13.07.14, 19:01Ryszard Czarnecki (fot. archiwum prywatne/Facebook)

Ryszard Czarnecki: Na miejscu Boniego bym oddał

„W siedzibie polskiej dyplomacji jeden europoseł dał drugiemu europosłowi w pysk” – pisze Ryszard Czarnecki, komentując gorzko: „Cóż jaki MSZ, takie obyczaje”.

Europoseł PiS ubolewa, że teraz zamiast rozmawiać o rzeczach istotnych, będziemy się rozwodzić nad tym, co zrobił Janusz Korwin-Mikke. A przecież, spotkanie zorganizowane przez Radosława Sikorskiego („przy ośmiorniczkach?” – zastanawia się Czarnecki) dotyczyło współpracy z Polską reprezentacją w Europarlamencie.  

„Wolałbym jednak żeby gospodarz owej hucznej imprezy szef MSZ mówił czemu nie było Polski na kluczowych rozmowach w sprawie Ukrainy, czemu cierpi na amerykanofobię i czemu zniechęca do nas Wielką Brytanię i obraża jej premiera tylko za to że ma inne stanowisko niż rząd Tuska w sprawie Paktu Fiskalnego” – napisał w komentarzu dla „GPC” Ryszard Czarnecki, oceniając, że to bardziej szkodzi Polsce niż „mordobicie w MSZ”.

Czarnecki pisze ponadto, że na miejscu Boniego oddałby Korwin-Mikkemu. Tłumaczy też, że nie był na spotkaniu zorganizowanym przez Sikorskiego, „bo i o czym tu gadać z człowiekiem, który o naszych sojusznikach mówi językiem naszych wrogów, a zatem ujawnia ściśle tajną operację polskich służb w Afganistanie, narażając przez to Polskę na terrorystyczny odwet”.

MaR/Salon24.pl/Gazeta Polska Codziennie

Komentarze

anonim2014.07.13 19:27
Dla mężczyzny dochowującego wierności wobec swego honoru i dumy, wstydem byłoby się przyznawać do tego rodzaju przykrych, upokarzających doświadczeń... Aleeee... Jeśli nie wstydzą się ci, skazujący człowieka na lincz, potępienie, li tylko dlatego, że odmówił udziału w uśmierceniu drugiego, to niby dlaczego wstydzić miałby się Pan Boni... Dokąd zmierzasz, świecie...
anonim2014.07.13 19:28
Tak zdrowi mężczyzna reaguje ma rację europoseł Czarnecki kiedy jakiś osobnik go napada to się broni ale ateistyczna degrengolada lecie zaraz na skargę i jeszcze oczekuje poparcia społeczeństwa kiedy zasłużenie dostał po świńskim czerwonym ryju od JKM.
anonim2014.07.13 19:31
Z resztą policzek to i tak delikatne skarcenie tej ateistycznej szumowiny jemu powinien JKM mocniej przyłożyć za całokształt gdyż tw. znak dręczył Polaków aby ugruntować krwiożerczy komunizm.
anonim2014.07.13 20:17
Sylabariusz, Majestic - dokładnie tak. Gdyby Boni był tym kim nie jest, to zamiast biegać z płaczem po telewizjach i skarżyć się na twitterze, odwinąłby się Korwinowi, albo zasadził mu kopa w dupę. No ale do tego trzeba mieć jaja.
anonim2014.07.13 20:26
jakie pojęcie o honorze może mieć facet, który dwa lata zdradzał żonę, donosił za pieniądze i dwadzieścia lat kłamał, ze nie był szpiclem?
anonim2014.07.13 21:03
@ Boduszański A czy Czarnecki żyje w związku sakramentalnym?
anonim2014.07.13 21:18
Ktoś kto zapisał się do SAMOOBRONY dał świadectwo, ze jest głupi lub cyniczny Wg mnie pan Czarnecki po tym co zrobił nie ma prawa zabierać głosu w sprawach honoru. Jest on politykiem uczestniczącym w zbydlęconych pseudoelitach IIIRP.
anonim2014.07.13 21:21
myślałam ze p. Czarnecki powie ze nastawiłbym drugi policzek eee ..cos nie tak z panem. a co do kultury to wolałabym mówic o małoskutecznej pracy eurodeputowanych ...dla POLSKI jakoś nic panowie nie wywalczacie zmian ...dlaczego wasze pensje sa tak wysokie skoro jestescie nieskuteczni ..dlaczego polska kasjerka w markecie tak słabo zarabia a Szwedka i inne kasjerki w europejskich krajach stac ja na normalne zycie
anonim2014.07.13 22:16
Pani Stefa60: a w Ameryce to murzynów biją... Poza tym, czy ja pisałem o Czarneckim?
anonim2014.07.13 23:37
Hiac - nie widzę związku pomiędzy skutecznością pracy eurodeputowanych a wysokością pensji na marketowej kasie. Chyba że uważasz, że Unia powinna dopłacać do naszych pensji aby były bliżej średniej unijnej, jeśli tak to nie mam więcej pytań...
anonim2014.07.13 23:58
Rysiowi sie nie dziwie taki sam jak Boni zdrajca: najpierw zchn potem samoobrona teraz PiS. Trzy razy zdradził kolegów
anonim2014.07.14 10:17
Jasne, teraz jak zwykle każdy mądry.
anonim2014.07.14 11:57
Europoseł Czarnecki bajki opowiada. On nie ma Cohones, żeby komukolwiek oddać. Pewnie schroniłby się za spódnicę ochroniarza... Albo tak jak kapuś Boni zacząłby popiskiwać i szlochać jak baba do każdego żurnalisty, który chciałby go słuchać. Aleś sobie redakcjo Frondy "ałtorytet" znalazła... ...Czarnecki... Korwin policzkując kapusia IMO bardzo dobrze wiedział co robi. Dzisiaj, pod wpływem polit poprawności, chłopcy i mężczyźni są feminizowani, albo upodabniani do homosiów. Dzisiaj de facto nie mamy prawa do samoobrony w razie bezpośredniej napaści, nie mówiąc o obronie mienia, kogoś z rodziny, czy swojego dobrego imienia. Jeśli ktoś twierdzi, że jest inaczej, to niestety się myli. Jak zrobicie krzywdę bandziorowi włamującemu się do Waszego samochodu, czy mieszkania, to usłyszycie od Policji, że "Policja jest od tego żeby bronić ludzi", a od prokuratury dostaniecie zarzut przekroczenia obrony koniecznej. Nooooo, chyba że jesteście posłem Dawidem Jackiewiczem z Wrocławia. Wówczas możecie zabić (godzinę lub dłużej po fakcie, ale oczywiście niechcący) pijaczka obrażającego i napastującego Waszą żonę, a prokuratura śledztwo umorzy. Ale co wolno Jackiewiczowi to nie Wam prostaczki. Wy macie być tresowani w przeświadczeniu, że jeżeli ktoś publicznie nazywa Was idiotami i oszołomami, to wszystko jest ok. A jak czujecie się obrażeni, to co najwyżej możecie odwołać się do sądu, gdzie biegły językoznawca określi, że "idiota" to termin medyczny, a oszołom nie jest obraźliwym epitetem. I tak kapusie mają pełną świadomość braku odpowiedzialności za własne słowa. Najpierw nie spotyka ich, (przynajmniej) publiczny ostracyzm, za to, że donosili na kolegów i szefów (jeszcze w 1990r.), a potem bezkarnie obrażają ludzi z trybuny sejmowej, nazywając zwolenników lustracji idiotami i oszołomami. Korwin publicznie pokazał, że można inaczej. Kto się oburza, niech sobie przypomni, jak np. Piłsudski dyscyplinował Walerego Sławka. Ale do tego trzeba mieć Cohones i nie bać się krytyki ze strony sfeminizowanych "ałtorytetów". To IMO jakość, w odróżnieniu od wszechobecnego zniewieścienia i bylejakości.
anonim2014.07.14 12:03
Ja na miejscu Boniego przeprosiłbym wcześniej za nieuzasadnioną obrazę JKM i byłoby po problemie. Czernecki, rzekomy katolik, zamiast przyznać się do winy i przeprosić, woli mordobicie.
anonim2014.07.14 12:24
@AnitaF Nie, droga Pani, nie ofiara... Mężczyzna, mężczyzna, którego jednak pośród zawieruchy wojennej czołgami nie atakowano, a po prostu inny facet dał mu w pysk. Radziłbym poczytać nieco, chociażby o etykiecie angielskich lordów, gentlemanów, może jakiś podręcznik savoir vivre?? Zresztą, poczucie męskiej dumy i honoru kultywowane było od niepamiętnych czasów, pod każdą szerokością geograficzną. Leonidas pod Termopilami (nie uciekł z pola bitwy), mężny Hektor z dzieła Homera, Stanisław Żółkiewski hetman (nie uciekł z pola bitwy), honorowe praktyki jakie po dziś obowiązują w wojsku i w każdym innym środowisku. Mowa o "ofierze" w odniesieniu do osoby dorosłego, odpowiedzialnego mężczyzny, który został li tylko zaatakowany przez drugiego mężczyznę, to istne kuriozum i nowomowa współczesnego świata. Dla mnie ofiarą jest mężczyzna, którego atakuje grupa nienawistnych bandytów, mężczyzna stający w nierównym pojedynku. Sztandarowo, gdy mowa o ofiarach na myśl przychodzą kobiety, dzieci, sieroty i starcy. Gdy mamy do czynienia z sytuacją zatargów, wzajemnych animozji pomiędzy mężczyznami, mówimy już ściśle o kwestii honoru, dumy i stosunku wobec tychże wartości. W mojej ocenie, jeśli Pan Boni zachowałby resztki honoru i męskiej dumy, to wstyd byłoby mu o takich rzeczach opowiadać, a raczej umówiłby się z Panem Korwinem na honorowy "rewanż", tudzież po prostu oddał cios, jaki otrzymał. Tyle. Z żadną "ofiarą" nie mamy do czynienia... A przepraszam, oprócz "ofiary" nowomowy współczesnego nam świata.
anonim2014.07.14 14:20
panie ryszardzie, a co z chrześcijańskim nadstawieniem drugiego policzka?