30.03.19, 08:00Fot. Pixabay, CC 0

Rating agencji Fitch utrzymany. Polska gospodarka i finanse publiczne mają się świetnie!

1. Wczoraj wieczorem agencja ratingowa Fitch ogłosiła komunikat, w którym poinformowała, że utrzymuje ratnig Polski na dotychczasowym poziomie A-, a perspektywę kredytową określa jako stabilną.

Jak podkreślono w komunikacie utrzymanie ratingu na dotychczasowym poziomie „odzwierciedla różnorodność gospodarki oraz jej mocne makroekonomiczne fundamenty, a wsparciem dla tych czynników jest rozsądnie prowadzona polityka gospodarcza oraz silny sektor bankowy”.

Agencja zwróciła także uwagę na dobrą sytuację fiskalną budżetu państwa w roku 2018, a jako główną przyczynę niskiego deficytu budżetowego, wskazała zdecydowanie lepszą ściągalność podatków.

Fitch w związku z tzw. piątką Kaczyńskiego podwyższyła także prognozę deficytu sektora instytucji rządowych i samorządowych w roku 2019 z wcześniejszych 1,7% do 2,2% PKB, a w roku 2020- z wcześniejszych 2,3% do 2,8% PKB, a dług publiczny będzie jej zdaniem na poziomie niższym niż 50% PKB.

2. Wcześniej agencja Fitch podniosła prognozy wzrostu PKB w Polsce w roku 2019 z 3,8% do 4% i w 2020 roku z 3% do 3,5% w związku z zapowiedzianą przez rząd stymulacją fiskalną w postaci tzw. piątki Kaczyńskiego.

Zdaniem agencji rozszerzenie programu Rodzina 500 plus na pierwsze dziecko w rodzinie oraz tzw. 13 świadczenie emerytalne dla blisko 10 mln emerytów podbije konsumpcję, co częściowo skompensuje przewidywany wzrost importu.

Agencja pisze że zaproponowany w tzw piątce Kaczyńskiego „wpływ zmian w opodatkowaniu (0% stawka podatku PIT dla podatników do 26 roku życia i redukcja z 18% do 17% pierwszej stawki PIT dla wszystkich podatników), jest mniej klarowny, ale i te zmiany będą wspierać wzrost gospodarczy.

3. Przy tej okazji należy zwrócić uwagę, że na polski wzrost gospodarczy w 2018 roku składał się przede wszystkim popyt krajowy przy neutralnym wpływie eksportu netto na wzrost PKB, co oznacza, że nasza gospodarka ma mocne wewnętrzne siły rozwojowe.

I właśnie, dlatego mimo sygnalizowanego spowolnienia w gospodarce europejskiej i światowej, które ma nastąpić w tym roku, prognozy wzrostowe dla polskiej gospodarki są ciągle optymistyczne.

Wielu ekonomistów podkreśla, że wzrost PKB w Polsce w 2019 roku, będzie zapewne niższy niż w 2018 roku, ale właśnie ze względu na wewnętrzne czynniki rozwojowe nie spadnie on poniżej 4% (w budżecie na 2019 rok rząd przyjął ostrożne założenie, że wyniesie on 3,8%).

4. To bardzo optymistyczne dane, jeżeli chodzi o wzrost PKB zarówno w roku2019 jak i w kolejnych latach, choć przypomnijmy, że założenia przyjęte do budżetu były nad wyraz ostrożne (przyjęto w nich wzrost PKB w 2019 roku tylko w wysokości 3,8%).

W tej sytuacji trochę niepokojące mogą być sygnały płynące od naszych głównych partnerów handlowych (głównie Niemiec), gdzie nastąpił spadek PKB w stosunku do poprzedniego kwartału, o 0, 2%, choć w stosunku do III kwartału roku 2017 roku był to ciągle wzrost o 1,2%.

Ale tę informację można potraktować także, jako optymistyczny sygnał, ponieważ okazuje się, że Polska gospodarka daje sobie bardzo dobrze radę, czego wyrazem jest wynoszący aż o 5,1% wzrost PKB w całym roku 2018, nawet w sytuacji, kiedy „za miedzą”, mamy wyraźne spowolnienie wzrostu gospodarczego.

Podniesienie prognozy wzrostu PKB na rok 2019 przez agencję Fitch do 4% PKB, a także utrzymanie przez nią ratingu i perspektywy kredytowej na dotychczasowym poziomie, potwierdza zarówno dobry stan gospodarki jak finansów publicznych w naszym kraju.

Zbigniew Kuźmiuk

Komentarze

anonim2019.03.30 13:01
To bardzo dobra wiadomosc dla nauczycieli ?
Stachu2019.03.30 9:53
"Większość jest przeciwna zakazowi handlu we wszystkie niedziele - tak wynika z sondażu IBRIS na zlecenie Radia Zet. Kolejnej niehandlowej niedzieli nie chce aż 62 proc. respondentów. Wśród nich jest wielu sympatyków Prawa i Sprawiedliwości."
stanisław2019.03.30 18:10
żaden normalny człowiek nie chce ograniczeń swojej wolności, więc to, że mało kto popiera zakaz handlu, nie jest niczym dziwnym.
Stachu2019.03.30 8:24
To za rok 2018. A co w roku 2019, a konkretnie w marcu, a konkretnie w kwestii skoku inflacji i wzrostu cen paliw? Przecież jeszcze nie zaczęły się wypłaty obiecanych przez Kaczyńskiego pieniędzy na przekupienie wyborców?
Marian2019.03.30 8:42
Juz prawie od 4 lat zapowiadacie katastrofe ale jakos nie nadchodzi
ardo2019.03.30 8:22
Zła wiadomość dla totalnych. Z utęsknieniem czekają na recesję, ze swoim guru Balcerkiem.
wojtek2019.03.30 11:50
Nie gadaj głupot i wyrwanych z kontekstu wypowiedzi. Ekonomiści mówią o tym, ze każdy wzrost gospodarczy ma swój czas. chodzi o wydatki sztywne, czyli te które będą musiały być. Polska ma cały czas deficyt. od lat więcej wydajemy niż mamy. też tak robisz ze sowimi dochodami? co roku masz deficyt i co roku się zapożyczasz?
Urszula2019.03.30 16:42
Głupiś. Nikt nie czeka na recesje bo wtedy każdemu będzie się żyć gorzej. No może z wyjątkiem tych co mają całą furę pieniędzy. I cos sie tak przyssał do Balcerowicza. To bywszyj czieławiek i jakos nikt nie ma pomysłu jak go skazać za popsucie państwa.
MZK2019.03.30 8:05
czyli notowania Belki, Gronkowca, którzy zarabiali jak przedni mafijni złodzieje i Balcerowicza-okradacza idą w dół, tak powinna brzmieć I zasada ekonomii i jej reguły.
waleriana2019.03.30 8:20
I zasada brzmi "Balcerowicz musi odejść" wtedy mamy pewność wzrostu ekonomicznego
Urszula2019.03.30 16:38
Glapiński nie zarabia gorzej od Belki, a jaką ekstra nagrodę sobie przydzielił. Fiu, fiu