16.06.15, 19:27

Ubóstwo w centrum Ewangelii, bez niego przesłanie Jezusa jest niezrozumiałe

Jeśli usunie się z Ewangelii ubóstwo, nie da się zrozumieć Jezusowego przesłania. A nazywanie komunistami księży czy biskupów, którzy mówią o ubogich, jest niesprawiedliwe – powiedział Papież podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty.

W homilii Franciszek komentował pierwsze czytanie liturgiczne, w którym znajdujemy echo wsparcia, jakiego za przyczyną św. Pawła udzielili wierni z Macedonii cierpiącej niedostatek wspólnocie jerozolimskiej. Dla Ojca Świętego była to okazja, by rozwinąć „teologię ubóstwa”. Zauważył, że samo słowo „ubóstwo” wprawia w zakłopotanie. Skupianie się na nim w duszpasterstwie budzi bowiem u niektórych pewne podejrzenia: „Czy to nie są przypadkiem komuniści?”. Tymczasem ubóstwo jest wręcz centrum Ewangelii, bez którego całe nauczanie Jezusa jest niezrozumiałe. Dlatego św. Paweł wyjaśnia Koryntianom, gdzie są ich prawdziwe bogactwa: „obfitujecie we wszystko, w wiarę, w mowę, w wiedzę, we wszelką gorliwość, w miłość naszą do was”. I zachęca ich do hojności wobec potrzebujących.

„Skoro macie tyle bogactwa w sercu – i to chodzi o rzeczy wielkie, jak gorliwość, miłość, Słowo Boże, poznanie Boga – to niech to bogactwo zajrzy do waszych kieszeni – mówił Ojciec Święty. – I to jest złota zasada. Jeśli wiara nie zagląda do kieszeni, to nie jest wiarą szczerą. Tę złotą zasadę Paweł formułuje tak: «podobnie jak obfitujecie we wszystko, tak też abyście i w tę łaskę [hojności] obfitowali». Bo istnieje sprzeczność między bogactwem a ubóstwem. Kościół jerozolimski jest biedny, cierpi niedostatek, ale jest bogaty, bo ma skarb głoszenia Ewangelii. I Kościół jerozolimski wzbogacił tym głoszeniem Kościół w Koryncie; dał mu bogactwo Ewangelii”.

To szerzenie się Ewangelii ubogaciło z kolei Kościół w Jerozolimie – kontynuował Ojciec Święty. – Z ubóstwa wypływa bogactwo w postaci wzajemnego ubogacania się. To stanowi fundament „teologii ubóstwa”. Podobnie bowiem Jezus, „będąc bogaty, dla nas stał się ubogim”, zniżył się ku nam. A zatem bycie ubogim oznacza pozwolić się ubogacić ubóstwem Chrystusa, a nie chcieć obfitować w inne bogactwa, które od Niego nie pochodzą.

„Kiedy niesiemy pomoc ubogim, nie czynimy dzieł dobroczynnych po chrześcijańsku – mówił dalej Papież. – To jest dobre, ludzkie, bo dobroczynność jest dobra i ludzka, ale to nie jest chrześcijańskie ubóstwo, jakiego pragnie i jakie głosi Paweł. Chrześcijańskie ubóstwo polega na dawaniu ze swego, nie z tego, co mi zbywa, ale czasem z tego, co jest mi niezbędne. Daję to ubogiemu, bo wiem, że to mnie ubogaca. A dlaczego mnie ubogaca ubogi? Bo Jezus powiedział, że On sam jest w ubogim”.

A zatem ubogaca nas to, co oddajemy ze swego ubogiemu. Wtedy Jezus działa we mnie, gdy daję, i w ubogim, by mnie w tym momencie ubogacił.

„To jest teologia ubóstwa; a jest tak, ponieważ ubóstwo stoi w centrum Ewangelii. To nie jest ideologia; to tajemnica Chrystusa, który się uniżył, upokorzył, zubożył siebie, by nas ubogacić. Stąd wiadomo, dlaczego pierwsze z Błogosławieństw brzmi: «Błogosławieni ubodzy w duchu». Bycie ubogim w duchu oznacza iść tą drogą Pana: oznacza ubóstwo Pana, który tak się uniża, że także teraz staje się chlebem dla nas w tej Ofierze. On stale uniża się w dziejach Kościoła, w pamiątce swej Męki, upokorzenia, uniżenia i ubóstwa, a poprzez ten Chleb nas ubogaca” – zakończył homilię Papież.

bjad/radio watykańskie

Komentarze

anonim2015.06.16 20:30
j
anonim2015.06.16 20:47
To po co papież walczy z biedą? skoro ubóstwo jest tak dobre?
anonim2015.06.16 22:15
ten "ubogi Jezus" pochwalił kobietę, która wzięła olejek kosztujący 300 denarów (czyli roczną pensję robotnika) i tym olejkiem umyła Mu nogi... i jeszcze opieprzył Judasza, który bardzo się temu dziwił...
anonim2015.06.16 22:18
a wspólnota jerozolimska "cierpiała niedostatek" przez własną głupotę - wydawało im się, że paruzja to będzie już zaraz i wytworzyli taką atmosferę, że wszyscy którzy chcieli się do nich przyłączyć, musieli sprzedać swoje majątki i "złożyć u stóp apostołów" - a jak Ananiasz i Safira próbowali niedostosować się do tego szaleństwa i coś odłożyć na później, to apostołowie sprowadzili na nich nagłą śmierć... tyle, że jak już wszystkie majątki sprzedali i kasę ze sprzedaży rozdali biednym i przejedli, to zaczęli cierpieć niedostatek... i później żebrali w Macedonii...
anonim2015.06.17 5:20
@Chordad Ananiasz i Safira oszukiwali, nikt od nich nie wymagał oddania całości ze sprzedaży czy nawet samej sprzedaży i oddania czegokolwiek, jednakże oni udali publicznie, że niby oddają wszystko co mają, a pierwsza wspólnota nie tolerowała obłudy i kłamstwa w sprawach Bożych. Ananiasz i Safira myśleli, że Bóg nie wie i nie widzi lub nie zauważy. "Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu (Dz 5, 4)."
anonim2015.06.17 6:25
To prokowanie ubóstwa zaraz skończy się nałożeniem nowych wymogow na kapłanów, by jeździli rowerami a ołtarze odarli z "niepotrzebnego" złota i rozrali je ubogim. Kielichy pozłacane zamienili na drewniane. Wszystko w duchu ubóstwa ale prawdziwe cele są skryte! Mądremu dość . Kłania się A.K.Emmerich. Dziwś już rozbierają presbiterium!
anonim2015.06.17 7:25
W samym centrum Ewangelii jest miłość, a nie ubóstwo!! Co za herezja!
anonim2015.06.17 7:48
Mogę zgodzić się na ubóstwo, ale nie mogę zgodzić się na dziadostwo.
anonim2015.06.17 8:39
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię – czy nie chwała Boża i zbawienie ludzi jest centralne w Ewangeliach? Bogactwo – dzisiaj jest, jutro nie ma; ubóstwo – dzisiaj jest, jutro nie ma. To rzeczy przypadłościowe i wtórne. Nie zawsze ubóstwo uszlachetnia, tak samo jak bogactwo degraduje – niekiedy bywa wręcz odwrotnie. Jednak, zarówno ubodzy jak i biedni – bez wyjątku – są powołani do zbawienia i ono jak mi się wydaje jest głównym przesłaniem Ewangelii. A tak a propos – któż może powiedzieć, że w obliczu Boga jest bogaty? W obliczu Boga zawsze jesteśmy ubogimi żebrakami.
anonim2015.06.17 10:06
@Andreaswnd A co Ty takiego masz, co byś od Boga nie otrzymał?
anonim2015.06.17 17:45
ubogi nie znaczy biedny. można mieć kasę i pozostać skromnym, umieć się dzielić, umieć współczuć i być wyczulonym na potrzeby innych. chrześcijanie powinni być bogaci materialnie bo z reguły są uczciwi, pracują chętnie, dbają o rodziny. gdyby chodziło o ubóstwo materialne to papież pierwszy powinien rozdać te miliony euro z banku watykańskiego ale chyba nie w tym rzecz.