20.12.11, 15:19

Założyciel neokatechumenatu: "Bestia się budzi"

Kiko Argüello (ur. 1939), założyciel i lider Drogi neokatechumenalnej, wygłosił - jak co roku - orędzie adwentowe, które potem było przekazywane ustnie wszystkim wspólnotom neokatechumenalnym na świecie. W porywającej katechezie padły i takie słowa:  

 

"Nie wiem, jak długo jeszcze będę żył, ale nie łudzę się… Jestem przekonany, że Bestia się budzi. Już na północy Hiszpanii czuje się nienawiść przeciwko "los kikos" [tak nazywani są członkowie wspólnot neokatechumenalnych], nienawiść irracjonalną przeciwko nam, tak jak irracjonalne były rzeczy, które masoneria mówiła przeciwko jezuitom. W Hiszpanii wszyscy mówili, że jezuici są bardzo bogaci, że to oszuści, że są "czarnym papieżem"; mówiono straszne rzeczy przeciwko jezuitom. A lud we wszystko wierzył. Jezuici jednak podtrzymali Kościół, prowadzili wiele seminariów na całym świecie, za ich przyczyną dokonało się olbrzymie dobro. Lecz nienawiść szatana była wielka… Jest w świecie misterium zła i bez pretendowania do porównywania się z jezuitami, czuję, że ta nienawiść skieruje się także przeciwko nam. I wszyscy musicie się na to przygotować. Może wielu z was opuści Drogę, kiedy przeczyta kalumnie w prasie. Zaczną od pieniędzy, bez wątpienia, potem seks, powtarzać będą kalumnie, kalumnie. Ileż to kalumnii wypowiedziano przeciwko pierwszym chrześcijanom! […] Nie bójcie się tego wszystkiego! Kiedy przyjdzie ten czas, Pan nam pomoże; pomoże, ponieważ my będziemy stali przy Piotrze."

 

Kiko mówił - co zrozumiałe - o wspólnotach neokatechumenalnych, przypomniał losy jezuitów, ale jego słowa można odnieść do sytuacji całego Kościoła katolickiego we dzisiejszym świecie.

 

Sądzę, że jedna z istotnych różnic w ocenie sytuacji Kościoła polega właśnie na tym, że jedni dostrzegają budząca się bestię irracjonalnej nienawiści do Kościoła, a inni tego rodzaju retorykę uważają za głupotę i przekonują, że trzeba nam więcej dialogu i otwarcia się na współczesne trendy, a wszystko będzie dobrze.

 

Lider Drogi neokatechumenalnej mówi o budzącej się Bestii bez ogródek. Ale z tego nie wynika, że zamierza budować jakieś twierdze. Wręcz przeciwnie! Robi swoje, to znaczy wzywa do trudu głoszenia Słowa w porę i nie w porę, do zakładania małych wspólnot, które będą wsparciem dla mających odwagę tworzenia wielodzietnych rodzin; wspólnot, w których będą się rodzić i dojrzewać nowe powołania na katechistów, prezbiterów, zakonników i zakonnice.

 

Dziś ponad 20 tys. wspólnot neokatechumenalnych (od ok. 25 do 50 osób każda) istnieje w 105 krajach. Seminariów "Redemptoris Mater", które są oparte o formację neokatechumenalną, jest dziś na całym świecie prawie 80. I co najważniejsze, co roku zgłaszają się do nich licznie kandydaci do kapłaństwa, którzy wywodzą się z neokatechumenatu. Warto zauważyć, że podczas ostatnich Światowych Dni Młodzieży w Madrycie młodych ze wspólnot neokatechumenalnych było ok. 200 tys. To niewątpliwie znacząca siła współczesnego Kościoła.

 

Mówienie o Bestii nie jest jakąś ekstrawagancją, czy też egzaltacją. Wszak ostatnia Księga Biblii, Apokalipsa, mówi o Bestii wyraźnie: "A cała ziemia w podziwie powiodła wzrokiem za Bestią […]. Zatem otworzyła swe usta dla bluźnierstw przeciwko Bogu […]. I sprawia, że wszyscy […] otrzymują znamię […] i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia - imienia Bestii". To oczywiście styl apokaliptyczny, pełen alegorii. Ale ogólny sens Księgi Apokalipsy jest jasny: Przyjdą prześladowania, spadną na was oszczerstwa, będzie się zdawać, że Bestia zwyciężyła, ale nie trwóżcie się, bo przyszłość należy do Baranka, zrodzonego z Niewiasty, Jezusa Chrystusa.

 

 

Apokalipsa to wielka alegoria dziejów Kościoła. Jest w niej też ukryta prawda o Kościele naszego pokolenia. Czytajmy więc tę zadziwiająca Księgę, która mówi nam o Bestii, Niewieście i Jej Dziecięciu... Czytajmy ku pokrzepieniu serc. I stójmy przy Piotrze.

 

Ks. Dariusz Kowalczyk SJ

 

Tekst pojawił się na portalu deon.pl.

Komentarze

anonim2011.12.20 17:04
<p>Święte słowa Kiko o Bestii. Budzi się, budzi. Ale Dziciątko i Maryja zniszczy jej łeb</p>
anonim2011.12.20 17:17
<p>i pewnie do neon&oacute;w przyjdzie dzień wcześniej niż do katolik&oacute;w kt&oacute;rzy nie doznali iluminacji po 20 latach drogi</p>
anonim2011.12.20 17:32
<p>ile razy widze zdjęcia Kiko, mam wrażenie, ze jego ikony to autoportrety.</p>
anonim2011.12.20 18:44
<p>Od i skomentowali :)</p>
anonim2011.12.20 19:02
<p>@Jan Bodanowski ... Nie rozumiem złośliwości. Lepiej byś milczał...</p>
anonim2011.12.20 19:53
Jan Bodakowski, zabawny jest kontekst w jakim to piszesz. Bracie przestań siać podziały, bo rozpraszasz... nikt Ci nic złego nie napisał, po co ten cynizm? Kochasz Chrystusa? To nie gardź drugim w Kościele, bo co z tymi co po za Kościołem są... strach pomyśleć
anonim2011.12.20 20:47
<p>Ale dominikanie zawsze u mnie powtarzają, że jak są prześladowania najpierw trzeba się spytać samego siebie, czy nie mam nic na sumieniu. Bo może TAMCI (ateiści) mają&nbsp;jednak nieco&nbsp;racji. Bo może są jakieś przewały z kasą, a może ktoś&nbsp;z&nbsp;NASZYCH&nbsp;podszczypywał małolata...&nbsp;? Dopiero potem można m&oacute;wić o Bestii i niesprawiedliwości prześladowań.</p>
anonim2011.12.20 21:05
<p>Sw.Ignacy Loyola&nbsp;zapytany przed śmiercią, czego życzyłby dla swego zakonu, odparł bezpardonowo: prześladowania; wiedział, że Kości&oacute;ł bez prześladowań się \"instaluje\" i przestaję być wyraźnym znakiem wiary dla świata; Droga ponownego odkrywania chrztu (Neokatechumenat - nazwa zaproponowana przez jedną z dykasterii watykańskich) jest radykalna w formacji chrześcijańskiej, ma wiele owoc&oacute;w: rodziny wielodzietne (średnia dzietność rodzin na Drodze to 5 dzieci), rodziny w misji, misje ad gentes w rejony, gdzie nie ma KK, seminaria RM, katechiści wędrowni, og&oacute;lnie - noewa ewangelizacja, do kt&oacute;rej wzywa papież; To z jasnych względ&oacute;w musi budzić nienawiść bestii, kt&oacute;ra nienawidzi tych, kt&oacute;rzy na poważnie traktują Ewangelię i ewangelizację; papież dobrze o tym wie, zresztą zanim został papieżem pisał już w swojej książce (nie pamiętam tytułu), że czasy Kościoła masowego już przemijają; pisał o Kościele małych wsp&oacute;lnot.</p>
anonim2011.12.20 21:37
<p>@Rudzia, z podszczypywaniem to daj spok&oacute;j, niedługo nawet spojrzenie będzie interpretowane jako pedofilia. Konkrety, niezaprzeczalne konkrety i fakty oraz ich dowody - to się liczy.</p> <p>Zboki znajdą się wszędzie. To, że znajdują się także w Kościele, wśr&oacute;d hierarchii i kleru - nic dziwnego. To tylko ludzie. Ale to nie znaczy, że Kości&oacute;ł jest zły bo jeden na 10000 księży okazał się sk...nem. Kierując się taka logiką, można potepić ludzkość en bloc - mało to wśr&oacute;d ludzi najgorszych zbrodniarzy, złodziei i sługus&oacute;w bestii?</p> <p>To człowiek będzie antychrystem. Nie diabeł pod postacia człowieka, wcielić się w człowieka diabeł nie potrafi, potrafi tylko opętać, ale człowiekiem zostać nie może, to może tylko B&oacute;g. W Apokalipsie pisze, że liczba 666 - liczba bestii jest liczba człowieka.</p>
anonim2011.12.20 23:09
<p>Papek - Droga ma sw&oacute;j Statut, kt&oacute;ry został zatwierdzony przez wszystkie odpowiednie Kongregacje, a ostatecznie został podpisany przez samego PAPIEŻA! Czego jeszcze chcieć więcej? Poza tym na Drodzie nie ma niczego, co już wczesniej w Kościele pierwotnym by nie funkcjonowało. Albo ktoś przyjmuje Drogę taką, jaka jest albo szuka innej grupy w Kościele. Daj spok&oacute;j z linkami, bo tylko rozsiewasz kąkol. Sam Papież zatwierdził WSZYSTKO, co się dzieje na Drodze, wszystkie katechezy itp w związku z tym nie ma tu czego zmieniać.</p>
anonim2011.12.20 23:14
<p>@Pepek: Droga jest już ok&nbsp;- jeśli chodzi o&nbsp;\"stronę formalną\"&nbsp;od momentu definitywnego zatwierdzenia statutu przez SA; tym samym SA zatwierdziła \"linie orientacyjne\" 13 tom&oacute;w katechez (3100 stron)&nbsp;jako dyrektorium katechetyczne KK - ranga dokumentu jest bezsporna; tym samym DN - jak wyraził się Kiko - stoi przy Piotrze i jest katechumenatem KK; to, że komuś się coś nie podoba, to jego prywatna opinia; oficjalne uznanie DN oczywiście nie niweluje samoistnie atak&oacute;w niechętnych os&oacute;b i prześladowań z r&oacute;żnych stron; jest to jednak ważna \"pieczęć\" Kościoła dla tych, kt&oacute;rzy w nowej ewangelizacji chcą dawać swoje życie Kościołowi.</p>
anonim2011.12.20 23:31
<p>Co do nadużyć liturgicznych to w styczniu zostanie ogłoszony oficjalnie nowy dokument Watykanu o liturgiach neokatechumenatu (wszystko od liturgii wręczenia Pisma świętego na katechezach do Paschy) więc wydaje mi się, że wszystko problemy powoli bedą się rozwiązywać</p>
anonim2011.12.21 0:25
<p>M&oacute;wi się, że to znamię to jakieś czipy, kody kreskowe itp. Ale powiedzmy, że ja robię ładne stołki z drewna. Czy mogę je sprzedać? No już niezupełnie, muszę otworzyć firmę, dostać Regon, Nip,&nbsp;pomyśleć może o Vacie, formie opodatkowania itp. Czy biurokratyczny socjalizm nie jest znamieniem Bestii?&nbsp;</p>
anonim2011.12.21 0:28
<p>@Martucha87, @Pagob</p> <p>Nadużycia mają to do siebie, że są nie zatwierdzone przez papieża, ani żadne kongregacje. Jeżeli rzeczywiście wszystko, co się dzieje na \"neomszach\" zostało zatwierdzone, to w porządku. Obawiam się jednak, że tak nie jest.</p>
anonim2011.12.21 6:04
<p>@Pokręć</p> <p>Niestety Rudzia ma trochę racji. To czego dopuszcali się niekt&oacute;rzy przedstawiciele Kościoła zasługuje na najwyższe rodzaje kar. Wiem, co się działo w niekt&oacute;rych ośrodkach w Irlandii. Aż włosy stają dęba... i to niejednokrotnie te osoby były kryte przez swoich przełożonych.&nbsp; Po latach te sprawy wychodzą na jaw. Pierwsze z brzegu przypadki ks. Ricardo Seppi, Antonio Cortes\'a czy Pierre-Etienne\'a Alberta. Kiko się myli - Bestia już dawno się obudziła i mieszka nawet wśr&oacute;d duchowieństwa.</p>
anonim2011.12.21 11:17
<p>Solidatium Pianum i tu muszę odtrąbić cud. Po raz pierwszy się chyba ze mną zgadzasz. ******Jeśli chodzi o to, co dzieje się z duchowieństwem, przypominają mi się słowa Chrystusa, kt&oacute;re wypowiedział do wizjonerki Anny, na początku lat 80-tych: \"Jeśli będę czyścił m&oacute;j Kości&oacute;ł, zacznę od ołtarza\". Hm. ****Anna&nbsp;spisała min. \"Świadkowie Bożego Miłosierdzia\" i \"Pozw&oacute;lcie ogarnąć się Miłości\".&nbsp;</p>
anonim2011.12.21 11:17
<p>Przekręciłam tw&oacute;j nick. Przypadkiem. Przepraszam. ;)</p>
anonim2014.08.29 16:59
Kiko i jego sekta to jest ta Bestia.
anonim2016.01.10 15:55
alegorii?Czy ja wiem...niedługo być może usłyszymy, że z powodu tych wszystkich burd, imigrantów itp. Europa podejmie decyzję o chipach...może i nie. Takie przemyślenia do mnie przyszły interesując się Sorosem, Aaronem Russo, Anne Marie van Blijenburgh,itp.