08.03.17, 20:00Fot. pixabay; Karol Szapsza, lic. CC SA 3.0 via Wikipedia

Sędzia nie osadzi, bo kradł... i wpadł

Szczeciński sędzia próbował ukraść ze sklepu części do wkrętarki. Teraz przez przedłużające się zawieszenie sędziego aż 20 prowadzonych przez niego procesów trzeba będzie zaczynać od nowa. 

Paweł M., sędzia ze Szczecina w czerwcu ubiegłego roku został zatrzymany przez ochroniarzy w jednym ze sklepów budowlanych. Próbował wynieść ze sklepu element wkrętarki. 

Mimo, że prezes miejscowego Sądu Okręgowego dowiedziała się o zdarzeniu już następnego dnia, sędziemu dopiero pół roku później postanowio zarzut uchybienia godności urzędu. Do tego czasu Paweł M. pracował i wydawał wyroki w sprawach karnych m.in. dotyczących zabójstw, czy handlu narkotykami. 

Ostatecznie Sąd dyscyplinarny postanowił przedłużyć jego zawieszenie, które potrwa jeszcze pięć miesięcy. 

Oznacza to, że aż dwadzieścia spraw prowadzonych przez zawieszonego zostanie przekazanych innemu sędziemu. Tym samym będą musiały rozpocząć się raz jeszcze od samego początku, czyli odczytania aktu oskarżenia. 

Rzecznik szczecińskiego sądu zapewnia co prawda, że w żadnej ze spraw nie ma zagrożenia przedawnienia, jednak wyczyny sędziego związane z próbą kradzieży części do wkrętarki wywołały niemały chaos. 

emde/niezalezna.pl