Minister Pełczyńska-Nałęcz gościła na antenie TVN24, gdzie została zapytana, czy pogodziła się z tym, że nie zostanie wicepremierem.
- „Jest zobowiązanie. Nie zostało ono dotrzymane”
- stwierdziła szefowa Polski 2050.
- „Ustne zobowiązania tak samo obowiązują jak pisemne. W związku z tym jest zobowiązanie i nie zostało ono dotrzymane. Ja tego tematu nie podnoszę”
- dodała.
Minister była dopytywana, czy nie widzi sprzeczności w zasiadaniu w rządzie z osobą, która nie dotrzymuje słowa. Chodziło oczywiście o Donalda Tuska.
- „No co ja na to poradzę? Takie są fakty”
- odpowiedziała.
Zapewniła przy tym, że sprawa ta nie doprowadzi do wyjścia jej ugrupowania z rządzącej koalicji.
