09.06.16, 17:30

Terlikowska: Kobiety potrzebują pomocy, nie aborcji

Najczęstszym zarzutem wytaczanym obrońcom życia jest ten, że skupiają się oni tylko na dzieciach nienarodzonych, a w ogóle nie interesują się matkami czy dziećmi już urodzonymi. W medialnych pyskówkach teza ta pojawia się zawsze po to, by pokazać hipokryzję środowisk pro-life. Tyle że teza ta być może jest i efektowna i bardzo lubiana przez środowiska lobbujące za dostępem do aborcji, ale niewiele ma wspólnego z prawdą. Dość wspomnieć o domach samotnej matki prowadzonych przez siostry zakonne, fundacjach mających chrześcijańskie korzenie i kierujących się chrześcijańskimi wartościami, oknach życia, czy w końcu osobach i instytucjach, które zajmują się konkretną pomocą kobietom w ciąży czy tuż po porodzie. Zdaję sobie sprawę, że jest to pomoc ciągle niewystarczająca, niemniej nie można udawać, że ona nie istnieje. Ale środowiskom proaborcyjnym tak jest łatwiej. Dla kobiet, które znalazły się w trudnej sytuacji, dla których z jakichś powodów ciąża w danym momencie radością nie jest, mają one tylko jedną propozycję. Ta propozycja to oczywiście aborcja. „Zabieg”, który ma moc zmienić wszystko. Zmienia, tyle że na gorsze. O czym już zwolennicy aborcji wolą milczeć. A szkoda, bo jeśli można komuś zarzucić hipokryzję i kłamstwo, to właśnie tym środowiskom.

Autorzy projektu całkowicie chroniącego życie również przekonują i od początku przekonywali, że wraz z całkowitym zakazem aborcji, powinny być przygotowane i wdrożone rozwiązania prawne i administracyjne mające na celu pomoc chorym dzieciom i rodzinom, w których takie dzieci się urodziły. To oni od początku twierdzili, że obecna oferta aborcyjna musi zostać zastąpiona takim systemem, który zapewni każdemu dziecku potrzebną pomoc, a matkom i całym rodzinom poczucie bezpieczeństwa. Dlatego też Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris przygotował pakiet składający się z projektów nowelizacji czterech ustaw i czterech rozporządzeń (w tym jeden projekt nowego rozporządzenia), które są konkretnymi propozycjami pomocy.

Przyjrzyjmy się więc głównym założeniom tych propozycji. Po pierwsze, to wsparcie hospicjów perinatalnych i stworzenie odrębnych regulacji dotyczących opieki paliatywnej dla dzieci. Projekt przewiduje refundację świadczeń z zakresu hospicyjnej opieki perinatalnej, które obecnie realizowane są bez pomocy instytucji publicznych. Ponadto autorzy projektu proponują stworzenie odrębnej regulacji dotyczącej tylko i wyłącznie pediatrycznej opieki paliatywnej, której podstawową formą będzie hospicjum domowe.

Po drugie, autorzy projektu proponują, by został zniesiony wymóg rezygnacji z pracy zarobkowej w celu otrzymania świadczenia pielęgnacyjnego i specjalnego zasiłku opiekuńczego. „Nie pozwalając na dodatkową pracę zarobkową, trudne warunki bytowe skazują beneficjentów obu świadczeń opiekuńczych na egzystencję na granicy minimum socjalnego” – przekonują eksperci.

Kolejny postulat to rozwinięcie domowej pediatrycznej opieki długoterminowej i uczynienie jej jednym z najistotniejszych elementów systemu wsparcia i opieki nad dziećmi z ciężkimi upośledzeniami. „Jednocześnie włączamy do niej część świadczeń występujących do tej pory w ramach opieki stacjonarnej, w tym nieodpłatne badania diagnostyczne i leki” – piszą autorzy projektu.

Autorzy projektu proponują także wprowadzenie specjalnego zdrowotnego świadczenia ciążowego. Przysługiwałoby ono każdej kobiecie ciężarnej, która w związku z ciążą nie powinna kontynuować albo podejmować pracy zawodowej i w związku z tym jej nie kontynuuje lub nie podejmuje. „Dotyczy to sytuacji, w których ciąża stanowi zagrożenie dla jej zdrowia, lub w związku z zagrożeniem upośledzenia dziecka poczętego bądź chorobą zagrażającą jego życiu. Takie świadczenie będzie przysługiwało w wysokości 1 000 zł miesięcznie przez cały okres trwania opisanych wyżej okoliczności. W razie pobierania przez kobietę innych zasiłków bądź świadczeń, projekt proponuje wówczas odpowiednie obniżenie proponowanej kwoty”.

Projekt ekspertów z Ordo Iuris nie zawęża się jedynie do pomocy materialnej. Równie ważnym, a nie wiem, czy czasem nawet nie ważniejszym jest wsparcie psychologiczne. „Proponuje się wprowadzenie pomocy psychologicznej dla rodziców dzieci dotkniętych niepełnosprawnością albo chorobą zagrażającą ich życiu, w tym dla tych, którzy otrzymują diagnozę o chorobie dziecka jeszcze przed narodzeniem. Podobne wsparcie przysługiwałoby matce dziecka,  wówczas gdy zachodzi duże prawdopodobieństwo, że jego poczęcie nastąpiło w wyniku czynu zabronionego”.

Dziecko poczęte w wyniku gwałtu ma takie samo prawo do życia, jak te poczęte z miłości. „Niekiedy obciążenie psychiczne, sytuacja rodzinno-społeczna, ale także sytuacja ekonomiczna spowodowana zagrożeniem ciężką chorobą dziecka lub też jego pochodzeniem z czynu zabronionego powodują, że rodzicie nie są w stanie, lub też niekiedy nie chcą, go wychowywać”. Dlatego niezbędne są ścieżki prawne ułatwiające szybką adopcję takich dzieci.

Każdego roku w Polsce z przyczyn innych niż zdrowotne porzucanych jest 800 dzieci. Dzieje się tak z powodu ubóstwa lub trudności finansowych, samotnego rodzicielstwa, bezdomności, bezrobocia, depresji poporodowej, przemocy, ciążą w wyniku gwałtu, niepełnosprawności dziecka, uzależnienia. Im młodsze dziecko, tym ma ono większą szansę na adopcję, dlatego autorzy zmian proponują, by samorządy na szczeblu wojewódzkim tworzyły  interwencyjne ośrodki adopcyjne. „W ten sposób projekt zmierza do zapewnienia stabilnego, trwałego i rodzinnego środowiska wychowawczego dzieciom porzuconym, od razu bądź wkrótce po narodzinach”.

I ostatnia sprawa, na którą zwracają uwagę eksperci opracowujący projekt zmian, to konieczność reformy sposobu działania domów samotnej matki. „Proponowane zmiany umożliwią korzystanie z domów samotnej matki w całej Polsce, znosząc obowiązujące obecnie rozwiązania, które w praktyce pozwalają tylko na korzystanie z nich na terenie gminy ostatniego miejsca zamieszkania”. 

Są więc pomysły, jak skutecznie pomagać rodzinom, w których rodzą się chore dzieci, jak pomagać matkom, które z jakichś powodów same nie mogą wychowywać swojego dziecka, a chcą, by znalazło ono kochającą rodzinę. Jest naprawdę ogromna wola zmian. Koniecznych zmian, by nie trzeba było uciekać się do aborcji. Tę drogę bowiem najczęściej wybierają kobiety pozbawione wsparcia, pomocy, zostawione same sobie. Dlatego tak ważna jest świadomość, że mogą liczyć one na konkretną pomoc zarówno w ciąży, jak i po urodzeniu dziecka. Aborcja taką pomocą na pewno nie jest.

Małgorzata Terlikowska