Jeszcze przed czterdziestoma dniami CDU/CSU bardzo wyraźnie wygrała wybory do Bundestagu dystansując Alternatywę dla Niemiec (AfD) przewagą niespełna 8 pkt. proc.
Formacja polityczna Friedricha Merza nie zamierzała jednak podejmować próby zbudowania koalicji rządzącej z drugą siłą polityczną Niemiec w postaci AfD, lecz zdecydowała się na koalicyjną współpracę ze skompromitowanymi kilkuletnimi rządami socjalistami z SPD.
Jak łatwo było przewidzieć, dalsze izolowanie przez mainstreamowe formacje polityczne AfD jeszcze bardziej wzmocniło tę partię i to w zadziwiająco krótkim czasie.
Jak wynika z sondażu przeprowadzonego w dniach 3-4 kwietnia przez pracownię INSA na zlecenie „Bilda”, Alternatywa dla Niemiec cieszy się już tak samo wysokim poparciem społecznym na poziomie 24 proc., jak zwycięskie w wyborach CDU/CSU i obie te formacje polityczne zasiadają teraz wspólnie na fotelu lidera rankingów poparcia społecznego.
Stan posiadania socjaldemokratów z SPD utrzymuje się na poziomie osiągniętym podczas lutowych wyborów, oscylującym wokół 16 proc.
Zarówno Zieloni, jak i lewicowa Die Linke mogą liczyć na po 11 proc. poparcia wśród niemieckich wyborców. O ile dla tej pierwszej formacji oznacza to status quo, o tyle poparcie dla Lewicy wzrosło od lutowych wyborów o ponad 2 proc.
Poparcie na nie pozwalającym przekroczyć próg Bundestagu poziomie 4 proc. utrzymują lewicowy BSW Sary Wagenknecht oraz liberałowie z FDP, którzy współrządzili z SPD w poprzedniej kadencji.
Warto zauważyć, że na przestrzeni ostatnich zaledwie 40 dni, podczas gdy zwycięskie w lutowych wyborach CDU/CSU straciło niemal 5 pkt proc. poparcia, AfD, na której czele stoi Alice Weidel zyskała ich ponad 3 proc.
Jeśli ta dynamika się utrzyma wydaje się być tylko kwestią czasu i to niezbyt odległego wysunięcie się Alternatywy dla Niemiec na pozycję samodzielnego lidera sondażowej stawki oraz stopniowe dystansowanie przez AfD zużytej wieloletnimi rządami politycznej konkurencji.