29.04.20, 08:00Fot. Jarosław Kruk, via: Wikipedia, CC 3.0

Zbigniew Kuźmiuk: Niemiecka pomoc publiczna przekracza 50% unijnej, czy będzie więc jeszcze wspólny rynek?

1. Coraz częściej słyszymy komunikaty, że Komisja Europejska właśnie zatwierdziła taki czy inny program pomocy przedsiębiorstwom w ramach walki ze skutkami pandemii koronawirusa.

Wczoraj dowiedzieliśmy się na przykład, że KE zatwierdziła dużą część polskiej Tarczy finansowej opiewającą na 75 mld zł skierowany do mikro, małych i średnich przedsiębiorstw (pozostała do zatwierdzenia ta część która ma być skierowana do dużych firm, zatrudniających powyżej 249 pracowników).

Trzeba się oczywiście cieszyć, że KE bez zbędnej zwłoki, odrzucając dotychczasowe biurokratyczne podejście, sprawnie akceptuje kolejne programy pomocowe poszczególnych krajów członkowskich ale pojawiają się coraz większe wątpliwości, że coraz większe różnice w poziomie pomocy publicznej pomiędzy poszczególnymi krajami, będą rozsadzały wspólny rynek.

2. Przypomnijmy, że zapisy art. 107 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), a w szczególności jego ust 2 i 3 litera b, pozwalają na udzielenie zgody KE na pomoc dla przedsiębiorstw, uznając ją za zgodną ze wspólnym rynkiem, wtedy kiedy ma na celu naprawienie szkód spowodowanych klęskami żywiołowymi lub innymi zdarzeniami nadzwyczajnymi.

Przepisy tego artykułu gdy zaistnieje taka sytuacja, umożliwiają KE zatwierdzanie krajowych instrumentów wsparcia, które mają na celu zaradzenie poważnym zaburzeniom w gospodarce państwa członkowskiego.

Komisja już w połowie marca postanowiła, że tego rodzaju krajowe instrumenty wsparcia dla przedsiębiorstw i pracowników mogą polegać między innymi na dopłatach do wynagrodzeń, zawieszeniach podatków lub składek na ubezpieczenia społeczne, a nawet przyznawania wsparcia bezpośrednio konsumentom.

3. Kraje członkowskie zaczęły już wtedy przygotowywać tego rodzaju programy wsparcia, przeprowadzać je przez narodowe parlamenty i jednocześnie przedstawiać do akceptacji przez Komisję Europejską.

Polska przedstawiła do tej pory kilkanaście takich programów zawartych w dwóch Tarczach antykryzysowych przyjętych przez polski Parlament i Tarczy finansowej przyjętej przez rząd i wspieranej przez Narodowy Bank Polski.

Sumarycznie wszystkie te programy opiewają na kwotę około 330 mld zł (Tarcze antykryzysowe na 230 mld zł, Tarcza finansowa na kwotę 100 mld zł) czyli sumarycznie na około 15% naszego PKB.

Tylko część tego wsparcia jest zatwierdzona przez KE (do 22 kwietnia zatwierdzone zostały projekty na ogólną sumę około 23 mld euro czyli 4,3% PKB) ale stanowi to zaledwie około 1% całej unijnej pomocy publicznej.

4. Zatwierdzona do tej pory pomoc publiczna to między innymi: niemiecka aż 990 mld euro czyli 29% PKB; francuska 319 mld euro, ponad 13% PKB; włoska to 204 mld euro czyli 11,5% PKB; belgijska to ponad 53 mld euro czyli ponad 11% PKB; austriacka 24 mld euro czyli 6% PKB; hiszpańska prawie 23,6 mld euro czyli 2% PKB.

Widać, że w zależności od możliwości finansowych i przestrzeni do powiększenia długu publicznego w relacji do PKB poszczególne kraje członkowskie przygotowują swoje kolejne pakiety pomocowe.

Ale już na ten moment, pakiet niemiecki stanowi aż 56% całej zatwierdzonej przez KE unijnej pomocy publicznej, francuski to 18%, włoski to 11%, belgijski 3%, pozostałe pakiety nie przekraczają 1% unijnej pomocy publicznej.

A więc już w tym momencie pojawia się poważna wątpliwość, że jeżeli KE pozwala na tak ogromne zróżnicowanie poziomu pomocy publicznej stosowanej przez poszczególne kraje członkowskie, to co dalej ze wspólnym rynkiem, na którym przedsiębiorstwa, tak hojnie wspierane, będą konkurować z tymi, do których skierowano mniejszą pomoc publiczną albo nie korzystały one z żadnego wsparcia.

Wydaje się, że akceptacja przez KE tak dużego zróżnicowania pomocy publicznej, grozi poważnymi perturbacjami na wspólnym rynku i stawia przedsiębiorstwa z mniej zamożnych krajów w jeszcze trudniejszej sytuacji, niż były do tej pory.

Zbigniew Kuźmiuk

Komentarze

Niejestemrobotem2020.04.29 11:26
Trochę mnie bawi, że zwykle Fronda marudzi, że Unia ma za duże kompetencje, że się wtrąca we wszystko, a teraz nagle płacze, że Unia nie decyduje o polityce finansowej poszczególnych krajów. Polska też by mogła wpompować takie pieniądze, jeśli by je miała, ale nie ma i to jest problemem, że Polska nie będzie w stanie złagodzić swojej gospodarce strat spowodowanych koronawirusem, a nie że Niemcy będą w stanie. Paradoksalnie to dla Polski korzystnie, jeśli Niemiecka gospodarka mocno nie oberwie, bo to głównie do Niemiec eksportujemy swoje produkty.
Michał Jan2020.04.29 12:23
Muszę wnieść zastrzeżenie, że RFN nie jest krajem, jak Polska, ale należy do grupy krajów ze wspólną walutą. EURO jest politycznym przedsięwzięciem UE, więc UE powinna chronić wszystkie kraje członkowskie strefy przed nieodpowiedzialnymi posunięciami poszczególnych członków.
Niejestemrobotem2020.04.29 13:39
Fakt, muszę się zgodzić z tym zastrzeżeniem.
Lew Nikołajewicz2020.04.29 13:52
Moim zdaniem to "nieodpowiedzialne posunięcie" jak nazywasz pomoc firmom i pracownikom (chyba, że mówisz o czymś innym) jest jak najbardziej dopuszczalne w obecnej sytuacji. Coraz więcej słychać z naszego podwórka, że pomoc dla polskich przedsiębiorców (zwłaszcza tych mniejszych) jest niewystarczająca.
Michał Jan2020.04.29 20:39
Nie wdając się w dyskusję nad zasadnością pomocy, w jednej strefie walutowej ta pomoc powinna być "zharmonizowana", a nie że Niemcy sobie wymyślą większą od partnerów, żeby partnerzy też się do Niemców dołożyli.
Pat2020.04.29 10:32
Niemcy to zbójeckie państwo ,tyle obecnie że w białych rękawiczkach ekonomicznego dyktatu
rozbawiony2020.04.29 9:48
Jak najwiecej wpłacają to maja być altruistami ?
Glaudiusman2020.04.29 9:06
Po prostu z uni należy zrezygnować. Bo to chora lewacka struktura, dbająca o interesy niemieckie a potem francuskie. Tylko demontaż struktur do wspólnoty węgla i stali.
Niejestemrobotem2020.04.29 11:18
Bo pozwala Niemcom na ratowanie swojej gospodarki w czasie kryzysu? Nam też nie zabroniła. Tylko nie mamy takich pieniędzy.
Potrzeba2020.04.29 8:56
Bardzo proszę o pomoc i wpłatę choćby złotówki. Jestem w tragicznej sytuacji. Dziękuję i proszę nie hejtować.Osobom, które mnie wsparły - obiecuję codzienną modlitwę. 57 1020 2528 0000 0502 0466 3227
Pisowiec2020.04.29 8:54
Tylko w ścisłej współpracy z Niemcami jak teraz Polacy mogą się bogacić. Miliony Polaków dzięki Niemcom ma co do garnka włożyć i za to bądźmy im wdzięczni. Mężczyźni robią na budowach, zbijają palety, kobiety opiekują się leciwymi Niemcami, robią w ogrodnictwie, wszyscy oni koszą nierealne u nas pieniążki wspierając polską gospodarkę i programy społeczne PiS. Nie gryźmy zatem ręki która karmi. Brawo PiS! I oby tak dalej. Niemcy - UE - TAK! Rosja Sowiety - Nie!
Roman2020.04.29 11:44
Brawo PiS? Przecież zrobienie z Polaków służby Niemców to plan platformy i niejakiego ryżego
anonim2020.04.29 16:42
No to zróbie z Polaków służby Anglikom, Francuzom, Włochom, lub innym krajom, nawet Amerykanom. Polacy muszą gdzieś pracować, aby mogli coś do garnka włożyć. A że Niemcy najbliżej, to walą do nich.
Torchwood2020.04.29 8:50
Czy ktoś broni rządowi PiS zrobienia u nas pomocy publicznej na poziomię 50% unijnej? Trzeba tylko mieć na to pieniądze, a nie trwonić je na kupowianie głosów przez 500+, 13 emerytury, miliardy dla tuby propagandowej zwanej TVP, itp.
pawel2020.04.29 16:55
Lewaku nikt w Niemczech nie odwazylby sie pluc na rodziny i dzieci,podwazajac KINDERGELD,Ty lewaku plujesz na Polskie rodziny i dzieci mowiac o trwonienju pieniedzy na dzieci
Michał Jan2020.04.29 8:14
Gratulacje dla wszystkich domagających się wstąpienia Polski do strefy EURO. Nie żeby nasz rząd był jakoś oszczędny w zadłużaniu nas na przyszłość, ale Niemcy idą na całość nie patrząc na innych uczestników strefy. Bo czemu nie - ich rozrzutność, poprzez inflację, rozłoży się na Francję, Włochy, Słowację, itd.
Roman2020.04.29 8:33
Też tak jak Ty jestem ekonomistą i nie jestem zwolennikiem wstąpienia do strefy EURO. Wydaje mi się jednak, że istotnej inflacji (dwucyfrowej) nie będzie, ponieważ za wypuszczeniem na rynek dodatkowego pieniądza pójdzie istotne ożywienia gospodarcze, a same dodatkowe pieniądze zostaną wykorzystane jako "koło zamachowe" tego ożywienia. Nie nastąpi jednak permanentny druk pustego pieniądza. A my Polacy powinniśmy na tym skorzystać chociażby z faktu, że na rynek niemiecki wysyłamy około 35% naszego eksportu (w ujęciu wartościowym), a cała reszta eksportu to również generalnie kraje Unii. Pozdrówko
Michał Jan2020.04.29 8:44
Wg mnie, w normalnym kraju, z własną walutą by była. Takie jest nieubłagalne prawo keynesizmów. Dzięki temu, że efekt rozleje się po całej strefie EURO, może to być jednocyfrowy efekt. Polacy powinni na tym skorzystać, bo dwucyfrowa inflacja EURO mogłaby zmniejszyć opłacalność naszych towarów. Jest jeszcze wiele rzeczy, na których Polska mogłaby skorzystać, ale nie wiem, czy ma do tego odpowiednio mentalny rząd. Pozdro!
Roman2020.04.29 9:28
Nic dodać, nic ująć. Pełna zgoda.
Michał Jan2020.04.29 9:41
Dzięki! Odnotowuję, że w dniu Św. Katarzyny z Sieny AD MMXX miałem okazję przeprowadzić merytoryczną dyskusję na Frondzie ;-)
Chory Portier2020.04.29 8:03
Cześć. Jestem "Chory Portier" vel "Prostak Ateista Durny Gej" Przypomnę tu, bo jestem wredny, pamiętliwy PIS-owiec, taki dialog z nieodżałowanym "Polakiem Ateistą Dumnym Gejem". Pamiętacie takiego? Szalał tu non-stop. https://www.fronda.pl/a/jaroslaw-kaczynski-czlowiekiem-roku-gazety-polskiej-zwyciezymy-dobro-musi-pokonac-zlo,140322.html Chory Portier Poczekajcie, lewacy, ze swymi wypocinami do wyborów prezydenckich. Wtedy zmienicie tonację. Zaczniecie skomleć: "Co za naród, że też wybrali takiego […] A mieli tak świetny wybór: pedał, durna baba, krętacz, farbowany lis... Niechybnie Kaczyński ich zahipnotyzował. Wszystko przez niego". Polak Ateista Dumny Gej Ciekawe jak takie śmiecie będą śpiewać kiedy wygra Kidawa, a wygra na 99% w II turze dzięki dodatkowym głosom Biedronia, Hołowni, Kamysza. Prostak Ateista Durny Gej A wiesz co? Ja sobie to proroctwo - o zwycięstwie Kidawy na 99% w drugiej turze - zapiszę. I w maju ci przypomnę... Ciekawe co wtedy wymyślisz. Ale, jako mocny w gębie, coś wymyślisz - na 100%.