04.11.19, 13:15

Zastanawiająca nominacja w Instytucie Małżeństwa i Rodziny

Ks. Gilfredo Marengo został wicedziekanem Papieskiego Instytutu Teologicznego Jana Pawła II dla Nauk o Małżeństwie i Rodzinie. To znany badacz encykliki Humanae vitae Pawła VI, która podtrzymała kościelne nauczanie o antykoncepcji.

W 2017 roku papież Franciszek powołał komisję ds. zbadania encykliki Humanae vitae św. Pawła VI.

Chodzi konkretnie o papieskie nauczanie na temat sztucznej antykoncepcji, które, według krytyków, miałoby być nieoparte na Objawieniu i jako nieprzystawalne do współczesności nadawać się tylko do odrzucenia. Koordynatorem prac prowadzonych przez komisję został ks. Gilfredo Marengo.

W 2018 roku ks. Marego zapewnił, że nie trzeba dokonywać żadnej "adaptacji" Humanae vitae. Stwierdził przy tym, że Kościół musi "wyjść poza polaryzację" krytyków i zwolenników dokumentu, nie wyjaśniając, co to dokładnie znaczy. 

Od kilku lat ks. Marengo pracuje wraz ze swoimzespołem nad opracowaniem kulisów powstania papieskiej encykliki. Dwa lata temu opublikował na ten temat artykuł w "Avvenire"; skupił się wówczas na głosowaniu w Papieskiej Komisji Badawczej ds. Problemu Ludności, Rodziny i Narodzin, jakie odbyło się w 1963 roku; wówczas na 70 członków komisji jedynie 4 opowiedziało się za zakazem stosowania pigułek antykoncepcyjnych. 

Ks. Marengo pracuje w Instytucie od wielu lat, od roku 2013 będąc jego profesorem. Jest autorem licznych publikacji o nauczaniu moralnym Kościoła oraz o katolickim spojrzeniu na miłość i relacje międzyludzkie.

Kierujący Instutem od 2016 roku Pierangelo Sequeri mówił o obecnym zadaniu instytutu jako o promowaniu "aggiornamento" w myśleniu katolików.

bsw/crux.now

Komentarze

Polonia2019.12.3 7:12
no i co o. Pelanowski mówi PRAWDĘ, to jest plucie i niszczenie św JANA PAWŁA II, to jest plucie na POLAKÓW, obudźcie się!
Piotr Nowak2019.11.27 5:50
Nauk O Małżeństwie i Rodzinie, to Gilfredo, ma żonę i dzieci?
kcr2019.11.20 6:11
swąd szatana! lać wodą święconą wiadrami
sp2019.11.4 23:47
Antykoncepcja jest zawsze sztuczna względem naturalnego aktu małżeńskiego (NPR to nie jest antykoncepcja). Nie powtarzajcie ciągle tego oklepanego błędu, a przeczytajcie uważnie Humanae Vitae.
Stanislaw2019.11.4 14:52
Mój komentarz do czasów dzisiejszych: http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/images/prawda.gif
T2019.11.4 14:08
Módlmy się za kapłanów, którzy dostosowują Ewangelię do czasów czyli w rzeczywistości do życzeń diabła. Oni będą za to później odpowiadać w sposób dużo większy niż zwykły śmiertelnik, który został skołowany przez faryzeuszy.
Paulina2019.11.4 15:32
Nie mówię, że jestem za antykoncepcją, ale nie wiem z jakiego miejsca w Ewangelii miałaby wynikać krytyka antykoncepcji? Oczywiście nie mówię o trwałej antykoncepcji czy wyrzeczeniu się posiadania dzieci w ogóle (bo tu kłania się od razu Stary Testament z Księgą Rodzaju), tylko o "odwlekaniu" w czasie poczęcia.
ersatz2019.11.5 12:48
Małżeństwo sakramentalne to służba Bogu, który pragnie obdarzać życiem. Tam, gdzie nie pozwala się Bogu działać, stosując antykoncepcję, tam nie może być mowy o współpracy. Dzieci są błogosławieństwem dla rodziców, a trud ich wychowania – jest drogą do zbawienia dla małżonków. Powinnością małżonków powinno być rozeznanie na modlitwie, czego oczekuje od nich Bóg, a nie szukanie metody, która pozwoli im ograniczyć liczbę dzieci do ilości, która nie pokrzyżuje (nomen omen) ich wyobrażeń o rodzinie. Kościół dopuszcza NPR i w Humanae Vitae czytamy: „Jeśli więc istnieją słuszne powody dla wprowadzenia przerw między kolejnymi urodzeniami dzieci, wynikające bądź z warunków fizycznych czy psychicznych małżonków, bądź z okoliczności zewnętrznych, Kościół naucza, że wolno wówczas małżonkom uwzględniać naturalną cykliczność właściwą funkcjom rozrodczym (...)” (HV II 16).
Paulina2019.11.6 14:56
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Szukam jednak powiązania z Ewangelią. Mam również wątpliwości dotyczące sytuacji skrajnych - "braku naturalnej cykliczności" połączone ze wskazaniem (w zwiazku z terapią medyczną) na odwleczenie w czasie poczęcia. To sytuacja, którą znam z praktyki. Badania naukowców pokazują jak ważne jest współżycie w budowaniu trwałej relacji (wzmacnia zaangażowanie w związek i przwiązanie do małżonka). Mam wrażenie, że w materii antykoncepcji nauczanie Kościoła jest przesadne. Wiadomo, że nie można być niewolnikiem namiętności. Ale przecież Bóg nie dał miłości fizycznej tylko po to, żeby spłodzić dzieci - większość zwierząt nie odczuwa przyjemności z rozmnażania, a człowiek przeżywa orgazm, ciało uwalnia hormony, które pomagają scalać związek, a nie tylko zrealizować popęd. Mam wrażenie, że powinniśmy szukac demonów nie tam, gdzie miłosć małżeńska i szacunek, a tam, gdzie pornografia, wczesna inicjacja, seks bez miłości i odpowiedzialności.
sp2019.11.20 7:29
Pierwsze słowa, jaki Bóg skierował do ludzi brzmiały: bądźcie płodni...
dyzio752019.11.27 9:03
Pan Bóg nie musiał niczego mówić, bowiem wszystko co się dzieje jest rezultatem jego woli, bo jest WSZECHMOCNY!!! Jeżeli zatem stosujemy antykoncepcje to też z jego woli bo innej nie ma. Sprzeciwienie się woli Boga jest niemożliwe. Czyż nie jest to oczywiste?
AnnA2019.11.27 9:22
@dyzio 75 nie zgodzę sie, ze antykoncepcja to wola Pana Boga
AnnA2019.11.27 9:19
Czy można Biblią usta komuś zamykać? Pewien ksiądz powiedział kiedyś, ze nie.