06.03.19, 17:38Zdj. screen Youtube/Telewizja Republika

Suski tłumaczy, dlaczego zabrał tablicę

W rozmowie z Polską Agencją Prasową szef gabinetu politycznego premiera, minister Marek Suski skomentował "aferę tablicową". Polityk tłumaczył, dlaczego zabrał sprzed gabinetu PO-KO tablicę zatytułowaną "Układ Kaczyńskiego".

"To był impuls po burzliwych obradach Konwentu Seniorów; nie byłem w stanie tolerować tego, że posłowie PO-KO wykorzystując swój immunitet, łamią prawo, dlatego zabrałem tablicę sprzed gabinetu klubu PO-KO"- podkreślił minister. W ocenie Suskiego, jego działanie było "przywróceniem porządku".

Poseł podkreślił również, że podczas spotkania Konwentu Seniorów jeden z parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej miał obrazić go słowami: "za parę miesięcy skończy się wasze pyszczenie".

"Zapytałem wtedy: to co zrobicie, do więzienia nas wsadzicie?, czy przez okno wyrzucicie? Nie zechciał jednak odpowiedzieć"- mówił Marek Suski. Minister wspominał również, że jednym z tematów Konwentu Seniorów była właśnie tablica umieszczona przed wejściem do pokoju klubu parlamentarnego PO-KO. 

"Marszałek mówił, że nie ma jego pozwolenia na to, żeby ta tablica się tam znajdowała. Prosił też o jej usunięcie, ale przedstawiciele PO-KO odmówili. Skoro organy państwa są bezsilne wobec posłów, którzy wykorzystując swój immunitet, łamią prawo, to patrząc na tę tablicę i widząc na niej siebie i swoich przyjaciół, oskarżanych o jakieś niebotyczne przestępstwa po prostu nie byłem w stanie tego tolerować. Przestawiłem tablicę w inne miejsce"- podkreślił szef gabinetu politycznego premiera. Jak dodał, tablica nadal znajduje się w Sejmie, lecz nie wie, gdzie. Suski przypomniał również sytuację po katastrofie smoleńskiej, kiedy wraz z grupą posłów chciał zorganizować wystawę upamiętniającą ofiary tragedii. 

"Wtedy marszałkiem był poseł z Platformy i nie wyraził na to zgody. Straż Marszałkowska nie wpuściła nas wtedy do Sejmu z tablicami, a po dłuższych negocjacjach pozwolono nam umieścić je w naszych pomieszczeniach klubowych. My wówczas podporządkowaliśmy się zaleceniom marszałka"- przypomniał polityk. 

yenn/PAP, Fronda.pl

Komentarze

bogdanus2019.03.7 11:09
PO nie miała prawa zasłaniać tablicy PIS. Tablica PO jest w innym miejscu. Brawo pośle Suski z tak z nimi trzeba postępować.
Mateusz Jegliński2019.03.7 9:47
Lewackie entelektualistyw akcji. Tyle waszego, że sobie poszczekacie. Bawiąc się w proroka powiem tak. Wybory do nasiadówki junijnej wygra PIS. Totalni lewacy będą to tłumaczyć tym, że o inne pryncypia idzie w wyborach do nasiadówki jewropiejskiej a inne do sejmu i senatu, które to na pewno lewactwo totalne wygra, bo Suski ukradł tablicę mówiącą o układzie Kaczyńskiego, żeby w ten sposób ukryć przekręty kaczora dyktatora, które rujnują Polskę. Oczywiście, jaka afera, takie będą wyniki i gdy totalni poniosą totalną klęskę, to pójdą w rozsypkę i tylko lewacki zaduch po nich przez chwilę pozostanie a na wieczność totalno lewackie jęki potępionych.
kto2019.03.7 8:20
Suski spec od carycy Katarzyny.
Ks. ucho2019.03.7 7:07
Ponieważ znajduje się na tej tablicy.
anonim2019.03.7 7:00
Prezes kazal to zabral...
Paweł2019.03.6 21:28
Zwykły złodziej.
Rocco_Wawa2019.03.6 18:16
Ukradł a nie zabrał. Zabrać to może w piaskownicy dzieciak dzieciakowi wiaderko. Suski tablicę ukradł.
polka2019.03.6 18:51
Chyba w Sejmie obowiazuja jakies zasady. A kicze to niech sobie awanturnicy wystawiaja na pchlim targu.
anonim2019.03.6 19:15
On się słucha Katarzyny Wielkiej, jak kazała mu ukraść, to ukradł i po co ten raban.