18.03.20, 13:20

Sąd odebrał ósemkę dzieci. Dzięki Ordo Iuris wrócą do domu

Sąd Okręgowy w Warszawie potwierdził, że ośmioro dzieci bezzasadnie odebranych z rodzinnego domu, może pozostać z matką. Wcześniej małoletni trafili do domu dziecka z powodu oskarżenia rodziców o rzekome stosowanie przemocy. Sąd poprzedniej instancji oparł się w znacznej mierze na donosie pracownika socjalnego ignorując opinie wielu świadków potwierdzających prawidłową sytuację w rodzinie. W trakcie postępowania ojciec dzieci zmarł. Rodziców reprezentował Instytut Ordo Iuris.

W czerwcu 2017 roku Sąd Rejonowy w Piasecznie umieścił szóstkę dzieci w domu dziecka po tym, jak pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej uznali, że w rodzinie miałoby dochodzić do przemocy. Policja, bez dostatecznej weryfikacji donosu, skierowała oskarżenie do sądu, który bez wysłuchania i udziału rodziców, wydał wyrok w uproszczonym postępowaniu nakazowym. Mimo zgromadzonego w toku długotrwałego postępowania bogatego materiału dowodowego potwierdzającego, że rodzice nie stosują przemocy wobec dzieci, sąd dał wiarę lakonicznej opinii Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów opartej w znacznej mierze na donosie pracownika socjalnego. W efekcie rodzicom z Piaseczna odebrano łącznie ośmioro dzieci.

Wydając postanowienie o umieszczeniu małoletnich w domu dziecka, Sąd Rejonowy nie uwzględnił opinii psychologicznej oraz zeznań świadków, w tym dwojga asystentów rodziny odwiedzających rodziców trzy razy w tygodniu i zeznań psychologów pracujących na co dzień z dziećmi. Wszystkie pominięte przez sąd dowody były korzystne dla rodziców oraz potwierdzały bezzasadność decyzji o umieszczeniu małoletnich w placówce. Psychologowie, asystenci rodziny i wychowawcy potwierdzili silną więź emocjonalną w rodzinie oraz wykonywanie władzy rodzicielskiej w sposób zgodny z dobrem wszystkich dzieci. Psycholog, do której uczęszczały dzieci przed umieszczeniem w pieczy zastępczej kategorycznie zaprzeczył, aby ujawniały one jakiekolwiek oznaki stosowania przemocy. Również dzielnicowy funkcjonariusz policji nigdy nie odnotował występowania w tym domu przemocy lub nadużywania alkoholu. Od krzywdzącego postanowienia pełnomocnicy rodziny wnieśli apelację.

„We wrześniu 2019 r., na skutek wniesionego przez pełnomocników rodziców wniosku o zmianę zabezpieczenia, Sąd Okręgowy postanowił zwolnić dzieci z placówki do domu rodzinnego. W marcu 2020 r., w wyniku apelacji, Sąd Okręgowy ostatecznie zmienił postanowienie Sądu Rejonowego o umieszczeniu dzieci w instytucjonalnej pieczy zastępczej. Poddał też wykonywanie władzy rodzicielskiej nadzorowi kuratora sądowego. Postanowienie jest prawomocne. Oznacza to, że dzieci na stałe wróciły do domu” – zaznaczyła mec. Anna Przestrzelska z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Rodzinę reprezentowali mec. Jerzy Kwaśniewski, mec. Maciej Kryczka i mec. Anna Przestrzelska.

bsw/Ordo Iuris

Komentarze

o.2020.03.18 16:13
W takim razie po co tej szczęśliwej i idealnej rodzinie był potrzebny asystent ?
Tadeusz2020.03.19 1:24
Jak to po co, bo byly pomówienia od "usłużnego " pracownika, któremu uwierzyli, a nie rodzinie !
o.2020.03.19 14:01
Skąd pracownik ? Rodzina kogoś zatrudniała ? Ogrodnik, tapicer, kucharka, korepetytor, elektryk ...
Zatroskany2020.04.4 18:05
Tobie przydałby się asystent
Tad2020.03.18 16:07
Myślałem że za PIS już takich historii nie będzie!!! A czy ten pracownik socjalny ciągle jeszcze tam pracuje?? A co z jego szefem???
heheszka2020.03.18 13:52
Wróca do katolickiego domu gdzie bicie jest na porzadku dziannym. tfuuu
Tadeusz2020.03.19 1:22
heheszko? BZDURY PISZESZ! Czytaj artykuł dokładnie? Nie stwierdzono patologii, ani bicia! Więc wróciły do domu! Przeczytaj! To tobie należy się: tfuuu, a nie im!
Stani2020.03.18 13:41
Proszę mnie przekonać, że posiadanie 8 dzieci to nie jest patologia.
Bogdan2020.03.18 13:52
Obawiam się, że jeśli patrzysz na dziecko jako na potencjalny wydatek i problem, a na liczbę dzieci jako problem skalowania, to nikt cię nie przekona do tego, że 8 dzieci to nie patologia, tylko… szczęście :}
Klejnot Nilu2020.03.18 13:53
Jak kogoś stać i ma czas na to, żeby zapewnić im należytą opiekę, edukację i rozwój psychiczny, to gdzie tu patologia? Można mieć szczęśliwą, zdrową rodzinę z ósemką dzieci, jak również być patusem alkoholikiem z jednym dzieckiem. Tu nie ma reguły.
OLI2020.03.18 14:25
@Stani Moi rodzice mieli nas ośmioro. Wszyscy wyrośliśmy na porządnych ludzi, wszyscy chodziliśmy do szkół, każdy wedle swoich zdolności. Wyrośliśmy na odpowiedzialnych, pracowitych ludzi. Odczuwamy silną więź pomiędzy sobą, i troszczymy się o rodziców. Jeszcze jakieś pytania?
anonim2020.03.18 20:14
Tak, jeszcze pytanie, czy aby na pewno każde rodzeństwo podziela twoje zdanie i nie jest projekcją umysłu, by wszelkie przykrośc, brakii zamaskować sobie szczęśliwością. Takie oszukiwanie samego siebie.Tak pytam, bo zwykle osoby, które znam z rodzin wielodzietnych nie są zachwycone i nie podzielają modelu dzietności z domu rodzinnego.
Nemo2020.03.19 0:20
Kłamiesz i naciągasz odpowiedzi pod stworzoną przez siebie tezę. Dzieci to przyszłość, miłość i dobrodziejstwo. Sam chyba tego nie doświadczyłeś od własnych rodziców.
JANOSIK2020.03.18 18:29
Patologia bylo to ze twoi rodzice mieli za duzo dzieci.Milego wieczoru
Dzieciorób2020.04.8 9:16
Ciekawe od ilu dzieci zaczyna się patologia. Mam, co prawda nie 8, ale 5 dzieci. Myślę,że dla ciebie to już patologia. Jedno jest lekarzem, drugie architektem, trzecie dentystą, czwarte studiuje budownictwo, piąte prawo. Czysta patologia.
Stały czytelnik2020.03.18 13:31
A ten pracownik socjalny już odebrał swoją zapłatę?
jula2020.03.18 13:30
Ten donosiciel to z piekła rodem. Motywy jego postępowania mogą być ciekawe, szkoda, że nie są odkryte.