Doniesienia o zdarzeniu przekazały m.in. agencja Reuters oraz irańska agencja Tasnim. Materiały publikowane w mediach społecznościowych pokazują płonący statek na wodach Zatoki Perskiej, jednak szczegóły dotyczące skali zniszczeń oraz ewentualnych ofiar nie zostały dotąd oficjalnie potwierdzone.

Teheran jednocześnie ogłosił decyzję o zamknięciu Cieśniny Ormuz dla statków należących do Stanów Zjednoczonych, Izraela oraz państw europejskich. W komunikacie IRGC wskazano, że jednostki tych krajów będą traktowane jako „niepożądane” na wodach Zatoki Perskiej, a ich obecność może spotkać się z reakcją militarną.

Cieśnina Ormuz należy do najważniejszych szlaków transportu surowców energetycznych na świecie. Szacuje się, że przez ten wąski akwen przepływa znacząca część globalnego eksportu ropy naftowej i gazu skroplonego. Ewentualna blokada mogłaby więc wywołać poważne konsekwencje dla światowych rynków energii.

Na działania Iranu zareagowały Stany Zjednoczone. Amerykański sekretarz energii Chris Wright zapowiedział w telewizji Fox News, że marynarka wojenna USA przygotowuje się do wprowadzenia systemu eskorty dla tankowców transportujących paliwa przez region Zatoki Perskiej. Jak wyjaśnił, dotychczas priorytetem pozostawały operacje militarne związane z neutralizowaniem zagrożeń ze strony Iranu, jednak ochrona transportów energetycznych ma zostać wdrożona w najbliższym czasie.