21.06.13, 08:19Jarosław Kaczyński (Fot. Wikimedia Commons)

Tusk chce zlikwidować finansowanie partii z budżetu. Kaczyński: to akt rozpaczy PO, która boi się utraty władzy

Jarosław Kaczyński uważa, że "partie powinny być finansowane z budżetu. - I my wcale nie ukrywamy, że do tego powrócimy, jeśli przejmiemy władzę - stwierdził prezes PiS. Natomoast Premier Tusk zapowiedział, że w przyszłym tygodniu do Sejmu trafi projekt PO dot. likwidacji finansowania partii z budżetu. Poparcie dla projektu zadeklarowała SP; RP chce o tym rozmawiać bez warunków wstępnych. Przeciw jest koalicyjny PSL.

Pomysł likwidacji finansowania partii politycznych z budżetu państwa wypłynął po doniesieniach medialnych na temat sposobu wydawania pieniędzy przez partie polityczne. Z tych doniesień wynika np. że "PO w ostatnich latach wydała na markowe garnitury i buty - prawie ćwierć miliona złotych, zakup wina - prawie sto tysięcy, restauracje - 200 tys. zł, płaciła też za wynajem boiska piłkarskiego".

Kaczyński twardo stoi na stanowisku, by nie likwidować obecnego systemu dotowania partii politycznych, ale wzmocnić i uszczelnić obecny system. - Reglamentacja wydatków zostanie prowadzona bardzo twardo i będzie jasne, że pieniędzy na kluby go-go, na stroje, alkohole itd. wydawać nie wolno (...) Moja partia nie potrzebuje alkoholu, restauracji i garniturów za publiczne pieniądze. Kaczyński uważa, że w ustawie należy zapisać, ile stracą partie po wykryciu nieuzasadnionych wydatków. - Jak ktoś wydał dajmy na to 5 tys. zł na restauracje, to w kolejnym roku ma 500 tys. zł mniej dotacji. Jeżeli wydał 100 tys. na go-go, to ma 10 mln mniej dotacji.

Jak widać dyskusja na temat finansowania partii politycznych z budżetu nabiera rumieńców. Czy coś z tego wyniknie, czy może po uciszeniu medialnym, sprawa wróci do punktu wyjścia?

sm/Polskie Radio

 

 

 

 

 

Komentarze

anonim2013.06.21 8:24
Partie powinny utrzymywać się tylko ze składek członkowskich , a nie być wielomilionowym obciążeniem budżetu - jaki pnb generują partie ? - UJEMNY !!!!!
anonim2013.06.21 8:27
Świnie przy korycie zmieniają warte. Ja nie wiem, co Tusk proponuje w zamian. Jednak jak zlikwiduje finansowanie to on, a nie Kaczyński dostanie brawa od ludu. Pomysł Kaczyńskiego poza tym, że jest zły to ponadto jest bardzo naiwny. Prosta droga do korupcji, kreatywnego księgowania i armii dodatkowych urzędników kontrolujących kolejne regulacje.
anonim2013.06.21 8:32
Jarosław żyje w jakimś innym świecie. Przecież nikt nie wystawi faktury, na usługę "tańca erotycznego", tylko usługę hotelową. Możliwości obejść jest mnóstwo. Najbardziej boli go to, że nie będzie z czego milionów na ochroniarzy dla niego wydawać.
anonim2013.06.21 8:47
"Jeżeli wydał 100 tys. na go-go, to ma 10 mln mniej dotacji." 10 mln MNIEJ? Wściec się można słysząc jak ktoś z taką nonszalancją mówi o rabowaniu milionów z pieniędzy podatnika. A swoją drogą, kto to mówił że teraz PiS ma przewagę, ale zaraz Kaczyński coś powie i przewaga zniknie? No, cóż - oto własnie powiedział. Niestety, nie powtórzy się historia z socjalistycznym PiSem który obniża podatki. Lepiej już było.
anonim2013.06.21 9:00
Ciągle jakoś nikt nie podnosi, że populistyczne hasło tuskistów o tym, żeby nie finansować partii z subwencji ma podłoże w kłopotach platformowców z prawidłowym wydatkowaniem pieniędzy które dostali. Jak zagroziło im, że z powodu nieprawidłowego wydawania subwencji mogą następnym roku nic nie dostać, to chcą, aby i inni nic nie dostali Do tego wykorzystują populistycznie propagowanie nie finansowania partii pogrywając na nadwrażliwości sporej części społeczeństwa na punkcie publicznych pieniędzy. Proszę jak zaktywizowały się lemingi w tym temacie - kiedyś wcale im nie przeszkadzały grube miliony jakie dostawała partia "miłości słońca Peru", a teraz nagle radykalny zwrot i wklejają hurtem co im prowadzący podają. Wystarczy poczytać wpisów pod zmienionymi i nowymi nickami (ale styl i gramatyka ta sama) takich jak np. aromza.p, , dyżurnego od zawsze Częstochowskiego P, Ryndyuka, q -a, obudzonego po okresie nieaktywności Muflonka i pewnie pojawiających się za chwilę innych osiołków propagandowych
anonim2013.06.21 9:08
Częstochowski P nie odwrócisz kota ogonem cwaniaczku - nie mówimy o formie finansowania partii, tylko o przyczynie twojej gwałtownej zmianie zdania na ten temat, gdy twoi pryncypałowie zaczęli mieć kłopoty.
anonim2013.06.21 9:10
Kiepski pomysł Donalda ale dla prostego ludu wspaniały, gdyby jeszcze obciął pensje politykom o 50% może znowu zacząłbym prowadzić w sondażach. Czemu pomysł kiepski? Już się staram wszystkim wytłumaczyć. Zacznę od tego że partię muszą mieć pieniądze, trzeba opłacać sekretarki, reklamy itd i partie zawsze znajdą sposób żeby te pieniądze znaleźć (przykład RP np.) Na całym świecie istnieją dwa systemy; 1) Partie są dofinansowywane z budżetu państwa, gdzie mamy jako taką kontrolę nad tym na co partia wydaje w postaci np. sprawozdań które partie muszą wypełniać. Dodatkową zaletą jest mniej więcej równe dofinansowanie (oczywiście kto zgarnął więcej stołków ten ma więcej ale różnice nie są tak drastyczne jak w systemie drugim). 2) Partie są dofinansowywane z prywatnych źródeł. I co myślicie że ktoś daje polityką na reklamy z miłości serca? Otóż nie, dofinansowani polityce będą musieli potem spłacić swój dług w postaci korzystniejszych prawe dla konglomeracji które je finansowały. Nie mamy tutaj kontroli nad budżetem, pieniądze na restauracje zamieniają się w pieniądze na burdele - oczywiście dramatyzuje ale na pewno są i takie przypadki. Obecny system jest w miarę dobrym systemem i zgadzam się z Jarkiem, że jedyne co można by zrobić to trochę go podregulować. Chyba że marzycie o sytuacji jak w USA, gdzie 100% białej hołoty ma tak wyprawne mózgi, że głosuje na Republikanów którzy mają ich głęboko w dupie, nie zrobili dla nich nic, za to bogaci mogą spokojnie stawać się bardziej bogaci.
anonim2013.06.21 9:21
Od zawsze jestem przeciwny finansowaniu partii politycznych z budżetu, ponieważ jest to chore rozwiązanie. Wiadomo że Tusk to wrzucił akurat teraz, kiedy słupki lecą w dół (PSL zadba o to, żeby ustawa nie przeszła), ale niezależnie od przyczyn i porządanych efektów inicjatywę należy pochwalić. A pan Kaczyński jak zwykle daje mi powody żebym na niego nie zagłosował. "Partie powinny być finansowane z budżetu. - I my wcale nie ukrywamy, że do tego powrócimy, jeśli przejmiemy władzę." Co to w ogóle za stwierdzenie? Jak złodziej Tusk stwierdzi, że ukradnie mi trochę mniej, to wtedy przyjdzie lepszy złodziej Kaczyński i zacznie mi kraść to, co Tusk mi kraść przestał? Wolne żarty.
anonim2013.06.21 9:24
Wróg z papieru - zapomniałeś o jednym szczególe. W naszym systemie finansowania oficjalnego z budżetu partie i tak załatwiają firmom korzystniejsze legislacje. U nas już jest jak w USA - ludzie mają wyprane mózgi, głosują na swojego wodza, który ma ich w dupie, a bogaci robią się bogatsi. Jest to zła sytuacja, ale dlaczego mamy jeszcze za to płacić z podatków?
anonim2013.06.21 9:38
Dlatego że sytuacja może jeszcze bardziej się pogorszyć, w tym momencie partie są jednak w jakimś stopniu niezależne od wpływów z zewnątrz, lobbowani są poszczególni posłowie, którzy dopiero muszą lobbować dalej w partii - co na pewno w pewien sposób utrudnia życie lobbystą. Straty jakie poniesiemy będą niewyobrażalnie większe od tych paru milionów, które zgarniają partie do kieszeni, to naprawdę nie są duże pieniądze w macro skali, natomiast zła legislacja będzie kosztować nas miliardy (takie drugie OFE np.) Jedyny argument który do mnie jakoś trafia, jest to o czym wspomniał Częstochowski, czyli betonowanie. Jednak wg. mnie szala korzyści i tak przechyla się w stronę obecnego systemu, szczególnie w takim kraju jak Polska, gdzie korupcja do nie dawna, albo może nadal, jest częstym zjawiskiem. A wracając jeszcze do betonowania, to myślicie że kto będzie bardziej dofinansowywany przez różne koncerniska, nowe partie które mają jeszcze ochotę coś zmieniać, czy stare sprawdzone koleżki i koleżanki?
anonim2013.06.21 9:57
Tu widać jak na dłoni, całe odjechanie Jarosława K. Rozumiem, ze jego gęba na bilbordzie, albo reklama w tv, która potem sfinansuje za to jakiś taniec na wodzie dla debili to szczytny, patriotyczny wydatek. A do sprawdzania tych wydatków zatrudni się setki urzędników. Będą prowakacje CBA, czy faktury za doradztwo to nie usługi jakiejś nie medialnej tylko prawdziwej k..wy. A w parlamentarnej piaskownicy będą te same dzieciaki. I będzie szczera radość z Glińskiego na tablecie. Powtarzam od lat: człowiek, który nigdy normalnie nie pracował i pisał bzdurny doktorat na prawie nie powinien rządzić.
anonim2013.06.21 10:58
Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać z argumentacji Prezesa ... http://polifun.pl/img/92/te-oczucie/
anonim2013.06.21 11:41
Dla tych którzy mówią że mamy do wyboru albo aktualny system, albo ten amerykański, i że wtedy w ogóle będzie katastrofa - chciałbym zauważyć że cokolwiek by nie mówić, Amerykanie mają sporo szacunku do swoich parlamentarzystów, a afery które się tam zdarzają są przeważnie na tle seksualnym (i nie ma ich jakoś więcej niż u nas) - finansowych skandali jest znacznie mniej. Na pewno jest wiele przyczyn tego stanu rzeczy, ale osobiście podejrzewam iż jedną z istotniejszych przyczyn jest to że tam polityk musi dużo zainwestować aby zostać wybranym. Niekoniecznie wydaje własne pieniądze (choć i tak się zdarza), ale poświęca sporo własnego czasu na zbieranie funduszy - a czas to pieniądz. Sprawia to że z automatu, spora grupa ludzi którzy w Polsce prą do polityki na łatwe pieniądze, tam woli się zająć czymś innym. Co więcej, pomimo całego partyjniactwa, każdy polityk jest w jakimś stopniu sam odpowiedzialny za swój sukces, bo sam musiał zbierać pieniądze na swoją kampanię. Daje to politykom pewien (minimalny) stopień niezależności od partii którego w Polsce próżno szukać. U nas, jak poseł sprzeciwi się prezesowi, wylatuje z partii, i przestaje dostawać prezenty z subwencji. Owszem, ma nadal pensję (a, przepraszam - dietę, bo formalnie to oni pracują "pro publico bono"), ale i tak odczuwa to boleśnie. System amerykański jest tylko niewiele mniej wadliwy od naszego - ostatecznie, każda demokracja będzie śmierdzącym bagnem korupcji. Ale zawsze jest chociaż minimalnie lepiej...
anonim2013.06.21 12:36
@ JM. Oczywiście. Nie ma żadnego rozsądnego argumentu za okradaniem ludzi na rzecz partii. PiS ma ponad 20 tys. członków. Niech każdy wyłoży rocznie po 1000 zł. 20 mln razy cztery lata to 80 mln zł. To wystarczy, więcej durnych reklam nie potrzeba. Oni, jak wszyscy socjaliści, chcą być patriotami i filantropami za cudze.
anonim2013.06.21 13:33
@ Nabi Do Twojej wiadomości : Jako zdeklarowany anarchosyndykalista zwalczam każdy przejaw partyjniactwa , nadmiernego fiskalizmu , czy innych wynaturzeń gigantycznie rozbudowanego cyrku zwanego przez Ciebie Sejmem Senatem i czym tam jeszcze chcesz. Żadna partia mi nie leży bo jestem zwolennikiem inicjatyw oddolnych i szeroko pojętego dialogu międzyobywatelskiego. Tak że prosiłbym Cię o nie łączenie mnie z jakąkolwiek opcją polityczną. Możesz pisać aromz.p to głąb , buc i nieżyciowy ideowiec , po części pewnie będziesz miał i rację , ale za przybijanie mi łatki sterowalności przez jakiegoś prowadzącego to łapiesz grzech fałszywego świadectwa, ok?
anonim2013.06.21 15:01
http://votepush.com/p/0EnlXzuk7--0/czy-jestes-za-zniesieniem-finansowania-partii-z-budzetu-panstwa
anonim2013.06.21 19:06
Zapewne PiS ma przygotwany projekt powołania Specjalnego Urzędu do Spraw Wydatkowania Pieniędzy Otrzymanych z Budzetu Państwa przez Prtie Polityczne.
anonim2013.06.21 21:26
aromz.p wypisałeś co ci nakazali, ale kompletnie nie wiesz i nie rozumiesz nic z tego co umieściłeś - bełkot. Inny wariant - dobry psychiatra ci pomoże, ale musisz do niego wrócić i brać leki według zaleceń - powodzenia!
anonim2013.06.22 10:41
Zagrywki polityczne , nic więcej. Platforma traci w sondażach więc podejmowane są rozpaczliwe próby ratowania sytuacji. Teraz się nagle za reformy biorą ! Ale z drugiej strony... Nic dziwnego. Pojedli , popili , popatrzyli... To i działać wreszcie można. Pozdrawiam :)