23.05.15, 15:02Wojciech Sumliński

Sumliński o WSI: "Próbowali zrobić ze mnie wariata"

Wojciech Sumliński, były dziennikarz TVP, autor książek, który od lat toczy batalię w sądach z funkcjonariuszami Wojskowych Służb Informacyjnych opowiada o metodach działania WSI.

Najpierw próbowali zrobić ze mnie wielokrotnego przestępcę, później wariata, a w efekcie zaszczuto mnie i moją rodzinę na tysiąc sposobów.” – mówi.

Za swoją pracę dziennikarską i opisywanie działań WSI spotkał się z „mnóstwem publikacji na mój temat, zakulisowych działań, gróźb i plotek, które powtarzane wielokrotnie tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu, miały mnie zastraszyć”

Uważa, że nierealnym jest walczyć z plotką. „To tak jak rozerwać poduszkę na wietrze i próbować wyłapać całe pierze” – mówi.

Wokół niego stworzono „atmosferę zaszczucia”, która doprowadziła nawet do „całkowitego załamania, a w konsekwencji próby samobójczej, do tego, że mojej żonie i dzieciom zniszczono kawał życia. Gdy po okresie załamania wyszedłem ze szpitala, ci ludzie mi nie odpuścili, wytaczali kolejne sprawy, nieustannie gościłem w sądach.”

Dziennikarz podkreśla, że miał „w tygodniu po pięć rozpraw, każda dotycząca innej sprawy.”

Informuje o dziwnym przypadku:

„W latach 2002–2004 w tygodniku „Wprost” i dzienniku „Życie” opisywałem działania firmy Megagaz, w której byli oficerowie Wojskowych Służb Informacyjnych, i nie było reakcji, zbywali moje teksty milczeniem. Nagle w 2008 r., cztery lata po ostatnich publikacjach, gdy w mediach pojawiła się informacja, że zabrano mi wszystkie dokumenty, laptopy, komputer – wytoczyli mi procesy karne i cywilne. Nie miałem żadnej szansy na obronę. Na szczęście moi informatorzy, którzy wcześniej chcieli zachowania anonimowości, pomogli mi, zeznawali publicznie i mnie uratowali.”.

Sumliński tłumaczy również jak doszło do próby samobójczej.

Nagonka na mnie, na moją rodzinę była nie do zniesienia. Dzieci były załamane, córka mówiła mi, że ma myśli samobójcze. Żona była na lekach psychotropowych, a czytała o mężu rzeczy, których nie było. Zobaczyłem wtedy, że na moich oczach moja rodzina umiera.” – dodaje.

KZ/Gazeta Polska Codziennie

Komentarze

anonim2015.05.23 16:04
Ostatnio miałem przyjemność słuchać Pana Wojtka na żywo. Bardzo mądrze i ciekawie prawi. Wielki patriota. Pozdrawiam Pana.
anonim2015.05.23 16:39
Wytrwałości Panu życzę i Pana rodzinie.
anonim2015.05.23 19:22
Wytrwałości życzę Panie Sumliński, a te komunistyczne, komoruskie ścierwa należy tropić i zamykać w pierdlu.
anonim2015.05.23 20:09
@Nowakowska-naprawdę pierdolisz jak komorowski w debacie-poczytaj inne gazety niż gówno wyborcze, liswek, przestań oglądać tvn to może ci myślenie wróci.Takim jak ty nasikać na głowę to powiedzą że deszcz pada.
anonim2015.05.23 22:40
@ Nowakowska zamilcz esbecka s..o!
anonim2015.05.25 7:38
Pozdrawiam pana Sumlińskiego i życzę wytrwałości, siły i odwagi. Pamiętam w modlitwach. +
anonim2015.05.26 11:56
@Nowakowska P. Sumiński to kiedyś "Zwierzyniec" prowadził (taki program dla dzieci). Czemu go nie lubisz? A pan Sumliński jest odważnym, godnym podziwu człowiekiem. Życzę wyprostowania wszystkich spraw Panu i rodzinie, i o modlitwie też będę pamiętać:)
anonim2015.05.29 9:48
Rodzina dziennikarza wraz z nim potrzebują grupy wsparcia, bo jak mówi przysłowie "Nec Hercules contra plures".Panie Wojciechu, proszę przeanalizować linię obrony życia przyjętą przez p. Romana Kluskę. Przecież i Pan nie żyje w próżni społecznęj. Trzeba się rozejrzeć dookoła i rozważyć oparcie we wspólnocie. Wybór należy do Pana.