Sławomir Mentzen w wywiadzie udzielonym kanałowi YouTube zurnalistapl ocenił, że „w niektórych poglądach” Grzegorz Braun jest „bardzo radykalny”.
„Nie uważam np., żeby Żydzi budowali bunkier pod CPK” – mówił lider Konfederacji.
Jak podkreślał Mentzen, rozstanie jego formacji politycznej z Grzegorzem Braunem nie było „spontaniczną decyzją”.
„Po akcji Brauna z gaśnicą w styczniu 2024 roku dążyłem do tego rozstania przez ok. rok. Uważałem, że powinniśmy być osobno, bo tak będzie lepiej. Nie dlatego, że miałem osobiście jakieś pretensje do Grzegorza Brauna, bo jest on osobiście bardzo sympatycznym, inteligentnym człowiekiem z poczuciem humoru i prywatnie bardzo ciekawym rozmówcą, erudytą. Natomiast mieliśmy inne metody uprawiania polityki, przestaliśmy do siebie pasować” – powiedział Sławomir Mentzen.
Lider Konfederacji przekonywał ponadto, że za rosnącym w sondażach poparciem dla Brauna i jego partii stoi obóz władzy Donalda Tuska.
„Grzegorz Braun jest pompowany przez środowisko Donalda Tuska dokładnie tak samo, jak ja byłem przez nich pompowany w marcu 2025 roku. To jest dokładnie ten sam mechanizm. Pompują komuś sondaże, żeby zobaczyć, co się wydarzy” – stwierdził Mentzen.
Jak tłumaczył były kandydat na urząd prezydenta RP w ostatnich wyborach, główną intencją tego rodzaju działań Tuska jest „straszenie wyborców Braunem i przedstawianie się jako jedyna siła, która może go powstrzymać”.
„W interesie Donalda Tuska jest to, żeby Grzegorz Braun miał jak najwyższe poparcie. I będą dalej pompować Brauna. Ciągać go po sądach za jakieś bzdury i straszyć faszyzmem oraz rosnącym poparciem dla Brauna” – skonstatował Sławomir Mentzen.
