22.10.13, 19:06fot.miamiamia/sxc.hu

Zamiast religii uczą w szkole medytacji – to „neutralność” światopoglądowa w Kanadzie

W tej samej szkole uczniowie musieli też siedzieć w ciszy z dłońmi na biurkach.

Georges Buscemi, przewodniczący Campagne Quebec-Vie, powiedział: „Uważam to za obrzydliwy, duchowy gwałt. Uczymy dzieci jak mają czcić same siebie. To, co mamy teraz, jest podobne do pogańskiego świata, gdzie wszyscy muszą palić kadzidła przed Matką-Państwem, a przy tym zachęca się do czczenia osobistych bożków ”.

Dodał też, że praktyki new-age w szkole są „oczywistym” potwierdzeniem porażki neutralnego religijnie i moralnie programu szkolnego, jaki stworzył rząd.

Od 2000 roku wszystkie szkoły zostały zmuszone do wynajęcia „animatorów duchowych”. Dzięki temu chrześcijańskie nauczanie miało zostać zastąpione w szkołach przez neutralny światopoglądowo program „duchowej opieki i prowadzenia”. Od 2005 uchwalono prawo, które zakazywało wszelkiej wyznaniowej edukacji religijnej w szkołach publicznych.

Kard. Marc Ouellet, ówczesny abp Quebecu i prymas Kanady, ostrzegał już wówczas, że nowe rozwiązania doprowadzą do „dyktatury relatiwyzmu całkowicie przeciwnej religijnej wolności”.

Słowa te okazały się prawdziwe. W ciągu ostatnich pięciu lat zakazano nawet prywatnym szkołom katolickim nauczania religii i moralności w duchu katolickim. Placówki te zostały zmuszone do wprowadzenia „świeckiego” i „neutralnego” programu edukacji religijnej. Pomimo interwencji rodziców w sądzie - prawo utrzymano.

Obecny program zawiera min. wprowadzanie uczniów w medytację, uczenie ich „wkraczania w świat celebracji i rytuałów” oraz pomoc w „zaznajamianiu z symbolami (religijnymi lub nie) z lokalnych i innych kultur”.

George Buscemi podkreślił, że w obecnej sytuacji jedynym wyjściem dla chrześcijańskich rodziców w Quebecu jest edukacja domowa.

Pac/LSN

Komentarze

anonim2013.10.22 19:17
To jakaś kpina! W katolickiej prywatnej szkole nie można prowadzić lekcji religii?! A drzewa i gusła można czcić? Kanada to jakaś porażka moralna. Ciekawe, czy tam zainstalowali się "starsi i mądrzejsi", bo to oni miewają takie "posępowe" pomysły.
anonim2013.10.22 19:21
@awik, czytaj uważnie. Nie tylko o oddychaniu jest w tym tekście. Nie posiadasz możliwości ogarnięcia całego artykułu?
anonim2013.10.22 20:11
XXI wiek Kanada niby rozwinięty kraj, a praktyki zakazywania religii jak w Rosji za Lenina. No ale oni tego nie przerobili, nie dostali za przeproszeniem w d... od komuny, nie mieli kościołów wysadzanych w powietrze, mordowanych księży, konfiskowanych majątków kościelnych i 70 lat przymusowej ateizacji.
anonim2013.10.22 21:00
Fakty: Kanada - PKB na 1 osobe 42 000 USD Polska - PKB na 1 osobe 20 000 USD Kanada - medytacja w szkole czyli "duchowy gwałt" Polska - klepanie pacierzy
anonim2013.10.22 21:27
w "wolnym świecie" okultyzm wypiera chrześcijaństwo... u nas takie praktyki usiłuje wprowadzić do szkół WCCM niedawno mogliśmy o tym przeczytać na Frondzie: http://www.fronda.pl/blogi/najlepsze-pastwiska-sa-w-cova-da-iria/jak-to-dobrze-ze-konferencja-episkopatu-zakazala-w-szkolach-pewnych-rodzajow-medytacji,35027.html
anonim2013.10.22 22:30
Porażka ideologii laickiej polega na tym że ta ideologia nie przedstawia w ogóle takich wartości duchowych jakie oferuje katolicyzm. Porażką Wielkiej Brytanii jest to że wpuściła na swoje terytorium ogromną liczbę muzułmanów, którzy wszędzie, nie tylko w szkołach narzucają Brytyjczykom swoje porządki. W szkołach publicznych islamiści tez nie zamilkną. Prawdziwym problemem krajów zachodu jest odejście od najgłębszych korzeni własnej cywilizacji. Poszukiwanie jakichś substytutów duchowości oferowanych przez rządowych "animatorów duchowych" do niczego sensownego nie doprowadzi. Sztuczność tego rodzaju eksperymentów jest aż nadto widoczna. Kościół Katolicki przetrwa ze szkołami czy bez, Uznawany przez państwo czy nie. Tyle tylko czy szkoły oparte na fałszywych wartościach oraz państwa oparte na zakłamanych ideologiach potrafią długo przetrwać..?
anonim2013.10.22 22:31
Akurat madytacja jest bardziej neutralna światopoglądowa od religii. Istnieją w Polsce grupy medytacji chrześcijańskiej. Nie ma w medytacji nic złego
anonim2013.10.22 22:37
lednicznin Tyle tylko że sama neutralność nie jest wartością duchową, na której można cokolwiek budować.
anonim2013.10.23 4:36
Cherzcijaństwo im przeszkadza ale pogaństwo i buddyzm już nie? Mają mocno poprzestawiane w głowach. To od narkotyków czy od marksizmu?
anonim2013.10.23 5:26
Medytacja jest OK. Przynajmniej nie prowadzi do pedofilii.
anonim2013.10.23 5:31
" Przepraszam, ale dlaczego liczenie oddechów i siedzenie w ciszy ma być "czczeniem siebie"? Dlaczego uczenie prostej procedury uspokajającej ma byc :obrzydliwym gwałtem duchowym"? A dlaczego za gwałt duchowy zostało uznane klęczenie przed dwoma drewienkami??? Dewiacja???
anonim2013.10.23 7:06
Wszystkie religie to pogaństwo. Zbiór norm, które wymyśla kilku facetów uważających się za posłańców od Bogów, którzy mówią ludziom co i jak mają robić bo jak inaczej zrobisz to Bóg się rozłości a jak bedziesz się słuchał to po smierci Cie wynagrodzą. I tak klepią bajki od poczatków ludzkosci. Gdzie był Bóg jak jego poslaniec molestował dziecko. Spał??Bóg samodzielnie stworzył Świat w 7dni a teraz potrzebuje setek tysiecy szamanów żeby utrzymać ten bajzel, który stworzył?? Chyba jest cos nie tak? Mają rację w Kanadzie.
anonim2013.10.23 7:13
Widząc co się dzieje i chcąc przeciwdziałać pogańskim trendom kardynał Pell, arcybiskup Sydeny, dla równowagi wprowadza w szkołach program medytacji chrześcijańskiej i kontemplacji, najął do pomocy organizacje WCCM, której został oficjalnym patronem. To jest na tej zasadzie, o której pisał kiedyś autor książki "Modlitwa głębi serca" - że jeżeli nie daje się ludziom alternatyw w ich własnej religii, to część z nich odchodzi do innych religii, a kiedy katolicy dostaną medytacje i kontemplacje we własnej religii, to to zatrzyma ich odejścia do zen, jogi czy pogaństwa. Dlatego tak ważne jest wyniesienie technik kontemplacji poza mury klasztorów w obecnych czasach.
anonim2013.10.23 10:37
Zło jest nie tylko wszędzie, ale podstępnie TYLNYM WEJŚCIEM zawsze próbuje się dostać. Na przykład mój znajomy niedomagał na kręgosłup: bolało w lędźwiach, drętwiała noga, dotkliwe kłucie przeszywało pośladek. Lekarz orzekł - dyskopatia. W nasileniach objawy były nieznośne, więc poszedł do rehabilitanta. Ten wziął go w obroty: pougniatał, powyginał na wszystkie strony, pobujał na wyciągach. Pomogło bardzo, po kilku sesjach było dobrze. Ale rehabilitant pokazał też i zalecił kilka prostych ćwiczeń, statycznych wygięć, rotacji, pozycji ciała, których celem było zbudować gorset mięśniowy wokół krzyża i miednicy. Żeby przeciwdziałać nawrotom. Znajomy ćwiczenia wykonywał, czuł się świetnie i pokazywał innym, gdy widział, że schylają się z bólem na twarzy. Jakiż był jego SZOK, jakie ZGORSZENIE, gdy przypadkiem zorientował się, że wykonywane przez niego ćwiczenia są zwyczajnie pozycjami z... JOGI! Poczuł się duchowo zgwałcony! Chciał iść nawet do sądu, ale nie bardzo miał na to paragraf. Pod obrazę uczuć religijnych się nie kwalifikowało. Dobro, które miało pomóc i - co gorsza - pomagało, okazało się złem w czystej postaci. Kolejną SZATAŃSKĄ sztuczką. Znajomy zaprzestał ćwiczeń. Ból i drętwienie powróciło. Być może skończy się to wszystko trwałym kalectwem i przejściem na rentę. Wróciło jednak czyste sumienie, pokój ducha, radość i wdzięczność do Boga, że w porę przyniósł oświecenie.
anonim2013.10.23 15:17
@Gandalf "Porażka ideologii laickiej polega na tym że ta ideologia nie przedstawia w ogóle takich wartości duchowych jakie oferuje katolicyzm." To właśnie siła a nie porażka, bo dla ideologii laickiej duchowość albo: a) nie istnieje albo b) powinna być sprawą indywidualną człowieka, nienauczaną w szkołach I nie przedstawia nie tylko wartości duchowych oferowanych przez katolicyzm, ale również przez jakąkolwiek inną religię, tak więc katolicyzm nie może czuć się dyskryminowany :)
anonim2013.10.24 8:38
neutralność światopoglądowa w jej najprawdziwszym wydaniu czyli Chrześcijaństwo nie ale duchowość wschodu i praktyki religijne takie jak JOGA jak najbardziej tak . Skoro tak zachwycają się orientem to może warto by się z orientować na czym on dokładnie kulturowo i duchowo polega czyli na systemie kastowym (reinkarnacja) który w praktyce wygląda tak że dziecku z najniższej kasty żebraczej łamie się rączki i nóżki w świątyni po to by wzbudzało litość aby mogło być dobrym żebrakiem .paranoja ale na zachodzie panuje istny zachwyt nad bardzo kaleczącymi technikami euforycznymi takimi jak joga które dają odlot na 2 ; 3 miesiące a potem sprawiają często potężne problemy natury duchowej . psychicznej , fizycznej. Do czego doszły tamte cywilizacje od strony moralnej czy nawet zwykłego rozwoju ? Do kompletnie niczego ps ideologia faszystowska czerpała jak ze źródła z hinduizmu , aryjska rasa panów, czyli podział na lepszych wybranych i gorszych a do czego to doprowadziło .
anonim2013.10.24 11:54
@Nicpon3000 "praktyki religijne takie jak JOGA" Bardzo ciężko jest nazwać jogę jako taką praktyką religijną. W przeważającej części to techniki medytacyjne - kontrola oddechu, rozciąganie ciała. " Skoro tak zachwycają się orientem to może warto by się z orientować na czym on dokładnie kulturowo i duchowo" Czy jeżeli jakaś religia jest zła, ale zaleca przydatne ćwiczenia, to czy znaczy to że same ćwiczenia są złe? Ja osobiście systemu kastowego nienawidzę, a wiarę w karmę i świadomość pozacielesną (ciało astralne) traktuję jako coś naprawdę głupiego, co nie zmienia mojego podejścia do samej jogi. "zachodzie panuje istny zachwyt nad bardzo kaleczącymi technikami euforycznymi takimi jak joga" Euforycznymi? Czy ty w ogóle wiesz o czym piszesz? Gdzie ty masz jakąś "euforię" w jodze? "które dają odlot na 2 ; 3 miesiące a potem sprawiają często potężne problemy natury duchowej . psychicznej , fizycznej." A niby na jakiej zasadzie ma być to problem? Powyginam ciało i szatan do mnie przyjdzie? Przecież w jodze nie śpiewa się nawet żadnych modlitw do obcych bóstw czy coś. Na jakiej zasadzie to "zagrożenie duchowe"? Bo tak mówi proboszcz z jakiegoś wiejskiego kościoła? "Do czego doszły tamte cywilizacje od strony moralnej czy nawet zwykłego rozwoju ?" Och, u nich poziom rozwoju w medycynie czy podejściu do seksu był sto lat do przodu kiedy my byliśmy w średniowieczu. Na ich moralność i filozofię powoływało się wielu znanych myślicieli, np. Arthur Schopenhauer. "ps ideologia faszystowska czerpała jak ze źródła z hinduizmu , aryjska rasa panów, czyli podział na lepszych wybranych i gorszych a do czego to doprowadziło." Tylko że w hinduizmie są kasty, czyli grupy wewnątrz samego narodu, lepsze i gorsze. Rodzenie się w danej kaście jest wynikiem poprzedniego życia - spędzonego dobrze lub źle. W nazizmie to naród był lepszy od innych narodów, to był czysty rasizm, a nie dyskryminacja oparta na jakichś teologicznych i metafizycznych dogmatach jak wiara w karmę. Nazizm udawał że się opierał na obiektywnych przesłankach (jedna rasa lepsza od drugiej, co nie jest prawdą), tymczasem hinduizm opiera się na przesłankach całkowicie irracjonalnych. Ponadto nie trzeba przecież do hinduizmu należeć - jeśli się narodziło w niskiej kaście to można opuścić to zbiorowisko kastowe i pojechać do kraju Zachodu, gdzie to pracą a nie jałmużną ludzie się bogacą. Chciałem jeszcze dodać że europejczycy wcale nie byli niegdyś lepsi od systemu kastowego - istniał system klasowy, z chłopami, mieszczanami, duchowieństwem, arystokracją, królewskim dworem i wreszcie samym królem. Chłopi byli traktowani jak własność, choć co prawda mieli co jeść, ale "miłosierni chrześcijanie" potrafili dokładnie takimi samymi powodami co hindusi usprawiedliwiać swoją pozycję społeczną - król z woli Boga, papież z woli Boga, szlachta broniąca wiary, duchowieństwo stojące na jej straży itd. itp. Zwykły chłopek-roztropek to był nikt dla pana, biskupa czy magnata. I im nie trzeba było łamać rąk, oni byli po prostu byli przykuci do ziemi o którą mieli dbać.
anonim2013.10.24 11:54
@Nicpon3000 "praktyki religijne takie jak JOGA" Bardzo ciężko jest nazwać jogę jako taką praktyką religijną. W przeważającej części to techniki medytacyjne - kontrola oddechu, rozciąganie ciała. " Skoro tak zachwycają się orientem to może warto by się z orientować na czym on dokładnie kulturowo i duchowo" Czy jeżeli jakaś religia jest zła, ale zaleca przydatne ćwiczenia, to czy znaczy to że same ćwiczenia są złe? Ja osobiście systemu kastowego nienawidzę, a wiarę w karmę i świadomość pozacielesną (ciało astralne) traktuję jako coś naprawdę głupiego, co nie zmienia mojego podejścia do samej jogi. "zachodzie panuje istny zachwyt nad bardzo kaleczącymi technikami euforycznymi takimi jak joga" Euforycznymi? Czy ty w ogóle wiesz o czym piszesz? Gdzie ty masz jakąś "euforię" w jodze? "które dają odlot na 2 ; 3 miesiące a potem sprawiają często potężne problemy natury duchowej . psychicznej , fizycznej." A niby na jakiej zasadzie ma być to problem? Powyginam ciało i szatan do mnie przyjdzie? Przecież w jodze nie śpiewa się nawet żadnych modlitw do obcych bóstw czy coś. Na jakiej zasadzie to "zagrożenie duchowe"? Bo tak mówi proboszcz z jakiegoś wiejskiego kościoła? "Do czego doszły tamte cywilizacje od strony moralnej czy nawet zwykłego rozwoju ?" Och, u nich poziom rozwoju w medycynie czy podejściu do seksu był sto lat do przodu kiedy my byliśmy w średniowieczu. Na ich moralność i filozofię powoływało się wielu znanych myślicieli, np. Arthur Schopenhauer. "ps ideologia faszystowska czerpała jak ze źródła z hinduizmu , aryjska rasa panów, czyli podział na lepszych wybranych i gorszych a do czego to doprowadziło." Tylko że w hinduizmie są kasty, czyli grupy wewnątrz samego narodu, lepsze i gorsze. Rodzenie się w danej kaście jest wynikiem poprzedniego życia - spędzonego dobrze lub źle. W nazizmie to naród był lepszy od innych narodów, to był czysty rasizm, a nie dyskryminacja oparta na jakichś teologicznych i metafizycznych dogmatach jak wiara w karmę. Nazizm udawał że się opierał na obiektywnych przesłankach (jedna rasa lepsza od drugiej, co nie jest prawdą), tymczasem hinduizm opiera się na przesłankach całkowicie irracjonalnych. Ponadto nie trzeba przecież do hinduizmu należeć - jeśli się narodziło w niskiej kaście to można opuścić to zbiorowisko kastowe i pojechać do kraju Zachodu, gdzie to pracą a nie jałmużną ludzie się bogacą. Chciałem jeszcze dodać że europejczycy wcale nie byli niegdyś lepsi od systemu kastowego - istniał system klasowy, z chłopami, mieszczanami, duchowieństwem, arystokracją, królewskim dworem i wreszcie samym królem. Chłopi byli traktowani jak własność, choć co prawda mieli co jeść, ale "miłosierni chrześcijanie" potrafili dokładnie takimi samymi powodami co hindusi usprawiedliwiać swoją pozycję społeczną - król z woli Boga, papież z woli Boga, szlachta broniąca wiary, duchowieństwo stojące na jej straży itd. itp. Zwykły chłopek-roztropek to był nikt dla pana, biskupa czy magnata. I im nie trzeba było łamać rąk, oni byli po prostu byli przykuci do ziemi o którą mieli dbać.
anonim2013.10.25 12:12
Bardzo dobrze. Sam zachodzę w głowę dlaczego dzieciaków w szkole nie uczy się metod szybkiego uczenia, technik relaksacyjnych, wspomagających skupienie czy też technik pamięciowych. Z niecierpliwością czekam na tego typu zajęcia w Polsce.