27.02.14, 20:14Manifa 2009 (fot. Radosław Cetra/Wikipedia)

„Zabierz dziecko na Manifę”. Ale po co?!

Tegoroczna XV Manifa odbędzie się pod hasłem „RÓWNOŚĆ W SZKOLE - W DOMU - W PRACY”. Organizatorzy gorąco zapraszają na imprezę... rodziców z dziećmi. „Dla tych z zupełnie małymi pociechami przygotowaliśmy „Kids Block” – specjalnie wynajęty dwupoziomowy autobus brytyjski, w którym będzie przewijak, miejsce do karmienia dziecka, animatorzy, kredki i malowanki, książeczki dla dzieci w różnym wieku, wspólne zabawy, piosenki, ciepła herbata i mnóstwo uśmiechu. W autobusie dzieci z rodzicami będą mogli pokonać trasę Manify bez względu na warunki pogodowe, a co odważniejsi będą mogli jechać na drugim poziomie pod gołym niebem!” - czytamy na facebookowej stronie Manify. Jak informują organizatorzy Manify, autobus Kids Block przygotowuje Porozumienie Kobiet 8 Marca we współpracy z Fundacją MaMa, a także przy wsparciu Fundacji Izabeli Jarugi-Nowackiej!

Szczerze zastanawiam się, co takiego mają robić dzieci na Manifie? I po co w ogóle je tam ciągnąć? Przecież gdyby ich matki posłuchały się zaleceń feministek, to tych dzieci w ogóle nie byłoby na świecie! Ponadto, wszyscy dobrze wiemy, jakie plakaty i transparenty przynoszą ze sobą uczestniczki (i uczestnicy) Manify. Może przypomnę chociaż kilka tym, którzy mają krótką pamięć. „Kocham Cię mamo. Nie każda z nas marzy o tym, że by to usłyszeć” czy „Kobieta = człowiek, zarodek  człowiek”. „Arcyciekawym” bon motem zasłynął na jednej z Manif Seweryn Blumsztajn, który deklarował: „Pie*****ę, nie rodzę”. Co roku feministki podkreślają, że są w Polsce uciśnione i prześladowane, bo nie mogą dowolnie zabijać swoich dzieci. Domagają się więc „legalnej i bezpiecznej aborcji” oraz powszechnie dostępnej antykoncepcji (jakby gumki na każdej stacji benzynowej, w każdej aptece i supermarkecie nie stanowiły o jej powszechności...).

Panie domagają się ponadto przecięcia pępowiny i wyzwolenia kobiet spod dyktatury, a tą jest w ich rozumieniu m.in. rodzenie dzieci. Dlatego nie potrafię znaleźć żadnego logicznego wytłumaczenia, skąd w tym roku cała ta szopka z autobusem dla dzieci, przewijakiem i zabawkami. Czyżby feministki zmieniały taktykę? Nawet jeśli, to cóż mają one do zaoferowania polskim rodzinom? Nie słyszałam, żeby ktokolwiek z tego rozwrzeszczanego feministycznego towarzystwa podnosił postulaty konkretnej prorodzinnej polityki – mówił o żłobkach, przedszkolach, dofinansowaniu dla rodzin z dziećmi, pomocy dla matek pracujących... Nawet jeśli jakaś feministyczna działaczka o tym wspomina, to jej argumentu niestety giną wśród wrzasku feministek żądających antykoncepcji, aborcji i legalizacji związków partnerskich. Czy to mają zobaczyć dzieci, które rodzice wezmą ze sobą na Manifę?

To pomysł tak samo absurdalny, jak zabieranie najmłodszych na coroczną Paradę Równości, na której mogą „podziwiać” festiwal wulgarności i wyuzdania (na portalu Fronda.pl publikowaliśmy zresztą zdjęcia małych, dziwacznie poprzebieranych dzieciaków na gejowskiej manifestacji). Co więcej, warto pamiętać, że Manifa wcale nie jest taką przyjazną demonstracją, na jaką kreują ją organizatorzy wydarzenia. W ubiegłym roku działaczki organizacji Kobiety dla Narodu zostały brutalnie wypchnięte, a niektóre nawet pobite za to, że miały ze sobą antyaborcyjne transparenty (pisaliśmy o tym TUTAJ).

Czy Manifa to naprawdę odpowiednie miejsce dla dzieci? Nie sądzę...

Marta Brzezińska-Waleszczyk 

Komentarze

anonim2014.02.27 20:38
//Nie słyszałam, żeby ktokolwiek z tego rozwrzeszczanego feministycznego towarzystwa podnosił postulaty konkretnej prorodzinnej polityki – mówił o żłobkach, przedszkolach, dofinansowaniu dla rodzin z dziećmi, pomocy dla matek pracujących// My, matki katoliczki uważamy powyższe postulaty za lewicowe. My chcemy same wychowywać dzieci. To nasza misja, zawód, praca.
anonim2014.02.27 21:52
opiekunką tych szczęśliwie urodzonych dzieciaczków w tym cudownym autobusiku będzie pewnie Bratkowska Katarzyna,która bedzie je edukować seksualnie,opowie "dlaczego zygota nie jest człowiekiem",a potem poczyta im nową wersję "Wigilijnej opowieści". Emocje gwarantowane, dzieci wrócą z Manify odmienione.I staną się odmieńcami. Są odważni na takie eksperymenty?
anonim2014.02.27 22:01
#Fascinationa Bezdzietna szmiro moralna weź se Barbie na ręce i udawaj niespełnioną matkę skrzywdzoną fizycznie i duchowo przez KK jak Bengowskie!!
anonim2014.02.27 22:18
@fascination znam Twoje stanowisko w sprawie obrony małych ludzi przed rozszarpaniem na jeszcze mniejsze kawałki,ale powiedz mi kochana czy maja szansę przyjść na manifę dzieci które JUŻ ZAISTNIAŁY,JUŻ BYŁY,LEKARZ GINEKOLOG PO BADANIU POWIEDZIAŁ-"BĘDZIE PANI MIAŁA DZIECKO" ,a potem dziecko...zniknęło i... nigdy nie zobaczyło swojej mamy nigdy nie uslyszalo swego imienia nigdy nie poczuło głaskania i przytulania a nawet nigdy nie zobaczy manify.... napisz mi gdzie są te dzieci? dlaczego ich nie ma chociaż były? dlaczego nikt ich nie kochał? dlaczego nikt z dorosłych nie powstrzymał kata,który wykonał wyrok śmierci na człowieku-małym i niewinnym? dlaczego nie masz dla nich litości? kto wynajmie dla nich autobus z zabawkami,kredkami i książeczkami???
anonim2014.02.27 22:22
Mnemcia ! a chłopów to od czego mają ? Jak takie są niezależne a nie wymagają od swoich mężów to mają co mają ! Ja w ogóle obecnego feminizmu nie ogarniam. Z sympatią pozdrawiam :-)
anonim2014.02.27 23:11
@Fascination....skoro nie wiesz w jaki sposób dochodzi do poczęcia dziecka i nie potrafisz odróżnić dziecka już poczętego od tego które mogłoby się począć, to tak samo nie zrozumiesz braku korelacji między feministką wojującą o aborcję a matką...
anonim2014.02.27 23:18
@Lumiel ppoważnie myślisz że po to chcą,żeby przyprowadzały dzieci żeby je wszystkie ukatrupić? Eee, to jeszcze nie ten etap...na razie nie odważą się, ale...kiedyś kto wie, jak nie zostaną takie Mniemanologie powstrzymane i nie będą leczone
anonim2014.02.27 23:37
@Fascination...aha teraz to ironia ;-)
anonim2014.02.27 23:54
maniacy seksualni robią sobie znowu paradę miłości :) buhaha
anonim2014.02.28 0:19
@fascination jasne bla bla bla nie gadamy żeby tracić czas tylko żeby zrobić coś dobrego. Chcę Cię namówić żebyś przejrzała na oczy i nie popierala morderców,którzy na wojnę pewnie boją się iść,ale ukręcić glowę malemu dziecku to w każdej chwili są gotowi... tylko po to zabieram tu głos,żeby nie zabijać bezbronnych ludzi i nie zgadzać się na to... i do tego Cię gorąco namawiam... namawiam a nie przymuszam. zresztą czy można kogoś do czegoś zmusić komentarzem na Frondzie??? to oczywiste że nie
anonim2014.02.28 0:42
Ależ w Polsce kobiety same mogą mordować swe małe, nienarodzone dzieci bezkarnie, one chcą tylko jeszcze darmowej i legalnej pomocy w tym względzie. Co jest jakimś kuriozum prawnym i pokazuje, że nawet wydawałoby się antyfeministyczna ustawa jest feminizmem przesiąknięta. Bo tylko obłąkańcy mogą chyba nie odpowiadać za morderstwo. Nie mówiąc już o tym, że paniusia po przekroczeniu granicy może uzyskać legalną pomoc w mordowaniu. I nikt je,j jak jakiemuś "czarnemu" z drugiego końca świata, np. Dominikany nie będzie stawiał zarzutów. Niestety w dzisiejszej kulturze kobieta jest bogiem. Powiedziała: "Pierd..lę, nie rodzę" i socjaliści wymyślili setki tysięcy bezużytecznych stanowisk urzędowych i biurowych, by mogła "realizować się" inaczej. Aż strach pomyśleć, co będzie dalej, gdy na przykład powie: "pie.dolę, nie chodzę"? Może wrócą lektyki. Obsługiwane oczywiście przez oddanych lemingów.
anonim2014.02.28 1:02
Choć oczywiście kolejność jest zazwyczaj inna. Bolszewia tworzy tysiącom kobiet możliwość rzekomo nobilitującej pracy (Skąd to znamy? Może stąd: będziecie jak bogowie...). I naiwne kobiety w większości oczywiście się na to łapią. To zresztą jeden z głównych powodów, dla którego Polki rodzą na wyspach więcej dzieci, a nie jak twierdzą czerwońce, że mają socjal. One przede wszystkim, nie mają szans na nobilitującą rzekomo, biurową pracę, awans itd. I jak przez tysiące lat awansują najwyżej, tj. przez rodzinę.
anonim2014.02.28 8:17
@Schinkander: Na pochodach prawicy dzieci nie są narażone na wulgarności i obscenę. W przeciwieńswie do sabatów lewactwa... Nie udawaj że tego nie rozumiesz.
anonim2014.02.28 11:22
@Schinkander: Mam Ci pokazać obsceniczne zdjęcia z tych 'manif' ? Oczywiście nie chodzi o piersi ale np o widok dwóch roznegliżowanych facetów całujących się na oczach tłumu czy prymitywne, antyklerykalne 'instalacje'. Nie chałbym aby moje dziecko to oglądało.
anonim2014.02.28 13:14
@Mirmił świetnie napisane.
anonim2014.02.28 13:17
@Schikander proponuje połączyć manifę z marszem szmat. Skład i organizatorzy Ci sami , tematyka podobna ,a dzieci można na chwilę ,do zabawy powierzyć pedofilom.Wszystko pozostanie w jednej patchworkowej rodzinie.
anonim2014.02.28 15:47
Fascination może przypomnienie ,że człowiek jest zdolny do kaźni (jakim jest krzyż) przyda się chociażby tym ,co ja propagują i wprowadzają w życie, w aborcji.
anonim2014.02.28 16:12
Oprócz tego zabieranie dzieci na Manifę - zlot feministek, to szczyt hipokryzji kiedy panie Środy i Nowickie próbują zarobić na ich zabijaniu ,a Bratkowskie ugrać coś politycznie czy zrobić inny cyrk ,nie wiadomo dla kogo.Czy tak trudno zrozumieć ,że przeciętna Polka ,nie potrzebuje ,żeby walczono w jej imieniu ,nie wiadomo o co i z kim.Pani macie swoje idee fix ,to biegajcie gdzieś z panem Blumsztajnem ,po świeżym powietrzu z transparentem, "nie rodzę pier..." (co nikogo nie dziwi bo pan Blumsztajn dysponuje jedynie pudełkiem po cygarach do "trzymania tego embriona", z kolei panie stronicie raczej od męskiego szowinistycznego towarzystwa ,a wiatropylnie to jedynie dmuchawce...) .Tylko w czapkach bo Wam zatoki ,nazbyt wydatne, pomrozi.
anonim2014.02.28 16:42
@ Fascination Tobie i mnie jest potrzebne. Tobie ,bo już namawiasz do zabijania ,mnie abym nie zaczęła tego robić. O dzieciach piszesz sporo ,ale konkretnie chodzi Ci o te składające się z kilku komórek ,czy kilku tysięcy ?
anonim2014.02.28 22:29
Ciekawe czy absolwentka psychologii Mniemanologia-feministka jak idzie z "mężem" na manifę to zamienia się z nim na biustonosze...a może na spódnice?