01.08.15, 09:43

Terlikowski: Lepiej umrzeć z honorem, niż zdychać w hańbie

Jestem dumny, że urodziłem się i wychowałem w mieście bohaterskim. I choć boli mnie czasem, że nie jest ono tak piękne, jak przed wojną, że zeszpeciły ją socrealistyczne budynki i wielkie bloki, w których sam się wychowałem, to jednocześnie nie zamieniłbym go na żadne inne. A powód jest niezmiernie prosty: tu każdy kamień przypomina, że każdy ma swoje Westerplatte, że każdy ma swoje Powstanie Warszawskie, w którym musi wybierać, czy chce umrzeć z honorem, z zachowaniem wierności Bogu i Polsce, czy może wybiera życie (a często także śmierć) w hańbie i poniżeniu. To jest wybór, który nie stał tylko przez tamtymi, wspaniałymi ludźmi, ale stoi także przed nami. Każdym z nas codziennie.

Ofiara, jaką ponieśli powstańcy jest oczywiście ogromna. Setki tysięcy zabitych to cios, który dotknął Polskę niezmiernie głęboko, ale… warto pamiętać, że nie ma najmniejszej pewności, że gdyby nie oddali oni życia wtedy, to mogliby rzeczywiście budować Polskę. Wielu z nich zostałoby wykończonych przez Sowietów, innym złamano by życie w więzieniach, a jeszcze innych udałoby się pozyskać dla nowej rzeczywistości i zniszczyć ich kręgosłupy, a czasem doprowadzić do duchowej lub całkiem realnej śmierci. Tyle, że już nie w walce, ale często (wiem, że nie zawsze) w hańbie.

I z tej perspektywy aż narzuca się przykład dwóch wielkich pisarzy, których życiem i śmiercią los pokierował zupełnie inaczej: Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i… Tadeusza Borowskiego. Ten pierwszy oddał życie w walce, ten drugi (zapewne, gdyby mógł, też by walczył i być może oddał życie w Powstaniu Warszawskim) zginął z własnej ręki, po tym, jak oddał swoje wybitne pióro i ostry intelekt w służbę Stalinowi. Dwie śmierci, dwie historie – i jakoś nie mam wątpliwości, którą stawiam za wzór działania swoim dzieciom.

Oczywiście dziś nie musimy – dzięki Bogu – umierać czy walczyć. Ale nikt nie może nam zagwarantować, szczególnie, gdy spojrzymy się na nasze niespokojne granice, na sytuację międzynarodową, na rzesze imigrantów, że tak będzie już zawsze. Nikt nie może nam obiecać, że nasze dzieci, a kto wie czy nie my sami, nie będziemy musieli podejmować podobnych wyborów. I dlatego warto wpatrywać się w naszych bohaterów, uczyć od nich odwagi, determinacji, solidarności i miłości do Boga i Ojczyzny. Warto stawiać ich za wzór naszym dzieciom, które muszą wiedzieć, że odwaga, męstwo są cnotami, a ucieczka, odmowa obrony bliskich tchórzostwem, którego pochwalić się nie da. Życie, i to także trzeba im uświadamiać, jest wartością fundamentalną, ale nie najwyższą. Są wartości, dla których – gdy trzeba – można i powinno się je dać na ofiarę. By pozostać mężnym człowiekiem, by oddając życie po tej stronie zachować je na wieczność.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

anonim2015.08.1 9:54
Panie redaktorze - to idź pan i giń z honorem. Na razie sprawia pan wrażenie pucułowatego pączusia, który jak przyjdzie umierać, pisał będzie zagrzewające do samobójstwa teksty, siedząc w ciepłym fotelu w Londynie np., otoczony gromadką uśmiechniętych dzieci - pisząc "do przodu!" ale nigdy "za mną! "
anonim2015.08.1 10:01
Poza tym jak pisze pan o wartościach - to oczywiście są takie które są ważniejsze od życia. Mówi o nich Biblia : Bóg i wiara. Bóg pokazał nam też że mamy jedyną Ojczyznę, która jest w niebie. Innej nie ma. Hasła gloryfikujące samobójstwo za ziemski kraj wymyślili masoni w XVIII i XIX wieku po to by w łatwy sposób pozbywać się naiwnych, ale wierzących jednostek (wkładając im kłamstwa do głowy). Powodzenia zatem. Niech Pan da przykład jak się umiera ;) ostatnim razem wspominał coś pan bohaterskiej śmierci za pana przyjaciół NeoUPOwców... a jeszcze nie pojechał Pan na Krym walczyć z Putinem ?
anonim2015.08.1 11:27
@Wojciech_Polak Posłuchaj Leszka Żebrowskiego. AK i tak była przejrzysta dla ruskich. Wszystkich by wyłapali i poddali okrutnym torturom. Dwie książki... "Sąsiedzi" Aldony Zaorskiej - "Bestie" Tadeusza Płużańskiego. Jak Ci się nie zrobi zimno, to nie masz nic wspólnego z Polską. Poza nickiem oczywiście.
anonim2015.08.1 11:50
Marekwu - niejednokrotnie przez "akcje" AK ginęli lub byli mordowani cywile. AK wiedziała a tym a mimo wszystko tłumaczyli - cóż ... jest wojna to ofiary muszą być. Wygląda na to ze dla naszych bohaterów cywile to było zwykle mięso armatnie
anonim2015.08.1 11:51
@Harcownik Czy Ty uważasz, że ktokolwiek spodziewał się takiej eksplozji barbarzyństwa? Łatwo jest oceniać z dzisiejszej perspektywy... http://wpolityce.pl/polityka/261062-gen-gryf-badzcie-dumni-z-naszego-powstania-nie-sluchajcie-tych-ktorzy-probuja-pomniejszyc-jego-znaczenie-albo-mowia-zesmy-wpadli-w-obled
anonim2015.08.1 12:21
@Marekwu To prawda - Polacy nie wpadli w obłęd. W obłęd wpadli ci co wysyłali (nawet nie prowadzili!) tych młodych, naiwnych i najlepszych Polaków na śmierć
anonim2015.08.1 12:26
A ja mam cały czas na myśli rzeź tysięcy niewinnych cywilów na Woli - w odwecie za wybuch Powstania. Szkoda, że Pan jakoś o tym nie wspomniał jako mieszkaniec tego miasta.
anonim2015.08.1 12:36
@Agnieszko Dla tych którzy rozpętali piekło i poprowadzili młodych AKowców na śmierć - mieszkańcy Woli to było mięso armatnie albo inaczej - uzasadnione straty w chwilach.
anonim2015.08.1 13:20
@Wojciech_Polak- Ty byś pewnie odrazu poddał się niemcom, no bo przecież oni w odwecie mordowali.
anonim2015.08.1 13:30
Zebzydowski: "Panie Terlikowski: byłeś pan chociaż w wojsku? " Wątpię by był, facecie po wojsku zazwyczaj nie wpadają w takie charakterystyczne dl TT fazy radosnej podniety samym sobą, podnieta ta często emanuje z jego artykułów. Szczególnie gdy się lansuje na "pierwszego mężczyznę Rp" i wmawia sobie i światu że bycie wesołym grubaskiem jest super męskie tylko dlateog że narobił dzieci - tego się nawet komentować nie da James Bond Terlikowski - to było by nawet śmieszne gdyby nie to że powtarza się średnio raz na dwa tygodnie. Jak dla mnie to gość nie ćwiczy od jakiś 20 lat albo i dłużej. Nie chodzi tu nawet o sam brzuch... wystarczy zobaczyć jaki jest zapuszczony. Wojciech_Polak "Panie redaktorze - to idź pan i giń z honorem. Na razie sprawia pan wrażenie pucułowatego pączusia, który jak przyjdzie umierać, pisał będzie zagrzewające do samobójstwa teksty, siedząc w ciepłym fotelu w Londynie np., otoczony gromadką uśmiechniętych dzieci - pisząc "do przodu!" ale nigdy "za mną! " Spoko na szczęście młodzi Polacy nie są idiotami i nigdy nie poszli by walczyć bo TT tak napisał. Byle kapral miałby większy posłuch niż ten gość. Niestety to ejst słynne "krowa która dużo ryczy mało mleka daje" więc podejrzewam że "pączuś" nawet by nie wziąłby broni do ręki. Szczytem żenady było jak zachęcał do krucjaty przeciwko państwu islamskiemu a sam nawet nie wybrał się JAKO DZIENNIKARZ do Syri by relacjonować położenie Chrześcijan czy zrobić reportaż o obronie dajmy an to Kobane i sytuacji Chrześcijan w mieście. Mnóstwo dziennikarzy pojechało... on nie
anonim2015.08.1 14:26
Nie jest jakimkolwiek wyczynem stwierdzenie oczywistego faktu, iż powstanie było tragiczne w skutkach, iż było de facto ogromnym błędem. Nie jest to sztuką 70 lat po zakończeniu tych walk!! Kiedy do dyspozycji mamy dzisiejszą wiedzę, bilans, zestawienia!! Nie było to jednak tak oczywiste i tak czytelne dla ludzi tamtych czasów. Dla tych, którzy podejmowali swe decyzje w dramatycznych i niezwykle dynamicznych okolicznościach, bez czasu na refleksję. Zanim opluje się gen. Komorowskiego, tudzież innego spośród pozostałych 7 decydentów, należy mieć świadomość, iż znaleźli się oni w sytuacji, której nie życzę żadnemu z obecnych, jakże mundrych, jakże zaznajomionych, operujących rozmaitymi zestawieniami, krytyków tej dramatycznej decyzji. A była to sytuacja antycznego bohatera, kiedy to każda decyzja ma swe przemożne racje i każda jest zła... Cześć poległym na polu chwały!! +++
anonim2015.08.1 14:31
panie Królik, zakładając, ze ustawa o in vitro jest hańbą dla Polski, a pan jest Polakiem wynika, że żyje pan w hańbie. W takim razie może wypadałoby przejść od słów do czynów...
anonim2015.08.1 14:58
Maksym Terlikowski i tka teog nie zrozumie bo dla niego ważniejsze są "wyższe idee" niż życie ludzkie co zresztą sam napisał w tym artykule ("Są wartości, dla których – gdy trzeba – można i powinno się je dać na ofiarę. By pozostać mężnym człowiekiem, by oddając życie po tej stronie zachować je na wieczność..") Niestety tacy jak on lubią szafować ale życiem nie swoim tylko innych - tka to zazwyczaj bywa.
anonim2015.08.1 15:19
@Maksym Ponieważ jesteś fajny chłop, to w tajemnicy Ci powiem o co chodzi z tym deprecjonowaniem Powstania Warszawskiego. II RP budowała swoją tożsamość na bohaterskim zrywie z 1863 r, zainicjowanego zresztą przez siły zewnętrzne... Klęska, ofiary, represje, konfiskaty, branka etc. - jednym słowem - katastrofa. Nie przeszkadzało to jednak budowniczym Polski uczynić z tego fundament wolnego państwa. I dokładnie o to samo chodzi dzisiaj, tyle że w przeciwną stronę...Rozbijać wszystko co może być płaszczyzną do zjednoczenia się Narodu.
anonim2015.08.1 15:34
Chwała bohaterom, sąd przywódcom, dla agentury, sojuszników i "sojusznika naszych sojuszników" WIECZNA HAŃBA!
anonim2015.08.1 16:30
@Sylabariusz- Dokładnie!Siedząc sobie w domu, popijając kawkę, czy piwko łatwo jest krytykować. Ciekawe co oni sami by zrobili na miejscu gen ,,Bora" i innych?
anonim2015.08.1 17:13
@cox Przede wszystkim nie wszczynałbym powstania. I kropka. Ktoś kto decyduje się na wojnę musi liczyć siły - jeśli wie że wygra to rusza na nieprzyjaciela . Jeśli wie ze szans nie ma (a to akurat decydenci wiedzieli doskonale!) to wyprawia poselstwo zanim nieprzyjaciel uderzy. Mówi o tym Biblia napisana 2000 lat temu. Mówi też o tym sztuka wojny Sun Tzu napisana ponad 3000 lat temu. Więc jeśli general nie zna się na strategii to może by go tak zdegradować i wysłać do podlewania kwiatków?
anonim2015.08.1 17:43
@Wojciech_Polak- Decydenci napewno nie wiedzieli, że Stalin w takim wypadku zdecyduje się zatrzymać armię czerwoną. Mogli się tylko tego domyślać, ale pewności co do jego zachowania nie mieli żadnej.
anonim2015.08.1 18:06
200 tyś ofiar cywilnych nikt nie zapytał, czy chcą umierać. Pana dzieci też nie byłyby pytane przez mordujących Niemców i Ukraińców na warszawskiej Woli. Powstanie było niepotrzebne i było błędem, a po myśli Stalina i Hitlera. Ofiarom i walczącym należy się honor, to oczywiste.
anonim2015.08.1 19:18
Jasne ... dowódcy nie wiedzieli ... wszak Stalin tak kochał naszych rodaków ze kazał ich zamordować w Katyniu. O sprawie było wiadomo jeszcze przed powstaniem ...
anonim2015.08.1 23:57
Maksym Jako facet z wojskowymi tradycjami rodzinnymi (myślę że w przeciwieństwie do Terlika- chodź nie wiem) dodam jeszcze, że niestety "moralna gębę" dorabia sobie tylko strona przegrana. Jakoś nie widać polskiej "moralnej strony" np w ocenie panowania Chrobrego (ot taka Satrapia- totalitaryzm wczesnośredniowieczny pozytywnie oceniany przez polską historiografie) itp... Ale do rzeczy Dlaczego tak silna armia podziemna jak Armia Krajowa nie pomogła rodakom na Wołyniu (upa spokojnie było do pokonania ... zamiast tego Wołyńska 27 dywizja AK oszczędzała siły (SIC!) na Akcje Burza!)... nie lubię endecji ale w przypadku oceny sytuacji pod okupacją mieli 100% racji - trzeba było ratować żywioł polski,i każde polskie istnienie a nie bawić się w politykę. Akcja Burza... ..... brak słów tą sile i potencjał można było wykorzystać do obrony Polaków z Kresów itp. niestety u mnie w rodzinie każdy latał z bronią a np jeden wujek ukrywał się w gruzach wawy po powstaniu... Terlik który nigdy nie czuł I CZUŁ NIE BĘDZIE WOJSKOWEGO KLIMATU niech się przymknie i wraca do "smarowafnia" artykułów o antykoncepcji i innych śluzowych technikach sexu. Na tym pitoleniu się zna jak nikt inny... na koniec niech doda jaki to nie jest męski jak Sean Conery w Bondzie bo zrobił dzieci i jego geny będą nas utrzymywały na starość, niech wszystko okrasi swoja słodko-ciepłą fotką. (Gość nawet nie wie jaki jest komiczny w tym co mówi - ale ok jego sprawa) P.S. Tomaszu "Pączku" Terlikowski nim będziesz innym wmawiał jak ma wyglądać archetyp męskiego Europejczyka popatrz w lustro !
anonim2015.08.2 0:01
Ciekawe czy ten polski Bond umie w ogóle wyczyścić i poskładać broń... Nie wiem dlaczego jestem niemal pewny że w razie wojny widział bym dalej jego uśmiechniętą pucułowatą gębę w artykułach i czytał jak to się nie modli o zwycięstwo czy coś tam. jakoś nie widzę go z bronią w ręku.
anonim2015.08.2 5:55
zibi33 napisał: " Bohaterstwem jak powiada Gen. Z. Scibor-Rylski jest nie dpuscic nigdy wiecej do przelania ani jednej kropli polskiej krwi...!!!!" Oczywizda - dlatego też ta kreatura poszła na współpracę z SB. Być może z jego powodu nikt życia w sensie fizycznym nie stracił, ale niejedno życie zostało przez kapusia złamane. Gen. Scibor-Rylski swoją piękną kartę życiorysu utopił w szambie. Dzisiaj robi za bohatera, bo tylko tacy jak on zdrajców ojczyzny popierają.
anonim2015.08.2 5:58
Plus napisał: "200 tyś ofiar cywilnych nikt nie zapytał, czy chcą umierać." Pozwolę sobie zauważyć, że podczas okupacji, do czasu wybuchu powstania ok. 0,5 miliona ludności cywilnej Warszawy, zostało przez hitlerowców wymordowanych. Niektórzy w gestapowskich mordowniach lub przed plutonem egzekucyjnym, inni w obozach koncentracyjnych. Przy tym są liczne przesłanki (zachowały się dokumenty), że Niemcy planowali uczynić z Warszawy twierdzę, a cywilnych mieszkańców użyć jako żywe tarcze. Tacy jak: Wojciech_Polak, zibi33, Plus, i im podobni, podczas okupacji byli dekownikami, a nawet na fuchę szmalcownika się załapywali. O nic innego jak byle przeżyć nie dbali - choćby w największym upodleniu, ale nędzną skórę ocalić. Gdy weszli sowieci, też woleli się nie wychylać i wybrali współpracę z przywiezioną na kacapskich czołgach władzą. Niektórzy nawet dzięki temu nieźle się urządzili.
anonim2015.08.2 10:08
@Klara Tacy jak ty odpowiadają za to ze najpierw było 500 000 zabitych, a potem doszło do tego kolejne 200 000. Czemu nie napiszesz prawdy, że wszystkie akcje podziemia w Warszawie, pociągały za sobą odwet. Nie napisałaś ilu z tych 500 000 zostało zabitych bo podziemie "mężnie" przelewało krew cywilów. Razem 400 000 przed powstaniem + 200 000 z jego powodu ? Łatwo rozporzadzac cudzym życiem. W odróżnieniu od Ciebie i Tobie podobnych ja patrzę na Jezusa - Boga, który przyszedł do okupowanej ojczyzny i co zrobił ? Cóż - pokazał gdzie jest prawdziwa i jedyna Ojczyzna (w niebie) i że tylko za nią i dla niej warto umierać. A co z okupantami? Hm ... kazał płacić im podatki. Możesz mieć to w nosie. Ja jednak wolę Boga słuchać, niż ludzi którzy sobie ubzdurali że warto skazać współobywateli na śmierć w imię swoich wyznawanych fałszywych wartości
anonim2015.08.2 11:20
@Wojciech_Polak- Gdyby teraz nasz kraj zajęli niemcy, albo ruscy lub ktokolwiek inny pewnie byś pierwszy poszedł na kolaborację, byle tylko ocalić własną skórę. @Napewno nie wiedzieli jaka argumentacja przeważy u Stalina.
anonim2015.08.2 19:04
@cox To że Stalin wymordował polskich oficerów było wiadomo. Dowódcy tez wiedzieli co Stalin robi z polską inteligencją i polskimi patriotami na zajętych terenach... wiec wzięli to pod uwagę i pomyśleli że z ochotą rzuci się im na pomoc. Czy Jezus był zdrajcą? Ja swojej Ojczyzny nie zdradzę ... tyle że ja wiem gdzie ona jest.
anonim2015.08.2 20:42
@Wojciech_Polak- Ja mam ojczyznę w Niebie, ale ziemską Polskę też mam i wobec niej też mam powinności. O tym, że Stalin delikatnie mówiąc ,,nie pała miłością" do Polski wiedział każdy głupi. Pytanie brzmiało, czy wstrzymując swoje wojska pomoże niemcom w likwidacji Warszawy, czy też każe armii czerwonej nacierać dalej zdobywając więcej terenu, zostawiając rozprawę z AK NKWD.
anonim2015.08.2 21:10
@Cox Nie wiem kim dla Ciebie jest Jezus. Dla mnie jest wzorem i kimś kogo chcę naśladować. Nie odważę się olać jego słów ani ich wykrzywiać... stąd w sytuacji takiej jak był On chciałbym zachować się tak jak On się zachowywał - oddać serce Bogu, a tym którym trzeba zapłacić podatki. Tego uczył Jezus ... on żadnego powstanie nie wszczynał.
anonim2015.08.2 21:37
@Cox każdy kto choć trochę zna się na strategii (odsyłam do Sun Tzu, który podstawy wyłożył kilka tysięcy lat temu), wie że najlepiej jak wrogowie wybiją się sami - wtedy można posprzątać przy minimalnych stratach własnych. To jest proste jak 2+2 i działa zawsze ... Stalin dokładnie tak postąpił. Ktoś kto "nie zdawał sobie z tego sprawy", bądź "łudził się lub miał nadzieję na inne koleje losu" ze strategii dostałby pałę na szynach. Jeśli generałowie podjęli taką decyzję - to powinni paść gęsi a nie przewodzić ludziom.
anonim2015.08.3 14:53
@Wojciech_Polak- Nie olewam żadnych słów Jezusa. A On też zapłakał nad losem Jerozolimy.
anonim2015.08.3 18:00
@Cox ? Zapłakał i co ? Zniszczył Rzymian ? wzniecił powstanie ? zesłał ogień z nieba ? ... po prostu zapłakał i kazał płacić podatki okupantowi. Jezus wymaga tylko tego abyś go naśladował. Nic więcej
anonim2015.08.4 17:43
@Wojciech_Polak- Powiem tylko tyle. Jesteś bardzo podobny do jehowitów.
anonim2015.08.4 18:45
Jak to powiedział jeden z powstańców, umrzeć za ojczyznę jest bardzo łatwo, żyć dla ojczyzny o wiele trudniej.