28.06.14, 08:15fot. Wikimedia Commons

Zielone ludziki nie podbiją już kosmosu

Krótko mówiąc: rosyjskie rakiety spadają, a orbity lądują tam gdzie nie powinny. To wszystko pokazuje, że duma Rosji jaką był podbój kosmosu zmierza do końca. Jak informuje "Rzeczpospolita" wczoraj nie udało się wystrzelić rakiety kosmicznej Angara. Sam Putin oglądał ten spektakl na ekranie w Kremlu. Nic z tego jednak nie wyszło.

Trzeba przyznać, że rosyjski przemysł kosmiczny, który od 60 lat zapoczątkował podbój kosmosu na skalę światową (pierwsze zwierze wystrzelone w kosmos, pierwszy człowiek, chyli się ku upadkowi. Dlaczego? Trzeba znowu posłużyć się wypowiedzią Inoziemcewa, który analizował ostatnią katastrofę rakiety: chodzi o rakietę Proton, która od razu po starcie rozpadła się na części z powodu niechlujnie "zrobionego łożyska w jednej z pomp" oraz utratę przez Rosjan najnowocześniejszego sputnika łączności Expres-AM4R, który po 530 sekund urwał się rosyjskiej kontroli i po prostu przepadł. Inoziemcew uważa, że wina leży po stronie ... Rosjan, którzy za wszelką cenę, chcą zbudować rakiety i sputniki tylko i wyłącznie z rosyjskich części i przez rosyjskie firmy. A to dowodzi, że Rosjanie będę budować takie rzeczy dłużej, drożej i gorzej. Już teraz koszt budowy np. sputnika łączności to o jedną trzecią drożej, niż gdyby sputnik zrobiła np. firma francuska.

Rosja ma bzika na punkcie kosmosu. Pomimo tylu niepowidzeń nadal uważa, że będzie jedynym państwem który dokona światowej ekspansji kosmosu. Dmitriej Rogozinow, wicepremier i nacjonalista rosyjski ogłosił ostatnio program kolonizacji księżyca do 2030 roku. Powiedział: "Rosja była skazana na to, by stać się wielkim kosmicznym państwem już u zarania swej państwowości". Chociaż pomysł Rogozina wielu wzięło za żart, to Kreml mu wtóruje. Jak pisze "Rzeczpospolita" "wśród rządowych doradców zdobywa zwolenników teza o wyczerpywaniu się światowych zasobów energetycznych i konieczność poszukiwania ich w kosmosie. Jednym z wyjść miałaby być przemysłowa eksploatacja tzw. helu-3 (izotop, który mógłby być wykorzystywany do uzyskiwania energi atomowej niepozostawiającej odpadów promieniotwórczych)."

Widać jak na dłoni, że rezygnacja - co podkreśla dziennik "RZeczpospolita" - z importowanych części przez Rosjan i zamiana wszystkiego na rodzimą produkcję, doprowadziła do totalnej katastrofy rosyjski przemysł kosmiczny. Więc zielone ludziki nie podbiją już chyba kosmosu. Zostaną im jedynie wspomnienia, starych, dobrych czasów z Gagarinem na czele.

Więcej w najnowszym numerze "Rzeczpospolitej"

mod

Komentarze

anonim2014.06.28 8:39
Na Księżycu wylądowaliśmy już dawno, może ktoś wreszcie go skolonizuje. @Stefan Bryś Teraz to raczej białe.
anonim2014.06.28 8:47
Ta propaganda przypomina mi czasy PRL. Wtedy wszystko w ZSRR było najlepsze, a w Ameryce najgorsze. Prawda jest taka, że "nie udało się wystrzelić rakiety kosmicznej Angara", ale oną się nie rozpadła - przerwano odpalanie. Prawda jest taka - z drugiej strony - że Pentagon niedawno z tryumfem poinformował że w czasie ostatniej próby tzw. tarczy atomowej, udało się zestrzelić "nieprzyjacielską" rakietę w środkowej fazie lotu. Te próby są co jakiś czas podejmowane od 2008 r. Dotychczas były nieudane.
anonim2014.06.28 9:07
Trzeba być kompletnym ignorantem i niechlujem, żeby z Dmitrija Rogozina zrobić "Dmitrieja Rogozinowa". A wystarczyłoby jeden raz przeczytać to, co się wypociło, żeby poprawić błędy (dotyczy niemal całej PT Redakcji z PT Naczelnym na pierwszym miejscu).
anonim2014.06.28 9:08
Prof. CzęstochowskiPoeta Kopalnie, turyści-to na pewno a myślę, że znajdą się i inne sposoby, żeby na kosmosie. ale jak na razie koszty są większe niż przewidywane zyski. To jednak może się zmienić już w wkrótce.
anonim2014.06.28 9:09
Rosja to samodzierżawie,tak funkcjonować się obecnie nie da,ale mentalności też się nie da zmienić bez chcenia,dlatego niestety ten naród sam skazuje się na kolejne porażki.
anonim2014.06.28 10:35
Nie ma się z czego cieszyć, na razie to od Rosji zależą właściwie wszystkie loty załogowe, chociażby na ISS. @Prof. CzęstochowskiPoeta: Trochę racji masz, trochę nie masz. Oczywiście, że chodziło o ideologię, ale też o przewagę militarną. Same programy kosmiczne przyniosły olbrzymi rozwój chociażby w lotnictwie i projektowaniu odpornych materiałów. Wychodziło drogo, ale nie można jednoznacznie stwierdzić, że się nie opłacało.
anonim2014.06.28 10:36
profesorku poeta kolonizowanie planet da nam surowce,miejsca pracy,problem przeludnienia się rozwiąże,sam fakt że programy kosmiczne pochłaniają miliardy sprawia że dopiero owoce tej pracy będą czerpać nasze prawnuki.
anonim2014.06.28 12:14
Za to walonki mają pierwsza klasa.
anonim2014.06.28 15:57
@Prof. CzęstochowskiPoeta: Masz rację, że tych zysków nie widać od razu, często są też trudne do powiązania "na pierwszy rzut oka" z samym programem kosmicznym. Stąd demokracje słabo sobie ostatnio poczynają, ale jest to ściśle polityczna - i krótkowzroczna - decyzja. Na podobnej zasadzie można w wielu krajach wyczuć niechęć do finansowania wszelkich badań naukowych, które nie mają charakteru wdrożeniowego. Ludzie nie widzą potencjalnych korzyści, a politycy nie chcą narażać się wyborcom. Uważam, że to bardzo negatywne zjawisko.
anonim2014.06.28 16:00
"rosyjskie rakiety spadają, a orbity lądują tam gdzie nie powinny. Powinno być: Rosyjskie rakiety spadają, 
a sputniki trafiają na niewłaściwe orbity. http://www.rp.pl/artykul/11,1121488-Twarde-ladowanie.html
anonim2014.06.28 16:11
D napisał/a: "ciekawe zatem na czyich rakietach miedzynarodowe organizacje kosmiczne (tak NASA jak i ESA) beda latac na ISS? " czszcz51 napisał/a: "To słabo bo w tej chwili Rosja, jako jedyna, obsługuje loty na Międzynarodową Stację Kosmiczną." *** Spoko - Amerykanie sobie poradzą, to była tylko kwestia czasu. Po prostu produkcję rakiet puścili na wolny rynek. NASA już kilka lat temu podpisała kontrakt na produkcję rakiet zaopatrujących Międzynarodową Stację Kosmiczną z prywatną firmą - Space X. W roku 2012 rakieta Falcon-9 wyniosła na orbitę statek towarowy Dragon, który miał na pokładzie blisko pół tony instrumentów naukowych, ale zrobiono również miłą niespodziankę załodze stacji dostarczając zamrażarkę z lodami czekoladowo-waniliowymi. :) Firma Space X zbudowała też wersję załogową Dragona - kosmiczną taksówkę, którą NASA będzie wynajmować do wożenia astronautów do stacji. http://nt.interia.pl/raport-kosmos/misje/news-spacex-dragon-v2-rewolucja-w-zalogowych-lotach-w-kosmos,nId,1435696
anonim2014.07.3 14:11
@Lukas Jest jeszcze sektor prywatny. http://www.kosmonauta.net/category/sektor-glowna/prywatne-sektor/ Korporacje nie kierują się niczyimi humorami a jedynie chłodną kalkulacją.