14.04.20, 16:15Fot. Sunday Worship

W kwarantannie też można głosić Ewangelię Zmartwychwstałego!

Trwamy w radości Świąt Paschalnych i zmartwychwstania Chrystusa. Tegoroczne święta przeżywaliśmy inaczej niż zawsze. Może nie mogliśmy spotkać się z tymi, za którymi tęsknimy. Może te święta były skromniejsze. Ale ich istota się nie zmieniła, przeżywaliśmy, i dalej przeżywamy, radość z tego, że Chrystus na krzyżu pokonał śmierć, pokonał grzech i każdą chorobę.

Teraz przed nami czas dalszej kwarantanny, dalszej walki z pandemią. Zarządzone, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa, obostrzenia ograniczają również nasze aktywności religijne. Nie możemy fizycznie brać udziału w nabożeństwach i spotykać się z Chrystusem w Eucharystii. Zawieszone muszą pozostać też wszelkie spotkania formacyjne i duszpasterskie. Parafialne wspólnoty, kręgi biblijne czy zespoły muzyczne musiały na jakiś czas zrezygnować ze swoich zwykłych aktywności.

To jednak nie znaczy, że całkiem zrezygnowały z działania. Internet, podobnie jak daje sposobność do transmisji liturgii parafialnych, daje też wiele możliwości dla inicjatyw duszpasterskich i podtrzymania formacji we wspólnotach. Wszystko zależy od naszej chęci i kreatywności.

Przykład dali studenci działający w Duszpasterstwie Akademickim oo. Redemptorystów w Toruniu. Działający w ramach tegoż Duszpasterstwa zespół „Sunday Worship” postanowił twórczo i na chwałę Zmartwychwstałego wykorzystać czas domowej kwarantanny, i zdalnie przygotować projekt, dzięki któremu mimo, że nie mogą się spotkać, mogą dalej wspólnie śpiewać.

Zawsze jest okazja ku temu, aby korzystając z takich środków, jakie mamy, głosić Ewangelię Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał. Zarażając się nie koronawirusem, a entuzjazmem i kreatywnością toruńskich studentów, ogłaszajmy to zmartwychwstanie w naszym życiu.

 

kak/ Facebook

Komentarze

Po 12-te: Nie dyskutuj z opętanym psychopatą2020.04.15 7:30
UWAGA!!! Nie odpowiadajmy temu cynicznemu dywersantowi, Polakożercy, obrońcy pedałów: "Po 11 NIE BADZ OBOJETNY". Jego komentarze świadczą o opętaniu, albo o chorobie psychicznej (albo i jedno, i drugie). W każdym razie o patologicznej nienawiści do Polski, Kościoła i PIS-u. Rozumiem, że każdy normalny odruchowo chce mu coś odpowiedzieć, ale to nie ma najmniejszego sensu: obelgi go cieszą, bo to masochista; ponadto zawsze ma pretekst, by wybrzydzać na "chrześcijańską miłość bliźniego". Logika na niego nie działa, bo potrafi, po żydowsku, zawsze odwrócić kota ogonem. Niech, pod różnymi pseudonimami, dyskutuje sam ze sobą. Miejmy swą godność, nie zniżajmy się do jego kloacznego poziomu. Można - i trzeba - modlić się za jego nieszczęsną duszę, która jest na prostej drodze do potępienia wiecznego, i to na własne życzenie.
violencja2020.04.14 23:42
Takie internetowe akcje do mnie nie przemawiają , bo są to suche nabożeństwa.Nie ma tutaj spotkania z realnym Bogiem , za którym tęsknię . To nie jest Msza , to jest wyrób czekoladopodbny.Widzę mnóstwo twarzy grzeszników , takich jak ja , nie widzę Boga , nie widzę spowiedzi , nie ma przyjęcia GO w EUCHARYSTII. Rząd łamie moje prawa konstytucyjne , które zapewniają mi wolność religijną. Dla mnie te święta były smutne i puste . W ciasnym autobusie może być 25 osób , a w wielkim kościele 5 . Pis robi miesięcznice , a Nasz Pan Bóg robi zaledwie rocznice BOŻE NARODZENIE I ZMARTWYCHWSTANIE. Piosenki ok , ale ja chcę Eucharystii
GS2020.04.14 18:53
Zobaczcie lepiej to: https://youtu.be/QHhNZPvk_z8 Dominikanie na Służewcu w Warszawie na Święta.
anonim2020.04.14 21:30
Pięknie ;)
R2020.04.14 18:42
Kapłani o sobie mówili (fałszywie) że są niezbędni Bogu i ludziom do modlitw, a przy zarazie sami sobie zakazali modlić sie z ludźmi i dodali że Bogu wystarczy jak ludzie modlą się sami w domach i sobie święcą. O ile ludzie wogóle chcą się modlić do Boga w rodzinach to tak jest najlepiej; tylko że większość ludzi nie chce się samemu modlić bo przecież płaci za to księdzu.
anonim2020.04.14 21:28
Wielu ludzi zostało samych z tym ,po prostu nie umieli się modlić ,nie wiedzieli jak .Młodzi mogli sobie w interneciecoś znależć ,ale starsze osoby miały problem ,nigdy wcześniej czegoś takiego nie przeżyły i nie wiedziały jak sobie poradzić . Na szczęście w wielu parafiach księża na ile mogli pomagali,toteż nie ich wina ,bo z dnia na dzień zostali postawieni w takiej sytuacji to dla nich też było trudne .Najbardziej zawinili biskupi,to oni nas zostawili i księży na parafiach samych sobie.