20.04.14, 12:06Papież Franciszek (fot. Gaudiumpress/Flickr.com)

Świąteczne życzenia papieża dla bezdomnych. I prezent - 50 euro

Miejsca, w których przebywają rzymscy bezdomni odwiedzili w Wielką Sobotę bp Konrad Krajewski i papieski ceremoniarz Diego Ravelli. Potrzebującym wręczali prezent od papieża - torbę z podarunkami, świąteczną kartką i 50 euro. W Niedzielę Wielkanocną z podobną misją mają wyruszyć siostry zakonne.

To nie pierwsza taka niespodzianka od Franciszka. W ubiegłym roku Ojciec Święty podarował bezdomnym karty telefoniczne oraz bilety na przejazdy metrem i autobusami.

W mediach mówiono, że to sam papież pod osłoną nocy wychodzi w zwykłej sutannie, by pomagać potrzebującym. Na potwierdzenia Gwardii Szwajcarkiej powoływał się na przykład Huffington Post. "Kiedy mówię mu, że wychodzę w nocy na miasto, istnieje ryzyko, że będzie chciał iść ze mną" – mówił wówczas abp Krajewski, uśmiechając się dwuznacznie, gdy reporter zapytał go wprost, czy papież towarzyszył mu w nocnej wycieczce.

mbw/Larepubblica.it/Natemat.pl

Komentarze

anonim2014.04.20 14:29
Mieszane mam uczucia. Słyszałem wypowiedzi wielu osób zajmujących się bezdomnymi, duchownych i świeckich. I wszyscy zgodnie powtarzali, że podstawową zasadą jest: nigdy nie dawaj pieniędzy. Czy papież Franciszek weźmie moralną odpowiedzialność, kiedy któryś z tych bezdomnych za te 50 euro upije się do nieprzytomności ze skutkiem śmiertelnym? A wczoraj była rocznica wyboru Benedykta XVI... Łza się w oku kręci...
anonim2014.04.22 8:28
@Młodybasik. Roztrząsając, co by było, gdyby, można popaść w obłęd. Trudno obciążać darczyńcę odpowiedzialnością za to, co obdarowany zrobi z podarunkiem. To zwykła jałmużna, praktykowana w Kościele niegdyś na znacznie większa skalę, a nie długofalowa "demoralizująca" pomoc, więc nie ma się co czepiać. Z Bogiem.