24.11.13, 16:40Ward Miles (kadr z filmu/You Tube)

„Ważył tyle, co bochenek chleba”. Wzruszający film

Film, który od trzech tygodni bije rekordy popularności w sieci przedstawia pierwsze dwanaście miesięcy z życia Warda Milesa. Chłopiec przyszedł na świat 3,5 miesiąca przed terminem porodu. Był maleńki – ważył 680 gramów. Lekarze nie mieli optymistycznych prognoz – dawali mu 50 proc. szans na przeżycie.

Ward spędził w inkubatorze 107 dni. Ale przeżył. Po wyjściu ze szpitala chłopiec rósł jak na drożdżach, a uśmiech niemal nie schodził z jego twarzy.

"Zrobiłem ten film, żeby upamiętnić ten rok i pokazać postęp, jaki nasz syn uczynił" - napisał pod nagraniem jego autor, tata Benjamin Scot. „Historię miłości matki do dziecka” obejrzało już ponad 1,5 miliona internautów.

MBW/TVN24/YouTube


 

 

Komentarze

anonim2013.11.24 16:54
Myślę, że historię miłości matki i ojca do dziecka, nie tylko matki!!!! Wciąż zapomina się o ojcach, może dlatego, że są często tacy nieobecni! A ten ojciec kręcił ten film z miłości do swojego dziecka i żony! Piękny!
anonim2013.11.24 17:13
Berto Słuszna uwaga. Miłość owocuje w rodzinie z ojcem i matką.
anonim2013.11.24 17:20
Piękny film. :)
anonim2013.11.24 17:57
Film piękny, ale nie ukazuje drugiej strony medalu - dziecko jest i zawsze będzie ciężko chore, bo - choć medycyna potrafi dzisiaj działać cuda - prawidłowy rozwój płodowy gwarantuje jedynie donoszona ciąża. Dziecko prawdopodobnie jest niewidome lub niedowidzące, ma problemy ze słuchem i oddychaniem, stawiam też na niepełnosprawność intelektualną i ruchową. Oczywiście, ratowanie życia jest priorytetem, ale nic nie powinno się dziać za wszelką cenę. Szczęśliwie w wielu szpitalach normą jest, że takie ekstremalne wcześniaki nie są ratowane "mimo wszystko", bo wpływ pobudzania rozwoju farmakologią jest nie do ocenienia i jeśli dziecko nie ma przeżyć (większość powie: "Bo bóg (dowolny) tak chciał), to nie powinno.
anonim2013.11.24 18:10
Kapitalny film! Widać, jak miłość rodziców, potrafi dać sens takiemu maluszkowi, do walki o przetrwanie, przy udziale medycyny, której możliwości są ogromne i coraz większe, jeśli chodzi o ratowanie życia ludzkiego... Szkoda, że ta sama medycyna wydała z siebie odrażającą "specjalizację", zajmującą się zabijaniem dzieci w tym wieku....
anonim2013.11.24 18:13
Saszka: Niewiarygodne, ze ktoś może mieć takie poglądy jak Ty....niewiarygodne...jakby ktoś dawał rady, jak hodować zdrowe kurczaki.... Bliski mi człowiek jest takim wcześniakiem. Urodził się w w 6 miesiącu . jest zdrowym, silnym mężczyzną...
anonim2013.11.24 18:22
@SaszkaFSM... "Dziecko prawdopodobnie jest niewidome lub niedowidzące, ma problemy ze słuchem i oddychaniem, stawiam też na niepełnosprawność intelektualną i ruchową." Jeśli obejrzałeś ten film do końca, to chyba sam masz problem ze swoimi zmysłami... Niedowidzisz, ale zastanawiam się też nad twoją sprawnością intelektualną... Ten chłopczyk ma odruchy dziecka doskonale widzącego i słyszącego! A twój komentarz to dopisywanie twojej proaborcyjnej mentalności, do faktów, które świadczą o czymś zupełnie odwrotnym...
anonim2013.11.24 21:20
I pomyśleć, że po ulicach chodzą ciesząc się poważaniem ludzie, którzy takim maleństwom wbijają igły w mózg, żeby tylko nie narodziły się żywe podczas aborcji.
anonim2013.11.24 21:40
Saszka FSM jak możesz tak pisać . Moim przyjaciołom urodził się syn jeszcze wcześniej , a żyje , nie ma żadnej niepełnosprawności. Teraz jest gimnazjum , uczył się grać na pianinie przez całą szkołę podstawową . Może z trochę kłopotów z chodzeniem - przykurcze mięśni nóg. Jest wspaniałym radosnym chłopakiem. Każde życie zasługuje na obronę i ratowanie . Wiele dobra się wydążyło dzięki jego narodzeniu, wiele wspaniałych osób poznali, które im bardzo pomogły.
anonim2013.11.25 6:55
@Saszka: mój brat jest takim wcześniakiem, który miał niedowidzieć, niedosłyszeć i być upośledzony. Zdał maturę najlepiej w klasie, skończył studia i jest dyrektorem w międzynarodowej firmie. Wybacz, ale ja stawiam na Twój "niedorozwój" emocjonalny i duchowy.
anonim2013.11.25 14:09
Saszka, moje dziecko było wcześniakiem i dawali mu mniej niż 50%. Jak przezyło, mówili że będzie kaleką. Dziś ma 24 lata, studiuje i jest całkiem zdrowa i mam już 3 -letnią zdrową córeczkę. Bardzo modliłam się o jej życie i zdrowie do Matki Bożej Bolesnej.