28.03.18, 10:00zdj. screen TVP Info

Ryszard Czarnecki dla Frondy:'Polski antysemityzm': Kto rozkręca 'karuzelę' dyfamacji?

Joanna Jaszczuk, Fronda.pl: We Francji zamordowano 85-letnią Żydówkę, ocalałą z Holokaustu. Według śledczych morderstwo na starszej kobiecie miało charakter antysemicki. Co prawda nie wszystkie media podają to wprost, ale zbrodni tej mógł dokonać muzułmanin. Część francuskich komentatorów przypomina podobne morderstwo na Żydówce, do którego doszło w ubiegłym roku, a sprawca krzyczał „Allah Akbar”. Zarówno kanclerz Merkel, jak i prezydent Steinmeier przyznali niedawno, że Niemcy mają problem z antysemityzmem. Tymczasem oskarżenia o antysemityzm spadają właśnie na Polskę, choć nie dochodzi w naszym kraju do podobnych przypadków, a żydowskie obiekty kultu nie wymagają całodobowej ochrony policyjnej

Ryszard Czarnecki, europoseł PiS: W „realu” antysemityzm funkcjonuje w Europie Zachodniej, a także w Rosji i na Ukrainie. W „wirtualu”- funkcjonuje w Polsce, ponieważ jest to po prostu dla niektórych środowisk wygodne ze względów politycznych. Jest to wygodne również dla Rosjan, którzy uważają Polskę za główną przeszkodę dla powiększania swojej strefy wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej. Ale również dla Niemców, którzy w ten sposób odwracają uwagę od swoich dawnych zbrodni. Z drugiej strony może to również pasować środowiskom liberalno-lewackim w Europie Zachodniej, które walczą z polskim rządem, uznając go za zbyt prawicowy i narodowy.

Antysemityzm często kojarzony jest ze skrajną prawicą, tymczasem coraz częściej przestępstw o charakterze antysemickim w Europie Zachodniej dokonują właśnie muzułmanie. Niemiecki „Bild” informował niedawno o fali antysemityzmu w szkołach. Sprawcami tego rodzaju incydentów są najczęściej uczniowie wyznający islam

To dość charakterystyczne, bo jeszcze 20-25 lat temu tego typu zjawiska we Francji czy w Niemczech występowały przede wszystkim po stronie skrajnej prawicy. Teraz natomiast olbrzymiej większości przestępstw o charakterze antysemickim dokonują muzułmańscy imigranci lub ich dzieci czy wnuki. Poniekąd jest to po prostu przeniesienie walk wyznawców proroka Mahometa z Żydami z Bliskiego Wschodu na terytorium Europy.

Część mediów i środowisk zarówno w Polsce, jak i za granicą, zwłaszcza po tym jak rozpoczął się dyplomatyczny kryzys polsko-izraelski, nieustannie przypisuje Polakom antysemityzm, polscy celebryci w imieniu całego naszego narodu przepraszają za Jedwabne i Marzec '68, a część środowiska naukowego mówi wprost, że w Polsce narasta fala antysemityzmu i może dojść do powtórki wydarzeń sprzed 50 lat. Skąd biorą się takie oskarżenia, dlaczego to Polskę oskarża się na świecie o antysemityzm?

Oskarżenie o antysemityzm pełni rolę „cepa”, którym okłada się przeciwników politycznych, zarówno w odniesieniu do bieżącej sytuacji, jak i w wymiarze historycznym, bardzo często preparując fakty czy też naciągając je lub dokonując skrajnych uogólnień, a przy okazji dokonując dyfamacji i uruchamiając lawinę oskarżeń wobec narodu polskiego. Przy czym te informacje- zarówno dotyczące dziejów Polski podczas II wojny światowej i po niej, jak i te dotyczące bieżącej polityki, są często cytowane przez zachodnie media i służą do konstruowania kolejnych kalek medialnych o rzekomo antysemickich Polakach. I uwaga: gdy w mediach zachodnich, z inspiracji krajowej, ukaże się informacja o „polskim antysemityzmie”, to znów media krajowe powołują się na zachodnie i „karuzela się kręci”. Niestety, niektóre media nie chcą przyjąć, że funkcjonują w „Matrixie”.

Również Muzeum POLIN wypuściło dziś spot, w którym osoby, które doskonale pamiętają wydarzenia z marca 1968 r., jak np. Seweryn Blumsztajn czy Daniel Passent odczytują internetowe „hejty” pod adresem Żydów, oczywiście, anonimowe. Muzeum przekonuje, że „nienawiść zaczyna się od słów” i stara się stworzyć wrażenie, że we współczesnej Polsce panuje taka sama atmosfera, jak 50 lat temu, gdy doszło do eskalacji antysemickiej nagonki Gomułki i Moczara. Czy tego rodzaju porównania są w ogóle uprawnione?

Nie wypowiem się na temat spotu, ponieważ go nie widziałem. Mogę powiedzieć jedynie, że słowo „Polin” kojarzyło mi się dobrze, gdy w latach 80. czytałem w oryginale „God's Playground” czyli „Boże igrzysko” Normana Daviesa. Wtedy po raz pierwszy spotkałem się ze słowem „Polin”, które w języku hebrajskim i jidysz oznaczało nie tylko „Polskę”, ale również „miejsce, gdzie można odpocząć”. Podam teraz pewien przykład. Niedawno prokuratura umorzyła sprawę grożenia mi śmiercią w internecie. Czy można zatem mówić, że w Polsce panuje jakaś ideologia „antyczarneckizmu”? Nie można.

Czy można w ogóle porównywać kampanię antyżydowską rozpętaną przez aparat państwa PRL do anonimowych komentarzy w internecie, pisanych przez anonimowych frustratów, podczas gdy polskie władze nie tylko w swoich wypowiedziach potępiają antysemityzm, ale również wspierają instytucje promujące wspólną historię Polaków i Żydów?

W związku z Marcem 1968 r. mam pewne osobiste wspomnienie. Moja babcia została pobita przed warszawską Bazyliką Świętego Krzyża, właśnie podczas wydarzeń marcowych. Doskonale pamiętam jej opowieści. Porównanie antysemickiej nagonki komunistycznych władz PRL z anonimowymi, antysemickimi komentarzami w internecie jest po prostu intelektualnie nieuczciwe i tym bardziej pokazuje, że przypisywanie Polakom antysemityzmu ma charakter ideologiczny.

Bardzo dziękuję za rozmowę.