15.11.21, 18:45fot. wikipedia.org, domena publiczna

Wiara w anioły, czyli odtrutka na protestantyzację Kościoła!

Drogi Czytelniku, wyobraź sobie, że podejmujesz długą podróż przez puszczę amazońską albo przez rozległą pustynię, bądź też do obcego, wrogiego miasta, a za jedyny bagaż masz swoją inteligencję. W każdej chwili twoje życie narażone byłoby na niebezpieczeństwo. Jak byś przeżył? Z pewnością powiedziałbyś: „Potrzebowałbym przewodnika”. „Potrzebowałbym doświadczonej osoby, która zna drogę”. Taki towarzysz podróży powinien znać teren i jego pułapki oraz miejscowy język. Powinien wiedzieć o trudnościach, jakie można napotkać w danym miejscu, oraz charakteryzować się siłą i rozsądkiem, aby pomóc ci w przezwyciężaniu przeciwności.

Idealny przewodnik nie może cię opuścić, widząc pierwsze oznaki niebezpieczeństwa, lecz musi być godny zaufania; powinien być kimś, na kim można w pełni polegać.

Dominikański teolog z XIII wieku, św. Tomasz z Akwinu – zwany również Anielskim Doktorem – wyobrażał sobie życie jako podróż pełną niebezpieczeństw, a Aniołów Stróżów jako przewodników pomagających stawić im czoła: „Człowiek za życia ziemskiego znajduje się jakby w drodze, po której winien zmierzać do niebieskiej ojczyzny. Na tej drodze grożą mu rozliczne niebezpieczeństwa

 tak od wewnątrz, jak od zewnątrz, stosownie do słów psalmisty: «Na drodze, którą kroczyłem, ukryli sidło na mnie» (Ps 141, 4). I dlatego jak ludziom wędrującym po niebezpiecznej drodze daje się ochronę (eskortę), tak i każdemu człowiekowi, jak długo pielgrzymuje na tej ziemi, bywa przydzielany Anioł Stróż”*.

Podobnie jak u św. Tomasza z Akwinu, wszystkie starożytne i średniowieczne wierzenia na temat Aniołów Stróżów mają swe źródło w wizji świata jako miejsca wrogiego i pełnego niebezpieczeństw. Demony i inni przeciwnicy czają się na każdym zakręcie drogi, gotowi na to, by wciągnąć nas w zasadzkę. Jednak Pan zawsze służy nam pomocą. Każdemu wierzącemu został przydzielony specjalny anioł, mający prowadzić człowieka, czuwać nad nim, oświecać go i towarzyszyć mu w jego drodze.

W ciągu dwóch tysięcy lat istnienia Kościoła katolickiego doktryna dotycząca Aniołów Stróżów była wykorzystywana do odpowiedzi na najgorętsze zagadnienia teologiczne. Jak blisko nas jest Bóg? Jak blisko znajduje się raj? W jakim stopniu ten odległy Bóg ingeruje w to, co dzieje się w materialnym świecie? Jak zajmuje się ziemskimi wydarzeniami związanymi z człowieczą wolnością? W jaki sposób Bóg nas chroni i opiekuje się nami w obliczu tylu cielesnych i duchowych zagrożeń naszego egzystencjalnego dobra? Kiedy rozpoczyna się ta ochrona i kiedy może zostać nam odebrana? Jak możemy stawić czoła pokusom, biorąc pod uwagę słabość i upadek naszej natury? Jakie środki daje nam Bóg – choć jesteśmy grzesznikami i ulegamy pożądliwym pragnieniom ciała – abyśmy mogli zbliżyć się do Jego chwały?

Od czasu kontrreformacji zapoczątkowanej przez So-bór Trydencki przynajmniej po Sobór Watykański II wiara w działalność Aniołów Stróżów była silnie związana z wyznawaną przez katolików wiarą w miłosierdzie Boże. Wielu starszych ludzi wspomina, że jako dzieci każdego ranka i wieczoru modlili się do swojego Anioła Stróża. Ta i wiele innych praktyk pobożności katolickiej wzmocniły konotację Aniołów Stróżów z dziećmi, skojarzenie, które przetrwało we współczesnym, coraz bardziej zsekularyzowanym świecie. Któż mógłby stwierdzić, ilu rodziców czerpie pociechę z myśli o wyjątkowych aniołach czuwających nad ich dziećmi, każdego dnia narażonymi na niebezpieczeństwa tego świata? Istnieje słynny obraz przedstawiający chłopca i dziewczynkę przechodzących przez niebezpieczny most, nad którymi wznosi się Anioł Stróż. Sądząc po rozpowszechnieniu tego wizerunku w internecie, jego moc łagodzenia rodzicielskich obaw musi być naprawdę duża.

Wśród współczesnych miłośników istot niebieskich panuje przekonanie, że Aniołowie Stróże nie są prze-znaczeni wyłącznie dla katolików bądź tylko dla dzieci. W ciągu ostatnich trzydziestu lub nawet więcej lat w sieci prowadzona jest kampania informacyjna wśród badaczy duchowości na temat Aniołów Stróżów. Aniołowie ci są często postrzegani (podobnie jak w tradycyjnej religijności katolickiej) jako indywidualne istoty przypisane wszystkim ludziom na całe życie. Eksperci od aniołów – spośród których niektórzy są chrześcijanami, ale nie większość – dyskutują nad kwestią natury Aniołów Stróżów, celem ich opiekuńczej misji, nad tym, jak rozpoznać ich obecność, na temat ich imion oraz tego, w jaki sposób powiedzieć im, czego chcemy i potrzebujemy.

Aniołowie ofiarowują nam cudowną ochronę: istnieją niezliczone historie opowiadające o nieprawdopodobnych ucieczkach z płonących budynków, cudem unikniętych wypadkach samochodowych lub napadach. Jednak zgodnie z mądrością ludową aniołowie oferują dużo więcej niż tylko ochronę ciała. Wspierają nas też w sferze duchowej. Pocieszają, kiedy jesteśmy przygnębieni, dodają nam sił, kiedy czujemy się słabi, i odwagi, gdy zadręcza nas wewnętrzny głos, który nas potępia i pro-wadzi do naszej izolacji. Aniołowie pomagają nam się spełnić i dać z nas samych to, co najlepsze.

Od czasów Nowego Testamentu chrześcijanie często postrzegali duchy, zarówno demony, jak i anioły, jako protagonistów w życiu ludzi. Choć uważa się często, że Aniołowie Stróże stoją na niższym poziomie domniemanej hierarchii anielskiej, to dla wielu wierzących ich działa-nie – wraz z pomocą świętych – jest świadectwem bliskiej obecności i aktywności Boga w świecie.

Wraz z narodzinami protestantyzmu i powstałym w jego wyniku rozłamem w zachodnim chrześcijaństwie zmieniły się wierzenia na temat boskiej transcendencji. Protestanci – zwłaszcza szwajcarscy reformatorzy (kalwiniści) – twierdzą, że „skończoność nie może zawierać w sobie nieskończoności”. Ich naleganie w kwestii rozdziału rzeczywistości duchowej od materialnej miało ogromny wpływ na katolicki kult świętych i rozumienie Eucharystii. Protestanci zaprzeczają, że przedmioty materialne, takie jak wizerunki bądź relikwie świętych czy też konsekrowana podczas katolickiej mszy świętej hostia, mogą przekazywać Bożą moc i obecność. Ubocznym skutkiem tego kalwińskiego nacisku na oddzielanie Boga od przedmiotów materialnych jest zagrożenie dla wiary w obecność aniołów wśród nas.

Co zrobili katolicy wobec takich destabilizujących poglądów? Nie pozostali bierni, lecz w ciągu wieków rozwinęli swój tradycyjny system angelologiczny. Historie opowiadające o Aniołach Stróżach jako opiekunach czuwających również nad naszym ciałem potwierdzają boską transcendencję i negują wizję, zgodnie z którą Bóg miałby być nieobecny w sferze materialnej, gdy tymczasem oddziałuje na nią poprzez swoich aniołów.

Z kolei opowieści o Aniołach Stróżach jako nauczycielach życia, doradcach i duchowych pocieszycielach obalają teorię, która utożsamia boską transcendencję z obojętnością Boga. Choć wielu ludzi spośród tych, którzy opowiadają o pozytywnej roli aniołów jako doradców i pocieszycieli, twierdzi, że odrzucają wizję judeochrześcijańską i wyznają teorię New Age, to ewidentny jest fakt, że nie występują przeciwko chrześcijaństwu w ogóle, lecz przeciw wizerunkowi Boga zimnego i oddalonego, który rozpowszechnił się właśnie pod wpływem protestanckich prądów teologicznych. Fakt, że obecnie w doktrynie i w duszpasterskiej praktyce katolicyzmu coraz mniej mówi się o obecności i roli aniołów, jest ewidentną oznaką wzmagającej się „protestantyzacji” doktrynalnej niektórych działów teologii katolickiej.


Fragment pochodzi ze wstępu książki Ks. Marcella Stanzione - Spotkania z Aniołem Stróżem

Komentarze

Protestant2021.11.16 9:02
Rozbudowana angeologia oraz cześć oddawana aniołom ma korzenie żydowskie. Przeciwko czci aniołów apostoł Paweł występuje w liście do Kolosan (Kol. 2,18). Biblia Tysiąclecia zafałszowuje ten tekst, wprowadzając nieobecne tam słowo "przesadnej" (w odniesieniu do czci aniołów), tak jakby jakiś rodzaj czci był uzasadniony, ale problem stanowiła dopiero "przesadna cześć". Jednak w chrześcijaństwie, podobnie jak wcześniej w judaizmie biblijnym, jedynym odbiorcą religijnej czci może być wyłącznie Bóg (Hbr. 1,14; Ap. 22,8-9). A zatem autor tekstu propaguje jakąś niebiblijną wizję opartą o żydowskie "nauki ludzkie" (Kol. 2,23). Co więcej, usiłuje autor wtłoczyć swoje tezy w dyskusje między katolicyzmem i protestantyzmem. Sugeruje: jeśli nie przyjmiecie mojego sposobu myślenia, staniecie się jak protestanci. To nie jest prawdą. Można być katolikiem i mieć biblijną wizję roli aniołów.
Protestant2021.11.16 9:02
Rozbudowana angeologia oraz cześć oddawana aniołom ma korzenie żydowskie. Przeciwko czci aniołów apostoł Paweł występuje w liście do Kolosan (Kol. 2,18). Biblia Tysiąclecia zafałszowuje ten tekst, wprowadzając nieobecne tam słowo "przesadnej" (w odniesieniu do czci aniołów), tak jakby jakiś rodzaj czci był uzasadniony, ale problem stanowiła dopiero "przesadna cześć". Jednak w chrześcijaństwie, podobnie jak wcześniej w judaizmie biblijnym, jedynym odbiorcą religijnej czci może być wyłącznie Bóg (Hbr. 1,14; Ap. 22,8-9). A zatem autor tekstu propaguje jakąś niebiblijną wizję opartą o żydowskie "nauki ludzkie" (Kol. 2,23). Co więcej, usiłuje autor wtłoczyć swoje tezy w dyskusje między katolicyzmem i protestantyzmem. Sugeruje: jeśli nie przyjmiecie mojego sposobu myślenia, staniecie się jak protestanci. To nie jest prawdą. Można być katolikiem i mieć biblijną wizję roli aniołów.
Rum2021.11.16 4:44
Trutki to zarówno protestantyzm jak i katolicyzm.
Rum2021.11.16 4:41
Ależ trutkami są i protestantyzm, i katolicyzm. Protestantyzm - z przesadną wiarą w "Pismo". Katolicyzm zaś niby ma możliwości poprawy tego przez wyjście poza pismo, ale idzie w coraz większy zabobon. Nie lepiej opierać się na doświadczeniu i rozumie, a nie na jakichś podejrzanych opowiastkach sprzed niemal 2000 lat i starszych? Przecież tego w żaden sposób nie można sprawdzić.
Czy ja wierzę w Anioła Stróża?2021.11.15 21:00
Jeżeli nie Anioł Stróż to ktoś nade mną czuwa. Wiem przynajmniej o trzech momentach w moim życiu w których byłem "odbiorcą" a jednocześnie świadkiem CUDU. Żadne cudowne ozdrowienie. To tak jakbym przeżył katastrofę lotniczą. Trzy razy.
Kabaret2021.11.15 20:49
Protestuję!!! Takie teksty mają być w weekend. Wtedy jest czas na kabaret. W tygodniu pracujemy...
Janku, dlaczego się pod tym2021.11.15 19:57
nie podpisałeś? Przecież po tytule widać, że to twoja copypasta.
Po 11 ...2021.11.15 19:34
Odtrutka na KK czyli odrzucenie kultu aniołów i świętych, relikwii i wizerunków, słowem Protestantyzm.