbroje zapoceńcom wypadły z pod płaszczy takie długie świeconce miecze. Pierwszy raz taką nieporęczną broń widział. I wtem ten Pietrek wyskoczył nagle, ten co każdemu podlizac się lubi, chyba Korzbok go zwą. Skoczył podnieśc te miecze i Śfabom podać coby se sandałów nie moczyli i ....Wystaszył chłopina te ich chabety i ...odkreciły się one nagle i jak nie pieprz..ą tego pietrka w tą jego baranice. Pietrek nawet się nie przewrócił i myśleli my że wszystko jest w porzadku ....a un zaczoł o motylach gadac i o swoim prawnuczku. Że mundry będzie i ważny i ludzie go bendom szanować ...
anonim2014.02.8 0:16
...a inny przodek Niesiołowskiego (herbu "Szczaw i mirabelki") walczył pod rozkazami cesarza Valensa (z dynastii Flawiuszy). Z kolei tamten cesarz był przodkiem naszego Lecha Flawiusza Wałęsy (herbu "TW Bolek"). Ciekawe, kiedyż wreszcie nasz niewdzięczny polski naród wybuduje Niesiołowskiemu i Wałęsie po piramidzie??? Bo należą im się, jak ziemniakowi ziemia - dla tak wielkich ludzi Wawel to stanowczo za mało...
anonim2014.02.8 0:22
Eeee tam, a ja myślałem, że przodek Niesiołowskiego zbierał ułomki do koszy podczas pewnego rozmnożenia. Widać w POlszewii szlachectwo jest trendy.
anonim2014.02.8 0:40
czy także sypał narzeczoną?
anonim2014.02.8 11:17
Panie Myszkiewicz, to chyba kobyła Korzboka miała by ubaw, gdyby słyszała takie domniemania. Może warto zbadać DNA i poszukać jakiegoś powożącego czy karbowego wśród przodków? Wystarczy, kiedy waść gębę otworzysz..
anonim2014.02.8 11:34
Wy go zamknijcie w Tworkach bo naprawde narob szkod Polsce.Jeden potomek cezarow rzymskich ,drugi zas potomek negocjatorow Jagiely.Ale jaja !!Tylko niech sie okresli dokladnie po jakim nazwisku jest tym potomkiem Myszkiewicz czy Niesiolowski???
anonim2014.02.8 14:05
Ciekawe, ze nie bylo zaufanego czlowieka , szlacheckiego rodu do pertraktacji jak Zyd, ktory ciagnie korzysci obu stron - czyzby do bitwy doszlo przez jego przodka, bo widzial korzysci dla siebie w niedalekiej przyszlosci. A moze ten przodek , to kradziez nazwiska szlacheckiego goscia ktorego zeslali na sybir.