04.08.17, 13:30zdj. Youtube

Stanisław Pięta dla Frondy: Przywrócimy elementarną uczciwość rynku medialnego!

Joanna Jaszczuk, Fronda.pl: Powraca temat dekoncentracji i repolonizacji mediów. Jak wiem, przygotowywana jest ustawa, która obniży udziały zagranicznego kapitału do 15 procent. PiS szykuje „Dobrą Zmianę” w mediach?

Stanisław Pięta, poseł PiS: Owszem, uważamy, że będzie to „Dobra Zmiana”. Nie ma chyba na świecie drugiego kraju, który pozwoliłby na tak daleko idące przejęcie rynku medialnego przez zewnętrzny kapitał.

To oczywiste, że kapitał ma narodowość i nietrudno się domyślić, że media, które są zarządzane przez osoby związane z polityką obcych państw, będą realizowały interesy kraju, z którego pochodzi kapitał zainwestowany na polskim rynku medialnym. Taka sytuacja zagraża polskim interesom, polskiej racji stanu. Po wielu latach lekceważenia przez kolejne rządy, ta sprawa musi zostać uregulowana. Powinno to dokonać się w taki sposób, aby Polacy nareszcie odzyskali wpływ na media, które działają w Polsce. To oczywiste, że informacja jest dzisiaj instrumentem prowadzenia polityki, wywierania presji. Często mamy do czynienia z konfliktem interesów dwustronnych czy też wielostronnych i Polacy mogą być manipulowani i oszukiwani. Obywatele chcą oczywiście działać w dobrej wierze, jednak z niedostatecznym rozeznaniem. Chcemy po prostu przywrócić elementarną uczciwość na rynku medialnym i temu właśnie będzie służyło wdrażanie tych zmian. Naszym celem jest ochrona polskiego interesu narodowego. Zamierzamy zagwarantować większy poziom wiarygodności mediów w Polsce.

To całkowicie zrozumiałe, że jedną z ról mediów jest, mówiąc kolokwialnie, „patrzenie władzy na ręce”. Co jednak w sytuacji, gdy media wykraczają poza tę zasadę i jawnie wspierają np. obecną opozycję?

Bez wątpienia, media kontrolowane przez kapitał zewnętrzny, prezentują optykę sprzeczną z polską racją stanu. Mówię tutaj zarówno o radiu, telewizji i tygodnikach opinii, jak i prasie lokalnej, zarządzanej przez kapitał niemiecki.

Mówi Pan o prasie lokalnej i pamiętam, że kiedy pojawiła się pierwsza duża debata na temat repolonizacji mediów, część dziennikarzy grzmiała, że PiS „zaczyna brać się za zarzynanie lokalnych mediów”

Prawo i Sprawiedliwość zabierze się wyłącznie za przywrócenie elementarnych zasad uczciwości na rynku medialnym i zamierza realizować interesy narodowe Polaków. Jesteśmy obywatelami państwa polskiego, które stanowi pewną wartość i ma swoje interesy, odrębne od niemieckich, rosyjskich czy amerykańskich. Państwo polskie musi dbać o uczciwość, przejrzystość, konkurencyjność, również na rynku medialnym. Tak, jak w dziedzinie handlu zapewnia ochronę konsumentom, tak też musi zapewnić pewne minimum ochrony odbiorcom informacji, które są kreowane w polskich mediach.

W Polsce wiele tytułów prasowych jest wydawanych przez zagraniczne koncerny, w tym na przykład niemieckie. Tymczasem mniej więcej w ubiegłym roku obywatele Niemiec protestowali przeciwko obcemu kapitałowi w mediach w tym kraju. U nas natomiast tak wielki udział zagranicznego kapitału wciąż wielu osobom wydaje się "normalny".

Niemcy są państwem poważnym, które szanuje swoje interesy. Nie widzę więc powodu, żeby Polska nie miała postępować w sposób porównywalny. Chcąc troszczyć się o rozwój polskiej kultury, obecność polskich artystów w mediach i rozwój polskiego dziennikarstwa, zamierza stosować te rozwiązania, które od lat sprawdzają się nie tylko w Niemczech, ale na przykład we Francji, gdzie udział kapitału narodowego jest znacznie większy, niż ten 20-procentowy udział zagranicznego kapitału.

Bardzo dziękuję za rozmowę.