05.07.19, 15:36(fot. pixabay)

Włochy wymierają, za przykład wskazują Polskę i Węgry

We Włoszech kolejny rok z rzędu ubyło mieszkańców i noworodków. Jak podał urząd statystyczny ISTAT, w ubiegłym roku pobito kolejny negatywny rekord. Urodziło się zaledwie 439 tys. dzieci, najmniej, od kiedy istnieją zjednoczone Włochy. W ciągu jednego roku liczba noworodków spadła o 4 proc.
 
Włochy cierpią już dzisiaj na skutek wtórnego niżu demograficznego. W wieku rozrodczym są bowiem kobiety, które urodziły się w latach 70-tych, kiedy to Włoszki przestały rodzić dzieci. Dlatego potencjalnych matek jest dziś mniej i tego nie da się już zmienić.

We Włoszech przybywa natomiast zgonów. Co roku więcej Włochów umiera niż się rodzi. W roku 2018 różnica ta wynosiła 193 tys. W konsekwencji zmniejsza się liczba obywateli. Od 2014 r. Włochy straciły 677 tys. mieszkańców, czyli odpowiednik Palermo, największego miasta Sycylii. Gdyby nie napływ migrantów ubytek ten wyniósłby 1,3 mln.

Jak podkreśla ks. Paolo Gentili, odpowiedzialny w episkopacie Włoch za duszpasterstwo rodzin, dane te źle rzutują na przyszłość kraju, a zwłaszcza młodych pokoleń, które poniosą główny ciężar tych przemian. Jego zdaniem zdumiewające jest przy tym, że włoskie państwo nie wyciąga z tych procesów żadnych wniosków. Od lat nie są podejmowane żadne działania, które wspierałyby rodziny i zachęcały do rodzenia dzieci – mówi ks. Gentili.

- Potrzeba kompletnej przemiany sposobu myślenia. Dziś mieć dziecko to sprawa czysto prywatna. Nie dostrzega się, jakie ma to znaczenie dla społeczeństwa i dlatego nie wspiera się rodzin. Za wszystko płacą rodzice. Nie uznaje się faktu, że to dziecko służy całemu społeczeństwu, jest jego przyszłością, a ci, którzy nie otwierają się na życie i nie ponoszą tego kosztów, nie służą rozwojowi naszego kraju – podkreślił ks. Gentili.

- Dziecko wydaje się wręcz problemem. A tymczasem jest ono darem dla całego społeczeństwa i wszyscy powinni je wspomagać. Widzimy, że inni, na przykład Francja, Niemcy, niektóre kraje Europy wschodniej bardzo inwestują dziś w dzieci. Włochy tymczasem ograniczają się niemalże do pomocy charytatywnej, wspierają tylko tych o najniższych dochodach. Tymczasem ważne jest, aby wszystkim niezależnie od dochodów umożliwić posiadanie dwojga, trojga czy nawet czworga dzieci. O tym marzymy.  - dodawał

Krzysztof Bronk - Watykan

źródło: vaticannews.va

Komentarze

circ2019.07.6 12:59
W którym miejscu tekstu Włosi wskazują Polskę?
Jerzy2019.07.5 21:49
Drugi kraj na swiecie pod względem wielkości to.Kanada. A ona ma mniej luzi niz Polska. I co? żle się ma?Jak ogladam stare filmy choćby Poirot.gdzie on jezdzi koejaw t i spowrotem jak ogladam czasy woku;lskiego jak podróżował Rzecki...wysiada sobie facet i mów bagazowy prosze ,mój bagaz zawieżsc do hotelu itp. A dzisiaj? zob. sobie Tokyo gdzie specjalni stacze na peronie metra ludzi dociskają nogami...bo? jest ich za dużo.Nie wiem,jak to jest ale po prostu im więcej czegoś [np.ludzi] tym "tanieje" produkt w tym wypadku...czlowiek.Kiedyś np.w XVw. w warszawie matki miały po 7,8 dzieci.Ale....dożywalo wieku doroslego tylko dwoje.A same matki umierały do 40 r.zycia. teraz nie ma az takiej umieralności. Lepsza jest higiena ,i matki zyję ok 80.rNie jestem przeciw dzieciom ,ale uwazam ze dwójka dzieci czy trojka to akurat.
michu2019.07.5 20:58
To jakiś żart chyba. Polacy wymierają jeszcze szybciej
Dumi2019.07.5 18:41
Stawiam tezę: jeśli PiS wygra wybory na jesień to przyrost naturalny wzrośnie a przynajmniej nie spadnie do 2022roku. Przemawia za tym gwarancja utrzymania 500+ oraz innych programów +, które dają naprawdę dużo każdej rodzinie z dziećmi. Tu pomyślałbym jeszcze o rodzinach, które otrzymują 500+ a ich dochody są niskie by tym rodzinom coś do tego jeszcze dorzucić. Co myślicie o tezie??? Naiwna czy realna?
Zerr02019.07.5 18:05
I oczywiście znowu nikt nie napisze, że jedną z głównych przyczyn wymierania narodów Europy jest przymusowy 'solidarystyczny' system emerytalny. To zostało udowodnione naukowo i nagrodzone Nagrodą Nobla. Poza tym nie ma co rozpaczać. Rządy po prostu kłamią. W Polsce kobiet w wieku 20-39 lat jest 14,3 populacji, i jeśli uwzględnimy Wypędzonych, zostało co najwyżej 34 miliony mieszkańców Polski. Przypomnę, że na taśmach Sowy politycy PO gawędzą sobie o 7 milionach wyjechanych, a to było kilka lat temu. Przyjechało ze 2 mln Ukraińców, tak że możemy przyjąć, że w Polsce mieszka obecnie 33 do 34 miliony. Z tego 4,720 do 4,862 mln to kobiety w rozpatrywanym wieku. Co przy 388 tys. dzieci w 2018 oznacza, że przeciętna mieszkanka naszego kraju rodzi 1,59 do 1,64 dziecka. To DOSKONAŁY wynik, jak na Europę i pokrywa się z danymi z krajów gdzie nasze rodaczki emigrują. Polki są absolutnie najnormalniejsze na tle upadającej Europy Zachodniej, gdzie nawet 40% noworodków rodzą azjatki lub afrykanki. Troszkę zmienia to hurraoptymistyczny bełkot o dziwnie wysokiej dzietności w pewnych krajach. Skąd 40%? Z danych naukowych. Zbieranie takich liczb jest zasadniczo zakazane, ale okazało się, że w jednym z europejskich programów profilaktyki noworodków są jednak zbierane, bo sa konieczne.
krzy\\\\305\\\\274owiec nauki2019.07.5 18:59
> Z danych naukowych. Utajnionych? Gdzie można się z nimi zapoznać?
Zerr02019.07.5 20:50
Nie widze powodu aby wskazywac źródło danych osobom, które nie chcą się z nimi zapoznawać. Sam fakt, że piszesz - bez podstaw - 'utajnionych' dowodzi, że masz oszukane intencje. No i co zrobisz, jak ktoś ci udowodni? Przestaniesz być wlewakiem? śmiechu warte. Zaraz wymyślisz jakiś wydymany powód aby uznac że wszyscy sie myla tylko wlewacy nie.
Max Fiend2019.07.5 17:50
W Polsce jest to samo i nie da się tego trendu zatrzymać. 500+ to żenująco głupi sposób marnowania pieniędzy.
Andrzej Malik2019.07.5 16:38
Najczęstszym powodem jest spadek liczby urodzeń. Według wyliczeń NFZ, aby utrzymanie placówki miało sens, rocznie na oddziale powinno się przyjmować 400 noworodków. Tymczasem są szpitale, w których trudno osiągnąć połowę takiego wyniku. Kolejne szpitale oddziały położniczo-ginekologiczne są zamykane. Jedne na kilka dni, inne na kilka miesięcy, a czasami nawet na dłużej . Jednymi z zamkniętych oddziałów są te znajdujące się w szpitalach w Skwierzynie oraz w Kostrzynie nad Odrą na Lubelszczyźnie. Zawieszenie działalności oddziału na razie dotyczy okresu od lipca do końca roku. Ale nie wiadomo, co będzie dalej. - Głównym powodem była niska liczba porodów. W Kostrzynie nad Odrą w ubiegłym roku było ich 180, z kolei w Skwierzynie 318. Według zaleceń NFZ, powinno ich być minimum 400. Prognozy demograficzne wskazują, że te liczby nie będą rosły, a wręcz przeciwnie, porodów ma być jeszcze mniej - mówi Onetowi Marta Pióro, rzeczniczka prasowa grupy Nowy Szpital, do której należą obie placówki.
MediuM2019.07.5 18:16
Skwierzyna, Kostrzyń, Lubsko, to ziemia lubuska, a nie lubelszczyzna.
edi2019.07.5 16:26
- Potrzeba kompletnej przemiany sposobu myślenia. Dziś mieć dziecko to sprawa czysto prywatna. Nie dostrzega się, jakie ma to znaczenie dla społeczeństwa i dlatego nie wspiera się rodzin. Za wszystko płacą rodzice. Nie uznaje się faktu, że to dziecko służy całemu społeczeństwu, jest jego przyszłością, a ci, którzy nie otwierają się na życie i nie ponoszą tego kosztów, nie służą rozwojowi naszego kraju – podkreślił ks. Gentili. - I MA RACJĘ to nie te czasy kiedy dzieci się rodziły np. na wsi i pracowały dla rodziny - DZISIAJ RODZINA WYCHOWUJE DZIECKO PONOSI OGROMNE KOSZTY(ktoś wyliczył ok 40 tys. / dziecko wykształcone do magistra) A POTEM DZIECKO DORASTA I STAJE SIĘ PODATNIKIEM Z KORZYŚCIĄ DLA SPOŁECZEŃSTWA A NIE SWOJEJ RODZINY skoro tak się sprawy mają to PAŃSTWO MUSI WSPIERAĆ RODZINY W WYCHOWANIU DZIECI !
edi2019.07.5 16:27
poprawka 400 tys zł
Zerr02019.07.5 21:16
no więc tłumacząc na język ludzki - państwa socjalistyczne tak dokopały podatkami ludności autochtonicznej, że ta wymiera w szybkim tempie. Dla plutokracji rozsądnym wyjściem jest zaprzestanie wychowywania kosztownych dzieci europejczyków, i na ich miejsce sprowadzanie taniej ludności z afryki.
Cogito ergo sum2019.07.5 16:04
Co zrobić kiedy piniendzy nie ma i nie będzie. Beneficjenci 500+ to patologia a samo świadczenie to przekupstwo wyborcze. Część naszych elit naprawdę cierpi na oikofobię
21milionow.pl 2019.07.5 16:00
Polaków za 80 lat zostanie 21 milionów....co roku ubywać będzie po 200 000 ...i to jak dobrze pójdzie tzn. jeśli mocno zwiększymy dzietność, wzrośnie przeciętne trwanie życia. Trzeba całkowicie zmienić nasze myślenie o demografii.
Jarek2019.07.7 17:28
Polakow juz jest 23 miliony ! Jak dodac zydow , ukraincow i inne mniejszosci to jest nas mniej niz 36 milionow !