Prezydent Karol Nawrocki i prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński zaproponowali alternatywny sposób na sfinansowanie przedsięwzięć planowanych w ramach programu SAFE, bez konieczności udziału w unijnej pożyczce. Można wykorzystać w tym celu inwestycje, które przeprowadził w ostatnich latach bank centralny. Prof. Glapiński zdecydował się na zakupy złota, które w ostatnim czasie radykalnie zyskało na wartości. Teraz, jak wyjaśnia, można sprzedać część kruszcu, a zysk z nadwyżki przeznaczyć na zbrojenia. NBP jest w stanie uzyskać w ten sposób około 197 mld zł. Projekt jednak odrzucają rządzący, którzy za wszelką cenę chcą uczestniczyć w unijnym programie. Zamiast merytorycznej dyskusji, strona rządowa proponuje przy tym skandaliczne ataki w kierunku prof. Glapińskiego.
- „To jest de facto zdrada stanu, w rozumieniu polskiej armii, to jest działanie przeciwko interesom Polski, to jest doprowadzanie do upadku myślenia o tym, że Polska powinna być bezpieczna, to robi PiS, prezydent i Konfederacja”
- powiedział dziś na antenie RMF FM wicepremier Krzysztof Gawkowski.
Przekonywał, że „Polski SAFE 0 proc.” to jedynie „alibi” dla prezydenta, by mógł nie podpisać ustawy o SAFE.
- „Adam Glapiński to mały krętacz, który pogubił się w zeznaniach. To jest moja ocena tego, co usłyszałem w sprawie programu zastępującego europejski SAFE i tych pieniędzy, które w imaginacji NBP miałyby być za chwilę”
- mówił.
- „Wiara w to, że pan Glapiński jest zbawcą dla polskiej armii, to tak jakby spróbować strzelać ze ślepaków na wojnie. Ja w to nie wierzę”
- dodawał.
Zapewnił też, że rząd ma „plan B”, by zrealizować program SAFE bez ustawy. Nie zdradził jednak, na czym ten plan miałby polegać.
